ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: dezali
Nie Cze 25, 2006 15:48
Liga Mistrzów 2005/2006
Autor Wiadomość
romaneq 
Juventino




Dołączył: 14 Kwi 2005
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Maj 18, 2006 21:36   

Ja powiem niewiele. Z większości postów aż bije niechęcią do Barcelony dlatego dyskusja jest bezsensowna.

I tak. Niedawno czytałem tutaj na Waszym forum o tym, że Barsa bez R10 jest słaba, nie wygrywa, że on stanowi ileś tam procent Dumy Katalonii i takie tam bzdury. Wczoraj mieliśmy dowód na to, że tak nie jest. Wczoraj faktycznie słabo zagrał ale mimo wszystko Barsa mecz wygrała i wygrała moim zdaniem w pełni zasłużenie. Chociaż może tu chodzi o to, że gdy wogóle go nie ma w składzie. :brew:

Nie zgadzam się, że sędzia pomógł Blaugranie. Był słaby owszem ale nie pomógł. Spalonego też jakoś nie potrafię się dopatrzyć. A na jednym forum (nie powiem jakim-zagadka) piszą nawet o UWAGA - dwu metrowym :lol2:
Barsa wygrała w pełni zasłużenie, w przekroju całego sezonu była poprostu bezkonkurencyjna. :ok:
 
 
chip 
Juventino



Dołączył: 10 Kwi 2006
Wysłany: Czw Maj 18, 2006 22:32   

jakby nie było RG zagrał słabo, a barcelona waliła głową w 10cio-osobowy mur. w końcu coś pękło, chociaż koło 70min zaczalem wierzyc ze 'the gunners' ustrzelą 'blaugrane'. zgodze sie z tym ze barca wygrała zasłuzenie, a jeszcze lepiej jestem przekonany ze im sie najbardziej ten puchar nalezał z przebiegu całego sezonu. no byli najmocniejsi jakby nie patrzec. do tego trzeba dodac ze w miedzy czasie polegli im xavi i messi. a to są duze osłabienia.
szkoda rowniez arsenalu... w meczach neutralnych kibicuje z reguly teoretycznie słabszym.
 
 
Camomilla
Milanista




Dołączył: 11 Lip 2004
Skąd: il centro di Polonia
Wysłany: Pią Maj 19, 2006 00:44   

adam012 napisał/a:
Dobrze powiedziane!! to sie nazywa slepe zapatrzenie w zespol :)


mam nadzieje, iz to ironicznie powiedziane, a przesmiewczo wrecz w stosunku do posta niejakiego rinho... [czleku- kibicem jestes? czy kibolem raczej...]

a oto, co napisalam na pewnym forum, tuz po wyniku meczu i wielkiej fecie, oczywiscie:

"no nic, Barca skasowala mi Milan z tegorocznej CL, jednak to wlasnie jej kibicowalam wczoraj... wlasnie im z powodow kilku: Katalonia gra pieknie (piekniej tylko Milan i... stara CWKS Legia z Kazimierskim i Dziekanem... echh, jezdzilo sie 'na zylete', jezdzilo); Katalonia ma kolory, ktore lubie, i kibicow fajnych - przyjaznych i pomocnych, kiedy trzeba; Katalonia ma fajny hymn i balangi do rana, a nawet do sjesty; i wreszcie Katalonia ma nazwiska, ktore mnie elektryzuja: Eto'o, Puyol, van Bronckhorst (na koszulce stoi 'Gio', bo to od Giovanniego; w koncu ziomek Rijkaarda... hehe, Milanisty [razem z van Bastenem i Guullitem], z pochodzenia), Deco, 'Ronaldo mlodszy' i, last but not least, 'Henka' Larsson...
nooo, 'Heniek' to kawaaal historii, najlepszej historii pilki kopanej... pamietam go jeszcze z
reprezentacji Szwecji, z dlugimi dredami ufarbowanymi na blond, jak w locie powiewal nimi na boisku... dwa lata temu, podczas Euro' 04, podpisal, nomen-omen, dwuletni kontrakt z Barca (mam ten historyczny moment nawet nagrany, czasem se spojrze, lze otre) - dziz, nie sadzilam, ze te dwa lata uplyna tak szybko [yeee, times fly] i ze finalowym wygranym meczem w CL 2006 bedzie zegnal sie z Barca i z wielkim futbolem... chociaz, swoje lata ma, 35 na karku, pogra sobie do emerytury tam skad przybyl - w rodzimej lidze szwedzkiej... zycze mu wszystkiego najlepszego, bo wart jest tego
a jego miejsce w Celtiku (to tam stal sie zywa legenda zanim trafil do Barcy) i ten sam numer na koszulce dzierzy przeciez 'Wislak' Zurawski, juz zwany 'Magic'(kiem)... " (...)
[post opublikowany wczesniej na forum seattle-sound]

... Barca po prostu byla lepsza... i wystarczy byc kibicem [as simple as that], by to stwierdzic, naprawde ;)
_________________
... essere legati ad una squadra significa condividere con passione le grandi emozioni...
>spirito d'appartenenza<
... per essere fieri del nostro spirito rossonero...
 
 
 
rinho 
Milanista




Dołączył: 27 Gru 2005
Skąd: Zgierz
Wysłany: Pią Maj 19, 2006 12:49   

Camomilla napisał/a:
przesmiewczo wrecz w stosunku do posta niejakiego rinho... [czleku- kibicem jestes? czy kibolem raczej...]
Camomilla napisał/a:
... Barca po prostu byla lepsza... i wystarczy byc kibicem [as simple as that], by to stwierdzic, naprawde


powiedz mi, czy napisałem wcześniej, że Barcelona nie zasługuje na Puchar? Czy np. nie pochwaliłem Rijkaarda za zmiany? Naprawdę, potrafię powiedzieć że jakiś klub (nawet taki którego nie lubię) byl lepszy. Ja po prostu zauważyłem, że NIEKTÓRZY nie potrafią powiedzieć, że zespół ktoremu się kibicuje zagrał słabo:P I mnie powiesz mi, że Barca nie zagrała bardzo przeciętnie. Jednak strzeliła więcej bramek, więc im się należało.
 
 
 
adam012 
Milanista




Dołączył: 15 Gru 2003
Skąd: Katowice
Wysłany: Pią Maj 19, 2006 14:00   

Camomilla napisał/a:

mam nadzieje, iz to ironicznie powiedziane, a przesmiewczo wrecz w stosunku do posta niejakiego rinho... [czleku- kibicem jestes? czy kibolem raczej...]




hmm nadzieja matka ... :) Ja mam swoje zdanie i mozesz sobie je interpretowac jak chcesz!! Ja jestem w 100% Kibicem!! Ty umiesz docenic Barce i podobala ci sie jej gra, ja natomiast doceniam Arsenal i podobala mi sie ich gra! Grajac w 10 prawie ograli Barce i mnie to naprawde imponuje!! Sory ze mam inne zdanie od Ciebie, bardzo szanuje zespoly z wysp (nie tylko przez pochodzenie Milanu) :P a Rinho bardzo dobrze zauwazyl ze Barca nie umie powiedziec ze zagrali slaby mecz :/
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Pią Maj 19, 2006 14:10   

Skoro Arsenal Ci imponował, a Barca zagrała słabo, to ciekawe dlaczego wygrała. Bo Arsenal grał w "10"? No ale to chyba nie przypadkowa kartka? Z czegoś wynikała...
Poza tym, mimo wszystko, grając słabo i wygrywając udowadnia się swoją wielkość czasami.
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
adam012 
Milanista




Dołączył: 15 Gru 2003
Skąd: Katowice
Wysłany: Pią Maj 19, 2006 14:22   

Widze ze masz problemy z zaakceptowaniem innego zdanie niz Twoje! Wytlumacze ci to bardziej obrazowo ktos lubic cukierki a ktos inny woli piwo, komus innemu bardziej podoba sie kolor niebieski innemu zielony! Rozumiesz, kazdy ma swoj gust! Mnie naprawde nie pociaga gra Barcelony, a Arsenal tez nie zagral na miare swoich mozliwosci, jednak w moich oczach pozostawil lepsze wrazenie! Hmm a czemu przegrali moge odpowiedziec bo pilka nozna jest niesprawiedliwa!! Tez mozna zapytac czemu przegral OL, czemu przegral PSV i czemu przegral Milan z liverpoolem! Bo w pilce nie zawsze wygywa lepszy, tylko skuteczniejszy, a skuteczny nie znaczy lepszy. Mozna miec jedna sytulacje i strzelic bramke a cala reszte meczu nic nie pokazac a mimo to wygrac! Mam nadzieje ze zroumiesz to ze nia kazdy musi sie z Toba zgadzac :)
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Pią Maj 19, 2006 18:31   

Nic nie rozumiesz. Ja nie twierdzę, że musi Ci sie podobac gra Barcelony. Sam wole taktykę Włochów (bardziej podobała mi się gra catenaccio niż ofensywa w półfinale ME Holandia - Włochy). Jesli CI się nie podoba techniczna piłka Barcelony - szanuję Twoje zdanie. Ja tylko pisałem o tym, komu sie należał lub nie triumf i o tym, czy Barca była lepsza od Arsenalu, a nie o tym, czy grała ładniej. Najlepszym zawodnikiem meczu był dla mnie Henry...
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
Morales
Barcelonista



Dołączył: 04 Sie 2004
Skąd: Gdynia
Wysłany: Sob Maj 20, 2006 08:45   

A wegług mnie dzięki temu, że Frank kiedyś grał w Milanie, Barcelona wygrała puchar. Tak jest, Barcelona od meczu z Chelsea grała obżydliwie, ale skutecznie. A tego nauczył ich Rijkaard.
_________________
Visca el Barça
 
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Sob Maj 20, 2006 08:54   

Właśnie o tym piszę już od jakiegoś czasu. Szkoda, że większość z was nie potrafi przyznać tego, że Barca zmieniła styl gry na styl "milanowy". No ale przecież byłby to wstyd jakby ktoś powiedział, że Barcelona gra "po włosku" ;)

P.S. Z tym obrzydliwym to bym nie przesadzał :P
 
 
 
Morales
Barcelonista



Dołączył: 04 Sie 2004
Skąd: Gdynia
Wysłany: Sob Maj 20, 2006 09:09   

Ale ja oceniam to jako kibic Barcelony, przyzwyczajony do zupełnie czeoś innego. WIęc dla mnie styl był obżydliwy :) . Widocznie czasmi tak grać trzeba. Ale czasami też trzeba grać bardzo ofensywnie. Nie potrafiła tego np Chelsea kiedy miała odrabiać straty. Mourinho bardzo się przeliczył sądząc, że Barcelona mając zapas jednej bramki i grając u siebie będzie grać ofensywnie.
_________________
Visca el Barça
 
 
 
malutki 
Milanista




Dołączył: 17 Lip 2005
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Maj 20, 2006 16:35   

Moim skromnym zdaniem, tegoroczną edycję LM wygrała drużyna, która w przekroju całego sezonu na to zasłużyła. Jedyny niesmak, jaki pozostaje mi po dziś dzień, to nieuznana bramka Shevy z półfinału, która mogłaby zmienić przebieg meczu, ale nie jest powiedziane, że tak by się stało. Co do finału z Arsenalem, Blaugrana zagrała mądrze i wygrała to spotkanie. Jedni mówią, że niesłusznie, inni, że słusznie. Mnie się po prostu wydaje, że taktycznie pojechali Arsenal. Zauważmy, że przy obu bramkach dla Barcelony nie było jakiś większych kontrowersji (trudno mi się dopatrzeć spalonego przy podaniu Larssona). Wyrzucenie z boiska Lehmana było w zasadzie błędem, ale był to błąd, który miał zadziałać na korzyść Barcy w przekroju całego meczu (Utrata jednego piłkarza już na początku spotkania). Z początku jednak to Arsenal osiągnął przewagę i zdobył pierwszy bramkę. Ale koniec spotkania należał do Barcelony, która zdobyła Puchar Europy i zwyciężyła w La Liga, sięgając tym samym po podwójną koronę, za co gratulację dla wszystkich socios!

Ps. W tym meczu byłem za Arsenalem :)

Ps2. Może denerwować to 'podniecanie' się R10 przez komentatorów (Zwłaszcza Szpakowski). Zgodzę się, że Ronaldinho jest wybitnym piłkarzem, który sam potrafi przechylić szalę zwycięstwa na stronę Barcelony (akurat w finale Barcelona pokazała, że nie jest uzależniona od R10, za co należą się pochwały przede wszyskim Rijkardowi), ale dla kibica przeciwnej drużyny słuchanie takiego komentarza jest i krzywdzące, i nudne, no i na pewno irytujące.
 
 
 
baker 
Moderator



Dołączył: 01 Lut 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Maj 20, 2006 21:27   

Malutki napisał/a:
Ale koniec spotkania należał do Barcelony, która zdobyła Puchar Europy i zwyciężyła w La Liga, sięgając tym samym po podwójną koronę

To wlasnie zasluguje na podkreslenie.
Od lat nie zdarzylo sie, zeby zespol z jednej z trzech czolowych lig europy (angielskiej, hiszpanskiej i wloskiej) wygral w jedym roku mistrzostwo swojego kraju i Lige Mistrzow. O ile dobrze pamietam po raz ostatni udalo sie to Manchesterowi United w 1999 r.
Tym wieksze gratulacje dla Barcy. Ten sezon nalezal do nich.
_________________
"Znam twoje czyny,
że ani zimny , ani gorący nie jesteś.
Obyś był zimny albo gorący!
A tak, skoro jesteś letni
i ani gorący, ani zimny,
chcę cię wyrzucić z mych ust."

Apokalipsa Św. Jana 3, 15-16
 
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Maj 20, 2006 22:27   

Baker - abstrahując zupełnie od tego czy Barca zdobyła ten puchar zasłużenie czy nie (moim zdaniem w przekroju całych rozgrywek zasłużyła na ten puchar o wiele bardziej niż rok temu Liverpool) to dlaczego wyróżniłeś trzy czołowe ligi europejskie? Nie zamierzam dyskutować na temat doboru tych lig (bo moim zdaniem wybór nie podlega wątpliwości) ale dlaczego "tym większe gratulacje dla Barcy"? Co z innymi ligami? :>
_________________
Dirty mind
 
 
 
baker 
Moderator



Dołączył: 01 Lut 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Maj 20, 2006 22:48   

Wydawalo mi sie (i mimo Twojego zasiewajacego watpliwosci posta nadal wydaje ;) ), ze zdobycie mistrzostwa tych lig jest trudniejsze niz wygranie pozostalych. Rozgrywki w ligach angielskiej, hiszpanskiej i wloskiej sa bardzo intensywne i wyczerpujace (bardziej niz w innych). Wynika to m.in. wyzszego i bardziej wyrownanego poziomu grajacych w nich druzyn.
Ostatnimi czasy zdarzalo sie, ze lider jednej z wymienionych lig w kluczowej fazie sezonu odpadal z rozgrywek europejskich. Walka na jednym froncie jest zdecydowanie latwiejsza niz na dwoch.
Barcelona miala te przewage, ze przystepujac do dwumeczu z Milanem byla juz niemal pewna mistrzostwa i wszystkie sily mogla skupic na Lidze Mistrzow. Nie zmienia to jednak faktu, ze przez caly sezon Katalonczycy imponowali rowna forma w bardzo silnej lidze hiszpanskiej (vide postawa Sevilli) i w CL i zasluzenie siegneli po podwojna korone. Stad tym wieksze gratulacje.
_________________
"Znam twoje czyny,
że ani zimny , ani gorący nie jesteś.
Obyś był zimny albo gorący!
A tak, skoro jesteś letni
i ani gorący, ani zimny,
chcę cię wyrzucić z mych ust."

Apokalipsa Św. Jana 3, 15-16
 
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Nie Maj 21, 2006 14:13   

mnie zastanawia tylko jedno, dlaczego tak duza przewage w opisach finalu ma to, ze niby Eto strzelil ze spalonego, ze Henry dostal kartke, i ze obrona Barcy ich nie dostala w porownaniu z tym, ze sedzia o wiele bardziej skrzywdzil swoimi decyzjami Barcelone nie uznajac im gola i gwizdzac faul, ktorego nie bylo co doprowadzilo do straty gola :/

nie trawie Barcy (jako jedynego klubu na swiecie i to od kiedy pamietam), ale jestem prawie pewien, ze gdyby sytuacja wmeczu byla odwrotna to wiekszosc pisalaby, ze 'tak, nalezo sie Arsenalowi, to sedzia faworyzowa Barcelone i nie wazne, ze wyrzucil im bramkarza, bo przeciez nie uznal prawidlowej bramki przeciwko nim i nawet podarowal im jedna' ;)

z pelna swadomoscia antyfana Barcelony stwierdzam, ze tytul trafil w lepsze rece i kropka.... Arsenal przegral to chociazby nieskutecznoscia Henry'ego i Ljungberga i glupim faulem Lehmana :/
 
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Maj 22, 2006 10:02   

Nie pozostaje nic innego jak pogratulować Barcelonie zwycięstwa.
Nie zamierzam czepiać się sędziego, bo on nie był stronniczy. On był w finale beznadziejnie słaby (vide wolny dla Arsenalu po którym padła bramka, żółtko Henry'ego, nieuznana bramka Barcelony). Tak więc teoria, że to wina sędziego jest błędna. Gdyby Lehmann nie łapał Eto'o za kostkę mecz mógłby wyglądać inaczej.

Ja nastomiast chciałbym wrzucić kilka kamyczków do ogródka tych, którzy uważają, że Barcelona zasłużyła sobie na zwycięstwo bo była bezdyskusyjnie najlepsza w całym sezonie:
1. 1/8 finału z Chelsea Londyn. "Najlepsza" drużyna męczyła się w Londynie grając z przewagą 1 zawodnika ponad godzinę. Do tego Chelsea jako pierwsza strzeliła bramkę. Mimo to Chelsea jako pierwsza zdobyła bramkę. Dopiero w końcówce wycieńczeni Londyńczycy polegli. Rewanż był już popisem gry obronnej Barcy.
2. 1/4 finału z Benficą. Barcelona gra w Lizobonie ofensywnie, Eto'o mógł zdobyć sam kilka bramek. I tego nie podważam, jednak to po jednej z akcji Benficy w polu karnym Barcy jest zagranie ręką i sędzia nie gwizdnął. Co by się działo jakby Benfica objeła prowadzenie? Cóż... można tylko gdybać. Rewanż na Nou Camp to znów popis Barcy.
3. 1/2 finału i AC Milan. Oba spotkania niezwykle wyrównane. W pierwszym meczu to Barcy sprzyja szczęście i praktycznie po jednej groźnej akcji strzela bramkę. W rewanżu to Milan musi strzelić, żeby być znów w grze. I robi to, ale sędzia Merck z sobie tylko znanych powodów postanawia nie uznać bramki. Jak potoczyłyby się losy tego wielkiego widowiska, gdyby Shevie zaliczono 10-tą bramkę w rozgrywkach LM?? Można gdybać.
4. Finał z Arsenalem. Po 18 minutach przewagi Arsenalu i fantastycznej (lecz chyba instynktownej) interwencji Valdesa Barca może się cieszyć, że nie przegrywa. W 18 minucie świetna akcja Barcelony i Lehmann wylatuje z boiska. Mogło być 1-0 dla Barcy, ale Hauge się pospieszył i gwizdnął zanim piłka dotarła do Guliego. Sam przyznał się do błędu. Mimo to powtarza się historia z meczu z Chelsea. Barca gra z przewagą, i traci jako pierwsza bramkę. Potem bije głową w mur. Na początku 2 połowy Henry marnuje sytuację sam na sam (mogło być 2-0) i to był moment zwrotny spotkania. Barca na heroicznie broniący się Arsenal wprowadza Belettiego i Larssona, którzy przesądzają o wyniku.

Moje wnioski są takie, że pogratulować należy Frankowi doskonałego przygotowania fizycznego Barcy. W meczu z Chelsea i Arsenalem z każdą minutą zaznaczała się różnica pomiędzy Barcą a przeciwnikiem. Natomiast zastanawiające jest to, że najwspanialsza drużyna Europy traci bramki z grającym w osłabieniu rywalem. Barca jest mocna. Barca jest lepsza niż rok temu (gra mądrze, tak nie po hiszpańsku). Barca ma mocną ławkę, jednak na te wielkie zachwyty i ogłoszenie bezdyskusyjnej wielkości musi jeszcze poczekać (moim zdaniem).

Ah, jeszcze jedno - w Barcelonie też się potrafią bawić. Ostatnio jak rozmawiałem ze znajomymi o zajściach na Placu Zamkowym w Warszawie jako przykład podawałem świętowanie mistrzostwa przez kibiców z Katalonii. Długo na ich reakcję czekać nie musiałem i tak mnie niemile rozczarowali...

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
kamillos 
Milanista




Dołączył: 27 Lip 2004
Wysłany: Pon Maj 29, 2006 17:40   

Z tegoroczną edycją ligi mistrzów kończy się także 6-letnia przygoda Polsatu z tymi rozgrywkami. Od przyszłego sezonu mecze CL będą pokazywane na... TVN :| . Nie podobały mi się relacje TVNu sprzed 2 lat, gdy mieli prawa do transmisji polskich drużyn z europejskich pucharów. Polsat też idealny nie był, ale na pewno lepszy od TVN. Nie jestem pewny czy TVP ma jeszcze prawa do transmisji....? Wie ktoś może?
 
 
Suchcik 
Milanista




Dołączył: 27 Sty 2005
Skąd: Lublin
Wysłany: Wto Maj 30, 2006 13:23   

TVP również wykupiła prawa do transmisji. Nie chce nikogo wprowadzać w błąd, gdyż pewien nie jestem do końca, ale sytuacja w przyszłym sezonie będzie się przedstawiać następująco: TVP może pokazać 1 mecz z każdej kolejki LM (dotychczas 2), dodatkowo wykupiła prawa do skrótów i pokazywania wszystkich bramek. TVN będzie mógł pokazać wszystko, nie wiemomo natomiast na jakim kanale. Podobno tworzony jest specjalny TVN SPORT, jednakże istnieje ryzyko, że będzie to program płatny. Czyli z pewnością LM w TVP, z tym, że bardzo okrojona. Jeśli taka sytuacja się potwierdzi to mało pooglądamy Milanu w TVP...
Szkoda, że Polsat rozstaje się z CL. Bardzo lubiłem przygotowanie meczu, choć często drażnił mnie wybór ekspertów do studia. Wybierałem jednak zawsze mniejsze zło, gdyż ci w TVP byli jeszcze gorsi... Aż strach pomyśleć jacy eksperci będą w TVNie...
 
 
dezali 
Administrator




Dołączył: 08 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 20:51   

mala poprawka - prawa nie nabyl tvn, lecz iti - wlasciciel tvn, a to moze oznaczac, ze byc moze bedzie chcial te prawa sprzedac dalej zarabiajac na posrednictwie. na chwile obecna tvn nie jest przygotowany do pkazywania tych rozgrywek, ale z drugiej strony patrzac na to, jak dynamicznie rozwijaja sie kanaly tematyczne gruoy iti (tvn24, tvn meteo, czy tvn style) to i pewnie kanal sportowy byliby w stanie sklecic na szybko. tylko komu i na co potrzebny kolejny kanal sportowy w polsce. czym wypelnic ramowke? ale to juz pytania odbiegajace od glownego watka
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group