ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Dobre Granie i Wyzwanie
Autor Wiadomość
sahugani 
Milanista




Dołączył: 15 Sie 2005
Skąd: stamtąd
Wysłany: Nie Wrz 24, 2006 18:29   

Oczywiście, że miał prawo tak zaśpiewać - i chwała mu za to. Ale śpiewa tak jak to opisałem, tak beztrosko jakby nie na temat.
Kiczowaty? Słuchaj stary, rozumiem, że bronisz wersji Lennona, ale A Perfect Circle można określić na naprawdę wiele sposobów, ale na pewno nie "kiczowaty". Piosenka jest uwspółcześniona w porównaniu do wersji Lennona. Genialnie zagrana i wokal też jest świetny. Jeśli możesz, to wytłumacz mi, co według Ciebie (konkrety proszę) jest kiczowate. Jakoś nie rozumiem.
Bo co? Nowe to złe? Jakby wszyscy tak myśleli, to ludzkość nie ruszyła z miejsca.
_________________
Bo STAMowczym trzeba być...

www.stamwyjatkowy.tk - Oficjalna Strona "Stama Wyjątkowego"
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Wrz 24, 2006 18:34   

Może ja w takim razie spytam o czym (Twoim zdaniem) nie jest piosenka Imagine?

Jeśli chodzi o teledysk Perfect Circle to ja osobiście uważam go za fatalny. Może nie kiczowaty, ale na pewno nawet nie poprawny. Posklejane urywki, które mają oddawać klimat piosenki - bez czegokolwiek co je scala ze sobą. Ot, urywki podobierane do tego co jest akurat śpiewane.
Zero oryginalności.
Zero pomysłu.
Zero kreatowności
W ogóle prawie zero ;)
_________________
Dirty mind
 
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: Tychy
Wysłany: Nie Wrz 24, 2006 18:38   

Jeżeli teledysk Perfect Circle traktujesz jako progresję muzyki i sztuki w ogóle, to życzę powodzenia. Mój poprzednik ma całkowitą rację. Ale dość już o tym. Robię (anty)reklamę komuś, komu nie powinienem robić ;)
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
sahugani 
Milanista




Dołączył: 15 Sie 2005
Skąd: stamtąd
Wysłany: Nie Wrz 24, 2006 18:45   

Widzę, że nie zrozumieliście. Ten teledysk MA tak wyglądać. To jest po trochu stylizowane na serwis informacyjny i stąd te urywki plus "wiadomości" na dole (ten pasek). "Imagine" nie jest moim ulubionym ich utworem(teledyskiem też nie, w ogóle płytę "eMOTIVE" najmniej lubię), ale zanim zaczniesz pisać o czymś czego nie znasz (czyli A Perfect Circle) zapoznaj się trochę z inną ich twórczością. Choćby "3 libras" (piosenka + teledysk) czy "Judith" (piosenka głównie).
_________________
Bo STAMowczym trzeba być...

www.stamwyjatkowy.tk - Oficjalna Strona "Stama Wyjątkowego"
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Wrz 24, 2006 19:28   

Przede wszystkim nie mam zamiaru oceniać Twórczości zespołu Perfect Circle poniewaz, jak sam zauwazyłeś, zupełnie jej nie znam. pisze tylko o tym jednym utworze i tym jednym teledysku - to może być nawet wszystko co wiem na temat tego zespołu.
To, że coś zostało zrobione tak jak twórca zamierzał nie oznacza automatycznie, że jest to dobre. Dlatego zupełnie nie uznaję twojego argumentu, natomiast ponawiam pytanie: o czym jest ta piosenka?

PS: jestem w trakcie tworzenia swojej listy, ale ciężko powybierać 20 piosenek i jeszcze napisać kilka słów o każdej :)
_________________
Dirty mind
 
 
 
sahugani 
Milanista




Dołączył: 15 Sie 2005
Skąd: stamtąd
Wysłany: Nie Wrz 24, 2006 20:04   

Nie podoba Ci się teledysk - ok, ja to rozumiem, ale musisz przyznać, że kiczowaty to on nie jest na pewno (takiego zespół APC by nie wypuścił, bo to jest szanujący się, ambitny band).
O czym jest piosenka? Chyba wiesz, no nie? Nadawca stara się przekonać adresata, że może być lepszy świat, niż ten który jest teraz, że da się to zmienić, ale najpierw trzeba sobie to wyobrazić. Tymczasem teledysk pokazuje, jak jest teraz.
Inna sprawa, że zacząłem od tego, że piosenka mi się podoba najbardziej, nie teledysk. Ale jak dla mnie jest przekonywujący. W wersji APC ta prośba o wyobrażenie sobie lepszego świata jest taka rozpaczliwa - "Spójrz co się dzieje, jest źle, bardzo źle, ale można to zmienić". Do mnie to trafia, ale i tak wiem, że raczej Cię nie przekonam.
_________________
Bo STAMowczym trzeba być...

www.stamwyjatkowy.tk - Oficjalna Strona "Stama Wyjątkowego"
 
 
kamal 
Milanista



Dołączył: 23 Maj 2005
Wysłany: Nie Wrz 24, 2006 22:07   

acmilan1899 napisał/a:
O gustach się niby nie dyskutuje, ale to chyba jakiś ponury żart z Twojej strony...


dlaczego żart? mi też bardziej podoba się wersja APC... i nie widze w tym nic złego
dla mnie ten twój post był zbędny...

Venomik
co ty masz do teledysku? bo jak dla mnie jest on odzwierciedleniem tekstu...i w obecnych czasach pasuję idealnie!
_________________
Ale, ale, ale Milan ale
forza lotta, vinci dai
non ti lasceremo mai...
 
 
Yari 
Juventino




Dołączył: 19 Paź 2003
Skąd: Tarnów
Wysłany: Sob Wrz 30, 2006 14:54   

Ja polecam w tych klimatach ten teledysk , ale rpzede wszystkim piosenke :
Hunter - Krzyk kamieni

Albo coś bardzo na czasie :
Hunter - BiałoCzerw
 
 
 
malutki 
Milanista




Dołączył: 17 Lip 2005
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Gru 28, 2006 00:52   

Ciężki kawałek chleba, wybrać 20 kawałków i jeszcze w dodatku od najfajniejszego do tego najmniej fajnego, ale ciągle fajnego :)

1. VNV Nation - Carbon - kawałek o mieście nocą. Wzbudza we mnie bardzo wiele emocji, kojarzy mi się z pewnymi zdarzeniami i zawsze, gdy jadę w nocy samochodem, oświetloną drogą, puszczam go. Mój mistrz!

2. Bob Dylan - Hurricane - Dla mnie Dylan jest jednym z większych artystów, ponadczasowy. Słuchał go mój ojciec, słucham go ja. A zastanawiacie się czemu Hurricane? Jak byłem młodszy, jeździłem na rolkach (nie, nie tak jak wy, agresywnie ;) ). Jest taki profil Brian Shima - Uncloned (polecam), gdzie Shima (mój mistrz) jeździ do tego kawałka i całość robi piorunujące wrażenie.

3. U2 (Feat. Daniel Lanois on Ped) - kawałek z The Million Dollar Hotel. Nie wiem jak wam, ale mnie film się podobał bardzo. I ten kawałek. No po prostu mistrz. U2 lubię, ale zabić bym się za nich nie dał. Mają wiele fajnych kawałków, ale ten moim zdaniem bije wszystko.

4. The Stranglers - Golden Brown - Oglądaliście Snatcha? Co porządniejszy człowiek oglądał i się nim zachwycał. Tak jak ja i porządni ludzie, których znam :) A ten kawałek? No po prostu jeden z tych, który jest miodem dla uszu, można słuchać i słuchać, i się relaksować...

5. Queen - We Will Rock You - Każdy zna Queenów. Nie wiedziałem, który kawałek wrzucić, wrzucam ten. Mój ojciec strasznie się nimi interesował, i interesuje nadal, stąd sentyment do tego zespołu. Trudno ich zaszufladkować, a Freddie to mistrz i tyle.

6. Michael Jackson - Billie Jean - Wybrać jeden kawałek tego geniusza? Nonsens. Biorę Billie Jean, bo mam z nim miłe wspomnienia. Mógłbym tu wymieniać w nieskończoność - Smooth Criminal, Earth Song, Black And White, Bad, They Don't Care About Us. Albo nie, to bedzie kolejne.

7. Michael Jackson - They Don't Care About Us - No musiałem to dodać :)

8. Husky Rescue - New Light Of Tomorrow - Czujecie ten relaks? Ja go czuję słuchając tego kawałka, choć jak możecie się domyślać, mam z nim bardzo silne wspomnienia. Ale bardzo miły chillout.

9. DJ Shadow - Midnight In A Perfect World - Moja zajawka Shadowem zaczęła się dobre pięć, sześć lat temu i trwa do dzisiaj. Naprawdę, jeden z lepszych producentów na świecie, a ten kawałek? Miażdży.

10. Grammatik - Nie Ma Czasu Pomyśleć - To dla tych wszystkich, którzy mówią, że Polski HipHop nie istnieje. Istniał moi drodzy, w najlepszym możliwym wydaniu. Cała płyta (Światła Miasta) to jeden z lepszych Polskich albumów w ogóle, chłopaki pokazali klasę. Cięzko było mi wybrać jeden utwór, zastanawiałem się jeszcze nad Wiatruczas, ale jednak wybrałem ten kawałek.

11. Marek Grechuta - Dni, których nie znamy - Bardzo silne wspomnienia, sprzed kilku lat, ale zresztą, jakie to ma znaczenie. Żaden to kawałek, piosenka, pieśń :) Naprawdę, Grechuta umiał śpiewać jak mało kto w tym naszym kraju i ten utwór jest tego najlepszym przykładem. "Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy..."

12. VNV Nation - Theatre Of Tragedy (Remix) - Ładuję tym akumulatory, jeden z lepszych remixów, jakie kiedykolwiek wyszły :)

13. T Love - Ajrisz - Przewińcie na 1.51s i wyobraźcie sobie, że właśnie siedzicie w gronie najlepszych przyjaciół, w rękach macie kielonki pełne zmrożonego Sobieskiego i Muniek w tym kawałku leci z głośników. Wszystko jasne. Dzięki ziom.


14.Myslovitz - Peggy Brown - Kierunek, w którym poszedł Rojek zupełnie mi nie odpowiada. Ale to, co robił na początku, za to respekt. No i za ten kawałek przede wszystkim.

15. Alcazar - Crying At The Discoteque - No a co, malutki też pogina czasem na parkiecie, a ten kawałek jest wtedy jak znalazł :)

16. Bruce Springsteen - Streets of Philadelphia - Bardzo spokojny, super kawałek. Nie wiem co napisać więcej, po prostu trzeba go posłuchać. Bardzo miły głos Springsteena.

17. Ozzy Osbourne - I Just Want You - Sciagnijcie sobie sekcję Briana Shimy z filmu W.D.Y.B.I (What Do You Believe In). Tak, jak w przypadku Dylana, zajawka wzięła się z rolek.

18. Pinkbox Special - Nice Guys Finish Last - Nie wiem, jakim cudem znalazłem ten kawałek. O zespole nic wam nie powiem, bo nic nie wiem, ale kawałek bardzo chilloutowy i miły do posłuchania.

19. Glenn Frey - You Belong To The City - Kto z was oglądał Policjanci z Miami? Ja oglądałem, to i sentyment do utworu pozostał. Mistrz.

20. Lauryn Hill - To Zion - Dwa miesiące w Grecji, które spędziłem w te wakacje, upłynęły mi pod znakiem tego utworu. Jedna z niewielu Murzynek, którym oddałbym swoje malutkie serduszko. Nie dość, że piękna, to jeszcze tak śpiewa :)

Chciałem wrzucić tu jeszcze pare kawałków, ale właśnie wypełniłem cała dwudziestkę. Nie znalazło się miejsce dla Kaczmarskiego, dla Lennona, dla wielu innych, bliskich moim zainteresowaniom muzycznym, artystów.

Pozdrawiam :)
 
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: Tychy
Wysłany: Sob Gru 30, 2006 18:01   

Swoją listę już tutaj podawałem. Ilekolwiek razy bym jej nie tworzył, zawsze minimalnie coś się zmieni.
Ale zawsze wymieniam wśrod 10-20 najlepszych te 5:

queen - the show must go on, alice in chains - nutshell, sting - shape of my heart, portishead - roads i guns'n'roses - november rain (kolejność nieistotna)

i mógłbym spokojnie je zabrac na bezludna wyspę... (i kilka utworów Comy)
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
stan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Lut 02, 2007 04:17   

a mialem sie uczyc..
nie po kolei i spontanicznie, gdybym sie dluzej zastanawial to pewnie przygotowanie takiej listy zajelo by mi pol roku.

1. Joy Division - New Dawn Fades (sorry za jakosc kopi). genialny utwor niesamowitego zespolu. osobisty i gleboki. kwintesencja joy division.

2. Eldo - Plaża. najlepszy polski mc, moj ulubiony kawalek jego autorstwa. wrazliwosc eldo jest mi bliska. 'eternia' to genialna plyta.

3. Pezet/Noon - Dziś. moj ulubiony kawalek Pezeta, mistrzowski flow, a ten utwor szczegolnie lubie. podklady Noona to mistrzostwo.

4. Grammatik - Nie Ma Czasu Pomyśleć. to chyba jedna z moich ukochańszych płyt, do których najczęściej wracam, a ten utwór cenie sobie szczegolnie.

5. Kaliber 44 - Moja Obawa. jedna z pierwszych muzycznych zajawek w moim zyciu, niesamowity kawalek z unikalnej 'Xięgi Tajemniczej', plyta do dzisiaj robi na mnie duze wrazenie. a ten utwor wgniata w ziemie.

6. Pink Floyd - High Hopes. to byla dlugo moja ulubiona kapela, a High Hopes ma dla mnie szczegolne znaczenie. ostatni utwór na ostatniej oficjalnej plycie pink floydow.
'With friends surrounded
The nights of wonder
The dawn mist glowing
The water flowing
The endless river'

7. Michael Jackson - Billie Jean. majkel jest wielki, billie jean chyba nigdy mi sie nie znudzi \o/

8. Miles Davis - So What (beznadziejna jakosc). Król Trabki na jazzowej plycie wszechczasow. geniusz.

9. Dżem - Wokół Sami Lunatycy. do dzisiaj czuje dreszcze.

10. Dire Straits - Sultans of Swing. perła. słuchałem tego kawalka w wykonaniu lokalnych muzykow w greckim klubie muzycznym, do ktorego chodzilem noc w noc całe wakacje. sposob w jaki gral to Stefane przewyzszal chwilami Knopflera. wspominam do dzis, solowka pod koniec to chyba jeden z najwiekszych cudow stworzonych przez gitare jakie slyszalem. pozdro Stefane.

11. Kraftwerk - Das Modell, mistrz. tylko po niemiecku :] .

12. New Order - Blue Monday. niesamowita sprawa. automat perkusyjny z dusza. kwintesencja lat 80'. (tu niestety skrocona wersja)

13. T Love - Ajrisz. maly powiedzial juz wszystko. dzięki ziom.

14. Suicide Commando - Menschenfresser. bez komentarza :devil:

15. Republika - Nie pytaj o Polskę. piękny utwór wielkiego artysty. szkoda..

16. London Elektricity - Different Drum. drum'n'bass z dusza, duzo instrumentow, swietny wokal, potezna dawka mocy + duzo wspomnien. uwielbiam. 'stone cold sober, how can i?'

17.Theatre of Tragedy - Machine. niesamowita moc. zyc sie chce.

18. Coldplay - Don't Panic. bardzo lubie coldplay (chociaz strasznie smeca), a to jeden z ich najlepszych kawalkow. na dodatek jest na sciezce dzwiekowej do Garden State (:*) Zacha Braffa. pozytywnie.

19. VNV Nation - Further. jedna z ulubionych kapel, ktorys kawalek musialem wybrac, padlo na further. uwielbiam.

20. T.Love - Warszawa. mimo uplywu lat ciagle swietna.
_________________
Una vittoria non mi appaga. Una sconfitta non mi ferma. Rossonero per dare il massimo.

Ateny, kraina mitów, gdzie historia została zapisana na nowo 23 maja 2007.
 
 
brzozaw 
Milanista




Dołączył: 15 Gru 2006
Skąd: Mediolanum
Wysłany: Nie Lut 04, 2007 17:00   

To zapodam tez swoja liste, ale nie po kolei, bo jeszcze by mnie zbiła jakaś piosenka która będzie za nisko :patelnia:

1. Oasis - Live Forever. Bez watpienia(dla mnie) najlepsza piosenka Oasis.

2. Coldplay - Speed of Sound. Od tej piosenki wszystko się zaczeło, jeśli chodzi o Chrisa Martina :)

3. Coldplay - The Scientist. Fantastyczna piosenka, zwlaszcza gdy idzie się przez ciemny tunel z słuchawkami w uszach.

4. Guns n' Roses - Don't Cry. Klasyka tak samo jak November Rain...

5. Led Zeppelin - Stairway To Heaven. Zdecydowanie ich najlepsza piosenka :] przyjemnie się tego słucha.

6. Linkin Park - Faint. Choć nie przepadam za łączeniem rocku z rapem to w tej piosence wyszło to świetnie.

7. Louis Armstrong - What a Wonderful World. Klasyka...

8. Marilyn Manson - Sweet Dreams. Chyba jedyna piosenka czarnego czarodzieja którą moge słuchać bez przerwy.

9. Oasis - Champagne Supernova. Nie da sie obejsc obojętnie obok tej piosenki, cudo.

10. U2 - Sometimes You Can't Make It On Your Own. Słuchając U2, nie da się przegapić tej piosenki, dobrze poprawia humor po ciężkim dniu

11. U2 - Window In The Skies. Jeden anglik po zobaczeniu tytułu tej piosenki, myślał że U2 będzie reklamować Windowsa Viste :D :D można było płakać ze śmiechu :D :D a sama piosenka przepiękna, tak jak nowa wersja teledysku do niej :)

12. U2 - I Still Haven't Found What I'm Looking For. Kolejna piosenka U2 bez której nie moge się obejść, czasem przerywam oglądanie jakiegoś filmu, żeby tylko to odsłuchać :]

13. U2 - One. Klasyka, choć wersja z M.Blige(czy jakoś tak) nie podoba mi się wcale, ogólna teoria "kobieta zawsze wszystko zepsuje" :D

14. U2 - Vertigo. Świetna piosenka gdy trzeba, a nie chce się zabardzo wstać z łóżka.

15. Bob Dylan - Like A Rolling Stone. Wspaniała piosenka...

16. Queen - The Show Must Go On. Najbardziej lubiana piosenka Queen przezemne. Empty Spaces what are we living for... przepiękne poprostu :)

17. Travis - Driftwood. Długo zastanawiałem się czy może "Turn" czy też "Writing To Reach You" ale wybrałem tą, bo jakoś najbardziej wpada w ucho.

18. Scorpions - Wind Of Change. Słuchając gitarowych brzmień, nie da się tego nie przesłuchać.

19. Arctic Monkeys - The Certain Romance. Bardzo ładna piosenka młodej angielskiej grupy rockowej, która ma szansę żeby zostać świetnym bandem, tylko oby im sodówka do głowy nie uderzyła :] a tu wersja akustyczna tej piosenki(bardzo ładna) Kliknij

20. To miejsce zostawiam na każdy utwór jaki mógł się tu znaleźć, czyli wybierać można z:
> Wszystkich utworów Arctic Monkeys a szczególnie: I Bet You Look Good On The Dancefloor
> Wszystkich piosenek U2 których tu zabrakło.
> Wszystkich świetnych piosenkek Oasis(Cast No Shadow, Songbird, Don't Look Back In Anger i wiele innych)
> Całej dyskografii Katie Melua.
> Wszystkiego co z Coldplay, związane.
> 3 utworów Evanescence, które zawsze będą piękne(szczególnie My Immortal)
> Red Hotów Chili Peppers
> 4 utworów Placebo(szczególnie Song To Say Goodbye)
> The Best Of Pink Floyd
> Niezapomne też o tych których Oasis baaardzo nie lubi czyli, 7 utworów Blura :]

Zabrakło tu wielu utworów ale 20 jak już niektórzy zobaczyli to mało :] dobrze że nie było 3 lub 10 :D

To tak w skrócie wygląda :> jak ktoś chce pogadać o muzyce rockowej, to pisać na gg lub maila, z chęcią wymienie się ciekawymi tytułami utworów :D
_________________
A.C. Milan
Tu Sei Tutta La Mia Vita
 
 
 
Lucid_Dreamer 
Juventino z Klasą



Dołączył: 13 Lut 2005
Wysłany: Śro Lut 07, 2007 06:43   

Ok... przemoglem się :) Wspaniały temat, długo, długo myślałem, że nie dam rady, ale jednak dałem \o/
Oczywiście nie potrafię na chłodno wybrać tych 20 piosenek i pewnie jak większość z Was za miesiąc dokonałbym innego wyboru, ale cóż. Warto zaryzykować.

4 - Aphex Twin (YouTube, klip amatorski, ale całkiem niezły)
- Wspaniała piosenka, wspaniałego wykonawcy :) Poraziła mnie i nie mogę się od niej uwolnić. Naprawdę momentami jest ciężko... i jak wspaniale :) Jeśli Was to nie wkręci to jesteście frajerami \o/

A deeper kind of slumber - Tiamat (sendspace)
- Dla mnie to symbol nowej ery w muzyce Tiamatu jak i zmiany w postrzeganiu przeze mnie muzyki. Pośrednio dizięki Szwedom słucham teraz Bjork, Sigur Ros, czy Aphex Twin. Bardzo często usypiam przy tym wałku.

Alberto Balsam - Aphex Twin (Youtube, klip)
- Niesamowity. Wkręcił mnie jeszcze mocniej od 4. To jest tego typu song, który usłyszysz i od razu zrozumiesz, że będzie w Twoim osobistym rankingu :) . Klip mi się podoba średnio, wolę zamknąć oczy i zarzucić jakiś własny :>

An erotic alchemy - Moonspell (sendspace)
- Początek mojej fascynacji metalem. Ta piosenka była pierwszą, która mnie oszołomiła. Totalnie. Słuchałem jej setki razy, raz po raz. Tekst mógłbym wyrecytować jakbyście mnie obudzili kubłem zimnej wody w środku nocy (albo dnia, bo ostatnio w nocy mało sypiam :>)

Delikatnienie - Świetliki (sendspace)
- Chciałem zaznaczyć na liście obecność Świetlików. Miałem jednak problem z wyborem jednego utworu. Wybór padł ostatecznie na delikatnienie, choć zastanawiałem się też nad Pod Wulkanem, Leżeniem, Świerszczami oraz Casablancą. 15 w Łodzi kaliskiej koncert, do zobaczenia!

Dove... Quando... - Premiata Forneria Marconi (sednspace)
- Jak już wcześniej w jakimś muzycznym poście pisałem, jest to zespół, który przywrócił mi wiarę we włoską muzykę :) Jedna z dwóch moich ulubionych piosenek PFM'u, znalazła się tu kosztem La Carozza di Hans. Wspaniale brzmi ten włoski \o/

Eurotica - Moonspell (sendspace)
- Moonspell w nowym wydaniu. Na szczęście w miarę starym nowym, co w wolnym tłumaczeniu oznacza "zjadliwy". To co się dzieje z tym zespołem od jakiegoś czasu jest żałosne. Bywa. Natomiast Eurotica to wspaniały, klimatyczny utwór. Polecam, polecam, polecam.

For lovers - Pete Doherty (Youtube, klip)
- Nietypowy utwór jak dla Doherty'ego, ale piękny :) Wynik współpracy z Wolfmanem. Kimkolwiek jest ten Wolfman, wykonał kawał niezłej roboty :> Piosenka tak jak w przypadku Alberto Balsam, z góry skazana na miejsce w takim zestawieniu. Pete jest znany głównie z Libertines i Babyshambles, oba projekty bardzo lubię i polecam.

Grace Unhearing - My Dying Bride (Youtube, amatorszczyzna)
- Ten domowej roboty klip to jakaś pomyłeczka, ale przynajmniej nie musiałem wysyłać nigdzie mp3 :> Świetny utwór, działał na mnie piekielnie kiedyś, teraz mi się tylko podoba, ale cóż. Za stare czasy :piwo:
Heysatan - Sigur rós (Youtube, live)
- Najwspanialszy zespół jaki znam, pierwszy raz muzyka tak silnie na mnie oddziałuje. A sama piosenka wspa nia ła. Chyba moja ulubiona SR, na pewno w ścisłej czołówce.

Hollow Inside - Enslaved (sendspace)
- Fenomen. Przeważnie kiedy słucham tak często jakiejś piosenki to po czasie się osłuchuje i trochę traci w moich uszach. Natomiast tego utworu mogę słuchać, słuchać i słuchać... jedna z pierwszych piosenek w moim życiu, którą poczułem na całym ciele... i ciągle czuję, właśnie sprawdziłem :> Minęły lata, a ona ciągle wspaniała \o/

I'm going slightly mad - Queen (Youtube, klip)
- Ukłon w stronę Benka :) Niesamowity utwór, niesamowity klip, a w nim niesamowity, wspaniały i prześmieszny Freddie :] Jak gdzieś usłyszę ten wałek, to nie mogę się opanować, muszę odśpiewać, choćby się waliło i paliło :ok:

Kovostrojni Symfonie - Umbrtka (sendspace)
- Ciężkostrawny band :) Ukochany band \o/ Od tej piosenki zaczęła się cała moja "zajawka" Umbrtką. Tekst znają już nawet moi znajomi, tyle im razy już śpiewałem :lol2:

L'via l'viaquez - The Mars Volta (Youtube, klip)
- Kolejna piosenka z cyklu: posłuchałem - oniemiałem. Genialny utwór. W ogóle TMV to świetny zespół, porządne rockowe granie. Dają radę ;]

To have and have not - Tiamat (sendspace)
- Kolejny krok w kierunku wyjścia z metalu. Tiamat mnie w ten "świat" wprowadził i Tiamat wyciągnął. Grazie. Ta piosenka oddziałuje na mnie podobnie jak Hollow Inside - tyle czasu słuchania i nic a nic się nie zmieniło. Coś pięknego. Kręci mnie jak Katie Melua \o/

Ms fat booty - Mos Def (Youtube, klip)
- Czyli najwspanialsza piosenka hip hopowa ever :) klasyka. Pamiętam jak jarałem się nią na mtv base. I wiecie co? Ciągle się jaram :D Mos def jest wielki. Teledysk przeklimatyczny. Usiądź i sluchaj, zią

Riot Van - Arctic Monkeys (Youtube, live)
- Arctic monkeys i setki rozkrzyczanych, napalonych nastolatek /o\ Niestety wersji bez ich wrzasków nie znalazłem, a wysyłać mi się nie chce :P
Fajowy utwór. Dobry na słuchawki, do tramwaju, szczególnie jak jest zimno i pada deszcz, a ty ziewasz niewyspany. Daje rade :)

Soon - Yes (Youtube, live)
- Co tu dużo mówić, świetny wałek. Kojący.

Svědkové Umbrtkovi [stromobrana] (sendspace)
- Znowu umbrtka : DDDDDDDDDDD
Ta piosenka mnie wkręciła niesamowicie. Zresztą jak pare innych. Jak sobie nie zapuszczę od czasu do czasu, to jestem chory.

Theme from "To kill a dead man" - Portishead (Youtube, klip)
- Oblookałem w tv i się zakochałem. Dorwałem dyskografie Portisheada i trochę się zdziwiłem, bo to było zupełnie nie to, czego się spodziewałem. Obecnie uwielbiam Portishead, a do tego klipu mam wielki sentyment :)




Dziękuję.


Czas na bonus:

Niespodzianka (Youtube, klip?)
- Wspaniała piosenka, musicie przyznać :)
 
 
kamillos 
Milanista




Dołączył: 27 Lip 2004
Wysłany: Nie Kwi 15, 2007 18:39   

...
Ostatnio zmieniony przez kamillos Nie Gru 18, 2011 17:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
czado81 
Milanista




Dołączył: 03 Lut 2007
Skąd: Rymanów Zdr. /Kraków
Wysłany: Wto Kwi 17, 2007 10:47   

Ponieważ odwiedzam to forum od stosunkowo niedawna, a nie mam czasu, żeby po kolei czytać wszystkie tematy, to niektóre z nich odkrywam dopiero, gdy pojawią się w nich nowe posty. Tak było i z tym – temat jest bardzo interesujący, przypomina mi trochę głosowanie na Trójkową listę przebojów „Top Wszechczasów” – zawsze mam problem które utwory wybrać i w rezultacie głosuje zwykle moja żona – na całe szczęście mamy podobny gust ;)
Postanowiłem jednak w tym temacie coś napisać i dzięki temu może na tegoroczny „Top” będę miał od razu ściągę :)

Najpierw chciałem się jednak odnieść do tego co już zostało napisane – jestem w wielkim pozytywnym szoku, że większość Milanistów słucha klimatów, które ja sam bardzo lubię, czyli generalnie rocka, dobry pop i czasem coś cięższego (wyjątki typu lista Bierhoffa pozostawię bez komentarza ;) ). W zasadzie wymieniliście tu już wszystko co lubię najbardziej :ok:
Zanim moja lista - ustosunkuję się tylko do dwóch wypowiedzi w ramach małego off-topicu:

acmilan1899 napisał/a:
High Hopes - Pink Floyd to znacznie więcej wspaniałych utworów, choćby Marooned czy Wish You Were Here, a ten utwór niech gra rolę przedstawiciela ich muzyki.

Jakkolwiek by nie patrzeć – genialny! Mimo, iż uważam, że w trzyosobowym składzie Floydzi nie stracili na jakości, to jednak na utwór reprezentujący muzykę PF nie wybrałbym takiego, który powstał bez udziału Watersa.

sahugani napisał/a:
Ji Sung Park - głupawa piosenka trąbkowo - elektroniczna, śmieszny rytm, wpadający w ucho. Jak się domyślacie, utwór poświęcony koreańskiemu graczowi ManUtd. Jedyne słowa jakie w niej występują to "Ji Sung" i "Yeah" (chyba). Nigdy wcześniej nie myślałem, że piłkarz doczeka się piosenki o sobie.

Będąc w Liverpoolu (lato 2005) znalazłem w jednym sklepie muzycznym coś w podobnym klimacie - singla pod tytułem „Do the Dudek!” – niestety nie pamiętam autora. Utwór traktował prawdopodobnie o tanecznym stylu obrony rzutów karnych przez Dudka w pamiętnym finale ;) . Z początku szkoda mi było 5 funtów za jeden kawałek nieznanej kapeli, a kiedy się zreflektowałem – już ich nie było :/

A teraz moje propozycje. Nie chciałem, aby moją listę zdominował jeden zespół, ale wybierając tylko 20 utworów po prostu inaczej nie mogłem:

1. Pink Floyd – Shine On You Crazy Diamond – to będzie zawsze mój numer jeden. Floydzi po sukcesie płyty The Dark Side of The Moon stali się jakby nim przytłoczeni i popadli w chwilową niemoc twórczą. Wspominali wtedy pierwszego lidera Syda Barreta i czuli, że im go brak. Efektem był ten niesamowity utwór i kolejna wspaniała płyta - Wish You Were Here.

2. Pink Floyd –Dark Side of The Moon – to nie pomyłka, wpisałem tu tytuł płyty, bo według mnie powinno się ją traktować jako jeden genialny utwór. Słuchanie pojedynczych fragmentów to już nie to samo. Jeśli jednak miałbym wybrać jeden – będzie to Time.

3. Pink Floyd – Have a Cigar – kolejny utwór z płyty Wish You Were Here. Ma bardzo ciekawy rytm, do tego rewelacyjny tekst, który obnaża pogoń firm fonograficznych za kasą i ich przedmiotowy stosunek do artysty.
Cytat:
The band is just fantastic, that is really what I think.
Oh, by the way, which one is Pink?

Kolejne echa sukcesu Dark Side of The Moon. Powalające!

4. Pink Floyd – High Hopes – utwór wielokrotnie już tutaj wspominany, więc nie muszę nic więcej pisać. Tu w wersji koncertowej z Pulse.

5. Pink Floyd – Coming Back to Life – tekst tego utworu i jego optymistyczne przesłanie po prostu mnie urzekły. Polecam każdemu, kto jest w dołku.

6. Pink Floyd – One of These Days – w zasadzie nie ma tekstu, może właśnie dlatego jest w nim coś wyjątkowego i mrocznego. Świetna partia basu. W linku wersja z Delicate Sound of Thunder.

7. Pink Floyd – The Wall – nie mylić z Another Brick in the Wall (patrz punkt 2). Genialna płyta, niewiele brakło i byłaby solową Watersa. Do tego film ze świetną rolą Geldofa i genialnymi animacjami Scarfe’a. Wybierając jeden utwór – jako fan Gilmoura wybiorę Hey You.

Chciałbym te pozostałe miejsca w mojej dwudziestce sprawiedliwie rozdzielić pomiędzy pozostałych wykonawców, których darzę szacunkiem i sympatią, a jednocześnie wybrać najbliższe mi utwory. Zobaczmy co z tego wyniknie:

8. Phil Collins – Another Day in Paradise – utwór był swego czasu przebojem (o ile można użyć tego słowa odnośnie utworu o takiej tematyce), ale moja wielka sympatia do Phila zaczęła się już wcześniej. Pierwszy utwór w moim życiu, który odważyłem się zaśpiewać publicznie (szkolna akademia w podstawówce – na szczęście dla ludzkości nie rozwijałem swojego „talentu” wokalnego ;) ). W tym miejscu mogł by się znaleźć równie dobrze In the Air Tonight – charakterystyczne wejście perkusji, które uwielbiam.

9. Genesis – No Son of Mine – słuchania Genesis (i wogóle starego dobrego rocka) nauczył mnie mój ojciec, a ten utwór był dla mnie bardzo ważny w okresie dorastania, gdy czasem nie mogłem znaleźć z nim porozumienia. Na marginesie – już nie mogę się doczekać czerwcowego koncertu w Chorzowie; stary skład znowu razem z Collinsem!

10. Dire Straits – Money for Nothing – jako mały chłopiec zachwycałem się gitarą Knopflera i teledyskiem, w którym jako jednym z pierwszych zastosowano komputerowe animacje 3D. Później, gdy zrozumiałem tekst, jeszcze bardziej ten kawałek polubiłem.

11. David Gilmour – Castellorizon
– solowe dokonania członków Pink Floyd nigdy nie miały tej siły przebicia, co ich wspólne kompozycje. Jednak najnowsza płyta Gilmoura jest naprawdę wspaniała. Ta solówka otwierająca płytę jest hołdem dla małej greckiej wyspy u wybrzeży Turcji, o takiej właśnie nazwie. Gdy zobaczyłem zdjęcia stamtąd, zrozumiałem dlaczego.

12. The Cranberries – God Be With You – uwielbiam wokal Dolores, a także teksty Cranberries, często silnie zaangażowane w sprawy polityczne i społeczne. W tym utworze szczerość tego zaangażowania jest moim zdaniem szczególnie wyraźna.

13. John Kilzer – Red Blue Jeans – artysta zupełnie w Polsce nieznany, nagrał zresztą bodajże tylko dwie płyty jeszcze w latach 80-tych. Jedną z tych płyt – Memory in the Making - transmitował kiedyś w swojej audycji w całości Piotr Kaczkowski (to były czasy ;) ), a mój ojciec ją nagrał. Trafiłem na nią przesłuchując jego stare kasety i się zakochałem. Kawał fajnego roch’n’rolla, melodyjne ballady, po prostu świetna płyta.

14. Mike Oldfield – Tubular Bells II– i znowu cała płyta, ale w tym przypadku to już szczególnie ciężko słuchać wybiórczo. Oldfield nagrał swoje pierwsze Dzwony podobno w garażu i zrobił oszałamiającą karierę, jednak mnie z jego kompozycji przypadła do gustu w zasadzie tylko ta. Tylko na tej płycie widzę postęp w stosunku do poprzedniej. Późniejsze „wariacje na temat” to już dla mnie po prostu komercja i powielanie starych schematów. Ale „dwójka” jest naprawdę genialna! (w linku niestety tylko krótkie fragmenty).

15. Apocalyptica – Fade to Black – nie przypadkowo to właśnie ich wykonanie tego utworu się tu znalazło, jest rewelacyjne! Poza tym właśnie poprzez tę płytę (Inquisition Symphony) odkryłem Metallicę. Moja fascynacja tą paczką skandynawskich wiolonczelistów zwieńczona została koncertem w krakowskim „38”. Niezapomniane wrażenia!

16. Metallica – Nothing Else Matters – kultowy kawałek, chyba każdy początkujący gitarzysta o rockowym zacięciu od niego zaczynał. Ja nie jestem tutaj wyjątkiem.

17. The Blues Brothers – Everybody Needs Somebody – świetny film z niesamowitą ścieżką dźwiękową. Klasyczny rock’n’roll w najlepszym wydaniu. Solidna dawka pozytywnej energii.

Na koniec moje najnowsze fascynacje:

18. Sarah McLachlan – Angel – odkrycie przeze mnie tej wokalistki nastąpiło dzięki mojej dziewczynie (obecnie żonie), poprzez ścieżkę dźwiękową do filmu City of Angels. Sarah ma wspaniały głos, jej nastrojowe ballady są idealne do wyciszenia się i na romantyczny wieczór we dwoje ;)

19. David Gray – Shine – kolejny artysta, którego odkryłem dzięki mojej żonie. Ma bardzo oryginalny głos, a jego teksty, mimo że często śpiewa o miłości, nie są banalne.

20. ...
Ostatnie miejsce na mojej liście pozostawiam dla dziesiątek utworów, które mogłyby się tu znaleźć, a których szukałbym przede wszystkim wśród twórczości wykonawców takich jak: Pink Floyd, The Cranberries, Genesis, Phil Collins, a także Mark Knopfler/Dire Straits, U2, Sting/The Police, Metallica, Scorpions, Sinead O’Connor, i inni...

To chyba najdłuższy post, jaki dotychczas napisałem – mam nadzieję, że ktoś go wogóle przeczyta :)
Pozdrawiam i życzę przyjemnego słuchania!
_________________
David w Gdańsku http://pl.youtube.com/watch?v=prVF_NibxbY
http://pejzaz.blog.onet.pl
____________________________________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group