ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
MILAN - Napoli
Autor Wiadomość
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Sob Sty 21, 2017 23:39   

Calabria faktycznie wyglądał, jak by mu brakowało jakości. Chociaż myślę, że to bardziej brak ogrania. Chłopak wraca po długiej kontuzji, a wciąż jest zaledwie dwudziestoletnim graczem, więc nie ma skąd czerpać doświadczenia tam, gdzie brakuje mu rytmu.

Gomez kolejny raz na plus. Były błędy, jasne, ale też dużo bardzo fajnych interwencji. Chłopak ma potencjał i jest cennym zmiennikiem.

Paletta bardzo dobrze, szkoda że nie wystarczyło.

Abate - tu zaangażowanie jest bez zarzutu, ale tak jak pisał jarles, wyraźnie brakuje jakości.

Elementy, nad którymi trzeba ostro pracować to po pierwsze koncentracja w pierwszych minutach, wchodzenie w mecz, a po drugie wykorzystywanie sytuacji. Stworzyliśmy ich więcej niż Napoli i tylko do siebie możemy mieć pretensje. Brakowało kropki nad i.

Strasznie mi nie w smak to, że trzeba będzie gonić w tabeli, ale mam jakiś dziwny spokój, że nawet jeśli przegramy puchary, to tym razem nie będzie to klęska, a zwyczajne niepowodzenie w walce. Jest fundament drużyny, jest jakiś styl, nawet jest sporo jakości. Poprawić trzeba detale i to się musi w końcu udać. To duża odmiana w porównaniu do poprzednich sezonów, kiedy im dalej w terminarz tym bardziej było widać, że od września trzeba zaczynać od absolutnych podstaw.
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Sty 21, 2017 23:41   

Bubu napisał/a:
Wydawało mi się oczywiste, ze pisząc po drugiej połowie odnosiłem się do niej.

I tak trochę poleciałeś z tymi 5-10 minutami. Jeśli dobrze widzę to gdzieś w 20 minucie drugiej połowy napisałem, że się świetny mecz w tej połowie zrobił, więc trochę więcej tego było.
_________________
Dirty mind
 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Sob Sty 21, 2017 23:47   

I teraz pytanie co dla kogo jest dobrym meczem :) Na początku przycisneliśmy, było kilka okazji... Może nawet było to do 60 minuty... Ale później to szachy straszne.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Sob Sty 21, 2017 23:49   

Od jakiejś 30 minuty do 60, a ja bym powiedział że 70... to sporo ;)
 
 
jarles 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2005
Skąd: Jasło/Kraków
Ostrzeżeń:
 4/2/2
Wysłany: Nie Sty 22, 2017 00:01   

Bubu napisał/a:
jarles napisał/a:
Gomez potrzebuje rytmu meczowego, bo dziś zawalił przy pierwszym golu

Przecież to Abate nie dogonił gościa na swojej stronie...
A co do Nianga... Do października/listopada był znaczącym wzmocnieniem... Teraz to jest dramat. Wypożyczyć i liczyć, że okrzepnie jak Suso.


Oczywiście, że tak - mój błąd. Dopiero przed momentem oglądnąłem powtórki, bo był problem ze streamami i nie widziałem całej akcji od poczatku. To Ignacy jest odpowiedzialny za tego gola.
_________________
Tu sei tutta la mia vita
 
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Nie Sty 22, 2017 00:02   

Bubu napisał/a:
Yahoo323 napisał/a:


Mam inne zdanie, mi się podobało i wcale nudami nie zalatywało.

Wydawało mi się oczywiste, ze pisząc po drugiej połowie odnosiłem się do niej.
Yahoo323 napisał/a:
Obie bramki na konto Donnarummy,

A co zawalił przy pierwszej?


Miał na rękawicach, ale jednak weszło. Ani to było specjalnie silne, ani jakoś wybitnie mierzone. Do tego strzal z większej odległości i nieznaczny kąt. Nie jest to jakaś wielka flacha w jego wykonaniu, ale mam wrażenie, że można było zrobić więcej.
 
 
 
jarles 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2005
Skąd: Jasło/Kraków
Ostrzeżeń:
 4/2/2
Wysłany: Nie Sty 22, 2017 00:04   

Mógł, nie musiał. Ja bym go za to nie winił.
_________________
Tu sei tutta la mia vita
 
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Nie Sty 22, 2017 00:09   

Milan Montelli niezależnie od zestawienia personalnego, w fazie defensywnej jest po prostu kiepski. Jednocześnie powoli wraca dobry klimat wokół klubu, drużyna resztkami sił, ale zawsze walczy do końca. Trzeba to doceniać, chcemy, lecz nie zawsze mamy możliwości, wystarczy spojrzeć na to, kim gramy.

Szkoda tylko, że ten dzisiejszy zajazd i totalny brak sił w ostatnich piętnastu minutach, był konsekwencją poniedziałkowej pogoni w Turynie - gdzie przed przerwą, podobnie jak dziś graliśmy za słabo, a poźniej był mecz na wariata.

Przełom stycznia i lutego to jeden z ostatnich dzwonków, by wreszcie wyciągać wnioski i na początku spotkań, skończyć z rolą chłopca do bicia - widowiskowe próby wyciągania meczów na remis to będzie za mało. Brakujących punktów za same chęci i emocje nikt nam nie dołoży...
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Sty 22, 2017 00:15   

rafal996 napisał/a:
Od jakiejś 30 minuty do 60, a ja bym powiedział że 70... to sporo
Jeszcze raz: mowa była o drugiej połowie i o tym czy było tego 5-10 minut czy więcej. O tym Bubu pisał.

Bubu napisał/a:
I teraz pytanie co dla kogo jest dobrym meczem Na początku przycisneliśmy, było kilka okazji... Może nawet było to do 60 minuty... Ale później to szachy straszne.
Później chyba obie ekipy opadły z sił. Napoli mocno grało pressingiem i nie dziwię się, że tercet ofensywny opadł z sił, musiał. Nikt z nich nie został zmieniony.
W Milanie podobnie - widać było brak Bonaventury, który grał wcześniej kapitalny mecz.
_________________
Dirty mind
 
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Sty 22, 2017 00:26   

Jeżeli chodzi o pierwszego gola, to można mieć małe pretensje, bo Donnarumma potrafi się wyciągnąć jak mało kto, a w tym przypadku piłka leciała mu na rękawice i wystarczyło kilka centymetrów w lewo by to obronić.


Mecz przegraliśmy po wejściu Zielińskiego, Diawary i Bertolacciego. Allan i Jorginho byli w pewnym momencie tak rzadcy, że nawet Pasalić i Kucka wyglądali tak fajnie, że można było mówić o przewadze w środku pola. Zresztą od jakiegoś czasu widać, że powinni grzać ławę w Napoli, bo zmiennicy radzą sobie dużo lepiej. Z kolei zmiennicy w Milanie mega słabo zagrali i tu największy minus dla Pana 20 mln.
O Niangu można by znów napisać negatywnie, ale mam wrażenie, że też za dużo nie mógł zrobić. Nie zmienia to faktu, że powinien przyzwyczaić się do grzania ławki.
Donnarumma w polu karnym przywołał wspomnienie o pewnym golu
https://www.youtube.com/watch?v=WdNy06GBp7U

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Bacca w tym ustawieniu się nie nadaje do Milanu. Zawsze byłem zresztą entuzjastą gry z dwoma napastnikami i z chęcią widziałbym 4-4-2 lub 4-3-1-2 gdzie na 10 mógłby grać Jack lub Suso. Oczywiście w momencie sprzedania Luiza nie ma mowy o takim ustawieniu, ale grając 4-3-3 Bacca nie pokazuje pełni możliwości. Jestem pewny, że w duecie z Lapadulą już by miał dawno 10 bramek co najmniej.
Do tego ustawienia pasowałby pięknie u nas Belotti. Marzy mi się ten piłkarz w lecie.
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Nie Sty 22, 2017 00:34   

Suso często był podwajany, zmuszany do tego, by się wycofać i atakować z głębi pola. Świetny pressing gości, a gdy istniała taka potrzeba, skuteczne ratowanie się faulami, bez zbędnych konsekwencji. Rozgrywanie wszystkiego od nowa, trwające stanowczo za długo było czymś, co wraz z upływem czasu, przybliżało Neapol do końcowego triumfu.

Drugi motor napędowy w postaci Bonaventury, grający bdb zawody, musiał w końcu polec fizycznie, a jednym z symboli jego wyczerpania było to, jak po powrocie na własną połówkę i świetnym przechwycie, odkopnął piłkę byle gdzie, by dać także sobie chwilę wytchnienia.
Obecnie żaden z rezerwowych nie nadaje się do gry na skrzydle, nawet jako ten zmiennik na ostatnie minuty. Przywołuje to niepokojące skojarzenia z sezonem 15/16.
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Nie Sty 22, 2017 00:43   



No cóż napisać po takim meczu?
Jestem smutny, rozgoryczony bo przez naszą kolejną już niefrasobliwość musimy gonić i odrabiać. Początek meczu i to 0-2 to był jakiś koszmar. Niechlujni, nieskoncentrowani... Dlaczego to nam się powtarza już trzeci mecz z rzędu?
Bramka Kuco z przypadku i dzięki niej odzyskaliśmy ten mecz. Po przerwie jaka wielka szkoda, że nie weszła główka Pasalicia... Był nacisk, Napoli się cofnęło ale dość szybko wyrównali mecz. Mieli przecież znowu dobre sytuacje. A my juz nie strzeliliśmy.
Może brakło szaleństwa w ostatnich minutach? Ten bezpłciowy Bertolacci wszedł chyba z przymusu za zmęczonego Sosę. Strasznie mnie irytuje. Wchodzi na ostatnie minuty a jedyne co nam daje to podanie w bok albo do Paletty, no tak grać nie można. Może trzeba było zostawić Bakkę i dać mu do pomocy Lapę? No nie wiem, widać było, że trener coś próbuje zrobić.
Naszym odwiecznym problemem jest jakość bo nie można opierać całej ofensywy na harującym Jacku czy Suso. Sosa - owszem grał fajne piłki krzyżowe i w sumie wypadł dość dobrze. Pasalić oprócz głowki i kilku przechwytów wypadł dość przeciętnie. Ale brakło kogoś kto rozegra tą piłkę z pomysłem. Uderzy z 30 metrów albo dogra prostopadłą do Bakki. Jakość...
Porażka bolesna ale po heroicznym boju. Nie wylewam pomyj, ale zwyczjanie mi było ich dzisiaj szkoda bo zasłużyli na chociażby punkt. Trudno, trzeba odrabiać straty i walczyć w CI.
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Nie Sty 22, 2017 12:11   

rafal996 napisał/a:
Jest fundament drużyny, jest jakiś styl, nawet jest sporo jakości.

Tam za bardzo nie chcę się czepiać, ale przy aktywnym pressingu Napoli tej jakości pokazaliśmy co kot napłakał. Może i faktycznie brakło sił, ale po rzeczonej wyżej 60. minucie podawaliśmy w poprzek i do tyłu. Ja w tym jakości nie widzę, bardziej zrywy pojedynczych graczy: rok temu koniem był Jack, teraz resztki imidżu ratowali: Niang w pierwszych czterech meczach i Suso później. Z Hiszpanem jest problem, że wszyscy sie go już nauczyli przez co:
Cytat:
Suso często był podwajany, zmuszany do tego, by się wycofać i atakować z głębi pola

To gość do kontry co pokazał w derbach np. a nie do kreowania gry, więc wstawianie go na pozycję nr 10 jest bezsensowne.
Qnen napisał/a:
Ale brakło kogoś kto rozegra tą piłkę z pomysłem. Uderzy z 30 metrów albo dogra prostopadłą do Bakki.

Tak generalnie to brakło Pirlo, ale wczoraj to Montolivo zrobiłby kolosalną różnicę. Problem naszych pomocników jest taki, że są stworzeni do harowania (i tu ich trzeba pochwalić), ale nie do kreowania (a przynajmniej tych co wczoraj grali). Ten Sosa to bardzo daleki kuzyn Van Bommela, niby porusza się podobnie, niby ma podanie, niby dobre warunki fizyczne, ale zawsze czegoś mu zabraknie (może talentu?).
rangiz napisał/a:
Jednocześnie powoli wraca dobry klimat wokół klubu, drużyna resztkami sił, ale zawsze walczy do końca. Trzeba to doceniać, chcemy, lecz nie zawsze mamy możliwości, wystarczy spojrzeć na to, kim gramy.

Przynajmniej tyle, bo jakiś czas temu walczyć się nie chciało. Tym razem różnica jest taka, że mimo wszystko bijemy się o realne 5-6 miejsce, a nie patrzymy przez cały sezon na plecy Sassuolo...
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Nie Sty 22, 2017 13:32   

Kargool napisał/a:
przy aktywnym pressingu Napoli tej jakości pokazaliśmy co kot napłakał


A potem my ich zamknęliśmy we własnym polu karnym na dłuższy czas i co, to znaczy że Napoli nie ma jakości? I nie trafia do mnie wytłumaczenie, że mieli wynik i nam pozwolili. Żadna drużyna nie pozwala na coś takiego świadomie, mogą nie atakować huraganowo prowadząc 2:0, ale na pewno chcieliby spokojnie sobie pykać w środku pola, a nie patrzeć jak Milan rozgrywa i stwarza okazje.

W raporcie na stronie Lega Serie A w całym meczu 57% posiadania, strzały celne 6 do 4, niecelne 11 do 7, sytuacje bramkowe 12 do 7. W każdej statystyce przewaga, poza tą najważniejszą. Mieliśmy swoje szanse i to sporo, trzeba było je wykorzystać i byśmy zupełnie inaczej gadali. Dlatego mówię - jakaś tam jakość jest, ale też wciąż sporo braków. Jest nad czym pracować.

No i są też braki personalne, nie oszukujmy się.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Sty 22, 2017 13:43   

Ciekawe jak Napoli zaprezentuje się w następnym spotkaniu, pressing jaki prowadzili był morderczy. Suso miał cały czas dwóch gości koło siebie...

Biegali jak nawciągani :)
1- Insigne: 12.656
2- Kucka 12.201
3- Callejon 11.754
4- Allan 11.26
5- Tonelli 11.12
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Nie Sty 22, 2017 14:34   

rafal996 napisał/a:
A potem my ich zamknęliśmy we własnym polu karnym na dłuższy czas i co, to znaczy że Napoli nie ma jakości?

I ile z tego wyszło dla nas? Pół strzału Bakki i ze dwa kornery? Owszem oni się cofnęli, owszem po to żeby bronić bo mieli wynik, ale też jak oni byli zamknięci to my graliśmy dookoła pola karnego. Nie było żadnego zagrożenia z piłki prostopadłej, z gry 1 na 1, z akcji na "klepkę". Więc nie ma się co dziwić, że Napoli pozwalało nam "pykać", bo doskonale wiedzieli na co nas stać. To jest dla mnie brak jakości z naszej strony.
rafal996 napisał/a:
W każdej statystyce przewaga, poza tą najważniejszą.

W pierwszych 30 minutach też mieliśmy przewagę w statystykach, tylko co z tego?
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Nie Sty 22, 2017 18:54   

A tam ;) Jasne że mecz przegrany i nie ma sensu się tłumaczyć, ale na logikę. Statystyki nie kłamią, skoro mieliśmy 17 strzałów na bramkę i wiele groźnych sytuacji niezakończonych strzałem, to zagrożenie jednak było realne i namacalne. Na pewno Napoli nie miał w planach do tego dopuścić i mieli szczęście, że marnowaliśmy te sytuacje. Właśnie to jest do poprawy.
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Nie Sty 22, 2017 20:09   

Nie było żadnego wielkiego naporu ze strony Milanu, jak to niektórzy wyolbrzymiają, ani też pełnej kontroli fazy defensywniej po stronie gości, jak sugeruje "opozycja". :)
Z każdą kolejną minutą, nadzieje na ugranie remisu gasły, dokładnie tak, jak gasł na skrzydle Jack.
W nowym roku, przewagi statystycznej/optycznej nie potrafimy przełożyć na żadne konkrety.
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Sty 23, 2017 17:47   

Komentowanie poczynań Milanu jest w tym sezonie ciężkie, bo na wiele rzeczy trzeba brać poprawkę. Na ostatnie kilka lat koncepcyjnego bałaganu (spowodowane niemożnością kontynuowania polityki złotej ery Silvio "mam pieniądze i nie zawaham się ich użyć" Berlusconiego), średnim wiekiem kadry, na niedoświadczenie tejże, na okres zmiany właściciela i inne takie takie.
Ten Milan naprawdę ogląda się przyjemnie, bo chociaż jest naiwny (niewinny, nie cyniczny)w podejściu do futbolu i ma wyraźne braki sportowe, to jednak ma skłonność do zacierania niewyraźnych początków wyraźnie lepszymi końcami. Miło oglądać dobry występ, gdy w tle jest uznany rywal. Miłe to jest i fajne, ale nie zmienia faktu, że gramy dobrze tylko część meczu, a nie cały.
Oczekiwania można byłoby niby (niby, bo na jakiej podstawie budowane?) mieć większe, ale każdy z nas zdaje sobie sprawę realiów. Trener ma niejako związane ręce, bo porusza się w wąskiej grupie zawodników, wśród których naprawdę uznanych sportowo nie ma.
Biorę co jest, pamiętając aż zbyt dobrze ostatnie lata, z uśmiechem na twarzy. Może i mrużę jedno oko, widząc dość wyraźne pozytywy, ale przynajmniej nie zamykam kurczowo obu, oglądając boiskowy koszmar.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Boro 
Milanista




Dołączył: 10 Paź 2004
Skąd: Radom
Wysłany: Pon Sty 23, 2017 21:32   

Bubu napisał/a:

Biegali jak nawciągani :)


biegali, biegali ale pamiętajmy że drużyna która nie gra piłką zawsze więcej za nią biega
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Wto Sty 24, 2017 09:39   

Boro napisał/a:
Bubu napisał/a:

Biegali jak nawciągani :)


biegali, biegali ale pamiętajmy że drużyna która nie gra piłką zawsze więcej za nią biega


No niekoniecznie, raczej chodzi tutaj o zachowanie drużyny po stracie piłki, która zawsze jest przecież nieuchronna, a konkretniej - o szybko zakładany pressing oraz o stopień intensywności utrzymywania pressingu na przestrzeni całego meczu. To jest złoty środek, który może pozwolić mieć ciastko i zjeść ciastko - długo grać piłką, a potem intensywnie gonić za jej odbiorem po stracie.

Poza tym fakt grania piłką nie uważałbym akurat w tym meczu za jakiś atut, bo Napoli ewidentnie nastawiło się na szybkie zdobywanie przestrzeni, a my tylko im ułatwiliśmy to zadanie zimowym snem w pierwszym kwadransie meczu.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group