ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Quo vadis, Diavolo?
Autor Wiadomość
Kzr 
Milanista



Dołączył: 18 Sty 2012
Wysłany: Śro Lip 29, 2020 17:50   

Nawet za 200 mln byśmy nie znaleźli godnych zastępstw dla każdego z wyżej wymienionych przy dzisiejszych cenach, ponadto zespół cały z łapanki przy tak krótkiej przerwie między sezonami jaka ma być teraz mógłby sobie co najwyżej powalczyć o utrzymanie w Serie A. Jestem pewien na milion procent, że nie było w planie wywracania całego klubu do góry nogami w krótkim czasie. No ale tak jak mówicie, Ralfa nie będzie i nie ma co rozkminiać, zostajemy ze Stefano i oby to jakoś wyszło.
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro Lip 29, 2020 18:10   

Kzr napisał/a:

Nawet za 200 mln byśmy nie znaleźli godnych zastępstw dla każdego z wyżej wymienionych przy dzisiejszych cenach, ponadto zespół cały z łapanki przy tak krótkiej przerwie między sezonami jaka ma być teraz mógłby sobie co najwyżej powalczyć o utrzymanie w Serie A.

Dokładnie ;) Jesteśmy wprawdzie pewni zupełnie innych rzeczy, ale co do meritum się przynajmniej zgadzamy :piwo:
_________________
Judge not lest ye be judged yourself
 
 
Janusz Cebula 
Milanista




Dołączył: 03 Lut 2019
Wysłany: Śro Lip 29, 2020 21:57   

Nie no, już nie przesadzajmy. Mamy nie wierzyć w plotki o tym, że Ragnick coś podpisał to czemu mamy wierzyć w to, że chciał zrobić rewolucję i to jeszcze w jednym okienku. Na pewno trzon drużyny by został (Rebic, Romagnoli, Donnarumma, Bennacer, Calhanoglu i Theo - ten ostatni sam potwierdził, że zostaje jak pojawiły się plotki, że ktoś tam jest nim zainteresowany) .

Myślę, że Ragnick chciał po prostu wzmocnić kulejące pozycje swoimi własnymi wyborami i nikim innym. Wątpię, żeby gość, który zasłynął z budowania ekip nagle nam ją rozburzył z powodu "bo tak".
 
 
Marco7 
Milanista



Dołączył: 09 Gru 2004
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 30, 2020 09:43   

A ja w zasadzie to cieszę się, że Pioli zostaje. To co na przestrzeni ostatnich lat najbardziej bolało mnie w Milanie, to wcale nie wyniki sportowe, nie piłkarze snujący się po boisku bez pomysłu na skonstruowanie akcji i walący głową w mur nawet z najsłabszymi drużynami ligi, lecz właśnie ten kompletny chaos i bezustanne poczucie bycia na placu budowy. A co za tym idzie świadomość, że lepiej nie będzie, bo za chwilę przyjdzie kolejny kierownik budowy i znowu zostanie wyburzone wszystko do fundamentów.

Dlatego też począwszy od Allegriego byłem przeciwny zmianom trenerów (poza Pippo), bo uważam, że skoro komuś zawierzyliśmy i powierzyliśmy misję budowy drużyny, to trzeba dać mu czas na realizację takiego projektu. I tak, choć byłem przeciwny zatrudnianiu Giampaolo to jego zwolnienie mnie rozczarowało, bo niestety pokazywało, że cierpimy na tę samą chorobę, na którą cierpiał Inter w czasach naszej świetności: całkowity brak cierpliwości.

Od zwolnienia Allegriego rozegraliśmy koło 13 rund, a Pioli jest już naszym dziewiątym trenerem. Począwszy od sezonu 2014/15 tylko dwukrotnie rozgrywki kończyliśmy tym samym trenerem, którym zaczynaliśmy.

Ktoś napisał, że przyjście Ragnicka to przyjście pewnej filozofii budowy drużyny. Być może prawda, ale Milan przecież też od lat miał swoją filozofię i w pierwszej kolejności należy wrócić do niej, a potem można się zastanawiać nad takimi pomysłami jak Ragnick. Bo w świetle historii ostatnich lat jaką mamy pewność, że po 12 kolejkach słabych wyników i Ragnick nie zakończy swojej misji?

Dlatego też, przynajmniej dla mnie, tak ważni w drużynie byli Maldini i Boban, którzy o tej filozofii wiedzą bardzo dużo i którzy mogliby/mogą przywrócić Milanowi jego DNA, które w ostatnich latach kompletnie zatracił i stał się zbieraniną kompletnie przypadkowych piłkarzy. Bardzo żałuję odejścia Bobana, tym bardziej, ze powiedział samą prawdę w tym wywiadzie, który prawdopodobnie kosztował go posadę.

Nie wiem, czy Pioli jest tym trenerem, który ostatecznie wyprowadzi nas z kryzysu, ale wiem, ze chcę dać mu szansę bardziej realną niż mieli jego poprzednicy. Dawno gra Milanu tak nie cieszyła mojego oka, jak ta z ostatnich tygodni (chyba z 10 lat będzie). Jest pomysł na grę, potrafimy zdominować słabsze drużyny, gramy szybko i z polotem, a piłkarze widać jak po prostu lubią być ze sobą an boisku. Czy tak będzie w następnym sezonie nie mam pojęcia, ale wiem, że gdyby przyszedł nowy trener i coś w nowym projekcie znowu nie wypaliło, to bez przerwy zastanawiałbym się, czy na wstępie nie zdeptaliśmy tego co mogło wyrosnąć an nowy Milan.
_________________
"History will be kind to me... for I intend to write it"
  
 
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Czw Lip 30, 2020 11:17   

Marco7 napisał/a:
Ktoś napisał, że przyjście Ragnicka to przyjście pewnej filozofii budowy drużyny. Być może prawda, ale Milan przecież też od lat miał swoją filozofię i w pierwszej kolejności należy wrócić do niej


Hmm, a może jednak nie? :D

Filozofia budowy drużyny w wykonaniu Silvio sprawdzała się w latach 80 i 90. Polegała z grubsza na kupowaniu najlepszych i najdroższych piłkarzy, wielkich mistrzów, dając im wysokie kontrakty. Nierzadko trafiając kulą w płot, ale stać nas było. Właśnie z powodu stosowania tej nieprzystającej do czasów i warunków finansowych filozofii, Milan wylądował na długie lata w kryzysie.
 
 
Marco7 
Milanista



Dołączył: 09 Gru 2004
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 30, 2020 11:39   

Chodziło mi bardziej o późniejsze czasy, już w XXI wieku, kiedy mimo, że nie byliśmy już najbogatszym i najbardziej szastającym pieniędzmi klubem w Europie to jednak potrafiliśmy dominować i być na samym szczycie hierarchii klubowej. A różnicę budowaliśmy właśnie nie na finansach, ale na filozofii budowy zespołu, na DNA Milanu i na mentalności i na atmosferze wśród piłkarzy.
_________________
"History will be kind to me... for I intend to write it"
 
 
 
bounty_fire 
Milanista




Dołączył: 18 Paź 2008
Wysłany: Czw Lip 30, 2020 19:41   

tylko na tych finansach w latach 2003-2012 obecnie nie dałoby radę funkcjonować. A Galliani z Berlusconim nie zrobili tego co zrobiło Juve wiedząc, że wchodzi FFP i nie przemodernizowali klubu. Inter za Morattiego też przespał, czego efektem były problemy Interu z FFP i Sunning musiał się też z tego mozolnie wychodzić
 
 
Marco7 
Milanista



Dołączył: 09 Gru 2004
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sie 03, 2020 14:42   

Chyba jestem bardziej sceptyczny w odniesieniu do efektywności FFP. Dla mnie te reguły mają więcej dziur niż ser szwajcarski. I szczerze mówiąc nie widzę specjalnie zmiany wśród największych klubów Europy w związku z FFP (z Juve włącznie). Większość zmian to zwykłe "dostosowania", jak np większa ilość wymian zawodników między klubami, które pięknie pozwalają zarządzać pokazywanym na potrzeby FFP zyskiem. Fakt, że Milan sprzed 15 lat miałby o tyle trudniej, że niewielu piłkarzy w ogóle sprzedawał, ale myślę, że nie jest tak, że można byłoby obejść przepisów, tak jak robią to wszyscy pozostali.
_________________
"History will be kind to me... for I intend to write it"
  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group