ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Finał Ligi Mistrzów: Milan - Liverpool
Autor Wiadomość
TomekW 
Administrator




Dołączył: 02 Lip 2003
Skąd: Tullamore
Wysłany: Nie Wrz 04, 2005 15:37   

Prawda jest taka, ze zespol tracacy gola jest w szoku i rywal bedzie staral sie pojsc za ciosem. Aby mu przeszkodzic, trzeba wybic go z uderzenia. Tymczasem Milan od momentu straty pierwszego gola nie popelnil zadnego faulu! (nie licze "faulu", po ktorym byl karny, bo to byl klasyczny nurek) Trzeba bylo rysowac typow, zebysmy mieli czas na ochloniecie i otrzasniecie sie z szoku. Skoro zawodnicy nie wiedzieli, co sie dzieje, to od tego jest trener, zeby zareagowac. Tylko nasza "spiaca krolewna" zdrzemnela sie akurat. Nie ma co zwalac winy na Dide, bo jego blad jest nastepstwem bledow naszego "Gapcia". Sprawa jest prosta: pada gol i zawodnicy sa w szoku - trener spi - Liverpool wchodzi jak w maslo, bo nikt nie fauluje - trener spi - wszyscy sie gubia - trener spi - Dida sie gubi i jest gol. Klasyczny lancuch przyczynowo-skutkowy, ktory mogla przerwac pobudka trenera.
_________________
Abbiamo un grande sogno in fondo al nostro cuore
vedere il grande Milan che vince il Tricolore
 
 
 
Carlo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Sie 2003
Skąd: Byszyce
Wysłany: Nie Wrz 04, 2005 15:47   

pionka napisał/a:
Gdyby babka miała wąsy to by była dziadkiem. Może piłka przleciałaby 3 metry nad Gerardem?

Widzisz kompletnie sie nie rozumiemy. Pisałeś że wszyscy przesunęli krycie i było cacy. Mi chodzi o to że gdyby Riise dośrodkował za 1 razem o żadnym przesunięciu krycia nie mogło być mowy i Gerrard byłby sam. A to dlatego że byliśmy kompletnie zaskoczeni zmianą ustawienia Liverpoolu. I tak by było w 100 przypadkach na 100. Więc jest to ewidentny błąd taktyczny. Ale to moze się zdarzyć bo to dopiero 3:1. Jest czas na reakcję...

pionka napisał/a:
A za nim od 40 metra biegł spóźniony Gattuso. To też wina Ancelottiego.

Tu polecam posta TomkaW. Zgadzam się w 100% o czym też zresztą pisałem w poprzednich postach.

pionka napisał/a:
A możesz powiedzieć które to? Strzał zasłonietego Maldiniego? Strzał z 5 metrów niekrytego Crespo czy może jego sam na sam?

A możesz powiedzieć które Dida zawalił? Bombe z 25 metrów Smicera po której piłka nabrała dziwacznej rotacji? Precyzyjny strzał tuż przy słupku z 7 metrów nieobstawionego Gerrarda???
_________________
Leopolis semper fidelis!
 
 
 
tom_n 
Administrator




Dołączył: 01 Lip 2003
Skąd: Świdnik
Wysłany: Nie Wrz 04, 2005 15:50   

Jasne. To zawodnicy nie wiedzieli, co trzeba zrobić, aby wybić przeciwnika z rytmu? Gattuso i spółka pierwszy mecz w karierze rozgrywali? Nie wiedzieli, że w takiej sytuacji trzeba faulować? Od najmłodszych lat im to tłumaczyli i wpajali, że musieli to wiedzieć. Wiem, wiem, to pewnie wina Ancelottiego, że o tym zapomnieli...
 
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Nie Wrz 04, 2005 16:15   

Carlo napisał/a:
A możesz powiedzieć które Dida zawalił? Bombe z 25 metrów Smicera po której piłka nabrała dziwacznej rotacji? Precyzyjny strzał tuż przy słupku z 7 metrów nieobstawionego Gerrarda???


Nie odpowiada się pytaniem na pytanie ;)
Dokładnie te które wymieniłeś. Bombe z 25 metrów Smicera, po której piłka nabrała rotacji do bramki i po rękach bramkarza wpadła do siatki. Precyzyjny strzał tuż przy słupku z 11 ( :) ) metrów nieobstawionego Gerarda, po którym piłka leci lobem a Dida odprowadza ją wzrokiem z rozłożonymi rękami idąć w jej kierunku na kolanach ;)

tom_n napisał/a:
To zawodnicy nie wiedzieli, co trzeba zrobić, aby wybić przeciwnika z rytmu?


Ty to wiesz, ja to wiem, Carlo to wie, TomekW to wie, ale nie wiedzieli zawodnicy bo im Ancelotti nie powiedział. Gattuso, który grał w Szkocji też zapewne o tym nie słyszał.
Tak samo Engel nie powiedział Kłosowi, że trzeba ciąć Papadopulosa na połowie zanim ten dobiegnie z piłką do pola karnego. A nawet pan Cupiał to wiedział ;)
 
 
 
TomekW 
Administrator




Dołączył: 02 Lip 2003
Skąd: Tullamore
Wysłany: Nie Wrz 04, 2005 16:41   

Nie ma znaczenia, ktory mecz rozgrywali. A wina Ancelottiego jest to, ze nie przypomnial im, co powinni robic. W koncu to on jest od prowadzenia zespolu i jesli zawodnik sie gubi, to trener powinien zareagowac.

Problem lezy w tym, ze nasz Gapcio nie radzi sobie z czytaniem gry, zwlaszcza jesli trzeba szybko reagowac. Jak sie uprze na jedno ustawienie, to stosuje je dopoki tylko moze. Oczywiscie, sam je wymyslil i przez jakis czas nie bylo nan bata. Ale nie ma w zyciu niezawodnych taktyk i bylo wiadomo, ze predzej czy pozniej ktos znajdzie sposob na to ustawienie. Gapcio nie mial nigdy planu B, a jak przeciwnikowi udalo sie znalezc na nas sposob, to stawalismy przed faktem dokonanym, ze nasz trener nie jest w stanie nic wymyslic na poczekaniu i meczu nie wygrywalismy. I tak bylo od zawsze. Od dawien dawna wychodzimy na boisko w tym samym ustawieniu, niezaleznie od przeciwnika. W zeszlym sezonie bylo mozna w ciemno obstawiac, ze zagramy 4-3-1-2 (chyba, ze mielismy kontuzje w ataku, wowczas bylo 4-3-2-1). Zero pomyslu, zero improwizacji, zero fantazji, zero elementu zaskoczenia. Przeciez majac taki potencjal, powinien miec opracowanych kilka koncepcji, ktorymi moglby zaskakiwac rywali. Nasz kochany Gapcio jednak nie mial gotowych wyjsc awaryjnych. A od klasowego trenera wymaga sie jednak troszke wiecej niz opracowanie taktyki raz na 2 lata.
_________________
Abbiamo un grande sogno in fondo al nostro cuore
vedere il grande Milan che vince il Tricolore
 
 
 
giorgio 
Administrator




Dołączył: 17 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Wrz 04, 2005 20:33   

pionka napisał/a:
Ty to wiesz, ja to wiem, Carlo to wie, TomekW to wie, ale nie wiedzieli zawodnicy bo im Ancelotti nie powiedział. Gattuso, który grał w Szkocji też zapewne o tym nie słyszał.

Pewnie słyszał tak jak i Maldini, Stam czy Pirlo.
Ale w ferworze walki po stracie bramki zawsze zespół wpada w "dołek", w poczynania zawodników (nawet tych najbardziej doswiadczonych) wkrada sie nerwowosc i strach.
Od tego wlasnie jest trener obserwujacy mecz z boku majac idealny przeglad sytuacji. Jego obowiazkiem jest przypomnienie lub zmniana zalozen taktycznych. Druzyna w takich momentach powinna miec oparcie w trenerze. Tak zeby kazdy z zawodnikow mogl pomyslec: "spoko wszystko jest pod kontrola trener cos pewnie wymysli".
Jesli w takich momentach takze on traci glowe to nie nadaje sie na trenera.
A jesli wedlug pionki i toma trener nie ma wpływu na przebieg meczu bo "graja zawodnicy" to po co on tam siedzi. Moze jakos przed przypadek przyjelo sie, ze szkoleniowiec siedzi na lawce rezerwowych. Moze powinien siedziec w domu w cieplych kapciach przed TV bo przeciez to "zawodnicy graja" nie on.
 
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Wrz 05, 2005 09:40   

Jak bardzo nawet Ancelotti jest winny całemu złu jakie w finale się wydarzyło, to nie do końca potrafię sobie wyobrazić jak Carlo miałby zareagować, gdy drużyna zawodowców i jakby nie patrzeć wyjadaczy traci 3 bramki w 6 minut praktycznie nie przerywając ani jednej akcji Liverpoolu. Czy Carlo miał wbiec na boisko i przerwać spotkanie na chwilę, żeby obudzić swoich zawodników? Wy piszecie, że Carlo zaspał - ok - zgadzam się z tym, że nie przestawił zespołu zaraz po rozpoczęciu 2 połowy na pilnowanie Gerrarda. Ale czy drużyna nie zaspała? Była w szoku?? No sorry. Piłkarze którzy dwa lata wcześniej wygrali LM i praktycznie każdy z nich ma na koncie więcej występów w pucharach europejskich niż cały team Liverpoolu razem wzięty nie wiedzą jak wybić z udeżenia przeciwnika? Tracą 1 bramkę, czują, że coś jest nie tak (bo w końcu nie miał się kto zaopiekować Gerrardem) ale zamiast oddalić grę od swojego pola karnego, faulować, wybijać piłkę nawet w auty, stoją biernie jak pachołki i czekają na rozwój wydarzeń. Liverpool strzela 2 bramkę a panika wzrasta. Gattuso zaczyna robić swoje, czyli walczyć za całą drużynę, ale tym razem goniąc Gerrarda przez 40 metrów fauluje go w najgorszym momencie. I to wszystko dzieje się w 6 minut. Wprowadzić zawodnika nie rozgrzanego do pilnowania świetnie dysponowanego Gerrarda pewno nic by nie dało. Bo Carlo po prostu nie miał czasu od swoich piłkarzy na tą zmianę.

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
giorgio 
Administrator




Dołączył: 17 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Wrz 05, 2005 20:36   

droc napisał/a:
Wprowadzić zawodnika nie rozgrzanego do pilnowania świetnie dysponowanego Gerrarda pewno nic by nie dało. Bo Carlo po prostu nie miał czasu od swoich piłkarzy na tą zmianę.

Po prostu Carlo w swoim planie taktycznym na druga polowe nie wzial pod uwage straty bramki. Byl tym tak samo zaskoczony jak zawodnicy. Nie mial planu awaryjnego na wypadek strzelenia przez Liverpool kontaktowej bramki. Nie mowcie ze 6 min to za malo na interwencje trenera. Zawodnicy mogli sie rozgrzewac wczesniej. A ze Carlo chcial zrobic zmiany w 80 minucie i dograc mecz nie zmieniajac taktyki to sie tym razem przeliczyl.
Czytajac wypowiedzi obroncow trenera odnosze wrazenie ze przegrac w karnych mecz (prowadzac do przerwy 3-0) to nie tragedia i kazdemu sie moze zdarzyc. Normalka. Szkoda ze Ancelottiemu takie "normalki" zdarzaja sie co sezon (nie tylko w milanie).
 
 
 
skopi 
Milanista




Dołączył: 20 Lip 2003
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: Pią Wrz 09, 2005 23:53   

Schemat obrony strefą to jedna sprawa bo wg tego kazdy krył swojego ale Gerrard co by sie nie działo by kicał po polu karnym Milanu i nigdy by nie był pilnowany..... wychodzi na to ze obrońcy i pomocnicy nigdy wcześniej sie z czyms takim nie spotkali?... Tłumaczenie ze nikt nie popełnił błedu jest troche naciągane
Wiadomo że az sie prosiło o korekte w ustawieniu przez Ancelottiego czego niestety nie uczynił jednak pomocnik Milanu (Pirlo lub Gattuso) widzac "wolnego" powinien zareagowac i go pokryc :-( z reszta Gerrard gdy podążał w pole karne powinien nieco wcześniej wzbudzic zainteresowanie, któregos z Milanistów...
ustawienie ustawieniem ale mozna chyba wymagac od pomocników asekuracji w razie zmasowanego ataku przeciwnika, którego to nawiasem mówiąc można sie było spodziewać bo przy 3-0 Liverpool nie mial czego bronic...
_________________
MILAN FOREVER - FROM CRADLE TO THE GRAVE!!!!!!


Spis filmów o Milanie na:
http://skopi.elsat.net.pl/mov/
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group