ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Milan - PSV Eindhoven
Autor Wiadomość
roby 
Milanista



Dołączył: 12 Lis 2004
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 11:23   

hmm?-od pewnego czasu co sie zle dzieje z Pirlo jest coraz slabszy -Kaladze tez za slaby na MILAN .Co do meczu to co z tego ze atakowalismy caly mecz jak nie strzelilismy bramki (wiem ze sa takie mecze ze sie starasz a i tak nic nie wyjdzie)Vieri-jest w slabszej formie niz Crespo-brakuje nam takiego drugiego napastnika szybkiego jak szewa bo pozostala trojka jest wolna
co do obrony-nie wiem jak nasi dziadkowie to robia :brawo: ale trzeba kupic 2-mlodych szybkich glodnych sukcesow obroncow co by wniesli swiezosc do zespolu-generalnie nic do naszych perelek z obrony nie mam sa the best
pomoc-jak wspomnialem Pirlo niech odpocznie niech wejda inni oni wniosa cos innego i czekam na Ambro
Ancelotti moim zdaniem za bardzo stawia na tych samych boi sie w meczach o stawke wymienic podstawowego gracza na kogos z lawki-bo nie zawsze lepszy teoretycznie,, lepszy'' np.Kaka zagra w kazdym meczu lepiej niz np.Jankolowski(przyklad)
wiem bo sam gralem w pilke nie na takim poziomie co nasze gwiazdy ale wiem ze tak jest ze nie zawsze wychodzi najlepszym a wejdzie najslabszy i mu wszystko wyjdzie-dlateno Ancello musi miec nosa a nie stawiac na rutyniarzy bo rutyna kiedysmoze ,,zabic''
patrzac na grupe i najblizsze mecze ciezko nam bedzie awansowac w tym roku nie wygrywamy tak jak czesto 3-4 pierwsze mecze i reszte se odpuszczaja w tym roku jest ciezko ale badzmy dobrej mysli z meczu na mecz powinno byc coraz lepiej az do samego Paryza
******forza MILAN8888
 
 
bel 
Milanista



Dołączył: 20 Lip 2003
Skąd: Kielce
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 12:17   

fakt komentzrze pomeczowe z deczka irytujące, ale w drugie połowie było całkiem całkiem...Pippo nie miał szczęścia cóż...nie wiem czemu ale patrząc jak gra Vieri denerwuje mnie jakas jego nonszalancja, przecież z tych sytuacji co miał, cos w siatce powinno zostać...ale ogólnie nie jest moim zdaniem tak źle jak to niektórzy sądzą...choć seedorf mógłby troszkę odpocząć, cafu też zresztą ciężkawy...ale będzie dobrze
_________________
OD 14.10.1987 MILAN NA ZAWSZE!(el.ME'88Polska-Gullitx2)http://www.youtube.com/watch?v=Qv_0kxo_MJM
 
 
 
suchy 
Milanista z Klasą



Dołączył: 29 Gru 2003
Skąd: Gdynia
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 12:45   

Pomimo tego, ze Milan znajduje sie nienajwyzszej formie to jednak powinien radzic sobie z takimi rywalami jak PSV. Mlody zespol Hiddinka nie mial absolutnie nic do powiedzenia w ofensywie, rzadko kiedy udawalo im sie wymienic wieksza liczbe podan. W pierwszej polowie przewaga Milanu nie byla jednak znaczaca, co spowodowane bylo tym ze gralismy bardzo wolno. Po przerwie ujrzelismy jednak Milan grajacy szybciej, szukajacy roznych rozwiazan w ofensywie co niejednokrotnie doprowadzilo do groznych sytuacji pod bramka Gomesa. Jestem zadowolony z tego co zaprezentowal Kaladze, ktory byl aktywny zarowno w defensywie jak i w akcjach ofensywnych. Slabszy wystep po przeciwleglej stronie Cafu, ktorego wyjscia do przodu niewiele dawaly. Szkoda, ze nie ma dla niego wartosciowego zmiennika. Zupelnie nie rozumiem decyzji o posadzeniu na trybunach Gilardino. Rozumiem rotacje, ale tylko przemyslana, taka ktora ma jakikolwiek sens. Co chcial osiagnac Ancelotti stawiajac na Vieriego i majac w odwodzie Pippo doprawdy ciezko zrozumiec.
Jednak nie ma sie co zalamywac tym remisem, chociaz oczekiwania co do wyniku byly duzo wyzsze. Sytuacja w grupie stala sie niezwykle interesujaca, kazda druzyna ma realne szanse na to aby awansowac. Nastepna kolejka na pewno wiele wyjasni, wywozac trzy punkty z Eindhoven mozemy byc bardzo bliscy uzyskania awansu. Tyle, ze tam z pewnoscia mecz bedzie znacznie bardziej wyrownany niz ten wczorajszy na San Siro.
 
 
Wajron 
Juventino



Dołączył: 05 Mar 2004
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 14:06   

"Najlepszy atak świata" jak nazywaliscie swoją linię napadu przed rozpoczęciem sezonu (lol!) znowu zawiódł ... jeśli to ma być Milan, który chce się mierzyć z Juventusem o walkę o Scudetto to naprawdę ciemno widzę przyszłość Rossonerich. Nie oglądam spotkań Milanu, więc nie jestem w stanie stwierdzić czy w takim stylu Wasz zespół gra także w lidze ale mogę stwierdzić, że zestarzała obrona z dziadkiem Maldinim (bez urazy) i Cafu oraz śmiesznym Stamem jest pełnia dziur jak ser szwajcarski albo co gorsza defensywa Realu Madryt ... Moim skromnym zdaniem, również Ancelotti jest do wymiany, on już chyba za długo w tym siedzi, prawdę mówiac to nie moze zaskoczyć druzyn przeciwnych czymś nowym, tak jak to się dzieje w przypadku przejęcia Juve przez Capello. Nowy trener, nowi piłkarze, nowa strategia, nowa wizja trenera ... Milanowi trzeba zmian! :)

Zapomnialbym dodać coś o powracającym Pippo Inzaghim ... z niego mieliśmy największy ubaw, w sumie to brakowało mi widoku jego błagalnego spojrzenia na sędziego i udawania jakoby za każdym razem gdy jest atakowany w polu karnym zostaje albo odpychany albo brutalnie sfaulowany, a sedzia tego nie widzi! :lol: Ten kiepski aktorzyna od lat próbuje nabierac sędziów na ten sam numer i praktycznie nigdy mu się to nie udaje. Oglądając ze znajomymi wczorajszy mecz Milan - Psv w osiedlowym pubie kazałem im się przyglądać każdemu wejściu Pippo w pole karne holendrów i obserwować jego zachowanie gdy straci piłkę ... mówilem "zaraz będzie udawał pokrzywdzonego" no i tak właśnie się działo ...


Pozdrawiam
 
 
kamillos 
Milanista




Dołączył: 27 Lip 2004
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 14:18   

Wajron zastanów się co pisesz :lol: Chyba nie oglądałeś meczy Bayern vs Juventus :lol:
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 14:31   

"Najlepsza pomoc Świata" jak nazywaliście przed sezonem swoją drugą linię, przed rozpoczęciem sezonu, zawiodła. Jeśli Juventus z meczu z Bayernem ma być tym, który chce walczyć z Milanem o scudetto to naprawdę ciemno widzę przyszłość Bianconerich. Nie oglądam spotkań Juventusu, więc nie jestem w stanie stwierdzić czy w takim stylu wasz zespół gra także w lidze ale mogę stwierdzić, że nieruchawa obrona z Thuramem na czele, Cannavaro i śmiesznym Blasim jest pełna dziur jak ser szwajcarski albo co gorsza defensywa Realu Madryt... Moim skromnym zdaniem również Capello nie jest takim asem jakby się wydawać mogło. Trochę agresywniejsza gra Bayernu i 90' nie starczyło, żeby wymyślić coś mądrego.

Zapomniałbym dodać o niesamowitym Zlatanie.. z niego mieliśmy największy ubaw, w sumie brakowało mi jego zdegustowania słabą grą, walenia przeciwników z bani i udawania, że nawet nie spojrzał w ich stronę. Oglądając ze znajomymi przedwczorajszy mecz Bayern - Juve na kanale #milan.pl kazałem im się przyglądać każdemu wejściu Zlatana (a było ich niewiele) i obserwować jego zachowanie gdy straci piłkę ... mówilem "zaraz będzie faulował" no i tak właśnie się działo ...

Wajron napisał/a:
Nie oglądam spotkań Milanu, więc nie jestem w stanie stwierdzić czy w takim stylu Wasz zespół gra także w lidze ale mogę stwierdzić, że zestarzała obrona z dziadkiem Maldinim (bez urazy) i Cafu oraz śmiesznym Stamem jest pełnia dziur jak ser szwajcarski


Wczoraj PSV dosłownie zmasakrowało naszą dziurawą obronę :roll:
 
 
 
Hornet 
Milanista




Dołączył: 30 Sie 2004
Skąd: Bojanowo
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 14:45   

Najbardziej denerwowała mnie gra Kaki...Zamiast rozegrać piłkę do Inzaghiego albo Vieriego to strzelał strasznie nie celnie,nadszarpnął moje zaufanie.Tak egoistycznie grającego Kaki dawno nie widziałem.
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 15:15   

nawet 6:0 nie było by efektowne przy pustym San Siro! żal bylo patrzeć na te puste sektory. Inna sprawa, że w pierwszej połowie Milan nie zasłużył na oklaski. w drugiej było lepiej, ale jak nie można strzelić bramki to trener ma po to zmiany żeby zmienić coś (Jankul, Rui Costa)
mnie też załamała egoistyczna gra Kaki :-( jego strzały wołały o pomste do niebios,
Seedorf tradycyjnie powstrzymywał drużyne przed zbyt szybkimi atakami i podawał do...nikogo :evil:
a Pirlo...sam nie wiem, ale to nie to co kiedyś, trzeba dać mu odpocząć. pomoć Vogel nieżle zagrał w lidze, a wczoraj blacha!

na szczęście Dariuszo Szpakowski nie zawiódł :mrgreen:
 
 
Del Piero 
Juventino



Dołączył: 15 Lis 2003
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 16:30   

wajron napisał/a:
"Najlepszy atak świata" jak nazywaliscie swoją linię napadu przed rozpoczęciem sezonu (lol!) znowu zawiódł



pionka napisał/a:
"Najlepsza pomoc Świata" jak nazywaliście przed sezonem swoją drugą linię, przed rozpoczęciem sezonu, zawiodła


Jest chyba w tych zdaniach lekka różnica :) Co do sporu.. Moim zdaniem Juve ma aktualnie najlepszą pomoc i atak we Włoszech. Jak jest na świecie to się dopiero okaże.
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 17:12   

Komentarze dość zróźnicowane. Jak zwykle po niezbyt udanym meczu.
Nie chciałbym zaczynać od tekstów: "basta Carlo" czy "Balcerowicz musi odejść", ale faktycznie coś się musi zmienić (Clarence Seedorf na przykład w wyjściowej jedenastce), bo jest nie najlepiej. Najbardziej smutne jest to, że kupiliśmy wielką nadzieję włoskiej piłki - Gilę - i sadzamy go na trybunach (no chyba, że tak jak mówił Szpakowski jest kontuzjowany). Zamiast niego gra Vieri - w dość przeciętnej (żeby nie powiedzieć słabej) formie i niestety w wyniku kontuzji Shevy - rekonwalescent Pippo.
Mecz był przeraźliwie nudnym widowiskiem, bo strona przeciwna nie podjeła w ogóle walki. Celem PSV był remis 0-0 i to udało im się doskonale. Milan za to, po pierwszej połowie tragicznej chciał wygrać w drugiej, niestety jednak z dwoma geriatrycznymi napadziorami nie miał jak zrealizować tego zamierzenia. Do tego jeszcze każdy z zawodników z uporem maniaka przetrzymywał piłkę, dryblował zamiast podawać i zwalniał jak tylko mógł. Nie zgodze się z carlo, że Cocu był najlepszy w PSV ... najlepszym zawodnikiem holendrów był ... Clarence Seedorf. Dlaczego? Clarence po mistrzowsku zwalniał tempo akcji, podawał do tyłu i do boku, a w sytuacji kiedy mógł strzelić bramkę bez ryzyka podał główką do Gomeza. Krótko mówiąc, Seedorf zagrał wczoraj klasycznego defensywnego pomocnika w PSV :wink:
Kolejnym "sabotażystą" był Andrea Pirlo, który ani razu nie kopnął piłki prosto (a dokładnie mówiąc, tam gdzie chciał), nie licząc tego strzału z 44 minuty (ale to było tak na 90% prosto - bo jakby było na 100% prosto to byłby gol). Sposób w jaki Andrea wykonywał stałe fragmenty gry był żenujący. Polecam mu obejrzenie wczorajszego skrótu z meczu Lyonu czy Realu, gdzie krytykowany przez każdego prawie na tym forum, Becham zaliczył 2 asysty i jedną fantastyczną bramkę.
Nasza obrona była wczoraj, że tak to ujmę na miejscu - chociaż zgodzę się, że jak na to co w ataku pokazywało PSV to Stam za dużo faulował. O Kaładze za dużo powiedzieć się nie da, raz strzelił ładnie, dwa razy próbował się w polu karnym położyć i to wszystko. Cafu jak zwykle ofensywnie, ale jakoś tak nie do końca mu wychodziły te dośrodkowania. Maldini jakby strzelił na początku to znów byłby bohaterem Mediolanu ;-)
Kwestia jeszcze jedna, o ile pomocnicy grali fatalnie w konstrukcji akcji, to w odbiorze świetnie. Drugie 45 minut to praktycznie posiadanie piłki non stop - szkoda tylko, że 20-30 metrów przed bramką Gomeza kończyła się inwencja. Nawet Kaka zwykle błyskotliwy z uporem maniaka albo dryblował w poprzek, albo oddawał niesamowicie niecelne strzały. Ktoś napisał, że dobrze, że Milan zaczął strzelać z dystansu... dobrze, dobrze, tyle że wczoraj wynikało to z bezsilności ;-)
Zastanawiające było to, co Szpak cytował jako słowa Maldiniego - czyżby w zespole jakieś "kwasy" się zaczynały? :roll:

pionka - boski post ;-) ) :brawo:

acm - frekwencja niska ... bo to wszystko wina Chelsea!! :wink: To jak z ptasią grypą - angielska choroba pustych stadionów przenosi się na Europę!
Wajron, Wajron ... dość ładnie dałeś upust swojej flustracji po tym jak Twoi idole zmoczyli w Monachium. Ale proszę Cię, skoncentruj się na swoich pupilkach i ich fantastycznym występie na Allianz-Arena ;-) bo gdyby nie Abiatti to na 2-1 by się nie skończyło.
W kwesti powtarzającego się pytania: "dlaczego nie grał Jankulovski?" - dlatego, że tak samo jak Inzaghi jest po kontuzji i pewno nie dałby za wiele drużynie. Ja zapytam - Dlaczego za Pirlo nie grał Rui Costa? Albo dlaczego za Kahę nie wszedł wcześniej Serginho a za Seedorfa Rui? PSV i tak nie miało zamiaru atakować, więc 3 obrońców by starczyło... i tak można dalej.

I na koniec ciekawostka: Jak nazywa się kontuzjowany stoper reprezentacji Włoch i AC Milan?
Odpowiedź: Alessandro Nestea :lol: Brawo Szpak!!

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
Wajron 
Juventino



Dołączył: 05 Mar 2004
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 18:02   

droc napisał/a:
Wajron, Wajron ... dość ładnie dałeś upust swojej flustracji po tym jak Twoi idole zmoczyli w Monachium.

Nie miałem złych zamiarów ale widze, ze zadne negatywne zdanie nie jest tutaj akceptowane.


@ pionka - ]Nasza "najlepsza pomoc świata" grała wczoraj w okrojonym składzie, bez jego głownego składnika czyli Pata. Po za tym jak wspomniał Del Piero pomiędzy Twoim a moim zdaniem jest różnica i to znaczna. Nasza pomoc zawiodła po raz pierwszy w tym sezonie, a atak Milanu znowu zawiódł ... 8)

Reszty wypocin nie chce mi się komentować, bo po co wszczynać kłótnię?


droc napisał/a:
I na koniec ciekawostka: Jak nazywa się kontuzjowany stoper reprezentacji Włoch i AC Milan?
Odpowiedź: Alessandro Nestea :lol: Brawo Szpak!!

Oprócz tego dowiedzieliśmy się również, że Bobo Vieri ma na imię Christiano :shock:


Pozdrawiam & OT
 
 
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 18:35   

Ja pokuszę się o ocenę poszczególnych zawodników Milanu.
Dida, Stam, Maldini - zrobili swoje
Kaładze - pierwsza połowa bardzo słaba, fatalne dośrodkowania. W drugiej ciut lepiej
Cafu - po nim spodziewałem się więcej. Czekam na starego-dobrego Cafu.
Pirlo - bardzo słabo, dośrodkowania fatalne, ale (czego nikt nie zauważył) prostopadła piłka do Szewczenki z pierwszej połowy genialna. Mistrzostwo świata.
Gatusso - jak zawsze. W defensywie dobrze, w ofensywie słabo.
Seedorf - kiepski występ. Spowalnianie gry. Jedynie mozna go pochwalic za dwa strzały z dystansu, po ktorych Gomes musiał wykazac sie swoim kunsztem.
Kaka - w pierwszej połowie był jedną z jaśniejszych postaci w Milanie. W drugiej też brylował, choć chciało by się by częsciej miał kontakt z piłką. Miał dwie, dogodne szanse na zdobycie bramki, ale obu przypadkach nawet nie trafił w bramke.
Vieri - co tu duzo pisac. Słabiutko.
Szewczenko - słaby występ. Nie za bardzo wychodziły mu podania i dryblingi. Kulminacją jego kiepskiej postawy było złe przyjęcie (jeszcze przed odniesieniem kontuzji) po podaniu Pirlo, kiedy to Ukrainiec mogł wyjść sam na sam z Gomesem.
Iznaghi - ożywił trochę grę w ataku, ale korzyści z tego nie było żadnej.
Serginho - jak na 15 minut gry nie zagrał źle. Ancelotti powinien go wczesniej wpuscic.

Milan nie wygrał, bo zagrał ze zbyt małą determinacją. W grze nie było chęci zwycięstwa za wszelką cenę. Grał na chodzonego.
Spośród zawodników PSV duze wrazenie zrobił na mnie ten młodziutki 17-latek, ktorego Hiddink wpuścił w drugiej połowie. Będą z niego ludzie.
 
 
DjJuve 
Juventino




Dołączył: 23 Mar 2004
Skąd: Ząbki
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 18:45   

Wajron Twoje zachowanie jest idiotyczne, zaczynasz dyskusje (o ile nie kłótnie), aby za chwile napisać
Cytat:
Reszty wypocin nie chce mi się komentować, bo po co wszczynać kłótnię?

Następnym razem proponuje zastanowić się zanim coś napiszesz, po co pionka czy inny TomekW :wink: mają Cię znów ośmieszyć.
 
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 18:53   

Wajron napisał/a:
Nasza "najlepsza pomoc świata" grała wczoraj w okrojonym składzie, bez jego głownego składnika czyli Pata.


Nasz "najlepszy atak świata" grał wczoraj w okrojonym składzie, 45' bez jej głównego składnika, najlepszego zawodnika Europy czyli Shevchenki i 90' bez drugiego w zespole Gilardino.
 
 
 
bercikmilan 
Milanista



Dołączył: 21 Lut 2005
Skąd: Białystok
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 19:58   

milan musi złapac równowage musi grac w pierwszej jak i w drugiej połowie dobrze.chciałbym żeby była im wpajana mentalnosc czesciej bo jak jada na wyjazd straca bramke to niewiedza co robic wiecie chyba o czym moie liverpool psv deportivoi td.carlo w takich sytuacjach tez niepomaga.a teraz bardziej do meczu.w obronie dobrze psv nic niegralo wiec obroncy niemieli problemow.razem z obroncami dobrze zagrali tez pomocnicy w przechwycie pilki.Milan gral wolno bez pomyslwalów czasem wygladalo to jak walenie glowa w mur.pirlo slabo długo myslal przetrzymywal za dlugo pilke i podawal niedokladnie.Sedorf to co zwykle zwalnia wszystko i duzo złych podań.Niewiem czemu carlo go w 11 widzi .Jezeli na oslabionych obroncow wpuszcza potem serghinio to moze dobrze ale niech za sedorfa gra costa lub oczywiscie jankulowski jak wroci do formy bo sedorf po prostu jest juz słaby.Po prawej stronie mamy jeszcze gatuso ktory walczy ale do przodu za bardzo nieumie grac niestyety wiec w pomocy mamy tylko kake ktory umie sam pociagnac po prostu geniusz :brawo: w meczu z psv strzaly mu niewychodzily i pod nieobecnosc szevy niemial kto strzelac bramke :? pirlo w slabej formie.w ataku w pierwszej polowie jak caly milan slabo szeva, zeby zostal na druga polowe to mysle zeby cos ustrzelil no ale niestety kontuzja :x ,Vieri bezproduktywny wolny zero dryblingu nieumie znalezc nawet pozycji w polu karnym , ani razu chyba niepodal pilki do przodu ciagle plecami do bramki nieumie sie odwrocic i pilka w tyl niestety.Inzaghi staral sie wniosl troche do gry troche posymulowal :mrgreen: no ale to jest napastnik ktory musi dostac pilke w polu karnym zeby cos ustzrelic podobnie zrezsta jak vieri.a teraz trener:znowu złe ustawienie czemu sedorf czemu gila siedzial,trzeba robic rotacje ale jak ma taki pirlo lub gila zlapac forme skoro bedzie gral co 3 mecz,oj carlo.przed meczem ligi mistzrow w lidze mozna zrobic rotacje.albo jak zawodnik juz gra kilka meczy dac mu odpacazac ale bezprzesady powiedzieli anchelotiemu ze wiecej otacji i on to robi ale to jest takie nieumiejetne.A co do taktyki to juz kazy nas zna wolno utzrymujemy sie dlugo przy pilce, albo zryw szybki kaki do przodu indywidualnie albo dlugo gramy i nagle pirlo dluga pilke za plecy rywali do napastnikow.Trzeba cos nowego wymyslic. :evil: oj carlo :roll: co ty najlepszego robisz jak tak dalej bedzie to zmiana trenera to podstawa .Najbardziej denerwujace jest to ze w wypowiedziach kazdy mowi ze graja bardzo dobrze.Caro jest zadowolony mecz dobry itp..aj to jest żenujace sskoro oni niewidza co sie dzieje.FORZA MILAN ;-) :-D :-D :-D
_________________
bercikmilan
 
 
baker 
Moderator



Dołączył: 01 Lut 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 20:03   

Opinie o meczu determinuje wynik. Wynik jest zly wiec i opinia nie powinna byc dobra.
Przed meczem nawet nie zakladalem, ze Milan moze tego spotkania nie wygrac. PSV to bez watpienia wciaz solidna firma, prowadzona przez swietnego trenera i majaca kilku bardzo dobrych graczy. Dodatkowo ostatnio po dobrej grze pokonala dotychczasowego lidera ligi holenderskiej AZ 3-0. Jednak jest to jednak na pewno duzo slabszy zespol niz sezon temu po stracie kilku waznych graczy.
Milan natomiast, mimo ze nie gra swietnie, to jednak w meczach na San Siro pokazywal sie z dobrej strony i wygral tam wszystkie spotkania.
Przed meczem bylem wiec optymista i spodziewalem sie wygranej Milanu, ale po zacietym spotkaniu. W obu przypadkach nie mialem racji. Rossoneri nie wygrali, ale az takiej dominacji na boisku czerwono-czarnych nie przewidywalem. Mecz przez 90 minut toczyl sie na jedna bramke. Wysoki pressing pozwalal szybko odbierac pilke rywalom, ktora pozniej ciezko bylo rossonerim zabrac. Wiele akcji konczylo sie strzalami, sporo bylo tez dosrodkowan.
Nie bylo jednak efektu bramkowego.
A jakie by byly opinie gdyby choc raz pilka wpadla do siatki? Pewnie bysmy pisali o bardzo ofensywnej grze rossonerich, swietnym pressingu, wielu sytuacjach, z ktorych tylko jedna zostala wykorzystana. Trzeba zaznaczyc ze podobnie wygladaly dotychczasowe wygrane mecze Milanu (moze nawet nieco gorzej jezeli chodzi o gre ;) ).
Dochodze wiec do wniosku, ze nie ma sensu drzec szat. Wynik nie jest dobry, jednak gra wcale nie byla taka zla. Oczywiscie mozna znalezc w niej mankamenty. Mnie tez nie przypadla do gustu gra Seedorfa czy Pirlo. Trzeba pamietac jednak, ze ten pierwszy oddal dwa bardzo grozne strzaly z dystansu, a Pirlo, tak jak zwrocil uwage bogiel, popisal sie kapitalnym podaniem do Shevy. Jednakze bez watpienia mozna sie po nich spodziewac wiecej. W ataku nieskutecznoscia razil Vieri, ale kilka razy ladnie sie zachowal walczac o gorne pilki. Pozytywnie w moich oczach wypadli Kaladze i Rino. Mam nadzieje, ze ich forma wciaz bedzie zwyzkowac.
Rzeczywiscie tym remisem Milan skomplikowal sobie sytuacje w grupie. Podobnie bylo w sezonie 2003/04, gdy wyniki trzech pierwszych meczow rossonerich wygladaly nastepujaco:
Kod:

MILAN - Ajax 1:0     
Celta Vigo - MILAN 0:0    
MILAN - Club Brugge 0:1    

W koncu jednak Milan wyszedl z grupy na pierwszym miejscu, a pozniej gral porywajaco i zasluzyl sobie na okreslenie meravigliosi (nie warto przypominac jak to sie skonczylo ;) ).
Teraz czeka nas rewanz z PSV i paradoksalnie moze (choc nie musi) byc to latwiejszy mecz niz ten na San Siro. Jezeli wygramy w Eidhoven to pewnie wszyscy zapomnimy o srodowym remisie ;) .
_________________
"Znam twoje czyny,
że ani zimny , ani gorący nie jesteś.
Obyś był zimny albo gorący!
A tak, skoro jesteś letni
i ani gorący, ani zimny,
chcę cię wyrzucić z mych ust."

Apokalipsa Św. Jana 3, 15-16
 
 
 
Wajron 
Juventino



Dołączył: 05 Mar 2004
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 21:19   

DjJuve napisał/a:
Wajron Twoje zachowanie jest idiotyczne, zaczynasz dyskusje (o ile nie kłótnie), aby za chwile napisać
Cytat:
Reszty wypocin nie chce mi się komentować, bo po co wszczynać kłótnię?

Następnym razem proponuje zastanowić się zanim coś napiszesz, po co pionka czy inny TomekW :wink: mają Cię znów ośmieszyć.

DJJuve - nie masz za wysokiego mniemania o sobie? :lol:
 
 
Lutrzyk 
Milanista




Dołączył: 22 Lip 2005
Skąd: Szamocin
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 21:54   

Postanowilem już na chlodno to wszystko prześledzić, więc:
Jak wszyscy Rossoneri wierzyli w zwycięstwo pokazuje typowanie na stronce :doh:
Bo rzadko chyba sie zdarza aby miec punkty ujemne :doh: Ale nie o tym...
Na temat trenera nie mam zamiaru się wypowiadać (moze dlatego iż jestem nastawiony "z góry" sceptycznie). W skrócie przedstawie poszczególne formacje. Obrona - ostatnimi czasy tak krytykowana, zagrala calkiem poprawnie ( wprawdzie bez większych fajerwerków ;-) to jednak nie zawiodła :brawo: ) Tutaj jedyne uwagi można mieć do "pendolino". Pomoc - i wg Mnie tutaj mamy największy problem :!: Poza Kaką, ktory prezentuje dość równy (wysoki) poziom ...reszta ewidentnie zawodzi. Zdecydowanie gramy zbyt pasywnie pozwalając rywalom na zbyt wiele. Mam nadzieje, że tutaj "zbawieniem" będzie "Janek". Trzeba spróbować nowych rozwiązan w tej formacji ( czyt. nowej myśli taktycznej Carletto)...na co za bardzo nie licze. Tak jak ktoś wczesniej napisal od zawodników środka pola wymagana jest większa kreatywność ...W końcu ktoś poza Shevą i Kaką musi strzelać bramki :!: Atak Sheva - zero zastrzeżeń...nie daj Boże że Andrij musiałby dłużej pauzować :nono: :doh: Pozostalby zapewne wariant z "choinką" do powrotu Shevy :!: Gila tu mam jeszcze wielkie nadzieje :!: Christiano & Filippo typowi zmiennicy...i niech tak już pozostanie.
pozdrawiam
_________________
"Bramkarz w lewo, piłka w prawo." Alexandre Pato. Czerwono-czarny by znaczyć.
 
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 23:16   

bogiel napisał/a:
Pirlo - bardzo słabo, dośrodkowania fatalne, ale (czego nikt nie zauważył) prostopadła piłka do Szewczenki z pierwszej połowy genialna. Mistrzostwo świata.


Oj nie prawda... ja zauważyłem:

Qnen napisał/a:
Pirlo dla mnie najsłabsze ogniwo Milanu od marca 2005. Praktycznie zawodzi w każdym calu, a jedyny prześwit swoich nieprzeciętnych umiejetności dał podczas podania do Shevy i przy strzale z końcówki I połowy.


No i jeszcze jedno:

Lutrzyk napisał/a:
Pomoc - i wg Mnie tutaj mamy największy problem Poza Kaką, ktory prezentuje dość równy (wysoki) poziom ...reszta ewidentnie zawodzi.


Ten fakt też zauważyłem, ale jeszcze w poprzednim sezonie. Szkoda że nie są wyciągane choćby najmniejsze wnioski. Ktoś w końcu przebudzi się z ręką w nocniku, a wtedy będzie już za późno.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group