ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: dezali
Czw Maj 22, 2008 09:37
Liga polska sezon 2005/2006
Autor Wiadomość
chrissnail 
Milanista z Klasą




Dołączył: 21 Lut 2005
Wysłany: Nie Lip 24, 2005 15:47   Liga polska sezon 2005/2006

Dziś zaczyna się nowy sezon naszej polskiej szmacianki. Inauguracja w Gdyni. Mecz wracającej po latach do najwyższej klasy rozgrywkowej Arki z odmłodzoną (przemeblowaną ?) Legią zapowiada się bardzo ciekawie. Pozwolę Sobie na krótką analizę i małe (własne) prognozy. Wisełka...choć największa gwiazda naszej ligi już odeszła to wbrew oczekiwaniom zespół nie "rozjechał się" po Europie. Pozostali na placu boju Frankowski, Baszczyński, Brożek...a już wcześniej doszli Gołoś i Paulista (a wczoraj nijaki Penksa). Gdy do zdrowia wróci Dawidowski i zlapie formę Kuźba, Wisła może znów stać się silnym zespołem (choć na warunki polskie cały czas nm jest). Do tego dochodzi osoba trochę nielubianego przeze mnie Jerzego Engela...mam nadzieję, że pod jego wodzą Wisłą zacznie grać piłkę na miarę gier z Parmą, Schalke i Lazio. Z drugiej strony Legia...zmiana taktyki widoczna...Legia stawia na mniej znaną młodzież...Klatt, Fabiański to nazwiska bardziej znane w okolicach Poznania ;) niż w innych częściach Polski. Czy okażą się wzmocnieniami na miarę wojskowych? Do tego Szałachowski, który "przestraszył ławką" samego Sagana...aż ten uciekł na prowincję do Guimares ;) . Kolejny zespół - Groclin...bez głośnych transferów...ale najważniejsze że kadra nie została osłabiona...wrócił podobno grający znacznie lepiej Sedlaczek. Zaryzykuję stwierdzenie..."teraz albo nigdy". Tym trzem zespołom zapewne będą starały się przeszkadzać Amica (choć kadra coraz słabsza i zapowiadany jest ciągle exodus Dudki i starszego Burkharta), Cracovia (również stabilny skład...bez fajerwerków...ale niedoceniany M. Karwan może wnieść wiele dobrego do zespołu) i...może ktoś z trójki beniaminków: Arka, Bełchatów, i Korona Kielce. Choć wielokrotnie przekonaliśmy się, że ekstraklasa sprowadza z obłoków wielu "marzycieli". Co do reszty zespołow to w mojej opinii w tym sezonie czeka nas również ciekawa walka o środek tabeli i ligowy byt. Niestety marne szanse daję mojemu ulubieńcowi Lechowi Poznań...zatrudnianie graczy typu Iwan (bo go kolega...lokalny Drewnokuloglu namówił) nie wróży najlepiej. Ciężko będzie też Górnikowi Zabrze...sam młody Koźmiński już nie wierzy w zespół. W Płocku znów mamy zakupy na kilogramy w sklepach bałkańskich...a w Pogoni i Zagłebiu to nawet w ciuchlandii brazylijskiej. Górnik Łęczna ponownie przyjął taktykę skupowania złomu polskiego, któremu z różnych przyczyn się nie udało gdzie indziej (no i ten "magik" Yahaya). Na koniec: Polonia i Odra...wg mnie zespoły którym będzie najtrudniej w lidze. Nie jestem przekonany to talentu Kubickiego...czy potrafi zrobić coś z zespołem gdzie na dobrą sprawę nie został już nikt wartościowy. Podobnie w Wodzisławiu...Ktoś z dwójki Kubicki Fornalik może stracić pracę pierwszy...ale jak zaznaczam to tylko moja skromna opinia.

Reasumując...trzymam kciuki za Wisełkę....niech zajdzie jak najdalej w PUEFA i w lidze nie straci swojego blasku...za Lecha (z oczywistego względu) niech nie plącze się kolejny sezon w dole tabeli)...a wszystkim kibicom świetnej atmosfery na stadionach...choć trochę porównywalnej do tej jaka zawsze jest na Bułgarskiej :)
 
 
kamillos 
Milanista




Dołączył: 27 Lip 2004
Wysłany: Nie Lip 24, 2005 21:45   

Arka Gdynia 0-0 Legia Warszawa

Jakoś średnio interesuje mnie polska liga, być może dlatego, że nie mam możliwości oglądania praktycznie żadnego meczu, czasami zerkne na Puchar Polski, a być może dlatego, że w moim mieście najlepsza drużyna piłkarska gra w IV lidze :-D
pozdro,
 
 
inv 
Milanista




Dołączył: 16 Lip 2004
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lip 25, 2005 10:55   

Ja w zasadzie kibicuje polskim druzynom wylaczenie gdy graja w europejskich pucharach,
a ze racza nas swa obecnoscia niezwykle rzadko ;) to polska liga praktycznie mnie nie interesuje, tymbardziej ze nie mam ostatnio sposobnosci do tego by ogladac zmagania naszych pilkarzy.

Odnosnie samej ligi to sadze, ze w tym roku beda liczyc sie jak zawsze Wisla oraz Legia. Podobno Groclin ma miec w tym sezonie rekordowy budzet (30 mln?) wiec jest rowniez szansa, ze wlaczy sie do rywalizacji o miejsce w czolowce tabeli.

Chcialbym aby ktoras z naszych druzyn zdzialala cos chocbby w pUEFA, aby sie pokazala tak, jak to wczesinej zrobila Wisla... bo na LM nie mamy co liczyc... (de facto na wysokie miejsce w pUEFA raczej takze nie)
_________________
Don't say you want me
Don't say you need me
Don't say you love me
It's understood
 
 
TOMI 
Milanista




Dołączył: 07 Lis 2004
Skąd: ŁÓDŹ
Wysłany: Pon Lip 25, 2005 18:49   

Od czasu spadku ŁKS z pierwszej ligi moje zainteresowanie nią spadło, ale moim zdaniem faworyci zostaną ci sami czyli Wisła K., Legia i Groclin. W tym sezonie jest szansa na emocjonującą koncówke ligi, bo już żaden zespół nie powinien odskoczyć rywalom, na dużą ilość punktów. Liga zapowiada się ciekawie, zobaczymy jak poradzi sobie Wisła bez Źurawskiego, Legia bez Saganowskiego i Boruca. Wydaje mi się, że Korona może być niespodzianką sezonu. Największe szanse na mistrzostwo mimo wszystko daje Wisle Kraków.
No i dla mnie najważniejsze, aby polskie zespoły nie odpadły w pierwszych rundach w europejskich pucharach. :wink:

I oby za rok moje zainteresowanie pierwszą ligą zdecydownie wzrosło :D
ŁKS ŁÓDŹ :!: :P
_________________

 
 
suchy 
Milanista z Klasą



Dołączył: 29 Gru 2003
Skąd: Gdynia
Wysłany: Pon Lip 25, 2005 23:56   

wprawdzie jakims wielkim fanem Arki nie jestem, ale grzechem byloby nie zobaczenie na wlasne oczy pierwszego od 23 lat meczu druzyny z rodzinnego miasta w pierwszej lidze ;) tym bardziej, ze do Gdyni przyjechala znienawidzona tutaj przez (prawie ;) ) wszystkich Legia. tak wiec zapowiadalo sie emocjonujace widowisko. i emocjonujace bylo, ale tylko na samym poczatku kiedy glownie za sprawa Legii gra toczona byla w szybkim tempie. w Arce wyroznial sie glownie Imeh, ktory kilka razy urwal sie obroncom Legii. szkoda tylko, ze w glupi sposob pozbawil swojej druzyny szans na odniesienie zwyciestwa. z drugiej strony Legia od momentu uzyskania przewagi jednego zawodnika nie osiagnela wcale oszalamiajacej przewagi. udane akcje tak jednych jak i drugich mozna bylo policzyc na palcach jednej reki. bramce Chamery zagrozili kolejno Karwan, Klatt (fatalne pudlo w sytuacji sam na sam) i po przerwie raz jeszcze mlody napastnik sprowadzony z Wloclawka. Arka w zasadzie tylko raz zagrozila bramce Fabianskiego kiedy po strzale Pilcha pilka trafila w poprzeczke. wynik na pewno jest duzym sukcesem beniaminka tym bardziej, ze przeszlo godzine zmuszeni byli grac w oslabieniu. Legia remis traktuje zapewne jako porazke.

jesli chodzi o atmosfere na stadionie trzeba przyznac, ze poza kilkoma incydentami bylo jak najbardziej na plus ;) i nie ukrywam, ze teraz kiedy Arka jest wsrod najlepszych jeszcze nie raz zdecyduje sie na odwiedzenie stadionu przy Olimpiskiej.
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Lip 27, 2005 09:44   

Tym razem nasi kopacze nie kazali na siebie czekać tak długo jak zimą ;-) i już praktycznie po 1,5 miesiąca od zakończenia rozgrywek w sezonie 04/05 zainaugurowali nowy sezon.
Jak już pisali moi przedmówcy, początek w Gdyni wypadł raczej blado. Arka się broniła, Legia waliła głową w mur. I to było w niedzielę. Dzięki genialnemu rozwiązaniu naszego PZPN dokończenie 1 kolejki mieliśmy wczoraj (tak, tak, pierwsza kolejka nowego sezonu w środku tygodnia) i dzięki temu może też frekwencja nie była taka jakby mogła być. W każdym razie do rzeczy. Mistrz Polski - Wisła Kraków pod dowództwem Engela Jerzego wywalczyła 1 punkt (słownie: jeden) w konfrontacji z Górnikiem Łęczna. Wydarzeniem niewątpliwie była bramka syna marnotrawnego krakowskiej ziemi - Uche Kalu. Trafienie dla Łęcznej zanotował Kubica Andrzej ;-) o którym w lecie dużo mówiło się w kontekście ... Wisły Kraków ;-)
W innych spotkaniach w historycznym meczu 1 ligi w Kielcach nie popisali się miejscowi szalikowcy, skandując: "Korona - biała drużyna" i "Wieczorek - nie chcemy murzyna". Jak donoszą media większość na stadionie dopingowała ładnie i kulturalnie a zachowanie kieleckich rasistów kwitowali okrzykami: "Pajace!". Mimo to niesmak pozostał. I moja sympatia dla beniaminka z Kielc zmalała momentalnie. Swoją drogą ciekawe co się będzie działo jak do Kielc przyjedzie Pogoń Szczecin. Dodatkowo rasistowskie zachowanie praktycznie dyskredytuje Kielce jako organizatora międzynarodowych meczy z udziałem reprezentacji narodowej (a kieleccy działacze mieli apetyty na takie mecze - w końcu powstaje tu jeden z najnowocześniejszych stadionów w Polsce). W Poznaniu na Bułgarskiej inaugurację falstart w wykonaniu Lecha. Drużyna, która wg. zapowiedzi Piotra "Jestem Bogiem" Świerczewskiego miała walczyć z Legią i Groclinem o puchary :lol: poległa przed własną publicznością z bardzo przeciętną Polonią Warszawa.
Liderem po tej rozgrywanej na raty (i dzięki zagranicznym wojażom Groclinu wciąż niedokończonej) kolejce jest ... Pogoń Szczecin, która to rozprawiła się na inaugurację 2-0 z Wisłą Płock (która pewno kolejny raz zawiedzie nadzieje).

Podsumowując, liga zaczyna się ciekawie, pierwszym liderem Arka, teraz Pogoń (dobrze, że Kotwica Kołobrzeg nie gra w 1 lidze bo byłaby kandydatem na mistrza ;-P). Faworyci jak na razie kiepsko. Legia nie dała rady Arce a Wisła Łęcznej. Mieliśmy już pierwsze popisy szalikowców. Jeszcze tylko trzeba jakiś mecz kupić i będzie można odetchnąć z ulgą, że nasza kopana "nie dała się" reformatorom i przewrotowi ;-)
Mówiąc krótko: Nihil novi ;-)

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
RASI 
Juventino




Dołączył: 19 Sie 2003
Skąd: Gdynia
Wysłany: Śro Lip 27, 2005 12:16   

Poniewaz ostatnie 2 tygodnie byłem na wsi odciety od swiata (3 prog TV, brak telegazety i netu ) nie jestem w pełni na biezaca z wydarzeniami.
Jedynym meczem o którym moge sie wypowiadac z pełna odpowiedzialnościa za słowa jest mecz Arka z Legią na który specjalnie zrobiłem sobie przerwe w leniuchawaniu na zadupiu :)

Tego dna Gdynia oszalała. Od rana wszedzie pełno było ludzi w barwach a od znajomych wiem, ze swiętowanie początku sezonu trwało na gdyńskiej plazy i okolicznym klubach od prawie tygodnia. Czynny udział brali w tym przedstawiciele naszych przyjaciół z innych klubów.
Na stadion dotarłem ponad 2h przed meczem i stwierdziłem ze beda kłopoty ze znalezieniem przyzwoitego miejsca :shock: Jednak kto szuka ten znajdzie, tak wiec oglądałem mecz mając dobry widok na boisko.

Sam mecz zaczął sie od huraganowych ataków Legii, która przez 10 minut nie pozwalała nam wyjsc z naszej połowy. Mimo wszystko przez ten czas wojskowi nie stworzyli zadnego zagrożenia pod nasza bramką. Potem gra sie z lekka wyrównała choc widac było, ze arkowcy stawiają na defensywe.
Bardzo dobrym posunieciem trenera Dragana była zamiana miejscami skrzydłowych. Z prawej na lewą przeszedł Ława a w strone przeciwna powedrował Gorząd. Zaowocowało to kilkoma bardziej śmiałymi wyjsciami i iskierka nadzieji pojawiła sie w sercach żółto-niebieskich kibiców, których tego dnia na stadionie było (wg róznych źródeł) od 11.000 do 14.000.
Niestety napiecia nie wytrzymał młody Imech, który za daną szanse chciał sie odpłacic ambicja i twardą walką. W ten sposób od 35 minuty Arka grała w 10. Cała ta sytuacja podziała mobilizująca nie tylko na kibiców :wink: ale przedewszystkim na piłkarzy. Zmuszeni zostali do jeszcze głębszej obrony. Obrona Arki potwiedziła ze w tym sezonie moze być jedna z silniejszych w lidze. Równiez dobre spotkanie zaliczył nasz młody bramkarz Chamera. W akcjach ofensywnych było juz duzo gorzej nalezy jednak pamietac, ze potrzeba czasu by Nicinski powrócił do odpowiedniej formy a Kubisz poznał sie z kolegami.
Miłym zoskoczeniem jest fakt, ze blizej zdobycia bramki była Arka. Po ładnym strzali Pilcha piłka zatrzymała sie dopiero na poprzeczce.

Mecz ogólnie był dość nudny. Podobnie było momentami na trybunach. Tłumaczyc nalezy to chyba tym, ze na meczu pojawiło sie wielu tzw. jednorazowych kibiców :/ czyli takich, którzy wybrali sie na Olimpijską "bo tak wypada" ( np. suchy ) i cały mecz spedzili ani razu nie właczając sie do spiewu ( tylko mi nie mów ze do tej kategori tez sie zaliczasz :?: )

Podsumowując mimo iż gra mogłaby byc lepsza Arka uzyskała korzystny rezultat. Wydaje mi sie, ze razem z pozostałymi beniaminkami moga jeszcze namieszac.
Legia ? Podobnie jak Arka druzyna wojskowych nie została jeszcze do konca ukształtowana. Widac jednak ze po przewietrzeniu składu druzyna ze stolicy bedzie groźniejsza niz rok temu

PS. droc znowu potwierdzasz ze FzK Ci sie należy :) gdybys jeszcze kibicował własciwemu klubowi byłbys całkiem porzadnym człowiekiem :P
_________________
SoloJuve.com - juventus, juve, stara dama, del piero, turyn, delle alpi, scudetto, serie a
 
 
 
suchy 
Milanista z Klasą



Dołączył: 29 Gru 2003
Skąd: Gdynia
Wysłany: Śro Lip 27, 2005 14:49   

na mecz sie wybralem bo to bylo wielkie swieto dla calej Gdyni. powrot po 23 latach do elity to wielkie wydarzenie. a jak do tego dochodzi mecz z Legia, ktorej kibicem jestem to rzecz jasna nie moglo mnie tam zabraknac. i juz masz odpowiedz na swoje pytanie.
 
 
Milan 
Milanista



Dołączył: 18 Wrz 2003
Skąd: Kielce
Wysłany: Czw Lip 28, 2005 10:03   

droc napisał/a:
W innych spotkaniach w historycznym meczu 1 ligi w Kielcach nie popisali się miejscowi szalikowcy, skandując: "Korona - biała drużyna" i "Wieczorek - nie chcemy murzyna". Jak donoszą media większość na stadionie dopingowała ładnie i kulturalnie a zachowanie kieleckich rasistów kwitowali okrzykami: "Pajace!". Mimo to niesmak pozostał. I moja sympatia dla beniaminka z Kielc zmalała momentalnie. Swoją drogą ciekawe co się będzie działo jak do Kielc przyjedzie Pogoń Szczecin. Dodatkowo rasistowskie zachowanie praktycznie dyskredytuje Kielce jako organizatora międzynarodowych meczy z udziałem reprezentacji narodowej (a kieleccy działacze mieli apetyty na takie mecze - w końcu powstaje tu jeden z najnowocześniejszych stadionów w Polsce).

Poza okrzykami na murzyna nie zrobili oprawy, nie wywiesili flag ani nie dopingowali Korony tylko zaprzyjazniona Cracovie, ktorej kibice licznie przybyli we wtorek do Kielc. (przed meczem "ktos" poniszczyl wszystkie reklamy Kolportera :roll: ) Tyle ze ta grupka ktora sprzeciwia sie temu murzynowi (notabene najlepszy na boisku ;-) ) to nie szalikowcy ale garstka 20, 30 bojowkarzy. Reszta szalikow jest z nimi sklocona i nie ma nic przeciwko grze Hernaniego w kieleckim zespole. Dlatego przesada jest mowienie o dyskredytacji, tymbardziej ze Klicki zadeklarowal sie wyeliminowac tychze huliganow aby nie mieli wstepu na stadion Korony, ten stary, jaki ten nowy ;-) A jeszcze co do meczu to prawda jest taka ze po rozpoczeciu spotkania, polowa ludzi z mlyna przeniosla sie na inny sektor, skad dopingowala bardzo kulturalnie swoj zespol. W miejscu gdzie stoja zazwyczaj szalikowcy pozostali sami rasisci i 12-letnie dzieci ;-) Na Odrze powinno byc juz duzo lepiej ;-)
_________________
CI SN LE COSE DA NN FARE MAI
NE' DI GIORNO NE' DI NOTTE
NE' X MARE NE' X TERRA
UNA AD ESEMPIO. LA GUERRA
 
 
 
chrissnail 
Milanista z Klasą




Dołączył: 21 Lut 2005
Wysłany: Czw Lip 28, 2005 11:55   

No niestety pobożne życzenia o nie wpuszczaniu bandy kretynów słyszymy zawsze...inna sprawa że dają takie same pieniądze jak pozostali...więc niestety na słowach "ważnych" osób się tylko kończy. Cóż...wielka szkoda...
Co do samej inauguracji to głównie wspomnę o...Lechu. Niestety chyba zapowiada się znów kolejny kiepski sezon. Bo jak ktoś widział "drużynę" na Bułgarskiej to...chyba był na innym meczu...W sumie nie było tak źle...juz dawno na naszym stadionie nie widziałem tak dobrze broniącego (i nawet jak troszkę szczęśliwie) bramkarza...no ale mowa tu o poloniście Kieszku. Wyróżnie również innego...polonistę oczywiście...za strzał z 40 metrów...Darka Dzwigałe. A z graczy Lecha...chyba tylko Kusia...no bo Piotr "zaraz ci wybiję zęby" Świerczewski i Tomasz "jestem genialny w tych włosach" Iwan...to klasycznie zagrali padake.
No a reszta gier...prawie same remisy...szkoda że Arka nie miała "jaj" by ukłuć Legię...a w Cracovii genialne spotkanie rozegrał wspomniany kiedyś już Michał Karwan...Lider w Szczecinie...w konfrontacji drużyn "zagranicznych" lepsi...brazylijczycy ;) . Zaskoczyła niemile Wisełka...pomijam śmieszne tytuły o zemście Kubicy...ale start kiepski (Gołoś, Kuźba...słabiutko)...a w Grodzisku wielkopolska wymiana ciosów...też na remis.
Oczywiście trudno mówić coś po 1 kolejce...ale mimo wielu remisów można być zadowolonym...nie będzie od razu uciekinierów i peletonu...
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Lip 28, 2005 13:29   

Milan napisał/a:
Tyle ze ta grupka ktora sprzeciwia sie temu murzynowi (notabene najlepszy na boisku ;-) ) to nie szalikowcy ale garstka 20, 30 bojowkarzy. Reszta szalikow jest z nimi sklocona i nie ma nic przeciwko grze Hernaniego w kieleckim zespole. Dlatego przesada jest mowienie o dyskredytacji, tymbardziej ze Klicki zadeklarowal sie wyeliminowac tychze huliganow aby nie mieli wstepu na stadion Korony, ten stary, jaki ten nowy ;-) [ciach] W miejscu gdzie stoja zazwyczaj szalikowcy pozostali sami rasisci i 12-letnie dzieci ;-) Na Odrze powinno byc juz duzo lepiej ;-)


Widzisz. Problem polskiej piłki polega na tym, że nawet 20-tu kretynów może zniszczyć opinię o całej piłce. Nawet 10-cu 12-to latków krzyczących wystarczająco głośno rasistowskie hasła kładzie cień na klubie. I tak długo jak tego odpowiednie władze nie wykorzenią, tak długo będzie taka opinia o polskiej piłce. Jak pisałem wcześniej, moja sympatia dla beniaminka z Kielc po tej aferze zmalała ... bo feedback w mediach był taki, że w Kielcach są rasiści i nie chcą murzyna.

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
Złoty 
Milanista




Dołączył: 09 Mar 2005
Skąd: Lublin
Wysłany: Pią Lip 29, 2005 21:18   Re: Liga polska sezon 2005/2006

chrissnail napisał/a:
Górnik Łęczna ponownie przyjął taktykę skupowania złomu polskiego, któremu z różnych przyczyn się nie udało gdzie indziej (no i ten "magik" Yahaya). )


hmmmmmm złom powiadasz?dziwne ze ten złom byl lepszy od niezlomowatego lecha, a jakos nie slyszalem zeby wisla bila sie o kogos z poznania woleli powalczyc o zlom kubice ktory wg ciebie podpiera sie laska i jest caly w rdzy; zastanow sie co piszesz, takich bzdur dawno nie czytalem.
_________________
Finché vivro io saro un Rossonero
 
 
 
chrissnail 
Milanista z Klasą




Dołączył: 21 Lut 2005
Wysłany: Pią Lip 29, 2005 21:40   Re: Liga polska sezon 2005/2006

Złoty9 napisał/a:
dziwne ze ten złom byl lepszy od niezlomowatego lecha, a jakos nie slyszalem zeby wisla bila sie o kogos z poznania woleli powalczyc o zlom kubice ktory wg ciebie podpiera sie laska i jest caly w rdzy; .

czytaj do końca post...chyba wspomniałem o "kalectwie" Iwanie ;) . Chyba tylko Liczka był na tyle "niesprawny" by go ściągac...dobrze ze Engel ma rozum...a Wisła trochę szacunku do Siebie, bo stać ich na lepszych grajków. Tylko nie mów mi o "cudownym" golu Kubicy bo o podsumowanie sezonu za wcześnie. I gdzie ja pisałem o jakims podpieraniu sie laską i rdzy? A odnośnie drewna to zapytam jak tam "technik" Madej sie miewa? To w kwestii złomu z zeszłego roku...z Poznania ;)
 
 
Dedal 
Milanista



Dołączył: 08 Mar 2005
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Lip 30, 2005 00:17   

Druga kolejka ekstraklasy rozpoczela sie kolejnym remisem. Tym razem naprzeciwko siebie stanely Lech i Arka. Poznaniacy grali po raz drugi z rzedu przed wlasna publicznoscia i po raz drugi nie potrafili wygrac. Arka po raz drugi z rzedu zremisowala mecz, tym razem bramkowo. Bardzo dobrze w ekipie przyjezdnych zagral Grzegorz Pilch, ktory nieustannie inicjowal grozne akcje. Swiadczy o tym tez liczba fauli na tym zawodniku, ktory byl najczesciej poniewieranym graczem na boisku. Pilch zaliczyl tez asyste przy bramce Griszczenki, dla ktorego bylo to drugie trafienie w naszej pierwszej lidze. Dobrze w bramce spisywal sie Chamera, szczegolnie w efektowny sposob broniac strzal Reissa zza linii pola karnego. Mecz dosc ciekawy, sporo sie dzialo. Nie brakowalo sytuacji strzeleckich, brakowalo ich finalizacji (Iwan, Nicinski).

Szlagierowo zapowiada sie mecz Gornika Leczna z Legia. Ciekawe czym zaskoczy rywali Bobo Kaczmarek :D Zatrzymal Wisle, moze tez zatrzyma Legie, co zreszta udalo mu sie w obu tych przypadkach w rundzie wiosennej minionego sezonu. Zdaje sie, ze nowym nabytkiem Gornika bedzie powracajacy do kraju Maciej Bykowski. Oby tylko w tej kolejce padlo wiecej bramek i mniej remisow :/
 
 
 
Złoty 
Milanista




Dołączył: 09 Mar 2005
Skąd: Lublin
Wysłany: Sob Lip 30, 2005 08:19   Re: Liga polska sezon 2005/2006

chrissnail napisał/a:

Tylko nie mów mi o "cudownym" golu Kubicy bo o podsumowanie sezonu za wcześnie )


o ktorym golu myslisz?w koncu pare ich strzelil w poprzednim, a i nowy tez udanie zaczal

pzdr
_________________
Finché vivro io saro un Rossonero
 
 
 
nescik 
Milanista




Dołączył: 01 Mar 2004
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw Sie 04, 2005 21:13   

a teraz ja cos napisze o mojej kochanej Cracovii , wiec jak dla wszystkich sezon sie zaczal dobrze lepiej czy tam gorzej to ja osobiscie niemam zbyt wesolej miny!
jak juz wszyscy dobrze wiedza na meczu z amica zanotowalismy ok 4 tys.widzow co jest jak dla mnie dramatyczne w kontekscie tego ilu kibicow ma ten najstarszy klub w polsce!!
nawet wisla ktora ciagle walczy o najwyzsze cele niema wiecej fanow
ale wracajac do wątka sprawy: otoz kibice w ten sposob zaprotestowali zbyt wysokim cenom za bilety , karnety i tym ze niemozna biletow kipic w kasach przed stadionem!!
dlaczego tak? a no dlatego ze prezes walczy z bandytyzmem na stadionie i jak to powiedzial chodzby mialo to trwac dwa lata to sprawi ze stadion CRacovii bedzie spokojnym obiektem - szkoda niestety ze ucierpia na tym normalni kibice...
wracajac do tego co dzieje sie na murawie napewno trzeba podkreslic wspaniala gre Michala Karwana pozyskanego z zabrzanskiego Gornika! naprawde bardzo trafny transfer i szybko wypelnil luke po niezniszczalnym Kaziu Wegrzynie!
ale do pelni dobrej dyspozycji calej druzynu jeszce jednak duzo brakuje!
licze ze jednak do meczy derbowego [ 20 sierpnia - przy.red] :P dojda do wyskojej dyspozycji :)
warto zwrocic uwage na wykonywanie wlasnie na stadionie im.Jana Pawla II
modernizacji murawy i juz niedlugo bo w meczu CRacovii z legia pilkarze bda grac na nowej podgrzewanej murawie takiej jak na legi,wisle, czy groclinie
wrescie budowa stadioniku ruszyla :D
_________________
100 LAT ..:: CRACOVIA KRAKOW ::.. 100 LAT
 
 
 
chrissnail 
Milanista z Klasą




Dołączył: 21 Lut 2005
Wysłany: Nie Sie 07, 2005 15:09   

I już po trzeciej kolejce naszej ekstraklasy. Niemile zaskoczyła Cracovia, trzy w plecy ze słabym Górnikiem to było chyba zlekceważenie przeciwnika. Odra nadal słabo...nawet swoje boisko nie zapobiegło porażce...Amica nie zagrała rewelacyjnie bo oddała pięć strzałów...a że aż 4 wpadły w widły to inna sprawa. Postawę kibców Odry należy przemilczeć...rozumiem rozgoryczenie ale...wyzwiska pod adresem własnych piłkarzy.
LECH - coż nie byłem tym razem na meczu...i na złość wygrali ;) . Wreszcie Michniewicz "wyzdrowiał" i nie wystawił naszego lokalnego drewienka Mistera Iwana. Wszedł później...i nic nie pokazał...jak zwykle. A mecz dość szczęśliwy. Darek Gęsior zasługuje na szacunek...w takim wieku...takie przewrotki...młodzi powinni się uczyć od niego. A Kotorowski (pseudo bramkarz Lecha) dostał by znów gola za kołnierz...Patryk Rachwał strzelał niczym Darek Dźwigała z Poloni...40 metrów...i tym razem na szczęście słupek. W drużynie Lecha tylko Scherfen tak naprawdę walczył, no i wreszcie "Rejsik", który strzelił decydującego gola (miał też asystę przy golu Zakrzewskiego). Może się coś poprawi w następnych meczach.
Co do reszty gier to nie widziałem więc mój komentarz ogranicze do minimum. Wisła zdała egzamin i wygrała z "mocnym" Groclinem, a Arka znów remis...będzie jej ciężko tak samo jak graczom z Bełchatowa...chyba za bardzo się osłabili...po co oddali Chmiesta skoro i tak nie gra w Legii? A 3 bramki strzelił poznaniak Klatt...i to taki mała dygresja do głupoty włodarzy Lecha...że pozwolili mu odejść 2 lata temu.
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Sie 09, 2005 15:35   

Po rewelacjach Piotra Dziurowicza miałem już się nie angażować w polską kopaną ... ale do rzeczy ;-)
3 kolejka Idea Ekstraklasa już za nami. Najciekawsze spotkanie odbyło się już w piątek. Groclin podejmował mistrza - Wisłę. Mimo tego, że Groclin nie doznał poważnych osłabień tego lata a Wisłę opuścił jej najlepszy piłkarz ostatnich lat. Wisła w tym sezonie nie ma też najwyższego budżetu - w tej kategorii "abdykowała" na rzecz Groclinu. Mimo wszystko na boisku nie było w ogóle widać tych pozornych atutów w rękach piłkarzy Drzymały. Wisła ograła po raz kolejny Groclin na ich terenie, a 2 raz pod rząd w stosunku 4-2. Groclin na pare dni przed spotkaniem w p. UEFA zaprezentował się przeciętnie. Błędy w obronie dające zwycięstwo Wiśle tak naprawdę były szkolne. Wisła natomiast - obserwowana przez trenera Panathinaikosu - zaprezentowała świetną grę ofensywną, jednak trener Malesani na pewno ma też pozytywne obserwacje ... płynące z gry obronnej krakowian.
Na pozostałych boiskach:
Legia pokonała w Bełchatowie miejscowy GKS 0-3, a hattrick ustrzelił nowy napastnik warszawskiej jedenastki - Marcin Klatt. Były to pierwsze bramki Legii w tym sezonie ;-) Natomiast po stronie strat z zerowym kontem wciąż młody Łukasz Fabiański - który jak się wydaje godnie zastępuje Artura Boruca w bramce wojskowych.
W Zabrzu Górnik rozjechał faworyzowaną Cracovię 3-0. Obserwując poczynania pasów w tym sezonie chyba dobrze się stało, że to nie załapali się na puchary. Jednak Ci, którzy się na te rozgrywki załapali (Wisła Płock) też nie zachwyciła w meczu z Lechem. Poznańska ekipa po najbardziej brutalnym meczu tego sezonu :-) pokonała nafciarzy 3-2, a jednym z anty-bohaterów był nominalny rozjemca spotkania. Sędzia pozwalał momentami na zbyt wiele piłkarzą. Był moment, kiedy mógł spokojnie pokazać przynajmniej po jednej czerwonej kartce (Świerczewski powinien dostać czerwo na 99%). Gratulacje natomiast dla Piotrka Reissa za 100-tną bramkę w barwach Lecha. Mam tylko nadzieję, że popularny "Reksio" nie zrealizuje jednego ze swoich marzeń ;-P i nie strzeli bramki na Łazienkowskiej.
W meczu zamykającym kolejkę Szczeciński "Internazionale" pokonał beniaminka z Kielc w identycznym stosunku jak Wisła pokonała Groclin. I dzięki temu awansował na pozycję vice-lidera ;-) Co ciekawe Kolporter miał kilka świetnych sytuacji do tego, żeby wywieść ze Szczecina co najmniej jeden punkt, zawodziła jednak skuteczność ... i chyba nerwy, bo kieleccy piłkarze zmarnowali nawet rzut karny przy stanie 3-2 dla Pogoni.
W najbliższych dniach uwaga polskich kibiców skupi się na występach pucharowych naszych exportowych ekip (Wisła K., Legia, Groclin, Wisła P.) a w weekend czeka nas przygoda z kadrą ;-) pod tytułem "Turniej ku pamięci Łobanowskiego w Kijowie" ;-)

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
chrissnail 
Milanista z Klasą




Dołączył: 21 Lut 2005
Wysłany: Nie Sie 21, 2005 17:13   

No to jesteśmy prawie po 4 kolejce i z chęcia napisze coś podsumowującego :) Zważywszy na fakt, że Lech wyszedł cało ze "Strzelaniny w Lubinie" ;) Wynik "hokejowy" 4:5 i można spokojnie powiedzieć, że obrony to oba zespoły nie miały wcale ;) . Dziwię się graczom gospodarzy, że dali sobie tak łatwo odebrać zwycięstwo. 2:0 już po 7 minutach zapowiadało klęskę...ale chyba Lechitów. Na szczęście mamy Piotrka Reissa, który mam nadzieję wrócił do swojej najlepszej formy...szalał na całym boisku...3 bramki...wielkie brawa. A jeszcze tak niedawno nawet na stronach poznańskich był wyśmiewany..."Łaska Pana na pstrym koniu jeździ" (czy jakoś tak to brzmi ;) ). A Lech już 3 w tabeli...dobre i to...choć teraz dopiero zaczną sie silni przeciwnicy...

Legia vs. Groclin - dziwnie słaby mecz legionistów...byli "chyba" lepsi...ale tragicznie nieskuteczni. Czasem wydaje sie, że Włodarczyk to rzeczywiście Nędza nie tylko z przezwiska. Szarpał jak zwykle Szałachowski...ale jak wiadomo nie wyszło z tego (znów) nic dobrzego. Nijaki mecz Burkharta...przeszedł koło niego...sam przynał, że nie jest w najwyższej formie...pytanie tylko po co w takim razie grał? Coś mi się wydaje, Zieliński nie ma pomysłu na grę warszawskiego zespołu i może "popłynie" po ewentualnej porażce z Zurichem.

Inny warszawski zespół...Polonia dzielnie walczył z beniaminkiem z Kielc (scyzoryk ;) ) Wreszcie obudził sie Grzegorz Piechnia...i to porządnie bo od razu Hattrick. Polonia nie grała źle...ale jak sie daje takiemu Hermesowi pod koniec meczu dryblować pod polem karnym...słowem dziwny mecz.

Wisła Płock kontra Arka Gdynia...z sentymentu kibicuje również żółto-niebieskim...i niestety znów zawiedli. Jakkolwiek 1 połowa w miarę dobra, tak w drugiej (chyba też za sprawą głupoty Kowalskiego) Wisła momentami "gniotła" przyjezdnych. Skoro nie zdobywa sie bramek na wagę zwycięstwa w sytuacjach takich jak miała Wisła w 84 (?) minucie to...potem może być ciężko (a to podobno reprezentant Polski w PUEFA)

A w meczu w Łęcznej (jak to nazwał w ostatnim felietonie Paweł Zarzeczny "Łęczna Old Boys" ;) ) GKS Bełchatów pokazał jak należy sie skutecznie bronić. Gospodarze grali dobrze...ale mimo bardzo dobrej gry Sokołowskiego (niedoszłe asysty)...Andruszczak i Kubica pudłowali. Głupotą wykazał sie niestety Bledzewski...kopiąc w rewanżu za faul. Komentarz: "A to polska właśnie"

Amica chyba sie wreszcie obudziła...rozbiła Pogoń (6 obcokrajowców!) 4:1. Pierwszy mecz przed własną publicznością i od razu tak skutecznie. Kryszał też wraca do formy...choć nie ma większych szans na powrót do kadry to i tak sie cieszę i mam nadzieję, że powalczy z Amiką o wyższe lokaty.

A tu póki co lider klasyfikacji strzelców :)




[ Dodano: Sro Sie 24, 2005 21:04 ]
Milan napisał/a:
Reszta szalikow jest z nimi sklocona i nie ma nic przeciwko grze Hernaniego w kieleckim zespole. Dlatego przesada jest mowienie o dyskredytacji, tymbardziej ze Klicki zadeklarowal sie wyeliminowac tychze huliganow aby nie mieli wstepu na stadion Korony, ten stary, jaki ten nowy ;-) ... Na Odrze powinno byc juz duzo lepiej ;-)

Wczoraj (chyba) widziałem w "Interwencji" program właśnie o tej sprawie. Włodarze klubu wypowiedzieli rzezcywiście wojnę przeciwko tym "ludzikom"...nawet było ujęcie jak podczas meczu ochroniarz "leje w pysk" jednego z krzykaczy. Sam piłkarz zarówno w programie i we wcześniejszym artykule w "Piłce Nożnej" stwierdził, że "coś tam do niego dotarło" ale ogólnie nie jest zły i wie, że to tylko grupka ludzi. Bardzo dobra postawa Klickiego i spółki...warta propagowania.

Wspomniano również o przejawach rasizmu w transparentach i flagach. I tu właśnie widoczna jest obłuda wielu klubów. Każdy jawi sie antyrasistowski...a niestety nawet na moim ukochanym Lechu pojawia sie czasem flaga "Białe Imperium"...niby to mniejsze zło niż obraz Rudolfa Hessa na fladze jednego z klibów...ale zawsze coś. Ogólnie często widać napisy w stylu "Biała(łe)...coś tam jeszcze"...jak wcześniej nie zastanawiałem sie nad tym...to teraz przykro mi że coś takiego jest właśnie na Bułgarskiej...mimo, że czarnoskórych piłkarzy już w Lechu kilku grało.
Ostatnio zmieniony przez chrissnail Sob Wrz 10, 2005 19:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Milan 
Milanista



Dołączył: 18 Wrz 2003
Skąd: Kielce
Wysłany: Pią Sie 26, 2005 21:12   

Wiecej to byla reklama samej firmy Kolportera :lol: (pfffffu) niz pokazanie jak to zarzad walczy z rasistowskimi kibicami. Prosta zagrywka pana Klickiego ;-) Fakt faktem ze robi dobrze ale tym samym przypomina wszystkim o tej calej sprawie i Kielce jeszcze dlugo beda na ustach calej Polski za to co wydarzylo sie na poczatku sezonu. I oczywiscie wszyscy beda nadal myslec ze kieleccy kibice to sami rasisci... a chodzi tu przeciez tylko o grupke wyrosnietych lysych dresow ktorzy z prawdziwymi kibicami nie maja nic wspolnego :?
_________________
CI SN LE COSE DA NN FARE MAI
NE' DI GIORNO NE' DI NOTTE
NE' X MARE NE' X TERRA
UNA AD ESEMPIO. LA GUERRA
 
 
 
chrissnail 
Milanista z Klasą




Dołączył: 21 Lut 2005
Wysłany: Wto Wrz 13, 2005 00:06   

Po 6 kolejce naszej ekstraklasy jedno mogę powiedzieć: NIE WIERZĘ ...w to co robi Lech :) . Po pierwszym meczu (sparingach przedsezonowych) większość (w tym również ja) zakładała ciężkie boj o utrzymanie...a tu proszę. Szczęśliwie bo szczęśliwie ale wygrywali (z Płockiem i Zagłębiem)...teraz pokonali coraz słabszą Amicę...ale aż 1:4 to nawet najwięksi kibice nie przeczuwali. Amica zagrała bardzo dobrze...miała więcej sytuacji...ale skuteczność woła o pomstę do nieba...a Lech wykorzystał to co miał. Mam nadzieję że wreszcie obudził się Krzysio Gajtkowski...gra naprawdę dobrze...jak za dawnych lat w Gieksie. Z dobrej strony pokazuje się Marcin Kuś (może również wróci na piłkarskie salony)...Reiss - nadal w dobrej formie. Nadal słabo gra lokalne kalectwo Iwan...niestety na nazwisku w Polsce jedzie się dość skutecznie. Świerszcz znów nie dostał żółtej kartki...chory chyba jakiś ;)

Z drugiej strony szkoda Amiki...mimo iz to jeden mecz i ciągle są wysoko to dziwi mnie z jaką łatwością Wisła zabiera jej kolejnego zawodnika. Do tego nikt "poważny" nie doszedł.

Wisłą ograła Pogoń mając zdecydowanie więcej sytuacji strzeleckich. Kryszał "nie zna" jeszcze kolegów a kilka sytuacji mógł skończyć sam...tyle sytuacji w meczu to nie miał juz dawno...ale i tak miał asystę przy golu Zieńczuka. Ten ostatni już się chyba otrząsnął z niemocy w Grecji. A Pogoń znów zagrała bez kompleksów na terenie wiślaków...i znów przegrała.

Z cyklu: "Dotychczasowi liderzy bramek" Krzysztof Gajtkowski ;) Se fryzurke "szczelił"

 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Wrz 17, 2005 20:39   

Muszę powiedzieć, że to co wyprawia Lech przechodzi moje wyobrażenie ;-) Drużyna praktycznie ta sama co rok temu, a nawet osłabiona. A tu proszę, wielkie zaskoczenie! Gajtkowski - pośmiewisko Poznania w ostatnich sezonach - czołowym strzelcem. Reiss - też się nieźle prezentuje i strzela jak na zawołanie. Świerczewski gra w środku jak co najmniej Sobolewski w reprezentacji. Jedynym słabym punktem Lecha w obecnym momencie jest bramkarz. Kotorowski robi wiele, aby napastnicy Lecha musieli strzelać więcej i więcej ;-) Co prawda osobiście reprezentuję odmienną opcję kibicowską :wink: ale wysoka pozycja Lecha nie robi mi większych problemów - bo z chęcią przejdę się na stadion na jesień 2006 zobaczyć jakąś fajną ekipę w ramach pucharu UEFA.
Dziś Lech kolejny raz wygrał i ... znalazł się na pozycji lidera (na razie). Gratulacje dla wszystkich fanów Lecha ;-)

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
chrissnail 
Milanista z Klasą




Dołączył: 21 Lut 2005
Wysłany: Nie Wrz 18, 2005 18:58   

Każdy kto był wczoraj na meczu nie mógł żałować. Widowiska i dramaturgii. Gol Reissa...Anderson wylecił już w 20 minucie...faul z cyklu "głupota"...ale zasłużył. Po za tym Liczka jest coraz lepszym zawodnikiem i trudno go upilnować. Potem co było oczywistym...Górnik przeważał...ale obrona Lecha grała (jeszcze) skutecznie. Po przerwie uderzenie Lecha...karny (Lech...Piotr ;) tnie Gajtka i karnego strzela Piotrek Reiss)...potem lob Świerszcza i 3:0. Stadion śpiewa...i zaczęła się nerwówka. Jak wspomnia droc...Kotorowski to najsłabsze ogniwo drużyny...wręcz katastrofa czasami. Do tego szpital z resztą bramkarzy...może czas na Białkowskiego? Na szczęście Iwan pojawił się dopiero pod koniec meczu...a i tak zagrał raz jak trampkarz. Ech szkoda słów. Za to mój "uwielbiany" Piotrek "Drevnokuloglu" Świerczewski zagrał genialne spotkanie...szalał i "wycinał" jak za dawnych czasów...w końcu zasłużył na "żółtko" ;) Mam nadzieję że utrzyma wysoką formę jak najdłużej. Piotrek Reiss...wiadomo...występ na "bdb". Ogólnie drużyna wreszcie uwierzyła w siebie...są mankamenty...przestoje...głupie straty...ale okres przygotowawczy nie poszedł tym razem na marne. Za tydzień mecz z Wisłą...może uda im się powalczyć z mistrzami Polski...dla mnie remis będzie olbrzymim sukcesem Kolejorza. A za 2 tygodnie na Bułgarskiej "przywitam" (wraz z 20 tysiącami innych kibiców) Legię...MNIAM :)

A tu macie Piotrka Reissa w "akcji". Karny i znów Piotrek liderem klasyfikacji strzelców:



"...sialalala...sialalala...ee ee ee...Kolejorz...." ;)
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Wrz 25, 2005 12:41   

Miał rację piłkarz Górnika Zabrze, który tydzień temu powiedział, że oni już wrócili na swoje miejsce w szeregu a za tydzień czas na Lecha. No i tak klątwa piłkarza z Zabrza zadziałała wczoraj. Lech w glorii i chwale vice-lidera jechał do Krakowa spotkać się z liderem - Wisłą Kraków. Niestety samo spotkanie pokazało, że Lechowi bardzo dużo jeszcze brakuje do tego, by być czołową drużyną w Polskiej Orange Extraklasie. Wisła bez żadnej litości rozgromiła Lecha aż 5-1! Do tego motor napędowy dumy Wielkopolski - Świerczewski Piotr zwany nie wiedzieć dlaczego Świrem :wink: dostał czerwoną kartkę i nie zobaczymy go w piątek w szlagierze na Bułgarskiej z Legią. Hattrickiem popisał się młody napastnik Wisły - Brożek, który powoli staje się następcą Żurawskiego.
W pozostałych spotkaniach, zaskakująco wysoko (4-1) wygrała z Cracovią a dwie bramki w swoim setnym występie zdobył Ślusarski. W pojedynku beniaminków, Arka kolejny raz zawiodła i na swoim boisku poległa 0-2 z Kolporterem. 7 już bramkę w sezonie zdobył Piechna, który celuje w tytuł króla strzelców ;-)
W Zabrzu Górnik rozgromił 4-0 "nafciarzy" z Płocka a hattrick ustrzelił Aleksander. Dobrze zaprezentowała się też Odra, która pokonała GKS Bełchatów 0-3.
W derby stolicy kolejny raz lepsza Legia. Tym razem 1-0 a jedyna bramka padła z rzutu karnego (dość problematycznego) w doliczonym czasie 1 połowy.
Pogoń Szczecin pokonała w Łęcznej 1-0 Górnika a bramkę już w doliczonym czasie zdobył Edi.
Na deser dziś zostaje nam mecz Amica - Zagłębie, a 9 już kolejka rozpocznie się w piątek w Poznaniu, gdzie Lech podejmie Legię.

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
chrissnail 
Milanista z Klasą




Dołączył: 21 Lut 2005
Wysłany: Nie Wrz 25, 2005 13:59   

Nic nie pozostaje zrobić jak zgodzić się z Tobą droc. Niestety piłkarze Kolejorza "urośli" po ostatnich wynikach i...zlekceważyli Okocimski Brzesko w PP...pojechali "półrezerwą" i wygrywając 3:0 zremisowali 3:3. To już była zapowiedź fatalnej gry obronnej. Mecz z Wisłą tylko to potwierdził. Lech jeszcze nie jest w stanie wygrać z wielkimi drużynami. Nie potrafi utrzymać dobrej passy długo. I co najważniejsze nie uczy się na katastrofalnych błędach w obronie. To co robi Kotorowski w obronir woła o pomstę do nieba. Anderson nie kuma nic po polsku i po angielsku...jak więc powiedzieć mu (albo opierdzielić) że robi coś nie tak. Obrona gra tak frywolnie że szkoda słów. Do tego nasz "technik" Świerczewski wziął chyba do serca słowa że mało kartek zbiera. Wczoraj powinien wylecieć wcześniej. W ogóle cała pomoc stała. Nie dziwne że Lech strzelił tylko jednego gola...w sumie to i tak cud. Wisłą pokazała sportową złość i konsekwencję. Była o 2 klasy lepsza niż Kolejorz. Brawa i to wielkie. Życzę Wiśle takeigo samego wyniku w meczy z Vitorią. W Lechu nadal widoczny jest bałagan w obronie i co ważne kiepskie umiejętności bramkarskie Kotorowskiego. Nie wyobrażam Sobie że będzie on grał do końca rundy...a tak się niestety zapowiada...bo Piatek poważnie chory a reszta się połamała. Mecz z Legią będzie równie ciężki...mam nadzieję że chociaż powalczą o dobry rezultat. Że będzie to wielki mecz...wielka oprawa. Ja na nim będę i postaram się zrobić pare fotek.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group