ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: dezali
Nie Cze 25, 2006 15:48
Liga Mistrzów 2005/2006
Autor Wiadomość
Minotoro 
Milanista




Dołączył: 05 Kwi 2006
Skąd: Twierdza Wrocław
Wysłany: Śro Kwi 19, 2006 21:45   

1-0 w Londynie.
Najwiekszą gwiazdą meczu byla wiewiórka śmigająca po murawie ;-) )
Pewnei chciala zaprotestować przeciwko zburzeniu stadionu i postawienie tam budynkow mieszkalnych;-)
No to w finale zagramy z londyńczykami.
_________________
;-)
 
 
Walker 
Milanista



Dołączył: 10 Gru 2003
Skąd: USA
Wysłany: Śro Kwi 19, 2006 23:22   

Minotoro napisał/a:
Najwiekszą gwiazdą meczu byla wiewiórka śmigająca po murawie ;-) )


Ja bym jeszcze dodal sedziego, ktory skrzywdzil przyjezdnych nie dajac im ewidentnego karnego i nie karzac Van Persiego conajmniej zolta kartka za jego lokiec! Tak czy siak Vilareal ma ogromna szanse na awans. Tylko, ze Arsenal gra ostatnio w LM na zero z tylu i bardzo ciezko bedzie druzynie z Hiszpani to zmienic!
_________________
in un mese hai perso moglie,tifosi e kakà,papi vendi la società
Ostatnio zmieniony przez Walker Śro Kwi 19, 2006 23:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Śro Kwi 19, 2006 23:30   

Szanse są wyrównane. Szkoda, że w drugiej parze jest inaczej...
Sędzia i wiewiórka byli masakryczni, tyle że w odmniennych znaczeniach.
Ładnie ze strony kibiców Arsenalu, że pożegnali wiewiórkę brawami...
Kanonierzy mogli mieć 'pewny' awans, gdyby nie 'elektryczni' (Kołtoń hue hue) liniowi (bramka Henry z pseudospalonego).
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
Minotoro 
Milanista




Dołączył: 05 Kwi 2006
Skąd: Twierdza Wrocław
Wysłany: Czw Kwi 20, 2006 00:00   

No sędzia tez sie nie popisal. Takiego sędziego nie powinni wyznaczac na polfinal CL.
Mysle, ze dwumecz jest roztrzygnięty. Londyńczycy powinni jednak zapomniec o pucharze, bo jak wiadomo puchar nalezy do AC Milan ;-)
:forzamilan:
_________________
;-)
 
 
Paweł Strzelecki 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Toruń
Wysłany: Czw Kwi 20, 2006 10:05   

Villareal grał tak, żeby przegrać jak najniżej, a wynik 1-0 jest najniższym wymiarem kary. Owszem mógł być ten karny, ale równie dobrze Arsenal powinien strzelić jeszcze ze 2 gole. Wynik 3-1 byłby lepszym odzwierciedleniem tego, co się działo na boisku. Tak czy owak Arsenal jest faworytem tego dwumeczu. Wydaje mi się, że Villareal ma mniejsze szanse na awans niż ACM. W czarnym scenariuszu, gdy Barca awansuje, to będę kibicował Arsenalowi (nazwisko Bergkamp mówi wszystko).
PS. Jestem ciekaw skąd się wzięła ta wiewiórka. Może to jakaś prowokacja? ;-)
 
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Kwi 22, 2006 11:44   

W pierwszym półfinale pomimo dobrej gry i przewagi przez blisko godzinę gry Milan poległ 0-1 z Barcą (ale o tym wiemy i napisaliśmy dużo w temacie meczu ;-) ).
Natomiast w 2 półfinale spotkały się dwie ekipy będące największymi rewelacjami tegorocznych rozgrywek Champions League. Z jednej strony Arsenal - klub z klęską w Europie niemalże już wpisaną w wynik. Z drugiej Villarreal - sensacyjny "beniaminek" w gronie elity piłkarskiej Europy. Osobiście jestem pod olbrzymim wrażeniem gry Arsenalu. Gra bardzo ciekawą piłkę, Wengerowi udało się połączyć rutynę i doświadczenie Lehmanna, Henry'ego, Piresa z fantazją i polotem Fabregasa, Hleb'a, van Persie. Do tego udało mu się zbudować fantastyczną obronę. Obronę, która jeżeli wytrzyma jeszcze 5 minut w rewanżu, uzyska najlepszy wynik jeżeli chodzi o liczbę minut bez bramki w tych jakby nie patrzeć elitarnych rozgrywkach. Tacy piłkarze jak Eboue (dla mnie jedno z odkryć tego roku), Toure to rewelacja. Wydawało się, że nieobecność Pascala Cygana, Sola Campbella spowoduje, że Arsenal nie zwojuje zbyt wiele. A dziś, jest krok od finału LM i gra fantastycznie.

W rewanżu stawiam na Arsenal. Pokazali w Turynie, że obrona 1-0 ze swojego boiska nie stanowi dla nich większego problemu. Nie udało się Juve stworzyć groźniejszej sytuacji, a tylko brak koncentracji i niefrasobliwość w ataku (oraz świetny Buffon) spowodowały, że Juve nie poległo na swojej ziemi. Zatem, w rewanżu to Villarreal musi się otworzyć, a Arsenal przy geniuszu Henry'ego może groźnie skontrować. Stawiam na zwycięstwo Arsenalu, ewentualnie remis po zero ;-)

W drugim rewanżu serce mówi Milan. Rozum podpowiada, że będzie niesamowicie ciężko. Barca nie gra już na hurra do przodu. Frank nauczył ich tego czego pewno nikt wcześniej nie próbował ;-) - nauczył ich jak się bronić. I Barca pokazała w meczu z Chelsea, że broni się u siebie dobrze. moim zdaniem, w obecnej formie Pirlo, Milan może mieć zbyt mało argumentów i możliwości rozgrywania akcji z przodu, aby tą jedną bramkę strzelić. Czy uda się przeprowadzić Kace bądź też Shevie jedną błyskotliwą akcję? Wierzę, że tak. Stać ich na to. Zgadzam się z Gallianim, że na tym etapie rozgrywek i przy tym poziomie nie do końca liczy się to, czy grasz u siebie czy na wyjeździe. Zresztą Barca to pokazała we wtorek. Wierzę, że Milan stać na strzelenie tej jednej bramki. Pytanie rodzi się tylko jedno, czy uda się tym razem nic nie stracić? ;-)
W środę ten sezon dla Milanu może się już skończyć. Czy będzie trwał nadal zależy od całej jedenastki, która wybiegnie na murawę Nou Camp. Tak więc FORZA MILAN ;-)

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
Lorak_ 
Milanista




Dołączył: 31 Sie 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Kwi 23, 2006 16:00   

No widzisz, droc, a mi się dziwicie, że jestem fanem ligi angielskiej, a w szczególności Arsenalu. Odkąd mam w domku Cyfrę +, czyli od meczu Polski z Anglią na Wembley za kadencji Wójcika (1:3 w plecki) zacząłem namiętnie oglądać Premier League i najbardziej do gustu przypadła mi gra Arsenalu. Już nawet nie tylko o grę chodzi, ale również o styl w jakim ten klub jest prowadzony. To już truizm, ale Arsene Wenger udowodnił już wielokrotnie, że "ma nosa" do sprowadzania "nieoszlifowanych diamencików". Wspomniałeś o Fabregasie - Wenger ściągnął go do Arsenalu, gdy ten miał bodaj 16 lat! Przez 2 lata szkolił się pod bacznym okiem Francuza i w tym momencie jest jednym z lepszych środkowych pomocników w Europie. Osobiście niezmiernie żałowałem odejścia Vieiry. Jak się okazało zupełnie niepotrzebnie :mrgreen: Ale to nie jedyne znakomite pociągnięcie francuskiego trenera. Droc, zachwalasz tutaj obronę Arsenalu, ale nie wiem czy wiesz, że jest ona bardzo bardzo osłabiona. Brakuje przede wszystkim Sola Cambella, którego fantastycznie zastępuje, krytykowany na początku swego pobytu na Highbury, Szwajcar Senderos. Drugim wielkim nieobecnym jest Ashley Cole, za którego do składu wszedł młodzian Flamini. Jak wielkie były to ubytki dla Arsenalu niech świadczy fakt, że obydwoje są reprezentantami Anglii!

Toure, który początkowo grywał także na prawej obronie, świetnie odnalazł się na środku, a facet z nikąd - Eboue, jest przez wielu nazywany wielkim odkryciem tego sezonu. Generalnie zachwyca mnie polityka transferowa i zarządzanie klubem w Londynie. Jest to coś na czym można się wzorować! Za naprawdę niewielkie pieniądze w południowej części Londynu egzystuje wspaniały klub, który za kadencji Wengera nie zajął miejsca niższego w lidze niż 2 (teraz niestety będzie inaczej). W Europie zawsze im czegoś brakowało, co mnie zawsze dziwiło, bo w Anglii ich styl, polot, geniusz zawsze zachwycał. Życzę im zwycięstwa w LM, ponieważ dla Wengera byłoby to piękne ukoronowanie jego świetnej pracy jaką wykonuje w Londynie. Jest to menedżer z krwi i kości, któremu naprawdę niewiele można zarzucić.
_________________
Są tacy złodzieje, których prawo nie karze, choć kradną człowiekowi to co najdroższe: czas.
Napoleon I (Napoleon Bonaparte) 1769 - 1821
 
 
 
DjJuve 
Juventino




Dołączył: 23 Mar 2004
Skąd: Ząbki
Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 22:16   

Dzisiejszy mecz Villareal-Arsenal był zdecydowanie najlepszym jaki widziałem w obecnej edycji cl. Walka, mnóstwo sytuacji, dramat jednostek jak i całej drużyny oraz radość drugiej, to wszystko w jednym spotkaniu.
Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie hiszpański zespół, pokazali się z dobrej strony, ich akcje były płynne i szybkie, nie pozwolili drużynie Arsenalu na zbyt wiele w ofensywie.
Niewątpliwie zabrakło skutecznośći (głównie Franco) i zimnej krwi. Sytuacja z 89min. kiedy to sędzia podyktował rzut karny (w moim odczuciu popełnił bląd, tego typu fauli w takim momencie i w meczu o taką stawke nie powinno się dyktować) była okazją dla Riquelme. Ta jedna chwila mogła pokazać, iż argentyńczyk jest prawdziwym liderem, który w tak trudnym momencie potrafi wziąć ciężar odpowiedzialności na siebie, zawiódł (i tu na usta cisnie się przykład R.Baggio choć na mundialu w 1994 Roby rozczarował w finale). Źle uderzył (jego zamiary zostały dobrze odczytane przez bramkarza), lekko, blisko środka bramki oraz zbyt asekurasycjnie.
Niewątpliwie szkoda "żółtych" pokazali ciekawy futbol i z czystym sumieniem można pogratulować im wspaniałej gry i walki do samego końca, a Arsenal? Finał będzie najlepszą okazją, aby pokazać, że mecz z Villarealem był wypadkiem przy pracy bo dzisiejszego wieczora angielski zespół nie mógł być spokojny o awans.

Czekamy na drugiego finaliste, przed Milanem trudne zadanie,ale w piłcenie takie rzeczy się zdarzały.
W sezonie 2002/2003 Barca spotkała się z Juve. Po meczu na Delle Alpi, który zakończył się wynikiem 1:1 przyszedł czas na spotkanie na Camp Nou. To Blaugrana cały czas atakowała stwarzając mnóstwo sytuacji, to oni jako pierwsi zdobyli bramke (wyrównał Nedved), a w dogrywce nie wypuszczali Juve ze swojego pola karnego. Wystarczyła jedna kontra, a w półfinale zagrał zespół Starej Damy, jutro może być podobnie.
 
 
 
Radeo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 28 Paź 2003
Wysłany: Śro Kwi 26, 2006 01:03   

DjJuve napisał/a:
Sytuacja z 89min. kiedy to sędzia podyktował rzut karny (w moim odczuciu popełnił bląd, tego typu fauli w takim momencie i w meczu o taką stawke nie powinno się dyktować)
A w moim odczuciu nie gwiżdże się takich zagrań bo... po prostu faulu nie ma. I pierwsze słysze, żeby fakt, czy jest przewinienie, czy nie, zależał od momentu i stawki meczu :o Jest faul - jest karny, nie ma faulu - nie ma karnego. Bez względu na okoliczności meczu. Tutaj karny się nie należał.

Co do samego spotkania, Villarreal zasłużył na przynajmniej jedna bramkę, a dwumecz zasługiwał na to by się rozstrzygnąć w dogrywce lub karnych. Wyszło jak wyszło. Sport.
_________________
.
 
 
baker 
Moderator



Dołączył: 01 Lut 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Kwi 26, 2006 09:35   

Znamy juz pierwszego finaliste. Wczorajszy mecz polfinalowy do samego konca trzymal w napieciu, glownie za sprawa gospodarzy, ktorzy nie ulekli sie faworyzowanego rywala.
Arsenal przyjechal do Hiszpanii, aby obronic korzystny rezultal z Highbury i to sie udalo. Duza w tym zasluga Lehmana, ktory bronil naprawde znakomicie i nieskutecznosci zawdonikow Villareal. Obrona Arsenalu, tak powszechnie chwalona, popelnila wiele bledow, jednak Hiszpanie nie potrafili ich wykorzystac. Nie potrafili takze wykorzystac bledu sedziego, ktory w samej koncowce nieslusznie podyktowal karnego.
Kanonierzy zagrali wyjatkowo cynicznie. Nie przypominam sobie meczu na tym poziomie, gdzie ktoras z druzyn pierwszy strzal na bramke oddaje w 92 minucie! Tak czy owak taktyka Wengera okazala sie skuteczna i to jego zespol zagra w wielkim finale.
W przeciagu calej CL Arsenal spisywal sie znakomicie. Bodajze nie przegral zadnego meczu w calych rogrywkach, a od kilku spotkan nie stracil gola. Wydaje sie wiec, ze kanonierzy znalezli sie w finale jak najbardziej zasluzenie.
_________________
"Znam twoje czyny,
że ani zimny , ani gorący nie jesteś.
Obyś był zimny albo gorący!
A tak, skoro jesteś letni
i ani gorący, ani zimny,
chcę cię wyrzucić z mych ust."

Apokalipsa Św. Jana 3, 15-16
 
 
 
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Śro Kwi 26, 2006 13:40   

Cytat:
A w moim odczuciu nie gwiżdże się takich zagrań bo... po prostu faulu nie ma

A ja sie nie zgodze... Pilkarz Villareal patrzył w gore, czekajac na opadajaca pilke, natomiast Londynczyk zaatakowal jego plecy odpychajac go... ja bym faul zdecydowanie gwizdnal...
Cytat:
I pierwsze słysze, żeby fakt, czy jest przewinienie, czy nie, zależał od momentu i stawki meczu Jest faul - jest karny, nie ma faulu - nie ma karnego.

A tutaj dla odmiany sie zgodze... :lol2: To teraz bedziemy klasyfikowac faule pod wzgledem stawki meczu? To kiedy powinien byc odgwizdany karny? Jak obronca złamie napastnikowi noge czy jak ktos chwyci go za majty?? Faul to faul... powinien byc odgwizdany za kazdym razem gdy przepisy sa ewidentnie złamane... Co innego twarda gra. Gdy 2 zawodnikow walczy ze soba o pilke. W powyzszym przypadku jednak, obronce Arsenalu nieco ponioslo i ze tak powiem, "siekł" hiszpana z barku w plecy...
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
Placor 
Milanista




Dołączył: 09 Maj 2004
Skąd: Świebodzin
Wysłany: Śro Kwi 26, 2006 14:25   

Potrzebuje skrótu tego meczu.
 
 
 
DjJuve 
Juventino




Dołączył: 23 Mar 2004
Skąd: Ząbki
Wysłany: Śro Kwi 26, 2006 15:34   

Radeo napisał/a:
I pierwsze słysze, żeby fakt, czy jest przewinienie, czy nie, zależał od momentu i stawki meczu :o

Miałem na myśli to, iż w meczu o taką stawke sędzia nie może mieć żadnych wątpliwości, musi być przekonany o słuszności swojej decyzji (wczorajsza sytuacja była sporna), w takim momencie nie ma miejsca na błędy.
Oczywiście w meczach o "nic" błędy nie powinny się przydarzać arbitrom, ale co zabolałoby bardziej, niesłuszny karny w półfinale cl z Barcą (który może przesądzić o awansie do finału) czy w meczu z Cagliari? :>

DjJuve napisał/a:
Sytuacja z 89min. kiedy to sędzia podyktował rzut karny (w moim odczuciu popełnił bląd, tego typu fauli w takim momencie i w meczu o taką stawke nie powinno się dyktować)
Źle się wyraziłem, zamiast słowa fauli powinienem napisać karnych, mój błąd :)

kuba1899 napisał/a:
To teraz bedziemy klasyfikowac faule pod wzgledem stawki meczu?
W meczu o taką stawke arbiter musi być pozbawiony wątpliwości. Dużo większe kontrowersje wywołuje niesłuszny karny w półfinale cl niż np. w coppa Italia.

kuba1899 napisał/a:
To kiedy powinien byc odgwizdany karny?
Kiedy sędzia jest pewny, że faul był (a wczoraj nie mógł być, nawet wśród nas zdania są podzielone :> ).
 
 
 
Radeo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 28 Paź 2003
Wysłany: Śro Kwi 26, 2006 15:58   

DjJuve napisał/a:
Miałem na myśli to, iż w meczu o taką stawke sędzia nie może mieć żadnych wątpliwości, musi być przekonany o słuszności swojej decyzji (wczorajsza sytuacja była sporna), w takim momencie nie ma miejsca na błędy.
Kręcisz.
Skąd ta pewność, że sędzia miał wątpliwości? :o Nie miał, dlatego gwizdnął. Może tak było?
O sytuacji jako spornej możemy mówić, kiedy dwie strony mają różne zdanie. Sędzia to jedna strona, a nie dwie. :) A że nie było tam miejsca na błędy, to inna historia.
DjJuve napisał/a:
Oczywiście w meczach o "nic" błędy nie powinny się przydarzać arbitrom, ale co zabolałoby bardziej, niesłuszny karny w półfinale cl z Barcą (który może przesądzić o awansie do finału) czy w meczu z Cagliari? :>
Co ma piernik do wiatraka? Jak mają się do sprawy odczucia kibica?
_________________
.
 
 
MikoZ 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Gliwice
Wysłany: Śro Kwi 26, 2006 15:59   

Placor napisał/a:
Potrzebuje skrótu tego meczu.


nie moglem sie powstrzymac i musialem uprzedzic malutkiego...

a wiec odpowiedz znajdziesz tu: :google: :-D :-D
 
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Kwi 26, 2006 16:03   

Ja mam bardzo mieszane uczucia.
Wiem, że poza polem karnym większa liczba osób odgwizdałaby przewinienie. Taki jest minus pola karnego - co czesto wykorzystują obrońcy grając bardziej twardo - w sytuacjach dość spornych boją się gwizdać, gdyż dyktowanie karnego to w 90% bramka.

Wczoraj mieliśmy do czynienia z takim zachowaniem: zawodnik broniący podbiega, patrzy na piłkę, ale widać, że nie jest w stanie jej dotknąć. Ale mimo to udeża z barku rywala, tylko po to by go odepchnąć, wytrącić z równowagi, przewrócić. To nie jest czysta gra i na pewno nie fair.
Gdyby to nie było pole karne - wielu z piszacych o błędzie mogłoby uznać, że słusznie faul odgwizdany.
_________________
Dirty mind
 
 
 
DjJuve 
Juventino




Dołączył: 23 Mar 2004
Skąd: Ząbki
Wysłany: Śro Kwi 26, 2006 16:06   

Radeo napisał/a:

Skąd ta pewność, że sędzia miał wątpliwości? :o
Sytuacja była kontrowesyjna, z mojego punktu widzenia.

Radeo napisał/a:
Nie miał, dlatego gwizdnął. Może tak było?
A może miał? Gdybamy

Żeby zakończyć zbędną dyskusje (spowodowaną tym, że źle się wyraziłem) przyznam racje. Za faul należy się karny bez względu na stawkę spotkania, ale w meczach takich jak wczoraj sędzia powinien być bardziej wnikliwy niż w zwykłym spotkaniu ligowym.
 
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Śro Maj 17, 2006 14:53   

Nikt nie pisze o dzisiejszym meczu. Trudno się dziwic. Prawie wszyscy liczyliśmy na włoski zespół w finale. Większość na Milan (na tej stronie).
Na pewno mecz finałowy będzie okazją do podjęcia ostatecznych decyzji transferowych jeszcze przed MŚ dla kilku klubów. Zawirowania dotyczą głownie TH i E2 (zamieszanie łączy się z ewentualnym transferem Shevchenko/i?).
Nie mam swoich ulubieńców w finale, ale moi kumple, którzy obejrzą ze mną mecz, będą kibicować ekipie blaugrana, więc ja dla równowagi potrzymam kciuki za kanonierów.
Londyńczycy skupią się zapewne na defensywie, licząc na szybkie kontry i doskonałą dyspozycję francuskiego gwiazdora. Azulgrana to cudowne (to się okaże) podania i zwody (albo jak niektórzy wolą: cyrkowe sztuczki) RG oraz szybkość Kameruńczyka.
Liczę na wykorzystanie przewagi bramkarskiego fachu przez Arsenal. Lehman będzie chciał udowodnić, iż zasłużenie stał się nr 1 w kadrze gospodarzy Mundialu.
Angielska drużyna ma świetne statystyki obronne w LM, tak więc liczę na starcie solidnej defensywy z magią ofensywnej, hiszpańskiej piłki.
A skoro nie wierzę w magię, Arsenal powinien wygrać ;)
Stawiam na 0:0 i decydującą bramkę Arsenalu w dogrywce (Henry).
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
Paweł Strzelecki 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Toruń
Wysłany: Śro Maj 17, 2006 15:41   

W dzisiejszym meczu będę kibicował Arsenalowi, a raczej przeciwko Barcelonie. :-) Ciężko będzie pokonać Katalończyków. Liczę na geniusz Heńka i na to, że super Jens będzie bronił nawet to, czego nie powinien. :-) Jednak obiektywnie patrząć faworytem jest Barca. Fajnie byłoby jej popsuć święto. :devil:
 
 
 
Nelson de Jesus 
Milanista




Dołączył: 02 Kwi 2006
Wysłany: Śro Maj 17, 2006 23:46   

Powiem krotko o dzisiejszym meczu 'KPINA' wielka barcelona znow wygrala dzieki sedziemu ktory notabene chcial przekrecic Milan w meczy z Lyonem.
Znowu potwierdzila sie teza ze skandynawscy sedziowie pomagaja "hiszpanom" tak bylo kiedys z realem teraz czas przyszedl na barce
 
 
Walker 
Milanista



Dołączył: 10 Gru 2003
Skąd: USA
Wysłany: Śro Maj 17, 2006 23:50   

Generalanie to mam to wszytko w glebokim powazaniu, podobnie jak Barcelone i tych wszystkich, ktorzy za przeproszeniem spuszczaja sie na widok R10 i calej reszty. Jak sie szybko nie zrobi nic w sprawie sedziowania to kiepsko to wszystko widze............

Ten mecz takze potwierdzil, ze Puyol to najbardziej dzis przereklamowany obronca. Oraz, ze chlopak ma ewidentne problemy z potykaniem sie o wlasne nogi, no ale to wszyscy wiemy dodkonale od meczu rewnzowego pomiedzy Barca a Milanem......

FORZA MILAN!!!!!!!!!I @#$%bac Merka!!!!!!!!!!!!
_________________
in un mese hai perso moglie,tifosi e kakà,papi vendi la società
Ostatnio zmieniony przez Walker Czw Maj 18, 2006 08:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Moldar
Interista




Dołączył: 13 Kwi 2005
Wysłany: Czw Maj 18, 2006 07:37   

Nelson de Jesus napisał/a:
Powiem krotko o dzisiejszym meczu 'KPINA' wielka barcelona znow wygrala dzieki sedziemu ktory notabene chcial przekrecic Milan w meczy z Lyonem.
Znowu potwierdzila sie teza ze skandynawscy sedziowie pomagaja "hiszpanom" tak bylo kiedys z realem teraz czas przyszedl na barce


A co się takiego stało że sędzia pomógł Barcie, bo nie bardzo wiem ?? Jak dla mnie sędzie o wyniku nie przesądził.

a R10 lubimy się podniecać, bo nikt tak jak on nie potrafi zabawić publiczności swoją grą.
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Czw Maj 18, 2006 08:16   

Anglicy mają pretensje o to, że pierwszy gol Barcy padł ze spalonego. Można to przeczytać w wypowiedziach Wengera i Henry'ego. Do tego Henry jest zły, że sędzia nie kartkował obrony Barcy jak go cięła w kontrach :)

A co do Ronaldinho to wczoraj pokazał wielkie nic. Momentami nie było go widać na boisku. A te jego rzuty wolne... bez komentarza :rotfl2: Zagrania piętą do przeciwnika też mi się podobają :) No ale to on jeszcze przez 3 lata pod rząd będzie dostawał Złotą Piłkę, przecież umie flip flapa..
 
 
 
Walker 
Milanista



Dołączył: 10 Gru 2003
Skąd: USA
Wysłany: Czw Maj 18, 2006 08:18   

Moldar napisał/a:
a R10 lubimy się podniecać, bo nikt tak jak on nie potrafi zabawić publiczności swoją grą.


Najlepiej wczoraj rozbawil publicznosc swoim genialnym zagraniem w 61 minucie. Co za kunszt i technika??!!!
_________________
in un mese hai perso moglie,tifosi e kakà,papi vendi la società
 
 
chip 
Juventino



Dołączył: 10 Kwi 2006
Wysłany: Czw Maj 18, 2006 08:19   

no coz... szkoda mi arsenalu. w pewnym momencie naprawde uwierzylem ze mogą utrzymać prowadzenie. a nawet podwyzszyc wynik(!). jakby nie patrzec lehmann dalej jest niepokonany w LM ;q praca sedziego? - to ulubiony pomeczowy temat milanistów, wiec niech oni go ocenią. sezon 05/06 nalezy zdecydowanie do Hiszpanów. cos mi mowi, ze na MŚ mogą daleko zajść. skoro arsenal sie przełamał w LM, to czemu reprezentacja pod wodzą Aragonesa miała by tego nie zrobic...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group