ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: dezali
Nie Cze 25, 2006 15:48
Puchar UEFA 2005/06
Autor Wiadomość
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Lip 29, 2005 14:10   Puchar UEFA 2005/06

Rozpoczyna się karuzela pucharowa.
Legia, Wisła P. i Groclin zaczynają swoje występy od 2 rundy eliminacji.
W tym roku los przydzielił im na start następujących rywali:
Legia - FC Zurich
Groclin - Dukla Bystrzyca
Wisła P. - Graschoppers Zurich ;-)
Co ciekawe i Legia i Wisła jadą do Szwajcarii ;-)
Mam nadzieję, że polskie kluby zdołają w komplecie awansować do fazy grupowej pucharu uefa - co da nam kilka punktów w klasyfikacji krajowej.

Pozostałe pary 2 rundy kwalifikacyjnej:
Baksimi v Maccabi Petach
Inter Zapresic v Crvena Zvezda
Esberj v Tromso
Djurgardens v Cork City
Mainz v Keflavik
Carmarthen Town v FC Copenhagen
Myllykosken v Dundee United
Viking Fk v Rhyll
Metalurgs v Brann
Brann v Allianssi
Midtjylland v B36 Torshavn
Halmstads v Linfield
FC Banants v Dnipro
Minsk v Teplice
SV Pasching v FC Zenit
Austria Vienna v MSK Zilina
Nistru Otaci v Graz AK
Domzale v FC Ashdod
FK Zeta v NK Siroki Birej
Vardar v Rapid Bucharest
Litex Lovech v Rijeka
Apoel FC v Macabi Tel Aviv
Lokomotiv Plovdiv v Beograd
Dinamo Bucharest v AC Omonia
Inter Zapresic v FK Crvena

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
Mike Milanista 
Milanista




Dołączył: 01 Sie 2003
Wysłany: Pon Sie 01, 2005 14:06   

Podobne nadzieje mielismy w zeszlym roku a jak sie skonczylo wszyscy doskonale pamietamy. Polskie kluby powinny wziasc sobie gleboko do serca zeszlororczny blamaz. Aktualni rywale sa tacy "dziwni" tzn. nasze ekipy nie sa zdecydowanymi faworytami co na tym etapie i po doswiadczeniach lat ubieglych, kiedy to na poczatek zawsze trafialo sie na jakies egzotyczne ekipy, moze wywolywac lekki niepokoj o finalny los tych konfrontacji. W kazdym razie trzeba wierzyc ze teraz sie uda choc jak patrze na poczatek naszych "eksportowych" druzyn w lidze polskiej to jestem lekko zdezorientowany jesli chodzi o koncowy efekt potyczek pucharowych.
_________________
AC MILAN - Legenda bez końca
 
 
 
Dedal 
Milanista



Dołączył: 08 Mar 2005
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sie 01, 2005 18:14   

Po dwoch kolejkach ligowych niewiele dobrego mozna powiedziec o skutecznosci wszystkich druzyn ekstrakalsy, w tym takze zespolow, ktore rozpoczna batalie w rozgrywkach o Puchar UEFA. Legia jeszcze nie strzelila bramki, Groclin drugi mecz z rzedu takze remisuje, a Wisla Plock raz ulega przecietnej Pogoni, by kilka dni pozniej minimalnie pokonac Polonie. Doprawdy niewiadomo czego sie spodziewac. Teoeretycznie rywale sa w zasiegu naszych druzyn i te runde polskie zespoly powinny przejsc. Podejrzewam jednak, ze moze to byc bardzo trudne, nie mniej jednak mozliwe. O ile Groclin ma dosc latwego rywala (ponadto Radolsky swietnie sie orientuje w specyfice czeskiego i slowackiego futbolu), to juz Legia i Wisla maja nieco wyzej zawieszona poprzeczke. W Legii nastapily powazne zmiany, zrezygnowano z uslug wielu doswiadczonyuch zawodnikow (paradoksalnie najstarszym graczem jest Kaczorowski, ktory skonczyl w marcu 31 lat), co moze okazac sie zgubne w kontekscie walki o europejskie puchary. Brakuje zawodnikow "otrzaskanych" w pucharowych bojach, poza naprawde nielicznymi wyjatkami. Co do Wisly Plock to Grasshoppers Zurich moze sie okazac zbyt wymagajacym rywalem. W koncu to bardzo utytulowana druzyna (27 razy zdobywala misrzostwo Szwajcarii), ktorej nieobce sa zmagania na europejskiej arenie (ma za soba wystepy w LM). Wisla ma co roku wielkie apetyty, a jak to sie konczy... wystarczy przypomniec sobie upokorzenie zadane "nafciarzom" przez lotewski FK Ventspils.
 
 
 
dezali 
Administrator




Dołączył: 08 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Sie 07, 2005 21:55   

patrzac na wyniki osiagane przez nasze kluby w ostatnich sezonach trzeba liczyc sie z tym, ze co najmniej jeden z naszych reprezentantow zakonczy przygode z pucharami juz na tym etapie. najwieksze 'szanse' daje na to wisle plock. raz, ze brakuje im ogrania w pucharach, a dwa, ze po prostu nie dysponuja zespolem, ktory cokolwiek moglby w pucharach zwojowac. co najwyzej nie przyniesie wstydu odpadajac z klasa (obym sie mylil). co do legii i groclinu mam nadzieje, ze awansuja dalej i nastepnie pojda za ciosem przebijajac sie do rozgrywek grupowych. szkoda, ze w pucharach nie gra cracovia, choc z drugiej strony patrzac na ich wyniki z poczatku rozgrywek ligowych moze i dobrze sie stalo, ze jest, jak jest.
 
 
Paweł Strzelecki 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Toruń
Wysłany: Pią Sie 12, 2005 10:53   

Jestem mocno rozczarowany wynikami Legii i Wisły P. Wiślacy mieli wiele dogodnych sytuacji (Jeleń: sam na sam i niewykorzystany karny) i przegrali na własne życzenie 0-1. Legia raziła nieskutecznością (podobnie jak w towarzyskim meczu z Bayernem Monachium, gdy niewykorzystała kilku tzw. stuprocentowych sytuacji) i przegrała w doliczanym czasie gry. Kilka słów należy też wspomnieć na temat włoskiego sędziego. Moim zdaniem pochopnie wyrzucił z boiska Łukasza Surmę na początku meczu i nie podyktował karnego dla graczy FC Zurich. Potem kilka razy nie odgwizdał przewinień graczy ze Szwajcarii, zakończył 1 połowę w momencie, gdy Legia atakowała :!: Jestem po prostu zniesmaczony całością tego "widowiska".
PS. Ciekawym obrazkiem był moment, gdy operator pokazał roześmianą buźkę członków PZPN: Listkiewicza i Kręciny. Ciekawe z czego się tak śmiali. :roll:
 
 
 
suchy 
Milanista z Klasą



Dołączył: 29 Gru 2003
Skąd: Gdynia
Wysłany: Pią Sie 12, 2005 12:28   

Moim zdaniem Surma wylecial z boiska calkowicie zasluzenie. Brutalny atak na nogi przeciwnika powinno sie karac czerwona kartka, co tez jak najbardziej slusznie uczynil arbiter spotkania. Mam nadzieje, ze oprocz zawieszenia Surme czeka tez kara finansowa, chociaz patrzac na dotychczasowe niezrozumiale decyzje dzialaczy Legii raczej bym na to nie liczyl. Nie moze byc tak, ze kapitan juz po kwadransie gry w bezmyslny sposob oslabia swoja druzyne. A tak na marginesie to ostatnio Surma zrobil sie niezwykle pewny siebie, duzo mowi, zarzuca innym brak zaangazowania, a sam w idiotyczny sposob konczy udzial w meczu. Wielkie brawa dla tego pana :brawo:

Jesli chodzi o sam mecz, no coz gre Legii najlepiej jest przemilczec bo to co wczoraj zaprezentowali to antyfutbol. Kompletny brak pomyslu na gre, zawodnicy spacerujacy po murawie, niezrozumiala zmiana Zielinskiego (wpuszczenie komentatora na boisko :doh: ) , jednym slowem Legia wczoraj siegnela dna. Niestety w tym skladzie personalnym Legia nie jest w stanie z powodzeniem rywalizowac na europejskiej arenie. Przed sezonem zdecydowano sie odmlodzic sklad, postawic na niedoswiadczonych, ale glodnych sukcesu zawodnikow co jak na razie nie przynosi zadnych efektow. Mlodzi nie maja sie od kogo uczyc, doswiadczeni pilkarze zawodza niemal w kazdym meczu, nie widac zadnej mysli trenerskiej w poczynaniach zawodnikow. Daleki jestem od zrzucania calej winy na Zielinskiego, ale nie moze byc tak, ze trener bez jakiegokolwiek przygotowania zabiera sie za prowadzenie druzyny z tak duzymi ambicjami jak Legia. Na poczatku powinien poprowadzic jakis III czy tez IV-ligowy zespol zeby nabrac doswiadczenia, a nie od razu rzucac sie z motyka na slonce. Szkoda, ze dzialacze Legii nie zdecydowali sie na zatrudnienie Wdowczyka kiedy byla taka szansa. Teraz mozna zastanawiac sie co by bylo gdyby to on prowadzil Legie. Jednego jestem pewien, takiej padaki na pewno nie musielibysmy ogladac.

Przed rewanzem ciezko o optymizm, tym bardziej ze Legia bedzie musiala radzic sobie bez kontuzjowanego Choto. Wzmocnieniem moze byc powrot Szali, ale to oznacza, ze na srodek boiska powedruje niezawodny Jack Magiera. Rozbawil mnie jego komentarz do wczorajszego spotkania, w ktorym nie wiem na jakiej podstawie stwierdzil, ze Legia i tak jest zespolem lepszym. W takim razie w rewanzu powinno pojsc gladko ;-)
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Sie 12, 2005 22:15   

Nędza. To praktycznie wszystko co możemy napisać o występie naszych reprezentantów w pucharach. Nawet Groclin, który wygrał nie zachwycił a uratowało go to, że trafił na jeszcze większych od siebie frajerów. Legia zagrała katastrofalnie. Surma w 18-tej minucie bez powodu atakuje rywala jakby to były końcowe minuty meczu o wszystko i dzięki temu cała taktyka (jeżeli w ogóle jakaś była) bierze w łeb. Trener Zieliński wstawia na boisko za Szałachowskiego zawodowego komentatora (bo raczej nie piłkarza) i obraz komedii jest dopełniony. Do tego jeszcze dochodzi wręcz legendarna nieskuteczność Włodarczyka i mamy obraz rozpaczy. Nawet kłopoty personalne nie tłumaczą Legii. W rewanżu będzie ciężko i raczej nie daje więcej niż 20% szans na awans stołecznej jedenastce. Nie w tej formie i nie z Jackiem Zielińskim za sterami. Mimo olbrzymiej sympatii dla Zielka jako piłkarza (w końcu rozpoczynał karierę w moim rodzinnym mieście ;p) nie jest z niego wielki trener. Z takim zapleczem i możliwościami śmiem twierdzić, że Legia od czasów objęcia rządów przez Zielińskiego zrobiła krok w tył. Czas na klasowego trenera prezesie Zygo! Czas na postęp. Od czasów objęcia większościowego pakietu przez ITI, Legia nie osiągnęła nic.
Wisła Płock na własne życzenie poległa w Zurichu i szanse na dalszą grę są nikłe (mimo, że rewanż w Płocku). A mogło być tak pięknie, gdyby Ireneusz Jeleń strzelił chociaż jedną bramkę ;-) Na przykład z karnego...

Reasumując, po fantastycznym początku tego piłkarskiego tygodnia przez Wisłę Kraków, mamy kolejny raz do przełknięcia bardzo gorzką pigułkę. Rewanże niestety już za dwa tygodnie i do tego czasu i Legia i Wisła nie rokują dobrze. Groclin awans ma chyba w kieszeni, więc do kolejnej rundy ma trochę więcej czasu, żeby zacząć grać sensownie w piłkę.

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
Dedal 
Milanista



Dołączył: 08 Mar 2005
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Sie 13, 2005 11:47   

Legionisci zagrali bardzo slaby mecz. O ile w pierwszej polowie jeszcze mieli ochote troche pobiegac za pilka, o tyle w drugiej odslonie gry odechcialo im sie biegac za przeciwnikami, ktorzy coraz grozniej atakowali. Zachowanie Surmy bez komentarza. Tak doswiadczony pilkarz nie powinien sobie pozwalac na taka bezmyslnosc, tym bardziej ze opaska kapitana powinna go do czegos zobowiazywac.

Szwajcarzy z uplywem czasu zdobywali coraz wieksza przewage. Czesciej atakowali, rozochoceni nieporadnioscia i biernoscia zawodnikow Legii. I tak przewaga zostala udokumentowana ta jedyna bramka zdobyta juz w doliczonym czasie gry. Wlasciwie znakomita postawa Fabianskiego w bramce zapobiegla bardziej dotkliwej klesce. Obrona Legii grala katastrofalnie i byla dziurawa jak szwajcarski ser. Bardziej klasowy zespol niz FC Zurich podziurwawilby ja z pewnoscia jeszcze bardziej.

Teraz kwestia samych zawodnikow zawodnikow. Sklad zostal przed sezonem bardzo odmlodzony. Zrezygnowano z uslug wielu doswiadczonych graczy. Bylo to o tyle zaskakujace, gdyz na Legie czekaly wlasnie mecze pucharowe. Zatem chcac cos osiagnac w tych rozgrywkach nalezalo utrzymac w kadrze kilku starszych graczy, zaprawionych w bojach pucharowych lub takowych pozyskac. Bo ci obecni jak widac nie bardzo kwapia sie do gry na maksimum mozliwosci. Przyklad Surmy jest tu najbardziej wymowny. Takze po Karwanie mozna bylo sie spodziewac znacznie wiecej. Na pewno nalezy docenic stawianie w Legii na mlodziez, ale wszystko powinno sie miescic w granicach rozsadku.

Jacek Zielinski byl bardzo dobrym pilkarzem. Trenerem jest widac nieco gorszym. Przynajmniej na razie. Prowadzenie zespolu z tak wielkimi aspiracjami najwyrazniej przerasta jego obecne predyspozycje szkoleniowe. Skoro jednak wlodarze warszawskiego zespolu nie potrafili (z roznych dziwnych wzgledow) dogadac sie ani z Wdowczykiem, ani z Chovancem to sami ograniczyli sobie pole manewru. Pobodno idea drastycznego odmlodzenia zespolu byla podyktowana checia "oczyszczenia pola" trenerowi Zielinskiemu. Zarzucano mu zarzylosci ze starszymi graczami, ktore mialy sie odbic na relacjach trener-zawodnik. A przeciez trener musi sprawowac rzady autorytarne...

Co do szans w rewanzu, to sa one znikome. Oczywiscie jesli nic sie nie zmieni w ustawieniu i grze zespolu. Bo co tu duzo mowic, FC Zurich nie jest pilkarskim potentatem w Europie i wynik dwumeczu powinien byc zdecydowanie na korzysc Legii. Po pierwszym spotkaniu nic na to jednak nie wskazuje.

Pozostale dwie druzyny takze sa w odmiennych nastrojach. Groclin moze byc praktycznie pewnien udzialu w drugiej rundzie, natomiast Wisla Plock moze byc pewna, ze bedzie o to bardzo trudno.
 
 
 
Bianconero 
Juventino



Dołączył: 24 Sie 2005
Skąd: Zamość
Wysłany: Czw Sie 25, 2005 11:37   

Mówi się, że Puchar UEFA jest równie prestiżowy co Liga Mistrzów, tak naprawde to PU bardzo dużo odstaje od rozgrywek LM, nie chodzi tu tylko o kasę, ale i o poziom. W związku z tym wydaje mi się, że Wisła Kraków po tym co pokazała w meczach z Panathinaikosem ma szansę zajść bardzo daleko w tych rozgrywkach. Oczywiście jeśli nie będzie ją prześladował Fatum Słabych Drużyn (przegrane z Valarengą czy Dynamo Tibilisi). Jeśli tylko Wisła dostała by się do Fazy Grupowej PU, wyjście z niej byłoby już tylko formalnością.
Co do reszty polskich drużyn, nie wydaje mi sięaby zaszły one daleko, prawdę mówiąc Legia ma małe szansę aby awansować, Wisła Płock nawet jak awansuje to wydaję mi się że będzie to powtórka z Amici w zeszłym sezonie, a co do Groclina, teoretycznie ma on największe szanse z tej trójki aby awansować do fazy grupowej, cuż, może nawet sprawić sensacje w tegorocznych rozgrywkach.
_________________
Il Ma Cuore Sara Sempre Bianconero
Forza Juventus!!!
 
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Sie 26, 2005 12:09   

Bianconero napisał/a:
Mówi się, że Puchar UEFA jest równie prestiżowy co Liga Mistrzów, tak naprawde to PU bardzo dużo odstaje od rozgrywek LM


A mi się wydaje, że już od 2-3 lat co najmniej, puchar UEFA nie jest stawiany na równi z LM. Puchar UEFA jest postrzegany, jako rozgrywki dla tych - co im się nie powiodło w eliminacjach do LM ;-)
Wystarczy spojrzeć, na zestawienie ostatnich półfinałów i finałów. W tym szczerze mówiąc można upatrywać jakichkolwiek szans Wisły ;-)

Wracając do wczorajszych występów polskich ekip, to Legia już nawet nie jest na dnie, moim zdaniem to jest dwa poziomy poniżej podłogi. I jeżeli szybko się coś nie zmieni (nowy trener, 2-3 zawodników do gry od razu) to słabo widzę Legię w tym sezonie w polskiej lidze.

Pozdrawiam,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
Rogata 
Milanista




Dołączyła: 25 Sie 2005
Wysłany: Pią Sie 26, 2005 13:19   

Może i dobrze, że tak się stało? Może trzeba patrzeć w przyszłość? A teraz ITI i reszta nie będą mieli argumentów za tym, ze Legia wciąż jest dobra, że idzie jej coraz lepiej...Wydawało się, że grę w europejskich pucharach mamy zapewnioną, skoro mamy tak bogatego sponsora...A tu d***, okazuje się, że Zieliński( wyśmienity piłkarz i przykład tego, że umięjętności trenerskie i piłkarskie nie zawsze idą w parze) i "znakomici" działacze nie mają pojęcia o prowadzeniu drużyny! Dla mnie jako kibica Legii porażka klubu nie jest rzeczą przyjemną, ale skoro ma prowadzić do zmian w klubie, to Legio przegrywaj!
Nie chcę więcej takich meczy jak ten!
_________________
Niektórzy ludzie uważają, że piłka nożna to sprawa życia lub śmierci...

...niestety to znacznie więcej.
 
 
 
TOMI 
Milanista




Dołączył: 07 Lis 2004
Skąd: ŁÓDŹ
Wysłany: Pią Sie 26, 2005 18:31   

Znamy już przeciwników polskich drużyn w I rundzie :
Vitoria Guimaraes (Portugalia) - Wisła Kraków
RC Lens (Francja) - Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp.

Mam nadzieje, że Wisła awansuje do strefy grupowej i zdobędzie tyle punktów w rankingu, że za rok będzie rozstawiona w eliminacjach do LM, szkoda tylko, że musi zrobić to kosztem zespołu w którym gra Sagan. A co do Groclinu to na pewno nie jest faworytem, ale i nie jest bez szans. Lens rozpoczeło sezon bardzo dobrze, ale jest to zespół nie z najwyższej półki.
_________________

 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 09:48   

A mi się wydaje, że zarówno Vitoria jak i Lens mogą być zespołami zbyt wymagającymi dla polskich klubów. O ile w przypadku Wisły jestem skłonny postawić na ich awans, to Groclinowi nie daję dużych szans w konfrontacji z Lens. Dla przypomnienia, w chwilach największej chwały Groclinu w p. UEFA na wiosnę pokonało ich francuskie Bordeaux, które teoretycznie też nie było klubem z najwyższej półki ;-)
Lens już w tym roku wyeliminowało Lecha Poznań i raczej w dwumeczu z Groclinem postawiłbym pieniądze znów na francuzów ;P

W sprawie Wisły największym problemem może być psychika. Jeżeli się szybko nie pozbierają po porażce w Atenach to odpadną i w UEFA. Sobotni mecz z Odrą Wodzisław pokazał, że motywacja i zaangażowanie spadło - a to niestety nie wróży zbyt dobrze przed potyczką z Vitorią. Do tego kapitan chce odejść, bo ma już dość strzelania bramek polskim drużyną (co mnie w ogóle nie dziwi) i może być różnie. Ja osobiście w zapewnienia Engela, jakoby drużyna miała już nowy cel i znów była zwarta i gotowa, po prostu nie wierzę.

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
Paweł Strzelecki 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Toruń
Wysłany: Pią Wrz 02, 2005 08:58   

Występ Legii w obecnej edycji pucharów należy uznać za kompromitację. Jest to bowiem chyba najgorszy występ w całej historii. :-( Legia nie przeszła nawet rundy wstępnej. :-( Wisła z Płocka zagrała podobnie jak jej imienniczka w Krakowa, tzn. pechowo. Mieli korzystny wynik, ale nie dotrwali z nim do końca i jeszcze ta czerwona kartka. :doh: A Dyskobolia zrobiła swoje. Co do szans obu drużyn (Wisła K., Grodzisk) w następnej rundzie to widzę to średnio. Wiślacy są raczej faworytami w meczu z ekipą z Portugalii. Vitoria słabo wystartowała (2 porażki) w lidze. Wiślacy mogli trafić dużo lepiej: NK Domzale (Słowenia), Krylię Sowietw (Rosja) lub... Valerengę Oslo. A Dyskobolia... Trafili chyba... najlepiej. Mogli wylosować: Galatasaray, AEK Ateny, Szachtara Donieck, Bolton Wanderers. Lens będzie faworytem w dwumeczu, ale piłkarze z Wielkopolski mogą pokusić się o niespodziankę, jak 2 lata temu. :-)
 
 
 
RASI 
Juventino




Dołączył: 19 Sie 2003
Skąd: Gdynia
Wysłany: Czw Wrz 15, 2005 22:26   

w dniu dzisiejszym z Europejskimi pucharami pożegnała sie tez krakowska Wisła. Przykro to pisac ale mistrz Polski nie dorastał do pięt słabeuszowi ligi portugalskiej.
Wiślacy nie pokazali absolutnie nic z umiejętnosci, które podobno posiadaja: grali topornie, wolno, bez pomysłu i bez polotu. Na dodatek po raz kolejny "przeszli obok meczu". Pare udanych zagran miał Gołoś ale te również ustały po 20 minutach gry.
Na dzien dzisiejszy Wisła nie ma charakteru. Na dobra sprawe nie stanowi nawet zespołu a tylko zbiór przypadkowych kopaczy.
Miom zdaniem potwierdza sie, że Frankowski dobrze wiedział co robi. Wisła sie konczy i jesli nie nastąpia tam szybkie zmiany za rok może ustac nawet jej hegemonia na krajowym podwórku
_________________
SoloJuve.com - juventus, juve, stara dama, del piero, turyn, delle alpi, scudetto, serie a
 
 
 
dezali 
Administrator




Dołączył: 08 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Wrz 17, 2005 10:56   

no tak rasi, tylko jak tu budowac zespol, gdy co pol roku odchodza jego kluczowi gracze. kosowski, zurawski, szymkowiak, uche, wkrotce pewnie baszczynski. poki nasi kopacze ponad gre w najlepszym polskim zespole przedkladac beda wystepy w drugiej lidze hiszpanskiej, czy w lidze tureckiej, nie doczekamy sie zespolu mogacego walczyc jak rowny z rownym chocby z europejskimi sredniakami.

w czwartek wisla krakow nie przypominala w ogole wisly krakow. zespol stal, a nie gral. trudno wytlumaczyc dlaczego. mysle, ze w rewanzu w krakowie ujrzymy zupelnie inna wisle, walczaca, atakujaca. jednak zaliczka 3-0 daje vitorii niemal pewny awans. wisla pewnie w rewanzu wygra, byc moze bedzie nawet bliska wyrownania bilansu dwumeczu, jednak nie da rady. i wtedy wszyscy beda sobie pluc w brode za frajerska porazke w portugalii.
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Wrz 17, 2005 20:59   

dezali - pamiętajmy jednak, że w eliminacjach LM Wisła grała w najsilniejszym składzie. Brakło tylko Żurawskiego, o odejściu którego mówiło się już od dawien dawna (zresztą Wisła to nie Milan i nie ma argumentów, żeby zatrzymywać takich piłkarzy jak Żurawski). Mimo to w meczu rewanżowym polegli. I od tego momentu zaczął się koniec tej drużyny. Zresztą wyczerpanie limitu Ciupała mnie nie dziwi. Ja na jego miejscu wycofałbym swój wkład, sprzedał akcje i dał sobie spokój z polskim futbolem raz na zawsze. To co duma polskiej piłki pokazała w czwartek w Portugalii jestem o tym nawet bardziej przekonany. Wisła grała fatalnie. Słabe Guimares robiło praktycznie co chciało. Marek Saganowski był zbyt trudnym rywalem dla reprezentacyjnych obrońców Wisły :lol: i asystował przy 2 bramkach. W tej chwili opowieści Engela o zdobywaniu punktów w grupie i rozstawieniu w 3 rundzie eliminacji do LM można włożyć między bajki. W ogóle Engel chyba będzie mocno przeklinać swój come back do piłki nożnej. Wisła przegrywa w najgorszym stylu a niestety "magia Engela" strasznie zaostrzyła apetyty kibicom nad Wisłą (rzeką oczywiście ;-) ).

Brawa natomiast dla Groclinu, za heroiczną walkę i dobry rezultat przywieziony z ciężkiego terenu. Może tak jak rok temu Amica awansowała do fazy grupowej a odpadli Wisła i Legia, to w tym roku Groclin będzie naszym rodzynkiem w fazie pucharowej.

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
kotbarca 
Barcelonista




Dołączył: 11 Lip 2004
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Nie Wrz 18, 2005 01:04   

Cytat:

OCENY WIŚLAKÓW W MECZU Z VITORIĄ
Majdan 5 - sredni mecz. co prawda znakomicie wypelnial polecenia taktyczne Jerzego Engela grajac na czas, co przy kazdym wybiciu pilki pozwalalo zarobic cenne 45s-1min, ale ocene popsulo mu kilka udanych interwencji. W dodatku nie zawinil przy utracie zadnej z bramek.. to az nie wypada!

Stolarczyk 8 - niezla fryzura. jak sam twierdzil przed meczem, widzial kiedys srodkowego obronce. tylko nie przyznal sie na jakim kanale.

Glowacki 9 - znakomicie nieupilnowal Saganowskiego, ale zeby byc na 100% pewnym, jeszcze na wszelki wypadek go sfaulowal. to sie nazywa sumiennosc! potem probowal jeszcze zaskoczyc Majdana, ale ten sie zapomnial i zlapal pilke.

Dudka 6 - co podanie, to Vitoria ma pilke. probowal tez niepilnowac prawego pomocnika, ale koledzy mu w tym przeszkadzali asekurujac go. Trzeba bylo ich powstrzymac!

Baszczynski 8 - dostal na czas meczu od fizjologa Ryszarda Szula specjalne zadanie nadrobienia zaleglosci w treningach biegowych i swietnie sie z niego wywiazal. bieg za zawodnikiem z pilka, wslizg, odzyskanie pilki, potem niecelne podanie lub strata i znowu bieg do tylu za zawodnikiem z pilka, wslizg...

Zienczuk 6 - niezly mecz, ale to chyba bardziej zasluga jego niesmialosci i unikania swiatel kamer telewizyjnych. zagralby zapewne gorzej, gdyby tvp nie przeprowadzala transmisji. ocene psuje mu troche fakt, ze jako jedyny celnie strzelal na bramke Vitorii.. a raczej strzelil. na szczescie w pelni rekompensuje to brak jakiegokolwiek celnego dosrodkowania. ba! nawet niecelnych nie bylo niewiele. to sie nazywa skrzydlowy!

Golos - gral za dlugo, zeby go ocenic. zdecydowanie za dlugo.

Cantoro 1 - absolutne dno. walczyl o pilke, staral sie, utrzymywal przy pilce, dryblowal, probowal podawac.. "1" jest tylko za to, ze czesc z tych podan bylo niecelna

Paulista 6 - zdecydowany regres. do tej pory sil starczalo mu na 30 minut, teraz jeszcze ok. 40-ej minuty truchtal po boisku. moze kontuzja pozwoli mu wrocic do dawnej formy

Brozek 9 - idealny do taktyki Engela (patrz nizej)

Kryszalowicz 7- wreszcie przydomek "zolw" odnosil sie nie tylko do jego wygladu, ale i sposobu poruszania po boisku. niestety pod koniec meczu zaczal chodzic troche szybszym krokiem. sztab szkoleniowy Wisly obawia sie, czy w nastepnym meczu nie zacznie truchtac.

rezerwowi:

Penksa 8 - dobry czeski film - nikt nie wie gdzie on jest, a on nie wie, gdzie jest pilka.

Barretto 8 - fortel Wisly majacy na celu zalegalizowanie brania sterydow przez tego zawodnika udal sie calkowicie. prawie wytrzymal 10 minut, na ktore wpuscil go trener Engel. co wiecej, udalo mu sie w tym czasie nic konstruktywnego nie zrobic. uniesiony kciuk przed dosrodkowaniem z rzutu roznego uspokoil sytuacje "spoko chlopaki, nic z tego nie bedzie!"

Kuzba 10 - prawdziwy Joker w talii trenera Engela! wchodzi na boisko gdy sytuacja nie uklada sie po mysli trenera i kompletnie zaskakuje rywali nic nie robiac. kolejny udany wystep po Panathinaikosie. powinien na dobre zadomowic sie na lawce rezerwowych. na nastepny mecz wezmie ze soba buleczki

trener Jerzy Engel - jak zwykle przed meczem pucharowym opracowal specjalna taktyke: "Na zero z przodu, a moze nam cos strzela". kiedy zaczelo sie robic groznie, bo Zienczuk mial wlasnie dosrodkowac z rzutu roznego (a nuz by sie udalo), wprowadzil Barretto i kazal mu wykonywac rzut rozny, dzieki czemu, nie tylko niewpasowany w rytm meczu zawodnik nie mogl celnie dosrodkowac, ale i udalo sie zarobic kolejne 1,5 minuty na zmianie odpowiedniego zawodnika w odpowiednim momencie.


:D :D :D
_________________
"Moje serce zawsze będzie biło dla Barçy, napędzane krwią w kolorze blaugrana" -Luis Garcia

www.blaugrana.pl

Visca el BARCA!!!! Forza MILAN!!!!
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Czw Kwi 20, 2006 09:09   

Dzisiaj półfinały.
Liczyłem, że do tego etapu (nawet do finału) dotrą dwa kluby z Bukaresztu, ale losowanie na to nie pozwoliło.
Steaua - Middlesborough: pozornie Rumuni nie mają szans, ale wystarczy przypomnieć sobie ostatni sezon (CSKA). Przyznam się, że nie za bardzo znam obecny skład Steauy.
Rumuni nigdy nie przegrali z angielską drużyną u siebie i zapewne dzisiaj postarają się podtrzymać tę passę. Myślę, że JFH im zepsuje statystyki.
W drugim półfinale zmierzą się S04 oraz Sevilla. Dziwi mnie obecność hiszpańskiego zespołu w tej rundzie, bo w PD nie spisują się najlepiej. Schalke o mały włos nie wyeliminowało Milanu, dlatego właśnie w nich widzę triumfatora całych rozgrywek.
Wg mnie w finale zagrają Niemcy i Anglicy.
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
Bati 
Milanista




Dołączył: 13 Cze 2005
Skąd: Mrągowo
Wysłany: Czw Kwi 27, 2006 20:53   

Jestem pod wrażeniem gry Steaua'y. Nigdy bym się nie spodziewał ,że taki klub moze dojść do
półfinału p.UEFA. Po pierwszej połowie meczu zanosi się na to ,że Rumuni zagrają w finale. Dla mnie jest to niebywałe osiągnięcie ,na pewno "Czarny koń'' tych rozgrywek.


Co do tamtego sezonu i CSKA. Uważam ,że to nie jest jakiś zespół ,który robił sensacje. Ich zwycięstwa w UEFA można byloby się spodziewać. W końcu grają tam naprawdę dobrzy zawodnicy np: Daniel Carvalho, Vagner love, Yuri Zhirkov, Sergey Ignashevich, Igor Akinfeev. Możliwości finansowe mają takie same albo i większe jak czołowe kluby europejskie.
_________________
FORZA MILAN
Ostatnio zmieniony przez Bati Pią Kwi 28, 2006 20:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Kwi 27, 2006 22:44   

Steaua dokonała dziś bardzo trudnej sztuki. Miała przewagę po pierwszym meczu (wygrali u siebie 1-0) i po 24 minutach prowadzili już w Anglii 2-0!! Po czym bramki zaczęło strzelać Middlesbrough! Najpierw w 33 minucie Maccarone. Potem w 64 minucie wyrównał Viduka. Było 26 minut do końca i Boro musiało strzelić 2 bramki. No i co się stało? Boro strzeliło! Riggott w 73 minucie na 3-2 a w ostatnich minutach meczu (89') ten który zaczął strzelanie - Maccarone - podwyższył na 4-2. W ten sposób Steaua prowadząc 2-0 i broniąc zaliczki z 1 spotkania odpadła. Naprawdę ciężko to sobie wyobrazić.
2 mecz jeszcze trwa (jest dogrywka i prowadzi Sevilla ;-) ). W finale na kogo bym postawił? Chyba na Boro. Ale Sevilli też nie można zignorować. Potrafili pokonać w tym sezonie na swoim terenie m.in. Chelsea w LM (zresztą Boro też ;-) ).

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Czw Kwi 27, 2006 23:29   

No to mamy finał Middle-Sevilla. Wspaniały mecz obejrzeliśmy na Polsacie Sport. Jestem pełen podziwu dla gospodarzy, którzy z beznadziejnego 0-2 (0-3) wyszli na 4-2 (4-3). Wiedzialem że dokonają takiej sztuki, ponieważ bardzo im na tym zależało. Steaua mimo wszystko to nie jest klasa światowa, baa nawet europejska wiec popełniła mnóstwo błędów, co skończyło się odpadnieciem z Pucharu. Mimo wszystko trzeba pochwalić ten zespół, bez sławnych nazwisk, który doszedł tak daleko (patrz: Wisła). Mecz w Borough był rozgrywany w niesamowitym tempie, wspaniale grał Downing, to po jego asyście niesamowitą główką popisał się Maccarone. Gospodarze parli do przodu niczym taran, po utracie drugiego gola. Ważne jest jeszcze to co zrobił trener McLaren. Tuż po stracie gola wprowadzil pierwszego zawodnika (i był to zbawca - Maccarone), potem wzmocnił atak, czyli postawił wszystko na jedną kartę... opłaciło się? ... To taka mała sugestia do naszego Ancelottiego... :hmm:
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Kwi 28, 2006 16:21   

Qnen napisał/a:
Ważne jest jeszcze to co zrobił trener McLaren. Tuż po stracie gola wprowadzil pierwszego zawodnika (i był to zbawca - Maccarone), potem wzmocnił atak, czyli postawił wszystko na jedną kartę... opłaciło się? ... To taka mała sugestia do naszego Ancelottiego...


Qnen - ale zauważ jedno...

Qnen napisał/a:
Steaua mimo wszystko to nie jest klasa światowa, baa nawet europejska wiec popełniła mnóstwo błędów


No właśnie.
Czy jeżeli Milan ostatnie 30 minut z tak dobrą drużyną jak Barcelona zagrałby w ustawieniu 3-4-3 lub jakimś innym 4-3-3 to nie skończyłoby się szybko bramką dla Barcy? I tak w momencie jak my napieraliśmy, to Larsson omal nie strzelił. Więc jak dla mnie korelacja żadna.

Natomiast wracając do P. UEFA to zgadzam się, że przypadek Steauy czy z Rapidu Bukareszt (a rok temu CSKA) powinien być mottem i hymnem piłkarzy Wisły i Legii. Bo Legia pewno polegnie w eliminacjach do LM ale zawsze ma szansę na sukces w UEFA (dla mnie wyznacznikiem sukcesu byłby ćwierćfinał). Podobnie Wisła.

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
Minotoro 
Milanista




Dołączył: 05 Kwi 2006
Skąd: Twierdza Wrocław
Wysłany: Sob Kwi 29, 2006 18:19   

M'boro pokazalo charakter i wole walki. Anglicy z tego slyna, ze graja do konca.
Nie musze przypominac Stambulu :grrr:
To nie przypadek i jedynie wina klubu z Bukaresztu, poniewaz rundę wczesniej M'boro odrobilo w ten sam sposob strate z Bazyleii strzelajac bodajze w 93 minucie gola dajacego awans.
W finale juz nie bedzie tak pieknie, bo nie bedzie ewentualnego rewanzu.
Ale wieze, ze M'boro da rade zdobyc ten puchar. Tak samo jak londynczycy w finale LM.
Angole do boju ;-)
_________________
;-)
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Nie Kwi 30, 2006 19:16   

W finale mamy dwa mało komercyjne zespoły. Sposób, w jaki M'boro przeszli Basel i Steauę przypomina mi dobre czasy dla Widzewa (te niedługo - mam nadzieję - powrócą).
Patrząc na tabele Premiership oraz PD, można się dziwić co Sevilla i Anglicy robią na tym szczeblu. Nie przepadam za angielskim futbolem, więc będę za SFC. Co innego w LM ("żal" do Barcy)...
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group