ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Primera Division (cz. 4)
Autor Wiadomość
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Nie Sty 29, 2017 16:04   

Venomik...
Bramki Muntariego nic nie przebije.
 
 
Renesco 
Milanista z Klasą




Dołączył: 16 Sty 2012
Wysłany: Nie Sty 29, 2017 16:11   

Venomik, w czym ta bramka przebija bramkę Muntariego? ;-) ta Muntara leciała niżej przez co była łatwiejsza do oceny. Poza tym Gigi dobrze widział, że przekroczyła linię bramki.
 
 
jarles 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2005
Skąd: Jasło/Kraków
Ostrzeżeń:
 4/2/2
Wysłany: Nie Sty 29, 2017 17:05   

Nie ma jak obiektywizm ze strony kibica Juve...
_________________
Tu sei tutta la mia vita
 
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Sty 29, 2017 17:17   

Renesco napisał/a:
Venomik, w czym ta bramka przebija bramkę Muntariego?

W tym, że to nie była dobitka strzału z pół metra, ale niezbyt mocny strzał lecący metrów 10, gdzie od początku wiadomo na czym skupić uwagę i na co patrzeć.

btw: Jarles, strasznie drażliwy jesteś ostatnio :dunno:
_________________
Dirty mind
 
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Nie Sty 29, 2017 23:35   

Bramkę Muntariego może przebić tylko coś podobnego w finale poważnego turnieju. Do dziś jestem zwolennikiem teorii, że po pierwszej porażce uszłoby z Juve całe powietrze.
 
 
Szybki 
Milanista




Dołączył: 20 Gru 2009
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: Pią Lut 24, 2017 17:41   

Zaza poszedł do Valencii i na dzień dobry takie bramy ładuje i to samemu Realowi https://www.youtube.com/watch?v=tqX0WGw8Jc4
_________________
#10 Rui Costa per sempre!
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Kwi 23, 2017 20:51   

Można link do meczu nurków i oszustów?
Messi jaki gaz w nogach :O
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Voltelson 
Milanista



Dołączył: 16 Kwi 2011
Ostrzeżeń:
 2/2/2
Wysłany: Nie Kwi 23, 2017 21:38   

sop://broker.sopcast.com:3912/262027
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Nie Kwi 23, 2017 21:38   

Real Madryt reprezentuje wszystko co najgorsze w dzisiejszej piłce. Najpierw łokieć Marcelo, który wydawał się celowy, a później bezdyskusyjna druga żółta kartka dla Casemiro. I w takich okolicznościach ten klub wygrywa trofeum za trofeum, a dyskusja przycicha, w przeciwieństwie do tych, jakie są po błędach na korzyść Barcelony. Tu brak kartki, tu kartka dla przeciwnika, tu gol ze spalonego, tu cofnięte sam na sam u rywala - za dużo tego, by był to przypadek.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Kwi 23, 2017 22:00   

rivaldoACM napisał/a:
Najpierw łokieć Marcelo, który wydawał się celowy

Tu bym polemizował, zwłaszcza biorąc pod uwage gre samego zawodnika, która (przynajmniej jak ja go oglądam) jest raczej fair i bez złośliwości.
A Casemiro faktycznie mógł dostać drugi żółtko.
Ale żeby nie było, że sędzia faworyzuje Real to Barca kilka niezrozumiałych decyzji na swoją korzyść miała.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Voltelson 
Milanista



Dołączył: 16 Kwi 2011
Ostrzeżeń:
 2/2/2
Wysłany: Nie Kwi 23, 2017 22:23   

Śmieszna ta czerwona kartka.
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Nie Kwi 23, 2017 22:25   

Śmieszna?
Ramos jak Flamini, saneczek mu się zachciało i tylko szczęście że Messi przeskoczył tego zbrodniarza.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Kwi 23, 2017 22:26   

Żólta jak najbardziej, ale skoro kontaktu nie bylo to czemu czerwona? No chyba, że chciał naprawić poprzednie błędy.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Voltelson 
Milanista



Dołączył: 16 Kwi 2011
Ostrzeżeń:
 2/2/2
Wysłany: Nie Kwi 23, 2017 22:26   

Qnen napisał/a:
Śmieszna?
Ramos jak Flamini, saneczek mu się zachciało i tylko szczęście że Messi przeskoczył tego zbrodniarza.


No śmieszna, widać, że sędzia chce zaistnieć, bo daje po raz drugi kolejną kartkę za wślizg, który został ponownie przeskoczony przez "faulowanego" zawodnika.

EDIT. Pięknie, James wyrównuje po 5 minutach gry. :)

EDIT 2. Zbrodnią jednak była ta czerwona, która bardzo prawdopodobnie zaważyła o wyniku.
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Nie Kwi 23, 2017 22:46   

Messi udowadnia po raz kolejny kto jest najlepszym piłkarzem globu już niemal od dekady. Konkurencja musi zadowolić się pomnikami.

Czerwień ewidentna. Ramosowi odcięło prąd, nie pierwszy i nie ostatni raz. Przepisy na szczęście ewoluowały w tym kierunku, że nie trzeba faulowanego wysłać na przedwczesną emeryturę, by zobaczyć kartonik tego koloru.

Bubu
, też Marcelo lubię, ale tutaj widziałem zamiar. Ale ok, można się spierać, w tym wypadku rzeczywiście jest to kwestia interpretacji. ;)
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Nie Kwi 23, 2017 23:10   

No chyba żartujecie jeśli sądzicie, że trzeba naprawdę połamać przeciwnika, żeby dostać czerwoną. Bardzo słuszna reakcja sędziego, to było zatrzymanie kontry przez wślizg dwoma nogami w nogi zawodnika. To, że przeskoczył to tylko szczęście, bo mogło się skończyć niewesoło.

Messi dziś zagrał kolejny kosmiczny mecz. Niby to już nie ten Leo, niby zmęczony, niby to czy tamto, a jednak raz za razem pokazuje, że nie ma absolutnie żadnej konkurencji wśród obecnych piłkarzy. Z całym szacunkiem dla wielkiej klasy i umiejętności Ronaldo, ale to jest inna liga. Messi jest z kosmosu.

Chociaż przyznam, że bawi mnie czasami to, jak jest traktowany. Ostatnio spory nacisk się kładzie na to, że jak ktoś sugeruje sędziemu pokazanie kartki przeciwnikowi, to sam ją dostaje. Messi jednak może robić ten charakterystyczny gest do znudzenia i sędziowie nie reagują. Wielcy mogą więcej?

Bardzo ciekawe El Clasico, chyba najciekawsze od lat. Znakomite wyrównanie Realu w dziesiątkę i decydująca bramka w końcówce, dla postronnych kibiców naprawdę super mecz.

Chociaż losy mistrzostwa i tak są moim zdaniem dawno przesądzone. Miała Barcelona sporo szans na dogonienie i marnowała je, sami są sobie winni.
 
 
Voltelson 
Milanista



Dołączył: 16 Kwi 2011
Ostrzeżeń:
 2/2/2
Wysłany: Pon Kwi 24, 2017 00:03   

rafal996 napisał/a:
No chyba żartujecie jeśli sądzicie, że trzeba naprawdę połamać przeciwnika, żeby dostać czerwoną.


To manipulacja słowa z twojej strony, nikt nic takiego nie napisał. Można obrócić te słowa i wyjść z podobnym twierdzeniem: "No chyba żartujecie, jeśli sądzicie, że za faul, który nie wyrządza drugiemu zawodnikowi żadnej krzywdy, trzeba dawać czerwoną."

Kolejna sprawa, skąd wiesz, jakie byłyby skutki tego wślizgu? W mojej ocenie, niewielkie, dlatego czerwony kolor to nieproporcjonalna kara, która wypaczyła wynik meczu, w którym Messi zagrał kosmicznie.

Jeśli Ramos naprawdę wyrządziłby krzywdę Messiemu, to ta kartka by mu już raczej nie pomogła, więc jej prewencyjna funkcja, o której wspomniał Rivaldo jest wyłącznie iluzją, a domniemywanie z góry, że jeśli dostałby żółtą tylko po to, aby wjechać za chwilę w kogoś jest nieporozumieniem.

rafal996 napisał/a:
Z całym szacunkiem dla wielkiej klasy i umiejętności Ronaldo, ale to jest inna liga. Messi jest z kosmosu.


Halo, puk puk. Gdzie byłeś przez ostatni rok?
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Pon Kwi 24, 2017 00:07   

Voltelson napisał/a:

rafal996 napisał/a:
Z całym szacunkiem dla wielkiej klasy i umiejętności Ronaldo, ale to jest inna liga. Messi jest z kosmosu.

Halo, puk puk. Gdzie byłeś przez ostatni rok?
Rzeczywiście, te karne, to dokładanie nogi, cud miód!
To jest chyba największe zakłamanie w dziejach piłki, że ta dwójka jest ze sobą porównywana.
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Wysłany: Pon Kwi 24, 2017 00:18   

Jak ktoś mnie pyta, który z nich jest lepszy to szeroko się uśmiecham i odpowiadam, że to oczywiste. Brak sukcesów reprezentacyjnych kurdupla tego nie zmienia. CR7 może być z nim porównywany jedynie dlatego, że fizycznie nad Leo zdecydowanie góruje. I dzięki właśnie temu atrybutowi, przez który Abate może zawodowo grać w piłkę, może się wydawać, że Cristiano ma porównywalny talent.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Voltelson 
Milanista



Dołączył: 16 Kwi 2011
Ostrzeżeń:
 2/2/2
Wysłany: Pon Kwi 24, 2017 01:40   

carlos napisał/a:
Jak ktoś mnie pyta, który z nich jest lepszy to szeroko się uśmiecham i odpowiadam, że to oczywiste. Brak sukcesów reprezentacyjnych kurdupla tego nie zmienia. CR7 może być z nim porównywany jedynie dlatego, że fizycznie nad Leo zdecydowanie góruje. I dzięki właśnie temu atrybutowi, przez który Abate może zawodowo grać w piłkę, może się wydawać, że Cristiano ma porównywalny talent.


Czytając pierwsze zdanie tego komentarza, a dokładnie: "Jak ktoś mnie pyta, który z nich jest lepszy to szeroko się uśmiecham[...]", sądziłem, że doczytam coś w stylu "To kompletnie bez znaczenia i pozbawione sensu." Wracając jednak do tematu.

Absolutnie nie. Ludzie nie rozumieją, że konsystencja, systematyczność i ciężka praca, tak rzadko spotykana na poziomie dorównującym poziomowi Ronaldo, to wielki talent sam w sobie. Talentem będą tak rozwinięte walory psychiczne i mentalne, dzięki którym ktoś będzie w stanie poświęcić całe swoje życie dla tytanicznej pracy przynoszącej ogromne rezultaty. Jeśli ciężką pracą można osiągnąć podobne rezultaty będąc mniej utalentowanym (w wąskim znaczeniu) od osoby, która nie jest do tej ciężkiej pracy zdolna, to jest to talent sam w sobie! Zresztą, ludzie w dzisiejszych czasach są straszliwie leniwi, niczego im się nie chce, tym bardziej nie można tego zaprzeczać.

Następna kwestia to jego wspaniała genetyka i fizyczność, kolejna predyspozycja, która powinna być interpretowana na takiej samej płaszczyźnie, co czysty talent piłkarski, bo jest to kolejny faktor, który ma realny wpływ na grę. Nie widzę pomiędzy tymi dwoma rzeczami praktycznej różnicy. To, że ktoś lepiej strzela, drybluje, lepiej wykonuje stałe fragmenty gry (co wszystko jest i tak wątpliwe w tym przypadku), a może zostać nadrobione lepszą fizycznością, nie ma dla mnie znaczenia.

Jeśli o tym wąskim rozumieniu talentu w kontekście piłki nożnej mówimy, czyli zdolności do nabywania umiejętności technicznych i paru innych aspektach spoza tej sfery, to tak, Messi będzie tutaj nieco lepszy od Ronaldo, ale to nie ma żadnego znaczenia. Takie podejście jest wielce niepraktyczne i oderwane od rzeczywistości, bo nie uwzględnia dwóch wspomnianych wyżej czynników. Jasne, możesz powiedzieć, jak kolega wcześniej, że Messi jest "z kosmosu", a Ronaldo mu nie dorównuje biorąc przy tym pod uwagę tylko jeden z wielu czynników. Argumentując w ten sposób można "udowodnić" i "potwierdzić" każdą, nawet najbardziej absurdalną tezę.

Osobiście, przy całokształcie tych wszystkich wypadkowych, uważam, że Ronaldo jest bardziej uniwersalnym i predysponowanym do gry w piłkę niż Messi. Osiągnięcia Messiego są nieco lepsze niż Ronaldo, ale to nie jest sport jednoosobowy, i tutaj należy zwrócić największą uwagę. Jestem także ciekaw, jak będzie sobie radzić Messi w wieku 32 lat, czy będzie nadal fenomenalny mając 36+ lat, a jak nadal będzie grać Ronaldo.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Kwi 24, 2017 10:07   

Widzę, że jesteś fanem Ronaldo. Spoko. Ja nie jestem fanem żadnego z nich, ale mam sprecyzowane zdanie na ten temat.

Bardzo szanuję Cristiano dokładnie za to, co napisałeś na początku - tytaniczną pracę, ambicję, chęć doskonalenia się. Jest bez wątpienia znakomitym piłkarzem, ma wielkie umiejętności. Nikt mu tego nie zabiera.

Natomiast nigdy nie rozumiałem stawiania go w jednym rzędzie z Messim, bo to dla mnie zupełnie inna kategoria. W tym "kosmosie" nie ma za dużej przenośni. Messi może robić większość tych rzeczy, które robi Ronaldo i każdy inny piłkarz - strzelić z gry, strzelić z wolnego, rozegrać, strzelić głową itd. Ale potrafi też coś, czego nie ma nikt inny. Potrafi przedryblować dowolną ilość dowolnej klasy przeciwników, ma technikę na poziomie jakiegoś wręcz absurdu. Potrafi zrobić coś niemożliwego. On podaje w sposób, o jakim inni by nawet nie pomyśleli że tak można, nie mówiąc o próbie. On zagrywa niemożliwe piłki i one dochodzą. Ma takie zwody, że trzeba obejrzeć kilka powtórek w zwolnionym tempie, a i tak nie do końca wiadomo jak on to zrobił. I co najciekawsze, to nie są te efektowne, spektakularne zwody, którymi popisują się inni, on nie przerzuca piętą piłki nad głową przeciwnika czy nie robi jakichś mega elastico... chyba, że akurat jest mu to potrzebne. Nie robi nic na pokaz, minimalne potrzebne środki, żeby osiągnąć spektakularne cele.

Nie ma drugiego zawodnika na świecie, który tak gra. Może Maradona miał podobne cechy. Ale nawet jeśli już porównywać do innych, to prędzej bym obok Messiego ustawił np. Ronaldinho czy "pierwszego" Ronaldo, którzy też robili rzeczy nieprawdopodobne. Cristiano robi rzeczy "normalne", tyle że doprowadził je do perfekcji. Ma genialne rzuty wolne, świetne strzały, instynkt, drybling, technikę i jest w tym najlepszy na świecie. Nie licząc Messiego, który robi to samo, plus rzeczy niemożliwe.

I tak, jasne że Messiemu zdarzają się słabsze mecze, jasne że czasem nie jest decydujący. To tylko człowiek, nie automat.
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Pon Kwi 24, 2017 10:21   

Voltelson
Z Twojego wpisu zdecydowanie wynika, że zarzucasz Messiemu zwyczajne lenistwo, a poziom, który osiągnął to wynik tylko jego naturalnych predyspozycji. I tu jak chwalisz Ronaldo za pracę to i tak samo powininieś pochwalić Messiego, bo ani jeden z nich nie doszedłby tam gdzie, gdyby nie to:
Voltelson napisał/a:
konsystencja, systematyczność i ciężka praca, tak rzadko spotykana na poziomie dorównującym poziomowi Ronaldo, to wielki talent sam w sobie. Talentem będą tak rozwinięte walory psychiczne i mentalne, dzięki którym ktoś będzie w stanie poświęcić całe swoje życie dla tytanicznej pracy przynoszącej ogromne rezultaty.

Bo to cechuje ich obydwu, Utalentowanych czystej krwi było wielu, a nawet bardzo wielu. Tych którzy osiągneli ten poziom już zdecydowanie mniej. Poza tym idąc tym tokiem rozumowania za bardziej wartościowego od tej dwójki możesz w tej chwili uznać Lewandowskiego, który nie miał takiego startu w światowy futbol jak Ronaldo, nie miał takiego zaplecza marketingowo-finansowego a jest w absolutnej czołówce piłkarzy świata.
Ich (Messi i Ronaldo) zaletą jest niewątpliwie to, że doskonale wpasowują się w umiejętności drużyn, w których grają. Są kluczowymi elementami tych układanek i wywiązują się ze swojej roli bardzo dobrze. I to świadczy o ich wybitności, ale również nie pozwala wywyższać ponad wielu innych piłkarzy swoich epok, którzy wykorzystując swój potencjał poprowadzili kolegów do życiowych sukcesów. I tutaj można, a nawet trzeba w jednym rzędzie posadzić obok siebie: Pele, Maradonę, Charltona, Puskasa, Beckenbauera, Cruyffa, Deynę czy bliżej naszych czasów Maldiniego, Zanettiego, Ibrahimovica, Giggsa czy nawet Buffona lub Neuera (bez którego wygranie MS2014 przez Niemców byłoby niemożliwe). Wszyscy to jedna liga piłkarzy: stanowiących kluczowy element swoich drużyn, aby te osiągały sukcesy. I takich zawodników jest bardzo wielu, a ich wyrazem nie są strzelone gole i ominięci rywale, ale rola jaką mają w drużynie osiągającej oczywiście sukcesy na arenie międzynarodowej.
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
jarles 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2005
Skąd: Jasło/Kraków
Ostrzeżeń:
 4/2/2
Wysłany: Pon Kwi 24, 2017 12:46   

Chciałem coś dorzucić od siebie, ale po krótkiej chwili stwierdziłem, że szkoda "prądu", żeby komentować bzdury napisane przez kolegę Voltelsona. Powiem tylko tyle, że pomiędzy Messim a Cristiano Ronaldo mamy nie znak równości, a dwie klasy różnicy. Ten pierwszy już wpada do koszyka z Pele, Maradoną i Ronaldo (Luis Nazario de Lima), a dzieli ich jeszcze grupa składająca się takich zawodników jak Zidane, Van Basten, Romario i pewnie jeszcze kilku.
_________________
Tu sei tutta la mia vita
 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Kwi 24, 2017 13:15   

A ja to myślałem, że jeden i drugi weszłi na taki poziom, wkrkęcili tak niebotyczne cyfry wygrali prawie wszystko co jest do wygrania (Ronaldo w kadrze więcej), że porównywanie ich mija się z celem bo to absolutny światowy top.
A jednak...
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Pon Kwi 24, 2017 13:22   

Jak widać, to tylko nasze subiektywne oceny, więc każdy może to inaczej widzieć :)
Osobiście nieco wyżej cenię Messiego, choć bardziej lubię Ronaldo, niemniej kolega Voltelson poruszył bardzo ważną kwestię przy ocenie osiągnięć zawodników. Mianowicie, że na to jak oceniamy sportowca, wpływ ma wiele czynników, nie tylko czysto sportowych, ale też umiejętność przekucia tego na sukces drużyny, cechy osobowości, nie pękanie w najważniejszych momentach itp.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group