ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Perspektywy na przyszły sezon
Autor Wiadomość
Złoty 
Milanista




Dołączył: 09 Mar 2005
Skąd: Lublin
Wysłany: Nie Wrz 18, 2005 08:15   

http://sportowefakty.pl/i...3&news_id=82329


co o tym sadzicie?mamy dobrych napastnikow,ktorych wspiera Kaka,a tu takie podchody?W sumie zawsze to mlody ( w porownaniu z Pippo i Vierim) zawodnik i sam deklaruje chęć przejscia do lepszego klubu.
_________________
Finché vivro io saro un Rossonero
 
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Wrz 18, 2005 08:43   

Dla mnie ton tej informacji jest jak żywcem wyjęty z superekspresu... Jak można nazważ pomyłką transfer zawodnika, który prawie w każdym meczu sparingowym strzelał minimum jedną bramkę? Poza tym właśnie kupiliśmy Gilardino, więc niby po co nam Iaquanita? Może zastąpiłby Schevę, co? :D Jak dla mnie ta informacja to bullshit.

Pozdrawiam
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Nie Wrz 18, 2005 10:54   

Zgadzam sie z przedmówcą. Jak mozna napisać że transfer Vieri'ego wydaje sie być pomyłką? Ciekawe skąd autor coś takiego wywnioskował. Jak dla mnie to jest to wiadomość "bajka". Milan raczej potrzebuje klasowego zmiennika w obronie a nie napsatnika typu Iaquinta. Za duzo gwiazd w ataku to też źle.
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Czw Wrz 29, 2005 15:16   

perspektywy giną nam we mgle, z meczu na mecz jest gorzej!
bramkarz nam puchnie,obrona siada, pomoc kuleje w ataku Szewa jeszcze walczy.
Nic tylko patrzeć jak Juve ucieka w lidze, a o Paryżu to już wogóle nie ma co marzyć!
trzeba chyba założyć temat o perspektywach na następny sezon (06-07).
daj Bóg żebym się mylił :(
 
 
Sushi 
Milanista




Dołączył: 17 Sty 2006
Skąd: Kraina Łagodności
Wysłany: Czw Lut 09, 2006 14:51   

Jak widać opinie nie są optymistyczne i trudno się z nimi nie zgodzić.Coraz bardziej widać jakie wzmocnienia potrzebne są linii defensywnej.Z całym szacunkiem do Maldiniego czy Costacurty nie są to młodzieniaszkowie (aczkolwiek uważam ich za ikony wspólczesnego Milanu).Po tej rundzie Stamm zapowiedział powrót do Holandii,Cafu jest daleki od swojej optymalnej formy.Nie rozumiem zachiwań działeczy Milanu , którzy po odejściu Vieri'ego ściągają na jego miejsce Amoroso. Pomoc też potrzebuje świeżej krwi szczególnie przydaliby się solidni skrzydłowi o ile Kaka, Pirlo czy Seedorf potrafią zdominować środek pola (potrafią też zagrać bardzo blado i bez polotu ostatnie mecze z Lazio , Sampdorią).Pomyśleć możnaby nad zmianą w bramce Dida ostatnio bez formy babol z Sampdorią ....szkoda że Abbiatti jest na wypożyczeniu.Reasumując ostatnie ruch działaczy strasznie trącą Realem tam też zadbali o formacje ofensywną sprowadzając co nóż nowego napastnika zapominając o defensywie.Ja osobiście nie chciałbym przerabiać tego w Milanie.
Wracając do tematu o perspektywach to nie widzę ich za różowo potrzeba jest dużych zmian , myślę że teraźniejszy Milan apogeum możliwości ma za sobą.Może zmieniłby coś nowy trener ...nie wiem , lecz wiem napewno że Milan musi odmłodzić pakę aby znów walczyć o scodetto.
_________________
FORZA MILAN
 
 
Adi MILAN 
Milanista



Dołączył: 03 Mar 2006
Skąd: Włocławek
Wysłany: Pon Mar 13, 2006 12:41   

Będzie dobrze w przysłym sezonie ponieważ berlusconi nie pozwoli na zaśmiecanie klubu jakimiś weteranami piłki, bo to on rządzi tym klubem a nie Galiani czy Ancalotti.
_________________
mio cuore il e rossoner
Ostatnio zmieniony przez Adi MILAN Wto Mar 14, 2006 14:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
ostry 
Milanista




Dołączył: 20 Wrz 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Mar 13, 2006 14:09   

Po pierwsze to chyba nie jest koniecznym, nawet w akcie takiej bulwersacji, pisanie calego posta wielkimi literami.
Po drugie nt Poulsena bylo juz kilka wypowiedzi i temat jego transferu nie jest jeszcze przesadzony. Nawet jesli to Poulsen bylby sprowadzony jako zmiennik badz zastepca w pierwszej jedenastce Gattuso. Ja np coraz mniej cierpliwosci mam do naszego pomocnika grajacego z 8 na koszulce z uwagi na jego ostatnie wyczyny (kartka w meczu z Bayernem, kartka w meczu z Juventusem) i moze takie plotki dadza mu do myslenia.
No i w koncu sprawa Costacurty. Co prawda wolalbym zeby zastapiono go kims mlodszym, perspektywicznym ale do tej pory za kazdym razem gdy pojawial sie na boisku sprawial dobre wrazenie (chocby wczoraj na Delle Alpi). Poza tym kontraktu na kolejny sezon chyba jeszcze nie podpisal wiec nie ekscytuj sie tak bardzo.

Jesli zas chodzi o perspektywy na przyszly sezon.
Mysle ze w obliczu dzisiejszych plotek (Abbiatti lub Foggia do Romy w zamian z Chivu) i nie najlepszej ostatnio formy Didy mozemy sie spodziewac ruchow majacych na celu sprowadzenie latem nowego bramkarza (wspomina sie o Amelii)

Obrona, co juz wszyscy zgodnie stwierdzili wymaga odmlodzenia. Na pewno odejdzie Stam, nie wiadomo co bedzie z Costacurta, byc moze pozegnamy Cafu, Serginho mlodszy nie bedzie, Maldini raczej problemow zwiazanych ze zdrowiem nie ominie bo wiek robi swoje. W zwiazku zostaje tak naprawde pewnych trzech zawodnikow Neste, Kaladze, Simic no i czwarty Jankulovski ktory nie wiadomo czy ma pelnic role obroncy czy pomocnika. Jesli pozostalibysmy przy duecie Nesta Kaladze na srodku z zastepujacym ktoregos z nich Maldinim to konieczny nam srodkowy obronca. Po prawej strony niezbedny bedzie jakis zawodnik potrafiacy grac ofensywnie. No i w koncu wspomniany juz Chivu moglby grac po lewej stronie.
W pomocy mysle ze trzeba bedzie poszukac zastepcy dla Kaki bo Rui moze juz zechciec odejsc lub zakonczyc kariere. Jesli zostanie Vogel to zmiennika dla Pirlo mamy. Za Seedorfa wchodzi ostatnio Ambro. Pozostaje wiec kwestia zmiennika Gattuso (moze Poulsen, moze Diarra)
W ataku chyba pozostaniemy z tym co mamy rowniez i na przyszly sezon.
Wszystko i tak zalezec jednak bedzie od tego co sie stanie z trenerem. Jesli zostanie Carlo to nastapia pewnie kosmetyczne zmiany w skladzie, z wyjatkiem obrony. Jesli zas na lawce powitamy nowego szkoleniowca to moje wyliczanki sa zbedne bo nowy trener zapewne poustawia zespol inaczej i dobierze do swojej taktyki odpowiednich zawodnikow.
 
 
 
baker 
Moderator



Dołączył: 01 Lut 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Mar 21, 2006 23:22   

W temacie o Gattuso napisalem, ze dobro Milanu wymaga, aby slabszych zawodnikow zastepowac lepszymi. Moim zdaniem na rynku jest wielu pilkarzy lepszych niz Rino i dlatego powinno sie go sprzedac i kupic kogos o wyzszych umiejetnosciach. Na to giorgio napisal:
giorgio napisał/a:
Wiec do wymiany sa tez np: Dida, Serginho, Pirlo, Kaladze, Seedorf, Maldini, Cafu i pol lawki rezerwowych.

W zwiazku z tym, ze moja odpowiedz nie dotyczylaby Gattuso, zdecydowalem sie przeniesc ja do niniejszego tematu :>. A oto i ona:
Pirlo i Seedorfa uwazam za zawodnikow scislej czolowki na swoich pozycjach. Maldini i Cafu w pelni formy, to takze gracze "topowi". Serginho w chwili obecnej to jeden z najlepszych lewych obroncow swiata; nic dziwnego, ze mowi sie o jego powrocie do reprezentacji. Mimo swietnej gry Kaladze, wciaz uwazam Gruzina za zmiennika srodkowych obroncow (na nastepny sezon). Ciezko by bylo, gdyby lawke rezerwowych tworzyli najlepsi na swiecie zawodnicy, wiec sugestie o "wymianie polowy lawki rezerwowych" uwazam za chybiona. Mam problem z ocena Didy - bez watpienia to wciaz jeden z najlepszych bramkarzy swiata, jednak bledy z obecnego sezonu w moich oczach go dyskwalifikuja. Nie mialbym zadnych oporow przed pozbyciem sie Brazylijczyka.
Dla mnie pewniakami na kolejny sezon sa: Nesta, Maldini, Serginho, Pirlo, Seedorf, Kaka i Sheva. Tych zawodnikow uwazam za swiatowa czolowke. Pozostale pozycje na boisku obsadzilbym nowymi pilkarzami.
_________________
"Znam twoje czyny,
że ani zimny , ani gorący nie jesteś.
Obyś był zimny albo gorący!
A tak, skoro jesteś letni
i ani gorący, ani zimny,
chcę cię wyrzucić z mych ust."

Apokalipsa Św. Jana 3, 15-16
 
 
 
orzechol 
Milanista z Klasą




Dołączył: 20 Lip 2003
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro Mar 22, 2006 00:22   

baker napisał/a:
Pirlo i Seedorfa uwazam za zawodnikow scislej czolowki na swoich pozycjach.

jakies 3 miesiace temu napisales na forum ze z checia wymienilbys jednego z czworki pomocnikow Milanu na kogos lepszego, poniewaz ten zawodnik gra ponizej swoich mozliwosci i lepszy juz nie bedzie. nie przypomina ci to czegos? na moje pytanie o kim mowa powiedziales ze myslisz o Seedorfie. a tu Seedorf przez ostatni kwartal ciagnal gre Milanu i osiagnal swietna forme zastepujac slabego od dluzszego czasu Pirlo. Teraz kozlem ofiarnym jest Rino. a kiedy kolej na Pirlo?

Caly problem z Gattuso polega na tym ze nie gra on na swojej optymalnej pozycji - przed obroncami. W ofensywie nigdy nie byl i nie bedzie dobry. Latwo wiec znalezc lepszych 'prawych' pomocnikow. Ja uwazam ze za takie smieszne - w porownaniu z reszta - pieniadze jakie dostaje z Milanu nielatwo bedzie znalezc zawodnika o podobnym charakterze.
zreszta 80% kibicow majacych jakies pojecie o pilce to Gattuso uzna za 'topowego' walczaka i nie mozna im odmowic racji.
baker napisał/a:
Maldini i Cafu w pelni formy, to takze gracze "topowi". Serginho w chwili obecnej to jeden z najlepszych lewych obroncow swiata

a tu by nalezalo uscislic czy oceniamy aktualna forme czy mocno hipotetyczna.
 
 
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Śro Mar 22, 2006 09:59   

Zgodze sie tu z Orzecholem. Forma Maldiniego jest wielka niewiadoma. Moze sie okazac ze juz nigdy nie wroci do poziomu ktory reprezentowal. I to nie tylko ze wzgledow pilkarskich, ale czysto wiekowo/zdrowotnych.
Seedorf gra roznie. Raz błyszczy tak ze trzeba mruzyc oczy, innym razem trzeba mruzyc oczy by go wogole na boisku dostrzec. Ostatnio gra niezle wiec pewnie damy u spokoj.
Inna sprawa ma sie z Pirlo. Zgubił gdzies to cos ktore jeszcze pol roku temu powodowalo ze byl nie od zatrzymania. Wiec tylko kwestia czasu kiedy zaczniemy na niego narzekac (mowie tez o sobie, poniewaz ostatnio stalem sie strasznym malkontentem).
A co do Gattuso, uwazam ze mimo jego zaangazowania, milosci kibicow itp. nalezy go sprzedac po sezonie poki jest dobra cena. Mozna kupic lepszego zawodnika bo takich jest sporo.
Co do Didy, to jeszcze dalbym mu szanse. Mimo dosyc czestych kiksow, mysle ze nasza pantera jeszcze sie odrodzi... nie zmienia to faktu, ze trzeba miec w zapasie topowego zmiennika.
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
baker 
Moderator



Dołączył: 01 Lut 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Mar 22, 2006 11:54   

1. Koziol ofiarny
Zarzucasz mi, orzechol, ze szukam kozla ofiarnego w roznych pilkarzach Milanu (najpierw Seedorf teraz Rino). A ja pytam: w zwiazku z czym mam tego kozla ofiarnego teraz szukac? W zwiazku ze swietna gra Milanu w ostatnim czasie?
2. Optymalna pozycja Rino
Piszesz, orzechol, ze optymalnie Gattuso powinien grac przed obroncami. A ja pisze, ze obecnie gra na swojej optymalnej pozycji - defensywnego pomocnika i nie jest wcale "prawym" jak sugerujesz. Rino gral kiedys (za Zaccheroniego - 2 sezon) jako boczny pomocnik. Wtedy nasza ustawienie wygladalo tak:
Kod:
             Abbiati
  R.Junior  Costacurta  Maldini
GATTUSO  Ambrosini  Albertini  Coco
  Jose Mari  Bierhoff  Sheva

Teraz natomiast gramy bez bocznych pomocnikow, ktorych role maja spelniac obroncy. Gattuso nie ma na boisku zadan prawego pomocnika, lecz defensywnego pomocnika. Gralismy juz w tym sezonie ustawieniem 4-4-2 i, co ciekawe, to wcale nie Rino gral na boku, lecz Kaka. Co ciekawe takze, wg Twojej teorii, Gattuso gra w reprezentacji Wloch jako lewy pomocnik, gdyz w skladzie jest nominalny prawy - Camoranesi.
Wg Ciebie optymalna pozycja Rino jest gra przed obroncami, a ja mam nadzieje, ze nigdy do czegos takiego nie dojdzie. Nie moge sobie wyobrazic Rino rozpoczynajacego kazda akcje Milanu i przenoszacego ciezar gry z obrony do ataku. Badzmy szczerzy - Gattuso w tych elementach gry nigdy nie dorowna Makelele.
Podsumowujac, obecna pozycja na boisku Rino najlepiej wykorzystuje jego umiejetnosci; ma biegac, odbierac pilke i podawac ja do najblizszego partnera. Zreszta sam to pozniej, orzechol, potwierdzasz:
orzechol napisał/a:
zreszta 80% kibicow majacych jakies pojecie o pilce to Gattuso uzna za 'topowego' walczaka i nie mozna im odmowic racji.

3. Seedorf
Rzeczywiscie chcialem odejsca Seedorfa, ale nie wydaje mi sie, zebym kiedykolwiek kwestionowal jego klase. Mialem do niego pretensje o brak motywacji i zaangazowania w gre, co nie zmienialo faktu, ze ciezko bylo (i jest) znalezc w Europie zawodnika o podobnych cechach (ja wymyslilem jedynie Ze Roberto, ktory, jak pokazaly mecze z Bayernem, do piet nie dorasta naszemu Surinamowi).
4. Dlaczego sprzedac Gattuso?
Chcialem sprzedania Seedorfa takze dlatego, ze jestem zwolennikiem powaznych zmian kadrowych po sezonie (chce kupienia przynajmniej po jednym zawodniku do pierwszego skladu w kazdej formacji). Z pomocnikow najlatwiej mi sie bylo rozstac z Seedorfem, ktory mial bardzo slaba koncowke poprzedniego sezonu. Obecnie jednak gra na miare swoich wysokich mozliwosci, wiec chce, zeby zostal. Kake uwazam za geniusza, a takowych nie wolno sprzedawac, a do Pirlo i Gattuso mam duza slabosc, bo sa Wlochami. Zawsze chcialem, zeby w Milanie gralo jak najwiecej zawodnikow z Polwyspu Apeninskiego. Pirlo to wspanialy pilkarz i mimo jego slabszej formy w ostatnim okresie wciaz mu ufam. Nie znajduje wielu lepszych od niego pilkarzy (do glowy przychodzi mi jedynie Xavi), wiec jestem pewien, ze powinien zostac (tym bardziej, ze ostatnio zaczyna grac coraz lepiej). Pozostaje wiec Gattuso. Rino, w przeciwienstwie do Pirlo, od lat gra na rownym, dobrym poziomie. Nie wydaje mi sie, zeby w obecnym sezonie gral slabiej niz w poprzednich - on wciaz gra tak samo, i, co dla mnie wazne, nigdy nie bedzie gral lepiej. Rownie wazne dla mnie jest to, ze jest wielu pilkarzy, ktorzy sa po prostu od niego lepsi. Jezeli Milan ma byc silniejszy, to musi slabszych, zastepowac lepszymi. Od Pirlo, Seedorfa i Kaki nie znajduje wielu lepszych, od Gattuso - owszem. Dlatego jestem zwolennikiem sprzedania Gattuso po sezonie.
5. Forma Maldiniego i Cafu
Piszesz, orzechol, ze trzeba usciclic czy chodzi o aktualna czy hipotetyczna forme. Oczywiscie chodzi o hipotetyczna (Maldini i Cafu nie graja od miesiecy). Czy Maldini i Cafu po kontuzjach wroca do wielkiej formy? Nie wiem, nikt tego nie wie na pewno. Jednak klasa prezentowana przez tych dwoch graczy pozwala miec uzasadniona nadzieje, ze obaj mocno sie jeszcze przydadza. W kontekscie Maldiniego mysle takze (a moze przede wszystkim) o nastepnym sezonie, odnosnie Cafu - jedynie o obecnym. Najprawdopodobniej po zezonie Brazylijczyk odejdzie z Milanu, wiec mimo tego, ze wciaz bedzie "topowym" zawodnikiem (zeby nie bylo watpliwosci - hipotetycznie), trzeba bedzie szukac jego nastepcy.
Pzdr.
_________________
"Znam twoje czyny,
że ani zimny , ani gorący nie jesteś.
Obyś był zimny albo gorący!
A tak, skoro jesteś letni
i ani gorący, ani zimny,
chcę cię wyrzucić z mych ust."

Apokalipsa Św. Jana 3, 15-16
 
 
 
korsi 
Milanista



Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Legnica
Wysłany: Śro Mar 22, 2006 14:21   

baker napisał/a:
Nie moge sobie wyobrazic Rino rozpoczynajacego kazda akcje Milanu i przenoszacego ciezar gry z obrony do ataku. Badzmy szczerzy - Gattuso w tych elementach gry nigdy nie dorowna Makelele.
Podsumowujac, obecna pozycja na boisku Rino najlepiej wykorzystuje jego umiejetnosci; ma biegac, odbierac piłkę i podawac ja do najblizszego partnera.


Jeżeli według ciebie Makalele tak świetnie rozpoczyna akcje przenosząc ciężar z gry z obrony do ataku, to zastanawia mnie czy przypadkiem nie nasłuchałeś się ostatnio zbyt wiele komentatora o nazwisku Szpakowski? On to jest głupi więc mu wybaczam ,że każde dobre podanie czarnoskórego piłkarza Chelsea przypisuje on Makalele(pominę to ,iż mówi jego nazwisko w co 2 zdaniu i przypisuje mu każdy odbiór, zachwycając się tym ze jakiś bałwan mu podaje albo, że podał po ziemi do kolegi oddalonego o 10 m)ale tobie wciąż się dziwie....... Jego grę dobrze scharakteryzował kiedyś komentator o nazwisku Borek- ''Makalele podaje do swojego szefa Zidane'a''. To właśnie robi Makalele.... następuje to zazwyczaj po przechwycie, które zdarzają mu się bardzo często :] Nie będe jednak zachwycał się jego grą w destrukcji czy też umiejętnością ustawiania się(zresztą nie uważam by był w tym genialny) i skupie się na jego przydatności w ofensywie. Z twoich słów wynika, że Gattuso jest słaby piłkarsko i dlatego poszukał byś lepszego def pomocnika, ale czy Makalele takim jest(mówię o przydatności w ofensywie)? Moim skromnym zdaniem Makalele w ofensywie jest 2 razy mniej przydatny niż Gattuso. Górą podać nie potrafi, a strzałów nawet nie oddaje(ciekawe dlaczego :rotfl: ), jego umiejętności sprowadzają się do przyjęcia piłki i podaniu do najbliższego piłkarza(tak jak to jest w przypadku Gattuso) lub też przebiegnięciu z nią kilkunastu metrów jeżeli pressing rywala jest słaby albo też nie istnieje. Podsumowując albo mówisz o innym Makalele albo przykład wybrałeś nienajlepszy, ja jestem zdania innego. Ciężko znaleźć piłkarza, który gra tak dobrze w destrukcji jak Gattuso bądź Makalele a przy tym jest bardzo dobry piłkarsko. Dlatego uważam iż wymiana ''dzika'' na ''dzika'' nie ma większego sensu(chyba ,że prezentują tą samą kasę a wymiana jest korzystna finansowo). A nawiązując do twoich teorii to wydaje mi się, że lekko naginasz prawdę w celu dopasowania do twojej teorii, iż Gattuso musi odejść...
 
 
 
baker 
Moderator



Dołączył: 01 Lut 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Mar 22, 2006 16:03   

Nie wiem czemu tak mi wciskasz tego Makelele ;>. Napisalem o nim tylko w kontekscie przykladu pomocnika grajacego przed obroncami. U nas na tej pozycji gra Pirlo, wiec dla Makelele miejsca nie ma i ja go w Milanie nie chce.
Ale skoro juz napisales calego posta o Makelele to i ja sie na jego temat wypowiem. Uwazam, ze jest to najlepszy pomocnik czyszczacy pole przed obroncami na swiecie. Wierz mi lub nie, ale nie jest dla mnie autorytetem pilkarskim pan Szpakowski i to nie jego opiniami sie posilkuje. Mam wlasne oczy i sam potrafie ocenic gre danego pilkarza (abstrahuje od tego czy slusznie). Jezeli juz przytaczamy opinie "fachowcow" pikarskich (z Twojej strony panowie Szpakowski i Borek), to ja zaprezentuje opinie trenerow Francuza; Ranieri okreslal go jako "baterie w zegarku", a Mourinho mimo fantastycznej gry w zeszlym sezonie Lamparda i Terrego, to wlasnie Makelele uznal za najwazniejszego zawodnika sezonu w swoim zespole i ta opinia wciaz sie nie zmienia. Potwierdzaja ja statystyki ProZone (system dostarczajacy statystkiki danego zawodnika uzywajac wielu specjalistycznych kamer rozmieszczonych wokol stadionu): Makelele ma najwiecej udanych wslizgow, a takze najwieksza liczbe podan ze wszystkich zawodnikow Chelsea. W takim kontekscie mozna nieco inaczej spojrzec na slabsza gre Zidane'a i calego Realu po sprzedaniu Makelele.
A nawiazujac do Twojego zdania o Makelele wydaje mi sie, ze lekko naginasz prawde w celu dopasowania do Twojej teorii, ze Gattuso jest lepszy od Francuza ;>.
_________________
"Znam twoje czyny,
że ani zimny , ani gorący nie jesteś.
Obyś był zimny albo gorący!
A tak, skoro jesteś letni
i ani gorący, ani zimny,
chcę cię wyrzucić z mych ust."

Apokalipsa Św. Jana 3, 15-16
 
 
 
korsi 
Milanista



Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Legnica
Wysłany: Śro Mar 22, 2006 19:59   

baker napisał/a:
Nie wiem czemu tak mi wciskasz tego Makelele ;>. Napisałem o nim tylko w kontekscie przykładu pomocnika grającego przed obrońcami. U nas na tej pozycji gra Pirlo, wiec dla Makelele miejsca nie ma i ja go w Milanie nie chce.
.
W takim razie czemu nie napisałeś, że Gattuso nigdy w wyżej wymienionych elementach nie dorówna Pirlo?Nie wiem może chodziło ci o porównanie do klasycznego DM, ale nie zmienia to faktu, że Makalele nie posiada takich umiejętności w wyżej wymienionych elementach by stawiać go jako wzór. Jak już miałbym kogoś wskazać to byłby to np. Vieira bądź Xabi Alonso ale napewno nie Makalele, który moim zdaniem tak jak Gattuso najczęściej podaje do najbliższego partnera. Wydaje mi się, że Gattuso dał by sobie rade jako DM przy założeniu, że za konstruowanie akcji i wykwintne podania był by odpowiedzialny ktoś inny(i tak chyba w większości drużyn jest), co nie oznacza, że mi takie rozwiązanie pasuje gdyż Pirlo w formie na ''cofniętym rozgrywającym'' sprawdza się bardzo dobrze.

baker napisał/a:
Ale skoro juz napisales calego posta o Makelele to i ja sie na jego temat wypowiem. Uwazam, ze jest to najlepszy pomocnik czyszczacy pole przed obroncami na swiecie.

Wcale nie twierdze i nie twierdziłem, że jest słaby. Moim zdaniem jest w ścisłej czołówce(pomocników czyszczących pole przed obrońcami) bo najlepszy jest Vieira, nie zmienia to faktu, że jako wzór do naśladowania w rozprowadzaniu ataków nigdy bym go nie postawił....

baker napisał/a:
Wierz mi lub nie, ale nie jest dla mnie autorytetem piłkarskim pan Szpakowski i to nie jego opiniami sie posilkuje. Mam wlasne oczy i sam potrafie ocenic gre danego piłkarza (abstrahuje od tego czy slusznie)

Nigdy na poważnie cię oto nie posądziłem po prostu zdanie pana B. idealnie pasuje mi do jego gry w ofensywie a pan Sz. drażni mnie swoim zachwycaniem się najprostszym zagraniem Makalele.
baker napisał/a:
Jezeli juz przytaczamy opinie "fachowcow" pikarskich (z Twojej strony panowie Szpakowski i Borek), to ja zaprezentuje opinie trenerow Francuza; Ranieri okreslal go jako "baterie w zegarku", a Mourinho mimo fantastycznej gry w zeszlym sezonie Lamparda i Terrego, to wlasnie Makelele uznał za najważniejszego zawodnika sezonu w swoim zespole i ta opinia wciaz sie nie zmienia. Potwierdzaja ja statystyki ProZone (system dostarczający statystyki danego zawodnika używając wielu specjalistycznych kamer rozmieszczonych wokol stadionu): Makelele ma najwiecej udanych wslizgow, a takze największą liczbę podań ze wszystkich zawodników Chelsea.
Panów B. i Sz. nie uważam za fachowców chociaż musze przyznać, że wiedza i kompetencja pana B. znacznie przewyższają wiedze i k. pana Sz.
Ranieri i Mourinho to spece w zabijaniu piękna w piłce nożnej więc nie dziwne, że przy braku wirtuozów w swojej drużynie(bądź przy ich nierównej formie/ kontuzjach- Robben) doceniają rzemieślników(obecnie pan M. zachwyca się chyba częściej Colem). Co nie znaczy, że ja nie doceniam gdyż dobry zawodnik od czarnej roboty jest bardzo pożyteczny ale geniusz np. Kaka, Ronaldinho jest bezcenny...
A co do tych statystyk to świadczą one tylko o tym, iż wykonał on bardzo dużo podań (10m+- 5m)w stylu ty do mnie ja do ciebie, bądź też do najbliższego partnera. Jedno podanie Pirlo bądź Gerrarda jest więcej warte niż 10 Makalele. Chociaż te ''łatwe'' podania nie są czymś złym, aczkolwiek nie uważam by były wynikiem ogromnych umiejętności.
Statystyki wślizgów czepiać się nie będe(chociaż wydaje mi się, że bardziej chodzi o odbiory) bo nie jestem szaleńcem i krytykować walorów defensywnych Makalele nie będe :-)
baker napisał/a:
W takim kontekście można nieco inaczej spojrzeć na słabszą gre Zidane'a i całego Realu po sprzedaniu Makelele.
Zidane gra słabiej bo jest już stary i podobnie jak Rui Costa nie ma ani sił ani dynamiki by w każdym meczu grać na najwyższym poziomie, chociaż wspaniałe występy wciąż mu się zdarzają... A teoria o posypaniu się Realu po sprzedaży Makalele jest mocno naciągana..... Gdyby wygrywali to by nie było tematu, a nie wygrywają bo w międzyczasie Barcelona, Juventus zbudowały nie gorsze drużyny, i ich wyższość bądź w La Liga bądź w LM wyższość uznać musiał Real( nie ma drużyn, które wiecznie wygrywają). Bądź też przegrywają na własne życzenie:
- La Liga 3 sezony temu(zainteresowani wiedzą o co chodzi)
- AS Monaco ( na Bernabeu powinni wygrać różnicą 5 bramek, a na wyjeździe Monaco okazało się bardzo skuteczne).
Porażke z Arsenalem trudno mi wytłumaczyć, ale jak już to nasuwają mi się 2 słowa: przebudowa/ kryzys formy(najważniejszych graczy)
baker napisał/a:
A nawiązując do Twojego zdania o Makelele wydaje mi sie, ze lekko naginasz prawde w celu dopasowania do Twojej teorii, ze Gattuso jest lepszy od Francuza ;>.


Skupiałem się raczej na pokazaniu, iż Francuz wcale wzorem do naśladowania w grze ofensywnej nie jest, nie natomiast na tym, iż Gattuso jest lepszy bo to kwestia gustu i sympatii do poszczególnych graczy.
 
 
 
orzechol 
Milanista z Klasą




Dołączył: 20 Lip 2003
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro Mar 22, 2006 22:06   

baker napisał/a:
Zarzucasz mi, ze szukam kozla ofiarnego w roznych pilkarzach Milanu (najpierw Seedorf teraz Rino).

Nie do konca, ale o tym za chwile.

baker napisał/a:
Piszesz, ze optymalnie Gattuso powinien grac przed obroncami. A ja pisze, ze obecnie gra na swojej optymalnej pozycji - defensywnego pomocnika i nie jest wcale "prawym" jak sugerujesz.
Teraz natomiast gramy bez bocznych pomocnikow, ktorych role maja spelniac obroncy. Gattuso nie ma na boisku zadan prawego pomocnika, lecz defensywnego pomocnika.

I wlasnie to chcialem przeczytac. Gattuso jest stricte defensywnym pomocnikiem. Do jego zadan należy odbieranie przeciwnikom pilki i ochoty do gry. Czy przy tym ktoś przebiega inteligentnie 10 km czy mniej inteligentnie 15 km to wlasciwie wazne nie jest. W pilce noznej nie ma ograniczenia na liczbe kilometrow, wazna jest skutecznosc. A pod tym względem, jako wybitnie defensywny pomocnik, Rino jest topowy. Było by oczywiście milo jakby jeszcze strzelal z dystansu jak Juninho, dryblowal jak Kaka czy grał głową jak Ambrosini lub pral bez namaczania jak Vanish. Ale ani taki nie był ani nigdy nie będzie. W tak zestawionej przez Ancelottiego drugiej linii Rino ma inne zadania i z nich wywiazuje się swietnie, co nie oznacza oczywiście ze nie zdazaja mu się slabe mecze.

A a propos kozla: jak już pisalem romb Ancelottiego swietnie się sprawdzal własnie w efekcie odpowiedniego zestawienia umiejetnosci calej czworki. Jeśli tylko ktorys element zawodzil jakosc gry spadala. Na nieszczescie dla Rino oprocz slabej postawy Pirlo do której przyzwyczail już wczesniej doszla w styczniu i lutym fatalna dyspozycja Kaki spowodowana pewnie swiatecznym wydarzeniami. I wtedy wlasnie na kanale objawila się mysl - Rino musi odejsc. Skoro często gra po prawej stronie boiska a nie strzela bramek to on musi być winny slabej postawy Milanu. I to mnie wlasnie się nie podoba najbardziej. Rino robil swoje a obwinia się go o to ze nie potrafil zastapic w ofensywie Pirlo i Kaki tak jak to uczynil Seedorf. O podstawowych rozgrywajacych w tym czasie jakos cicho ponieważ maja wielki potencjal. Winny temu jest Rino, bo nie udziela się za duzo w ofensywie. To taki sam argument jakbym chcial pozbyc się Kaki ponieważ nie wie on co to jest wzlizg, a skoro jest pomocnikiem to powinien. Idiotyzm to przeciez jest. Poza tym taki slaby Gennarino nie jest - tak jak Pirlo i Seedorf ma w serie A 3 asysty.

baker napisał/a:
Rzeczywiscie chcialem odejsca Seedorfa, ale nie wydaje mi sie, zebym kiedykolwiek kwestionowal jego klase. Mialem do niego pretensje o brak motywacji i zaangazowania w gre, co nie zmienialo faktu, ze ciezko bylo (i jest) znalezc w Europie zawodnika o podobnych cechach.

A wlasnie przez obecnosc Kaki i Seedorfa w Milanie w obecnym ustawieniu potrzebny jest scisle defensywny pomocnik. O ile Seedorf w formie swietny jest w ofensywie rozgrywajac i przetrzymujac pilke to jednak w defensywie jest coraz slabszy wlasnie przez brak motywacji i zaangazowania o którym piszesz.

baker napisał/a:
Dlaczego sprzedac Gattuso?

Nie wydaje mi się żeby sprzedaz Rino była dobrym pomyslem. Ciezko będzie znalezc pilkarza o takiej charakterystyce zarabiajacego tak niewiele jak Gattuso i znajacego schematy Milanu. A te schematy się nie zmienia. Podpisany kontrakt z Billym oznacza ze Ancelotti zostanie na nastepny sezon. A jeśli Pirlo wroci do formy jaka prezentowal 2 lata temu to nikt nie będzie wtedy deprecjonowal roli Gattuso w Milanie. Wtedy wystarczy ze Rino będzie robil to co umie najlepiej. Przy rownej formie calej czworki nie będzie się można do czegokolwiek przyczepic.
 
 
Carlo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Sie 2003
Skąd: Byszyce
Wysłany: Śro Mar 22, 2006 23:08   

Jeśli chodzi o Gattuso to wydaje mi sie, że baker nie zarzuca mu, że gra słabiej, tylko, że z nim w składzie Milan nie będzie się rozwijał, ciężko będzie podnieść poziom gry drugiej linii. Ciężko nie zgodzić się z faktem, że Gattuso biega i walczy za dwóch i jest niezwykle przydatny dla zespołu. Co do tego chyba nikt nie ma żadnych wątpliwości. Jednak w Milanie jest tradycja zatrudniania defensywnych pomocników, którzy byli niezwykle przydatni w destrukcji ale także ofensywie, potrafili zdominować przeciwnika, swoją siłą i techniką, potrafili rzucić długą piłkę na kilkanaście metrów, czy doskonale grać w powietrzu. Takimi przykładami są Desailly i Rijkaard. Wiadomo, że Gattuso nigdy taki nie będzie, co jest problemem jeśli spojrzeć pod kątem zwiększenia jakości gry drugiej linii. Około rok temu czytałem wywiazd z jednym fizjologów Milanu, który mówił, że muszą popracować nad Rino, żeby jego energia którą zostawia na boisku przynosiła lepsze efekty dla drużyny, co oznacza, że nie zawsze lepszy w odbiorze jest ten który biega więcej lecz ten który potrafi się mądrzej ustawić.

Nie twierdzę, że powinniśmy pozbywać się Rino, który wykonuje w każdym meczu niesamowitą pracę dla dobra zespołu. Od tego są odpowiedni ludzie, którzy powinni zdecydować jaka pozycja wymaga wzmocnień.
_________________
Leopolis semper fidelis!
 
 
 
MikoZ 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Gliwice
Wysłany: Czw Mar 23, 2006 09:50   

Carlo napisał/a:
. Jednak w Milanie jest tradycja zatrudniania defensywnych pomocników, którzy byli niezwykle przydatni w destrukcji ale także ofensywie, potrafili zdominować przeciwnika, swoją siłą i techniką, potrafili rzucić długą piłkę na kilkanaście metrów, czy doskonale grać w powietrzu. Takimi przykładami są Desailly i Rijkaard. Wiadomo, że Gattuso nigdy taki nie będzie, co jest problemem jeśli spojrzeć pod kątem zwiększenia jakości gry drugiej linii.


no niestety nie moge sie zgodzic z takim stwierdzeniem, jesli podajesz przyklad defensywnych obroncow takich jak Desailly czy Rijkard , to napewno nie mozna porownac ich do Rino, tylko do Pirlo jak juz, bo to on wlasnie pelni taka role jak Ci poprzedni. Przy ustawieniu "diamentowym" mamy tak: Pirlo - najbardziej cofniety pomocnik przenoszacy ciezar gry z obrony do napastnikow dlugimi podaniami, lub do srodka boiska, gdzie czekaja Kaka i Seedorf, ktorzy sa odpowiedzialni za kreowanie gry. Przy takim ustawieniu Rino nie ma jakich kolwiek zadan ofensywnych poza jednym - pod zadnym pozorem nie kombinuj, podawaj do najblizszego kolegi i nie przeszkadzaj, ewentualnie odpoczywaj przed atakiem druzyny przeciwnej zeby im napsuc jak najwiecej krwi :D

Carlo napisał/a:
. Około rok temu czytałem wywiazd z jednym fizjologów Milanu, który mówił, że muszą popracować nad Rino, żeby jego energia którą zostawia na boisku przynosiła lepsze efekty dla drużyny, co oznacza, że nie zawsze lepszy w odbiorze jest ten który biega więcej lecz ten który potrafi się mądrzej ustawić.


No napewno by sie przydalo zeby biegal tyle samo tylko 2 razy wiecej myslal przy tym, ale nie wymagajmy od niego za wiele :)

Carlo napisał/a:
.Nie twierdzę, że powinniśmy pozbywać się Rino, który wykonuje w każdym meczu niesamowitą pracę dla dobra zespołu. Od tego są odpowiedni ludzie, którzy powinni zdecydować jaka pozycja wymaga wzmocnień.


Ciezko powiedziec czy udaloby sie znalezc takiego pomocnika, ktory wykonuje taka prace jak Rino i do tego jeszcze sensownie pomaga w konstruowaniu atakow, boje sie tego ze to by moglo bardzo mocno wplynac na gre pomocy w defensywie, bo patrzac na naszych 3 pozostalych pomocnikow to wychodza z zalozenia: " jesli chcialbym biegac, to zapisalbym sie na lekkoatletyke" :D
 
 
 
baker 
Moderator



Dołączył: 01 Lut 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Mar 23, 2006 13:46   

Nie bede juz sie odnosil do poszczegolnych fragmentow wypowiedzi moich poprzednikow. Szanuje ich zdanie, ja mam jednak swoje (odmienne w wielu kwestiach), do ktorego nikogo nie zamierzam przekonywac; po prostu wyrazam swoja opinie i staram sie jakos ja umotywowac. A wiec jeszcze raz jasno wyjasnie o co mi chodzi.
Wyglada na to, ze najbardziej sie roznimy oceniajac pozycje na boisku konkretnych zawodnikow. Moje zdanie na ten temat jest nastepujace:
Gattuso uwazam za klasycznego defensywnego pomocnika, a Pirlo za defensywnego rozgrywajacego. To zupelnie inne pozycje na boisku.
Ustawienie na boisku pomocnikow znaczaco rozni sie w poszczegolnych zespolach. Defensywnego rozgrywajacego ma np. Barcelona w osobie Xaviego, czy Lyon - Juninho. Defensywnego pomocnika ma chyba kazdy zespol (moze poza Realem ;) ). Zdarza sie, ze defensywny pomocnik gra tuz przed obroncami i ma za zadanie glownie "czyscic" pole przed defensorami. Tak np. sa ustawieni Demichelis w Bayernie, czy Poulsen w Schalke. Wspomniany wczesniej przeze mnie Makelele takze gra przed obroncami, ale do jego zadan nalezy rowniez rozpoczynanie akcji ofensywnych swojego zespolu.
W Milanie mamy jednego z najlepszych defensywnych rozgrywajacych swiata - Pirlo. To zawodnik unikalny, jakich niewielu w Europie (poza Xavim i Juninho nikt znaczacy juz mi do glowy nie przychodzi). Nie widze wiec sensu wymiany Pirlo na innego pilkarza, bo takie mozliwosci sa bardzo ograniczone. W przypadku sprzedazy Pirlo musielibysmy zmienic calkowicie system gry, a tego nie chce - "romb" mi bardzo odpowiada.
Nieodlacznym elementem "rombu" jest defensywny pomocnik. Tak jest w Milanie (Gattuso), tak tez jest w Barcelonie (tzw. "piwot" w postaci Edmilsona, Marqueza czy van Bommela) oraz w Lyonie (Diarra). Defensywny pomocnik ma za zadanie "ochraniac" rozgrywajacego, czyli walczyc za niego w powietrzu, odbierac pilke rywalom i dogrywac do rozgrywacza. Taka wlasnie role spelnia w Milanie Gattuso i robi to dobrze, co jednak nie znaczy, ze nie mozna tego robic lepiej. Sa bowiem na swiecie defensywni pomocnicy, ktorzy potrafia wiecej niz Rino i pozyskanie ktoregos z nich wyszloby Milanowi tylko na dobre. Gdyby w czerwono-czarnej koszulce gral ktos kto oprocz biegania i odbierania pilki, potrafilby takze wygrywac pojedynki glowkowe, minac rywala, strzelic z dystansu, niekonwencjonalnie podac, to gra rossonerich zyskalaby nowa, lepsza jakosc, a do tego powinno sie dazyc.
Slusznie Carlo przypomnial doskonalych defensywnych pomocnikow Rijkaarda i Desailly'ego, ktorzy w przeslosci grali w Milanie. Ja takze wczesniej pisalem, ze marzy mi sie pomocnik na miare Holendra czy Francuza. W kontekscie tego, co napisalem wczesniej, mam inne zdanie niz to, ktore wyrazil MikoZ. Rijkaard i Desailly to klasyczni defensywni pomocnicy, ktorzy swietnie by sobie poradzili na pozycji zajmowanej obecnie przez Gattuso. Poza tym obok Desailly'ego gral Alberini, ktory pelnil wczesniej podobna role jak teraz Pirlo, wiec w tym kontekscie porownywanie Francuza do Rino jest jeszcze bardziej na miejscu.
Podsumowujac: Rino ma swoje zadania na boisku, z ktorych dobrze sie wywiazuje. Mozliwe jest jednak kupienie zawodnika, ktory poza tym, co do gry wnosi Gattuso, bedzie oferowal cos (sporo nawet) wiecej. Jak kazdy milanista lubie Rino za serce do waliki i milosc do klubu i kibicow, ale ta sympatia nie jest dla mnie najwazniejsza. Nie interesuje mnie takze ile Gattuso zarabia - to, co sie naprawde liczy to dobro Milanu, a na to wplyw mialoby pozyskanie lepszego niz Gattuso pilkarza.
Pzdr.
_________________
"Znam twoje czyny,
że ani zimny , ani gorący nie jesteś.
Obyś był zimny albo gorący!
A tak, skoro jesteś letni
i ani gorący, ani zimny,
chcę cię wyrzucić z mych ust."

Apokalipsa Św. Jana 3, 15-16
 
 
 
Pan_Prezes 
Milanista



Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Piła
Wysłany: Pon Mar 27, 2006 17:33   

baker napisał/a:
Carlo przypomnial doskonalych defensywnych pomocnikow Rijkaarda i Desailly'ego, ktorzy w przeslosci grali w Milanie. Ja takze wczesniej pisalem, ze marzy mi sie pomocnik na miare Holendra czy Francuza. W kontekscie tego, co napisalem wczesniej, mam inne zdanie niz to, ktore wyrazil MikoZ. Rijkaard i Desailly to klasyczni defensywni pomocnicy


Wszystko spoko tyle ze Desailly to akurat obronca a nie pomocnik. A ze czasem zdarzalo mu sie grac w pomocy to tylko wyjatek od reguly. Nawet na jego oficjalnej stronie widnieje jako Central Back.
_________________
La leggenda del calcio sara sempre rossonera
 
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Pon Mar 27, 2006 19:59   

Oj chyba jesteś w błędzie. Gdzie dla Desailly'ego było miejsce w obronie obok Baresiego, Maldiniego, Tassottiego, Gallego, Panucciego?
 
 
 
korsi 
Milanista



Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Legnica
Wysłany: Pon Mar 27, 2006 21:45   

pionka napisał/a:
Oj chyba jesteś w błędzie. Gdzie dla Desailly'ego było miejsce w obronie obok Baresiego, Maldiniego, Tassottiego, Gallego, Panucciego?


Gallego?? Tassotti i Panucci nie grali raczej w tym samym okresie, a jak juz to jeden i drugi był prawym obrońcą, Maldini był na lewej, a Baresi na środku(był jeszcze Costacurta i może grywał razem z Baresim).Desailly pewnie grał na DM, ale w zasadzie nie moge sie wypowiedzieć precyzyjnie ile. Na obronie to grał na 100% po zakończeniu kariery przez Baresiego i raczej mu to wówczas średnio wychodziło.Zresztą po roku góra 2 sprzedano go do Chelsea.
 
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Pon Mar 27, 2006 22:28   

korsi napisał/a:
pionka napisał/a:
Oj chyba jesteś w błędzie. Gdzie dla Desailly'ego było miejsce w obronie obok Baresiego, Maldiniego, Tassottiego, Gallego, Panucciego?


Gallego?? Tassotti i Panucci nie grali raczej w tym samym okresie, a jak juz to jeden i drugi był prawym obrońcą, Maldini był na lewej, a Baresi na środku(był jeszcze Costacurta i może grywał razem z Baresim).


Tassotti i Panucci grali razem choćby w finale z Barceloną. Ale tam zabrakło Baresiego. Wymieniłem wszystkich obrońców, żeby pokazać, którym z kolei byłby Deasailly gdyby grał na obronie :) Zapomniałem tylko o naszym dziadku Costacurcie :) Chciałem zapytać Pana_Prezesa jak to się działo, że przy tylu znakomitych obrońcach Dessailly grał przeważnie w pierwszym składzie. Może poprostu nie grał na obronie? ;-)
 
 
 
taktyk 
Milanista




Dołączył: 16 Lip 2004
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Mar 28, 2006 15:23   

Desailly w Milanie na dłużej nigdy nie grał na obronie (ja prawdę powiedziawszy nie przyponima sobie żadnego wazniejszego meczu z Marcelem na tej pozycji). Na obronie najpierw zaczął grać w reprezentacji Francji, tworząc świetną parę stoperów razem z Laurent Blanc na mundialu w 98r. W klubowej piłce jako defender zaczął regularnie grywać dopiero w Chelsea.
 
 
 
Pan_Prezes 
Milanista



Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Piła
Wysłany: Wto Mar 28, 2006 15:44   

Tak jak napisalem, wiem ze Desailly gral tez w pomocy, pamietam chocby final z Barca w ktorym gral na tej pozycji, ale tak jak rowniez zaznaczylem, sam Marcel na swojej oficjalnej stronie w dziale kariera opisal siebie jako obronca. dokladnie central back. Wiec moze znasz go (Pionka)lepiej niz on sam skoro mowisz ze byl pomocnikiem. Poza tym odnosisz sie tylko do czasow gry w Milanie, a przeciez marcel gral tez w innych klubach i w reprezentacji. Szczegolnie w druzynie narodowej kojarze go raczej jako gracza formacji defensywnej.
_________________
La leggenda del calcio sara sempre rossonera
 
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Wto Mar 28, 2006 16:55   

Pan_Prezes napisał/a:
Poza tym odnosisz sie tylko do czasow gry w Milanie, a przeciez marcel gral tez w innych klubach i w reprezentacji.


No tak, masz racje. Ale czy nie o to tutaj chodzi? Ty jako pierwszy odniosłeś się do słów bakera, który napisał:

baker napisał/a:
Carlo przypomnial doskonalych defensywnych pomocnikow Rijkaarda i Desailly'ego, ktorzy w przeslosci grali w Milanie.


Jasne więc chyba o co chodzi. Są też inne przykłady choćby Matthaeus, który zaczynał jako napastnik a kończył jako stoper ;-)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group