ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Sassuolo - A.C. Milan
Autor Wiadomość
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Pon Lis 06, 2017 13:11   

Szkoda tylko, że po takim meczu jak te wczorajszy przychodzi taki mecz jak ten z Napoli...
Teraz przydałoby się kilka spotkań pod rząd z zespołami typu Sassuolo, co dawałoby szansę na uzyskanie ciągłości wyników (zwycięstw). Mam nadzieję, że po ewentualnej porażce z Napoli nie nastąpi jeszcze większy dołek, choć z całych sił wierzę w cud.
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Lis 06, 2017 16:50   

Dokładnie to samo pisałem. Tak samo po Chievo, kiedy wydawało się, że się rozkręcamy, przyszedł Juventus który nas znowu wysadził z siodła. Uważam, że kilka wygranych z rzędu mogłoby pozwolić przeskoczyć ten niewidzialny mur psychologiczny i zrobić trwały krok do przodu.
 
 
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Pon Lis 06, 2017 17:10   

Ja zauważyłem jeden pozytyw w grze. Nie było tych żenujących i nic niedających lag Bonucciego do napastnika.
_________________
klikaj i pomagaj ---> www.humanitarni.pl
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Pon Lis 06, 2017 18:31   

STARY TIROWIEC napisał/a:
Od pewnego czasu przeżywam małe deja vu. Sytuacja z Montellą przypomina mi końcówkę z Berlusconim. Ściemnianie, że jest fajnie, że jest projekt...i podobnie jak w przypadku Berlusconiego zrozumiałem w pewnym momencie, że tylko zmiana właściciela może przynieść gruntowne zmiany, tak też teraz uważam, że tylko zmiana na ławce może przynieść pożądany efekt.
EDIT: Tak pozostaje nam tylko karmić się złudnymi nadziejami.

Do całości dołóż jeszcze to, że zachcianka Montelli w postaci topornego Kalinicia, nie jest nawet o gram lepsza, niż zachowania Bakki z poprzedniego sezonu... jeden był znaczącą postacią w Sevilli i pokazywał tam, jak się strzela, drugi też był... tylko, że w Violi, bo będąc u nas ponad kwartał, udziela jedynie lekcji pod tytułem "jak pudłować" - nawet w tych klarownych dla napastnika sytuacjach, które wpaść muszą.

Wygrywamy, ale z pierwszej szóstki, punkty gubią tylko Napoli i Inter, których w bieżącym sezonie raczej nie dogonimy.
Jeśli zweryfikujemy cele, to szóste miejsce wydaje się jak najbardziej realne. Sampdoria powinna nieco spuchnąć, nie wierzę też, że zimą będą w stanie zatrzymać, przeżywającego drugą młodość Quagliarellę.
Jak nie będzie cudu w Neapolu, to góra tabeli jeszcze bardziej nam odjedzie, a Milan z tego sezonu żadnych cudów nie dokonuje... małym pocieszeniem są derby Rzymu i pojedynek Sampdorii w domowym meczu z Juve. Mocna kolejka.

Statystyki są bezlitosne - bez zrywów Suso tegoroczny Milan nie istnieje. Bardziej jakościowa defensywa niż Sassuolo, z naszymi atakami radzi sobie bez większych problemów.
Sprawy nie ułatwia też to, że trener bezrefleksyjnie lubuje się w ustawianiu Hiszpana bliżej centralnych sektorów, w których gość zupełnie ginie.
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Lis 06, 2017 19:33   

rangiz napisał/a:
Do całości dołóż jeszcze to, że zachcianka Montelli w postaci topornego kołka Kalinicia, nie jest nawet o gram lepsza, niż zachowania Bakki z poprzedniego sezonu... jeden był znaczącą postacią w Sevilli i pokazywał tam, jak się strzela, drugi też był... tylko, że w Violi, bo będąc u nas ponad kwartał, udziela jedynie lekcji pod tytułem "jak pudłować" - nawet w tych klarownych dla napastnika sytuacjach, które wpaść muszą.
To już drugi raz, gdy czytam, że dla Kalinica to jakaś nowość ten brak skuteczności, a przecież Nikola nigdy i nigdzie nie prezentował się jako wybitny strzelec. Nie dlatego klub go kupił, że strzela jak głupi. Kupił go, bo podanie do niego nie kończy akcji, ale jest jej elementem. W Fiorentinie cała gra ofensywna wyglądała o niebo lepiej, bo za nim grał Chiesa, Ilicic i Bernardeschi, a jeszcze za nimi obecny środek pola Interu.
To że nie mamy w klubie topowego napastnika wiedzieliśmy już przed sezonem, ale ja wciąż nie widzę sensu dopatrywania się tu przyczyny niepowodzeń. Atak mamy ciekawy, tyle że dwaj to młodzi piłkarze (nieobyci z ligą), a trzeci to solidny średniak. Widzę problem raczej w tym, że nikt oprócz Suso nie stanowi tu stałej siły napędowej akcji ofensywnych. Jacka często nie ma, a Hakan z kretesem przegrywa mój autorski "test Cassano", bo zdecydowanie wolałbym widzieć obecnie go w klubie nawet* jako leniwego 30 latka z nadwagą i wadą serca.
To że kiepsko idzie widzimy wszyscy, a po dobrym okienku transferowym oczywistym winnym jest z pewnością trener, któremu rozjechała się teoretyczna wizja gry z boiskową prozą życia. Zmiana dla samej zmiany; albo zmiana dla teorii, że darcie mordy Gattuso w połączeniu z machaniem rękami wniesie cokolwiek, może być pląsem w stylu Silvio.
* i nie nawet, tylko jako. Na tym polega właśnie ten test.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Wto Lis 07, 2017 08:56   

carlos napisał/a:
a po dobrym okienku transferowym


No właśnie... cóż to właściwie jest to "dobre okienko"? Na tamten czas był to dla mnie Bonucci, Rodriguez i ewentualnie Biglia... reszta to były czyste niewiadome. Dobre okienko, bo co? Bo wydaliśmy 250 mln euro? Bo wymieniliśmy prawie całą kadrę? Czy ktoś kto nie miałby zielonego pojęcia na temat zawodników, których sprowadziliśmy latem - patrząc na naszą obecną grę - byłby skłonny powiedzieć, że mieliśmy "dobre okienko"? Sam się zastanawiam, czy za te pieniądze nie lepiej było kupić 3-4 Bonuccich do każdej formacji i w następnych okienkach stopniowo wymieniać najsłabsze pozostałe ogniwa? Milan nie przetrwał odejścia starych mistrzów, a teraz przezywa kryzys po przyjściu nowych "mistrzów". Nie potrafiliśmy przeprowadzić naturalnej stopniowej zmiany pokoleniowej, a teraz myśleliśmy że jak wymienimy od razu cały skład to zawojujemy ligę... Mogliśmy stawiać małe kroczki, a zamiast tego odważyliśmy się na jeden duży i wdepnęliśmy w kupę... bez sensu.

I według mnie nie można wrzucać Montelli 100% winy za obecną sytuację.
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Wto Lis 07, 2017 09:09   

Mógłbym się teraz ustawić w wygodnej pozycji "a nie mówiłem", bo przecież o tym właśnie dyskutowaliśmy pod koniec poprzedniego sezonu i pisałem, że uważam za sensowne i realne sprowadzenie 3 - 4 piłkarzy robiących różnicę. Większość tu była jednak zdania, że trzeba wymienić wszystkich, co też zrobiono.

Ale nie będę wracał do tej mojej poprzedniej koncepcji. Owszem, były dwie drogi, wybrano jedną z nich i tyle. Nadal oceniam to okienko dobrze, bo zakupiono samych ciekawych i potrzebnych piłkarzy. Nikt nie mógł wiedzieć, jak będą wyglądali jako drużyna. Było to po prostu konieczne ryzyko. Ale też nie mam wątpliwości, że większość z nich w końcu odpali.

Dziś wszyscy są mądrzejsi, bo już wiedzą co się wydarzyło. Ciekawe jednak, czy ktokolwiek dałby gwarancję, że wyglądalibyśmy lepiej, gdyby zakupić kogoś drogiego i poważnego do pomocy i ataku, ale ich partnerami nadal by byli Poli czy Sosa.
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Wto Lis 07, 2017 09:27   

rafal996 napisał/a:
Ciekawe jednak, czy ktokolwiek dałby gwarancję, że wyglądalibyśmy lepiej, gdyby zakupić kogoś drogiego i poważnego do pomocy i ataku, ale ich partnerami nadal by byli Poli czy Sosa


Już raz się udało - przy Ibrze taki Nocerino czy Boateng wyglądali jak profesorowie :rotfl:
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
korsi 
Milanista



Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Legnica
Wysłany: Wto Lis 07, 2017 10:27   

Kalinic to dobry zawodnik i dla mnie różnica między nim a Baccą jest spora. Tak jak to napisał Carlos podanie do Kolumbijczyka zazwyczaj kończyło naszą akcję, Chorwat ma tutaj dużo więcej do zaoferowania. Co prawda mógłby mieć ze dwie bramki więcej, może nawet trzy, ale po prostu dostaje zbyt mało dobrych podań. Z Baccą było podobnie, miał zbyt mało podań nie neguje tego, widzę jednak postęp jeśli chodzi o budowanie akcji, jak się chłopaki zgrają i kilku odnajdzie formę to okazji będzie więcej i tak samo powinno być z bramkami Kalinica. Poległ Torres, poległ Bacca, Kalinic też polegnie jeśli będzie miał dwie okazje w meczu. To nie Icardi, że oddaje 2 strzały i padają dwie bramki, a jak chcecie mieć takiego napastnika to trzeba zapłacić 100 mln i dać pensji z 10 mln, a i tak najtrudniej byłoby go przekonać do pakowania się na tym etapie w ten projekt.
 
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Wto Lis 07, 2017 11:05   

Kalinic tak jak wszyscy płaci teraz za chaos w drużynie. Wszyscy poza Suso grają poniżej możliwości, spięci, drętwi. Dlatego pisałem, że przydałyby się ze trzy mecze spokojnie wygrane, żeby mogli trochę zrzucić tego ciężaru i uwierzyć w siebie.
 
 
Kacapa92 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2014
Skąd: Lublin
Wysłany: Wto Lis 07, 2017 11:47   

Pragnę przypomnieć, że skończyliśmy sezon na 6 miejscu i gramy tylko w LE. Przypuszczam, że nasz zarząd również wolałby sprowadzić 3-4 piłkarzy na najwyższym poziomie niż kilkunastu na nieco niższym, ale pytanie ilu z tych piłkarzy chciało przyjść do Milanu?
Morata? Była już oferta 60-70mln i 8 mln dla samego piłkarza, który wybrał jednak Chelsea, wcale mu się nie dziwie.
Auba? Sam Gabończyk chyba też do końca nie był przekonany, że chce wracać na SS
Fabregas? Po odejściu Maticia miał więcej szans na grę. Został i wyszło mu to na dobre. Gra regularnie i dobrze się spisuje, ostatnio świetne zawody z Manchesterem United. W mojej opinii Cesc nawet nie myślał o przyjściu do Milanu.
Topowi piłkarze którzy planowali zmienić klubu zrobiły to, ale przenieśli się do drużyn, które walczą o najwyższe cele w lidze i grają w Champions League, a my na chwilę obecną rywalizuje o pozycję w lidze z Sampdoria i Torino.
Również chciałem do środka pomocy piłkarza pokroju Tolisso czy Jamesa, ale oni nie chcieli u nas grać.

Sam transfer Bonnuciego to była ogromna niespodzianka, która dosłownie zszokowała połowę Europy. Przecież gdyby nie chęć pozostania Leo we Włoszech to jestem pewien, że trafiłby do Chelsea lub innego topowego zespołu z PL.

Przecież Hakan, Biglia, Silva, RR czy Musacchio to nie są anonimowi piłkarze. Każdy z nich wyróżniał się w swojej lidze oraz wiele klubów chciałoby mieć ich w swoim zespole. W mojej opinii potencjał w tej drużynie jest spory, zarząd wyznaczył sobie cel zakwalifikowania się do LM by w przyszłym roku sięgnąć po topowych graczy.
 
 
enkidu81 
Milanista



Dołączył: 03 Cze 2005
Skąd: Bytom
Wysłany: Wto Lis 07, 2017 13:24   

Camill napisał/a:
Sam się zastanawiam, czy za te pieniądze nie lepiej było kupić 3-4 Bonuccich do każdej formacji i w następnych okienkach stopniowo wymieniać najsłabsze pozostałe ogniwa?

Do tego co slusznie zauwazyl Kacapa92 dodam, ze ja bym sie tam bal z takimi czterema zawodnikami w formie, ktora prezentuje Bonucci (ok ostatnie dwa mecze zagral dobrze ale w nich to Zapata byl professore).
Tak calkiem powaznie to ta kadra byla tak zapuszczona ze potrzebowala tylu zmian. No bo kto tak realnie sie nadawal. Dollar, Romagnoli,Jack,Suso...?
Nie zapominajmy tez, ze Montella bral udzial w budowaniu nowej kadry, mial na nia wplyw wiec tez chyba jakas jej wizje. To ze to nie dziala to jednak w duzym stopniu jest jego wina. Moim zdaniem to zadanie go przeroslo ale chcialbym sie oczywiscie mylic.
rafal996 napisał/a:
Kalinic tak jak wszyscy płaci teraz za chaos w drużynie. Wszyscy poza Suso grają poniżej możliwości, spięci, drętwi. Dlatego pisałem, że przydałyby się ze trzy mecze spokojnie wygrane, żeby mogli trochę zrzucić tego ciężaru i uwierzyć w siebie.

Otoz RR,Musacchio graja na rownym poziomie a mowimy o grajkach ktorzy dopiero poznaja lige. Jasne ze nie wszystko od razu zatrybilo ale Kessie z poczatku wygladal byczo, nadzieje rozbudzali tez Conti, Silva i Cutrone i to na tyle ze Kalinic w tym swietle wydawal sie zbedny.
korsi napisał/a:
Kalinic to dobry zawodnik i dla mnie różnica między nim a Baccą jest spora

Slowko o nich natomiast. Gadane bylo, ze potrzeba nam napastnika o takiej specyfikacji i ok rozumiem ta roznice miedzy nim a Bacca. Tylko ze jej poki co nie doswiadczylem. Wypierdzielenie na niego 25 mln duzy (3,5mln?) kontrakt na 4 lata a w perspektywie powrot Bacci po sezonie z jescze wiekszym kontraktem bedzie nielada problemem.
Wiem, ze Kalinic dolaczyl pozno ale trener wyraznie jego widzial (tzn lepsze nazwiska nie byly w zasiegu), jest to zawodnik ograny w SerieA.
Mial kreowac gre wlasnie dlatego, ze z przodu tego brakowlo i jak nie bylo sytuacji typowo strzeleckich ala Bacca to Chorwat mial dac to cos wiecej. Tymczasem ja tego nie widze a krew mnie za to zala jak widzialem na zywo jak marnuje patelnie z Juve. Wiem ze to nie jest zawodnik klasy Icara czy Grubego zeby miec genialne umiejetnosci strzeleckie i nieprawdopodobne przyjecie pily ale on jest poki co w to drewniany a do tego rusza sie jak mucha w smole.
Co do Carlosa wiem dlaczego odszedl ale zanim ktos napisze jak to bardzo Kalinic jest lepszy to niech to udowodni na boisku bo z kadra o wiele gorsza niz teraz Bacca w debiutanckim troche tych bramek i asyst mial, ba byl jasnym punktem tamtej zbieraniny.
Nadmienie jescze ze Bacca zdobyl dwa razy LE, ta ktora obecnie jest najpewniej juz nasza jedyna szansa na LM w przyszlym sezonie. Zdobycze w SerieA Carlos ma podobne do Kalinica. W innych ligach nawet lepsze wiec stawianie sprawy ze on jest zdecydowanie lepszy na teraz jest dla mnie nieporozumieniem. Takze zyczylbym sobe i Wam aby Chorwat przypadkiem nie okazal sie kolejnym Matrim:)
 
 
 
korsi 
Milanista



Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Legnica
Wysłany: Wto Lis 07, 2017 17:33   

Napisałeś, że krew Cię zalewa bo Kalinic marnuje patelnie z Juve, mnie i każdego kibica też. Miał dać coś ekstra, ale nie chodziło o skuteczność bo tej Kolumbijczykowi odmówić nie można. I jeden i drugi czasami nie wykorzysta setki. Chorwat też nie minie kilu rywali, też musi dostać dobre podanie jak Bacca. Różnica jest w grze tyłem do bramki, w umiejętnym przyjęciu piłki z rywalem na plecach i poczekaniem na partnerów i odegraniem jej by akcja dalej biegła. Ja jak mówiłem widzę tą różnicę, co nie oznacza,że postawa Kalinica mnie satysfakcjonuje. Liczę na wiecej, ale to dotyczy 80% naszej kadry.
 
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Lis 07, 2017 18:02   

Ja mam z Kaliniciem problem. O ile broniłem go, że jego skuteczność wcale nie jest niższa niż ta, którą miał Bacca, o tyle czasem mnie irytuje jego nastawienie na grę tyłem do bramki. Często mi brakuje odpowiedniego ustawienia się i wyjścia do prostopadłego podania.
Żeby wyjaśnic o co chodzi. Powiedzmy, że Kalinic jest na wprost bramki, na linii z obrońcami. Kryjącego go obrońcę ma po lewej stronie. Napastnicy pokroju (powiedzmy) Higuaina potrafią się wtedy ustawić mocno bokiem do bramki, wyraźnie tyłem w stronę obrońcy i dostać wtedy dość proste podanie biorąc obrońcę na plecy aby strzelić czy przenieść akcję w pole karne rywali.
U Kalinicia mam wrażenie, że on wtedy zrobi krok do przodu, zastawi się plecami do bramki, utrzyma przy piłce, odegra i generalnie większego pożytku dla drużyny z tego nie ma
_________________
Dirty mind
 
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Wto Lis 07, 2017 18:59   

Z tym kontynuowaniem akcji bramkowych, przechodzących przez "zastawkę" i odegranie Kalinicia, to w Milanie tylko pobożne życzenia. Cała drużyna ma problem, by w ogóle dostać się z piłką w okolice szesnastki rywala. Bez względu na to, czy walimy lagę do przodu, czy coś tam próbujemy rozgrywać.
Nikt nawet nie marzył o tym, że Chorwat będzie ładował bramy w stylu i ilości, na jakie stać Icardiego, czy Higuaina, rzecz w tym, że nie potrafił nawet wykorzystać wykładanych mu setek.
Jak na warunki Serie A, nie jest ani anonimem, ani nie powinien potrzebować tyle czasu, by zaskoczyć po zmianie klubu. Klubu, nie ligi. Chłop ma 29 lat i kopie tutaj trzeci sezon...
 
 
enkidu81 
Milanista



Dołączył: 03 Cze 2005
Skąd: Bytom
Wysłany: Śro Lis 08, 2017 09:17   

Venomik napisał/a:
U Kalinicia mam wrażenie, że on wtedy zrobi krok do przodu, zastawi się plecami do bramki, utrzyma przy piłce, odegra i generalnie większego pożytku dla drużyny z tego nie ma

Zeby to jeszcze zrobil szybko w tempo to cos by z tego bylo. Jednak zobacz jakie on ma przyjecie w tych sytuacjach.
Ja liczylem mocno na jego zmysl do gry kombinacyjnej ale jesli on jest wolny i ma problem z przyjeciem i zagraniem w tempo do wtedy lipa. Wiem ze latwiej by bylo gdyby druzyna byla zgrana, grala dokladna, poukladana pilke i miala juz wypracowane jak to sie czesto juz mowilo schematy.

To nie jest tak ze ja w Kalinie widze samo zlo i wolabym by byl Bacca zamiast niego. Bo jego gra w poprzednim sezonie (i te jego fochy) tez sprawialy ze mnie krew zalewala.
Chodzi o to ze liczylem ze po takim czasie gracze, ktorzy mieli byc liderami swioch formacji, brylowac doswiadczeniem i boiskowym obyciem daja dupy i to dosc pernamentnie. Oczywiscie nie jest to li tylko ich wina.
korsi napisał/a:
Różnica jest w grze tyłem do bramki, w umiejętnym przyjęciu piłki z rywalem na plecach i poczekaniem na partnerów i odegraniem jej by akcja dalej biegła.

Korsi i tu sie chyba roznimy bo je tego jakos specjalnie nie widze a jesli juz tak czyni to robi to mega wolno:) Zgadzam sie w tej kwesti z rangiz'em .
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group