ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Paolo Maldini
Autor Wiadomość
Grey07 
Milanista




Dołączył: 21 Mar 2008
Wysłany: Wto Mar 25, 2008 19:12   

Ale wiesz ojciec dla swojego syna chce jak najlepiej i sam chce zeby jego syn byl wielki
_________________
Camminiamo noi accanto ai nostri eroi, sopra un campo verde, sotto un cielo blu...Milan Milan solo con te, Milan Milan sempre per te
CAMPIONI D'ITALIA
FORZA MILAN CASCIAVITT
FORZA SZEWA I VAN DER SAR
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Wto Mar 25, 2008 19:28   

No wiem. Tylko, że w historii były już przypadki, że syn wielkiego piłkarza, niestety nie dorównywał klasą, nawet w niewielkim stopniu ojcu. Przykład rodzina Cryuf'ów. Czy chciałbyś, aby w zatrzeżonym numerem 3 w Milanie, zagrał kiedyś zawodnik przeciętny, bo nie wiemy czy synowie Paolo dorównajż piłkarsko ojcu. Poza tym jak pisałem niech każdy pracuje na swoje nazwisko, anie "wozi się" na zasługach ojca, dziadka czy kogokolwiek.
 
 
Grey07 
Milanista




Dołączył: 21 Mar 2008
Wysłany: Wto Mar 25, 2008 19:39   

Oczywiście ze bym nie chcial jakiegos cieniasa...A nr3 nadal pewnie bedzie nosil jego syn ale nikt nie mowi ze bedzie grac w skladzie... Może sobie nosic koszulke z tym nr ale wcale nie musi grać
_________________
Camminiamo noi accanto ai nostri eroi, sopra un campo verde, sotto un cielo blu...Milan Milan solo con te, Milan Milan sempre per te
CAMPIONI D'ITALIA
FORZA MILAN CASCIAVITT
FORZA SZEWA I VAN DER SAR
 
 
chrissnail 
Milanista z Klasą




Dołączył: 21 Lut 2005
Wysłany: Wto Mar 25, 2008 19:41   

Numer Cesare na koszuli nie mógł być "zarezerwowany na wieki" bo w tamtych czasach była to loteria związana z pozycją na boisku i obecnością na nim. Szacunek dla Paolo ale... szanujmy się i konkretną osobę. Niech jego dzieciak zmierzy się z legendą i "zrobi" (może) własną i swój numer. Historia Milanu to nie tylko Maldini.
 
 
Grey07 
Milanista




Dołączył: 21 Mar 2008
Wysłany: Wto Mar 25, 2008 20:02   

A jak nie zdola doruwnac wielkimu PAOLO....To juz nie zrobi wielkiej kariery i pozostanie w cieniu...
_________________
Camminiamo noi accanto ai nostri eroi, sopra un campo verde, sotto un cielo blu...Milan Milan solo con te, Milan Milan sempre per te
CAMPIONI D'ITALIA
FORZA MILAN CASCIAVITT
FORZA SZEWA I VAN DER SAR
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Wto Mar 25, 2008 20:11   

Karierę może zrobić wielką. No, a jak nie przebije ojca pod względem osiągnięć, to prawdopodobnie pozostanie w cieniu ojca. Tak jak Jordi Cryuf pozostał w cieniu ojca Johanna.
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Śro Mar 26, 2008 08:00   

bajer napisał/a:
Maldini nigdy nie zdobyl mistrzostwa swiata i nie byl w takiej druzynie Wloch ktora osiagalaby wioelkie sukcesy, moze poza finalem EURO 2000

rozumiem, ze rok 1994 to dla ciebie juz totalna prehistoria....wtedy to Maldini byl chyba najblizej Złotej Piłki.....
 
 
 
Soja 
Milanista




Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: London
Wysłany: Śro Mar 26, 2008 15:54   

Ja też żałuję, że taki wybitny zawodnik jak Maldini nigdy nie zdobył Złotej Piłki. Jednak piękna, długa i co najważniejsze: bogata w sukcesy i trofea kariera wiele na braku zwycięstwa w tym plebiscycie nie ucierpiała. Na pewno wielu piłkarzy, którzy w swoim dorobku mają po jednej Złotej Piłce i jednym Pucharze Europy(Sheva) zamieniłoby się z Maldinim :ok:

Ja osobiście uważam, że Paolo powinien jednak zawiesić buty na kołku po tym sezonie. Fakt, że jest obecnie w świetnej formie i jeżeli tylko gra, to nie zawodzi. Jednak każda kariera kiedyś dobiega końca, nawet Billy się przed tym nie uchronił :lol2:
Tak samo nie uchroni się Paolo...
Miał skończyć karierę w finale LM? Nie ma gwarancji, że w przyszłym roku dojdziemy do finału LM(bo nadal mocno wierzę że w niej zagramy). Więc wtedy co? Maldini ma zostać na kolejny sezon?
_________________
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?

carlos napisał/a:
Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
 
 
 
Grey07 
Milanista




Dołączył: 21 Mar 2008
Wysłany: Śro Mar 26, 2008 16:38   

Bardzo mu tego życzę ale nie sądze że zdobędzie złotą piłkę...
_________________
Camminiamo noi accanto ai nostri eroi, sopra un campo verde, sotto un cielo blu...Milan Milan solo con te, Milan Milan sempre per te
CAMPIONI D'ITALIA
FORZA MILAN CASCIAVITT
FORZA SZEWA I VAN DER SAR
 
 
bajer 
Milanista



Dołączył: 03 Lis 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Mar 26, 2008 20:03   

Pamato napisał/a:
rozumiem, ze rok 1994 to dla ciebie juz totalna prehistoria....wtedy to Maldini byl chyba najblizej Złotej Piłki.....
mialem wtedy 4 lata, nie wiem co sie dzialo wtedy w pilce ;) wyobraz sobie ze jestem nieco mlodszy od Ciebie ;) i to nawet o 10 lat ;) a zapomnialem ze w 94 Wlochy tez byly w finale, wybacz ze nie jestem bezbledny ;)

a wracajac do zastrzezenia nr lub ewentualnie przekazania go synowi, to drugie wyjscie wydaje mi sie dziwne, jesli Psolo tego sobnie zazyczy to ok ale tak od siebie to mlodemu Maldiniemu dalbym nowy nr zeby pracowal na sowje konto ;)
_________________
Kolejorz & Milan & AZ Alkmaar
 
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Śro Mar 26, 2008 20:25   

Michael Jordan, po powrocie do Chicago Bulls, musiał zapłacić karę za to, że założył koszulkę z numerem, z którym to on sam kiedyś występował. Koszulki, która kiedyś była jego nie mógł założyć "jej właściciel". Tak więc jeszcze większym nieporozumieniem byłoby pozwolenie na noszenie numeru po ojcu.
 
 
Paolo#3 
Milanista z Klasą



Dołączył: 21 Gru 2006
Wysłany: Śro Mar 26, 2008 21:12   

bajer napisał/a:
Michael Jordan, po powrocie do Chicago Bulls, musiał zapłacić karę za to, że założył koszulkę z numerem, z którym to on sam kiedyś występował. Koszulki, która kiedyś była jego nie mógł założyć "jej właściciel".

NBA to liga, gdzie często włada absurd - Miami Heat u których Jordan nigdy nie zagrał zastrzegli jego nr (chyba za to, że ich kiedyś wyeliminował z play-offs)..

Co do numeru Maldiniego... Z jednej strony macie rację z tym, że synek powinien tworzyć własną historię i wybrać inny nr. Ktoś tu przytoczył bardzo dobrą myśl- jeśli Christian będzie przeciętny to w jakiś sposób "sprofanuje relikwię" czyli koszulkę z numerem 3. Ale jesli choć w połowie będzie taki jak Paolo to z łezką w oku będzie się oglądać młodego Maldiniego z tym szczególnym numerem, bo w pewnym stopniu będzie przypominał Paolo :)

Zresztą może wybrać jakiś inny nr, a jak sie sprawdzi to może dostać w nagrodę 3. Paolo swój pierwszy mecz rozegrał z numerem 14... Del Piero w Juve najpierw grał z 16, bo dyche miał Baggio...
_________________
Run Ignazio, run!
 
 
Szymon_ACM 
Milanista




Dołączył: 05 Lis 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 05:57   

Wydaje mi się, że tu nie powinno chodzić o numer, a o nazwisko, które zostało już swoistym symbolem Milanu. Cesare, Paolo i być może teraz, kolejny młody Maldini, nieważne z jakim numerem na plecach, byleby kontynuował legendę swojego dziadka i ojca. IMHO zastrzeżenie numeru dla syna Paolo, to byłby niepotrzebny gest, no ale Silvio to romantyk, więc kto wie ;) .
 
 
 
MarcoPoland 
Milanista z Klasą



Dołączył: 11 Gru 2003
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 15:50   

Dosc zaskakujaca wypowiedz Tottiego na temat przyznawania tzw Zlotej Pilki: tutaj

Totti wymienia Raula, wielu na tym forum wskazywalo na Paolo - lista jest duuuzo dluzsza, moim zdaniem. O ile z tym, ze Maldini zalsuzyl na ZP sie zgodze, o tyle nie wiem jak moznaby motywowac przyznanie jemu tej nagrody za 2008, co niektorzy juz rowniez przepowiadali - za caloksztalt :hmm: troche glupie...
 
 
brzozaw 
Milanista




Dołączył: 15 Gru 2006
Skąd: Mediolanum
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 16:16   

Nie wiem czy widzieliście, dziś natknąłem się na newsa w którym, Ruud Gullit skrytykował Maldiniego :o
"Paolo Maldini ma 40 lat i nie jest nawet tak dobry, żeby grać w Stanach Zjednoczonych". Dość zaskakująca wypowiedź byłego Milanisty...
_________________
A.C. Milan
Tu Sei Tutta La Mia Vita
 
 
 
MarcoPoland 
Milanista z Klasą



Dołączył: 11 Gru 2003
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 16:31   

A oto link do artykułu. Sama wypowiedz dot. Maldiniego to: "Paolo Maldini is now 40 years old and even too old for the United States, I would rather take Rino Gattuso home with me,"
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 17:10   

moze od kopa odrzucili jego cv na zastepce Carlo i sie uzewnetrznia....
 
 
 
Soja 
Milanista




Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: London
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 17:22   

Nic takiego strasznego nie powiedział. Stwierdził, że Paolo jest stary(bo jest stary jak na piłkarza, chyba wszyscy się zgodzą :ok: ) i że jest za stary nawet na MLS, słynącą z tego, że wielu zawodników spędzało tam piłkarską emeryturę.
To że Milan gra słabo i powoli to także widzi każdy. :dunno:

Myślę, że Gullit nie powiedział tego w złej wierze, może po prostu przykro mu, że jego dawny, wielki klub, który za kadencji Carlo przez chwilę znowu był wielki, stacza się po równi pochyłej. Potrzeba zmian i tu się zgadzam z Gullitem.

Ale żeby była jasność: nie takich zmian jak proponują w innym dzisiejszym newsie :rotfl:
Rijkard na ławkę, przy praktycznym braku wzmocnień to fatalny pomysł. On osiągał sukcesy z Barcą w okresie kiedy miał zawodników w najwyższej formie i grających jak z nut. Największa jego zasługą jest to, że miał tyle oleju w głowie, że nie przeszkadzał swoim gwiazdom grać :ok:
Mimo, że Barca od czasów sukcesów pod wodzą Holendra cały czas się wzmacnia, to nadmiar gwiazd przeszkadza, a Rijkard nie potrafi opanować coraz większego chaosu :rotfl2:
_________________
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?

carlos napisał/a:
Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
 
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 21:40   

Zgadzam się z tobą SOJA. Dla mnie Rijkard również nie jest trenerem, który byłby lekarstwem na problemy w Milanie. Jak już to jednym z nielicznych trenerów, którzy potrafią stworzyć nawet z nienajsilniejszego składu więcej niżby się można było spodziewać jest Mourinho. Swoją drogą dziwi mnie dlaczego Milan jeszcze nie zagiął parola na Portugalczyka? Jak Silvio dalej będzie bawił się w romantyka i sprowadzał zawodników, do których ma sentyment, lub zatrudniał trenerów-byłych graczy Milanu, to daleko tak nie zajedziemy.
 
 
Szymon_ACM 
Milanista




Dołączył: 05 Lis 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 21:56   

Na razie, praktykując wspomniane przez Ciebie rozwiązania, zaszliśmy bardzo daleko, także nie wiem o czym piszesz.

Nawiązując jednak do tematu - ciekawi mnie to, czy Paolo faktycznie zostanie w kadrze trenerskiej, po zakończeniu kariery.
 
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 22:22   

SZYMON czy uważasz, że w kierowaniu taka machiną jakim jest Milan, należy się kierować sentymentami. Nia mam na myśli tu akcji charytatywnych pt. Ba. Fakt pod wodzą Carlo zdobyliśmy niejedno trofeum, ale przypisywanie tych trofeów filozoffi polegajacej na zatrudnianiu byłych milanistów, to lekkie nieporozumienie. Wolałbyś np. Mourinho, Lippiego czy innego trenera z najwyższej półki czy Rijkarda, Doanadoniego, Van Bastena (dla mnie przeciętni trenerzy) tylko dlatego, że kiedyś byli graczami Milanu. Wolałbyś napastnika pokroju Drogba, Eto czy Szewe tylko dlatego, że Silvio traktuje go jak syna. Choć akurat w przypadku Szewy, mamy, o ile mnie pamięć nie myli, podobne zdanie, tzn. niech wraca, ale jako ten drugi pod względem wielkości napastnik.
Jak ktoś chce być romantykiem, to niech urządza sobie obiady czwartkowe i zaprasza wszystkich byłych piłkarzy Milanu, wszystkich zawodników, do których ma sentyment, niech wszystkich traktuje jak synów, córki, ale do składu Milanu niech kupuje najlepszych.
 
 
Szymon_ACM 
Milanista




Dołączył: 05 Lis 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią Mar 28, 2008 13:43   

Ja stwierdziłem tylko, że do tej pory rozwiązania naszego zarządu sprawdzały się niemal w stu procentach. Zajmowaliśmy przeważnie czołowe miejsca (jak nie zwyciężaliśmy) w europejskich pucharach, w lidze również znajdowaliśmy się w ścisłej czołówce. Fakt, że w tym sezonie nam nie idzie, nie jest wcale równoznaczy z tym, że to "taktyka" zarządu zawodzi. Żaden skład nie jest wiecznie na szczycie, żaden zawodnik nie jest wiecznie królem strzelców i nie zdobywa co krok Złotych Piłek, etc., etc. ...

Wydaje mi się, że zatrudnianie byłych Milanistów w zarządzie, spaja zespół, tworząc coś, czego nie mają inni - słowo "drużyna" zestawione z Rossoneri, to nie tylko dwudziestu paru zawodników z pola/ławki - to też zarząd, trenerzy, działacze. Oczywiście, że wolałbym Lippiego niż Rijkarda, rzecz jasna, że preferuję działanie zgodne z rozsądkiem, niż wg "romantyzmu" Silvio. Nikt przecież nie zatrudni niekompetentnych ludzi na ważne stanowiska, niezależnie od swoich "ideałów". Chodzi mi po prostu o to, że nie ma co wieszać psów wyłącznie na zarządzie, za ten nasz 'kryzys' (w cudzysłowie dlatego, że wcale nie jest tak źle, jak się wszystkim wydaje. O prawdziwej niszy może mówić np. Lazio, Parma, które z niezłych zespołów stały się okupantami dolnej części tabeli, i to nie w jednym sezonie).

Znacznie odbiegliśmy od tematu, dlatego ze swojej strony kończę OTpa :) . Pzdr.
 
 
 
Grey07 
Milanista




Dołączył: 21 Mar 2008
Wysłany: Pią Mar 28, 2008 17:41   

I tak Maldini bedzie wielki i kazdy go zapamieta jako wielkiego i utalentowanego pilkarza....
_________________
Camminiamo noi accanto ai nostri eroi, sopra un campo verde, sotto un cielo blu...Milan Milan solo con te, Milan Milan sempre per te
CAMPIONI D'ITALIA
FORZA MILAN CASCIAVITT
FORZA SZEWA I VAN DER SAR
 
 
Soja 
Milanista




Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: London
Wysłany: Sob Mar 29, 2008 12:39   

Szymon_ACM napisał/a:
do tej pory rozwiązania naszego zarządu sprawdzały się niemal w stu procentach

Rozwiązanie tak, ale pomysły żeby zatrudniać jako trenerów byłych graczy i trzymać piłkarzy w kadrze do 40. roku życia to stosunkowo "świeże" pomysły, które kokosów nam nie przyniosą.
Każdemu zespołowi, nawet najbardziej "rodzinnemu" i zżytemu potrzeba co jakiś czas świeżej krwi. W zeszłym roku wygraliśmy LM tworząc świetnie zgrany kolektyw.
Kto odegrał główne role?
Kaka, Pippo, Seedorf, Pirlo, Gattuso, Nesta, Maldini
Pomijając kapitana, wszyscy oni byli parę lat temu do nas sprowadzeni(w przypadku Pippo i Sandro za grubą kasę). Teraz też trzeba coś ruszyć w sprawach kadrowych.
Ja wiem, że Maldini może i do 50-tki grać na przyzwoitym poziomie, bo to niesamowity talent, wielkie doświadczenie i profesjonalista w każdym calu. Ale nie oszukujmy się, przedłużając na siłę swoją karierę, w pewien sposób blokuje on zmiany w zespole...
_________________
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?

carlos napisał/a:
Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
 
 
 
Grey07 
Milanista




Dołączył: 21 Mar 2008
Wysłany: Sob Mar 29, 2008 17:21   

Soja napisał/a:
Ja wiem, że Maldini może i do 50-tki grać na przyzwoitym poziomie


No nie przesadzajmy do 50-tki na takim poziomie jak teraz gra to by nie wytrzymal fizycznie i psychicznie...moze sobie jeszcze pograc z 2lata ale 50-tka to nie...
_________________
Camminiamo noi accanto ai nostri eroi, sopra un campo verde, sotto un cielo blu...Milan Milan solo con te, Milan Milan sempre per te
CAMPIONI D'ITALIA
FORZA MILAN CASCIAVITT
FORZA SZEWA I VAN DER SAR
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group