ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
MILAN - Crotone
Autor Wiadomość
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Pon Gru 05, 2016 10:57   

VelenoRosso napisał/a:
rivaldoACM napisał/a:
Niang ma też obok siebie Bonaventurę, a nie Kuckę czy Poliego.

Ktory jest dla skrzydlowego napastnika rownie uzyteczny co gumowy mlotek.

E, to my chyba inne mecze oglądamy, albo piszesz o jakichś regułkach książkowych, a nie o praktyce. Wielokrotnie w ataku pozycyjnym Bonaventura wspomaga Nianga i szuka z nim gry kombinacyjnej.
VelenoRosso napisał/a:
Bonaventura glownie szuka okazji by wyjsc do przodu z pilka przy nodze, podanie dla niego to zawsze gorszy wybor.Do tego stara sie zawsze schodzic do srodka.
Powiedzmy, że głównie tak. Ale o co chodzi z tym "gorszym wyborem" bo nie rozumiem?

VelenoRosso napisał/a:
Nie zauwazyles w jak rozny sposob nasze skrzydla funkcjonuja?
Do tego Niang ma zupelnie inne zadania niz Suso. Przeciez wiekszosc wysokich pilek jest kierowanych wlasnie na niego, gdy Suso dostaje glownie krotkie pilki po ziemi.

No właśnie. Gdyby Niang miał takie charakterystyki jak Suso, a Suso jak Niang to funkcjonowałyby odwrotnie i jakoś nie sądzę, by ogólny obraz zależał głównie od bocznych obrońców.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Gru 05, 2016 11:40   

rivaldoACM napisał/a:
Ale o co chodzi z tym "gorszym wyborem" bo nie rozumiem


Jak Bonaventura myśli co zrobić z piłką, to w pierwszej kolejności próbuje iść sam, a dopiero jak się nie da to podaje.



Przed nami dwa mecze na szczycie, Roma i Atalanta. Mecze, które określą tę rundę. Mamy spory komfort, 4 punkty przewagi nad grupą pościgową i teoretycznie wystarczy wygrać jedno z tych dwóch spotkań, żeby utrzymać podium. Uważam jednak, że stać nas na więcej, chociaż obaj przeciwnicy będą bardzo trudni. Fajnie by było ugrać remis w Rzymie i pokonać Atalantę, ale wierzę że zagramy o dwa zwycięstwa.

Dawno Milan nie zapewnił mi takich emocji jak teraz. I oby tak dalej.
 
 
Aiver 
Milanista



Dołączył: 16 Lis 2008
Wysłany: Pon Gru 05, 2016 12:18   

rafal996 napisał/a:

Tak, dlatego też nie krytykuję go za tracenie piłek, które są do niego zagrywane górą. Krytykuję go za straty wynikające z jego nerwowych, paralitycznych ruchów przy próbach dryblingów. Kiedy ma piłkę przy nodze, na ziemi, mógłby coś z nią zrobić, a zamiast tego robi jakieś wygibasy mające być zwodami i traci. To jest problem.




Bo Niang to taki Abate linii ataku. Jest szybki, biega, narobi dużo szumu ale piłka mu bardziej przeszkadza niż pomaga. Henry to z niego nigdy nie będzie. Czasem ma jakieś lepsze okresy, więcej mu wychodzi, ale później wraca do swojej nieporadności. Analogicznie jak z Abate.
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Pon Gru 05, 2016 12:37   

rafal996 napisał/a:
Jak Bonaventura myśli co zrobić z piłką, to w pierwszej kolejności próbuje iść sam, a dopiero jak się nie da to podaje.

Ok, dzięki. Czyli te ~20 asyst w barwach Milanu to musiał być przypadek. Bez jaj, nie róbmy z niego drugiego Nianga.
 
 
Renesco 
Milanista z Klasą




Dołączył: 16 Sty 2012
Wysłany: Pon Gru 05, 2016 13:02   

Aiver napisał/a:
Bo Niang to taki Abate linii ataku. Jest szybki, biega, narobi dużo szumu ale piłka mu bardziej przeszkadza niż pomaga. Henry to z niego nigdy nie będzie.

Henry przeszedł z Juventusu do Arsenalu w wieku 22 lat, strzelił w Juve 3 bramki, łącznie z pobytem w Monaco do tamtego czasu w lidze ukuł 23 razy. Niang 22 lata skończy lada chwila i ma 22 ligowe bramki na koncie, w tym 8 w Milanie.

Statystyki to tylko liczby niemniej nie przesadzajmy z tą krytyką Nianga i skreślaniem go.

Chłopak ma gorącą głowę, podejmuje wiele złych decyzji, ale chyba tylko ślepy nie zauważy progresu u niego w tym aspekcie w przeciągu ostatnich lat. Warunki fizyczne i technikę ma na takim poziomie, że potencjał jaki może uwolnić dzięki doświadczeniu i pracy nad sobą jest jeszcze naprawdę duży.

Jesteśmy w okresie budowy drużyny i należy się tylko cieszyć, że mimo tego, iż Suso i Niang raz grają lepiej, a raz gorzej to wciąż regularnie punktujemy. Atak to moim zdaniem nasz najmniejszy problem. W nadchodzącym starciu z Romą prawdziwe obawy mam co do drugiej linii, chociaż gra Romanistów pozwala myśleć o pozytywnym rezultacie.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Gru 05, 2016 13:52   

rivaldoACM napisał/a:
Czyli te ~20 asyst w barwach Milanu to musiał być przypadek. Bez jaj, nie róbmy z niego drugiego Nianga.


Nie robimy, bo to nie ta skala. Ale gołym okiem widać, że w 8 na 10 przypadkach najpierw próbuje rozwiązać problem sam. Co nie znaczy, że zawsze chce sam strzelać, ale dąży do strzału albo właśnie bezpośredniej asysty. Statystyki ma, oczywiście, nie przez przypadek już drugi sezon to on ciągnie grę Milanu.

Zaryzykuję stwierdzenie, że to właśnie dostrzeganie partnerów dzieli go od granicy piłkarza klasę wyższego, niż jest. Nieco go jednak usprawiedliwia poziom kolegów, widzi że niemal z nikim nie pogra na odpowiednim poziomie, więc próbuje sam. Możliwe że w silniejszej kadrze by dopiero rozbłysnął.
 
 
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Pon Gru 05, 2016 20:06   

Montella ustawił dwóch bocznych obroncow podobnie jak w pierwszych dwóch meczach, tj. bardzo wysoko i to odbiło się czkawką, bo dzieki temu Crotone strzeliło gola. W tej akcji Abate był prawie w ataku, De Sciglio tez za wysoko. Był chyba aut, dwa podanie zawodnikow Crotone - jedno prostopadłe, drugie mniej więcej wzdłuż i obrona rozmontowana. Błąd zawodników Milanu polegał również na tym, że patrzyli oni głównie na piłke, nie na przeciwników. Samego De Sciglio za bramkę bym nie winił, bo nie on jedyny zawalił.

Szkoda, że mamy słabych zmienników. Pasalic poza golem był niewidoczny, schowany. Sosa nawet brał ciężar gry na siebie, ale strat miał za duzo. Locatelli i De Sciglio to samo. Do tego doszedł fatalny Niang i wyglądało to tak a nie inaczej. Suso od 60 minuty dostosował się do wyżej wymienionych, bo wcześniej grał dobrze.
Na szczęście występ Bonaventury w meczu z Romą jest bardzo prawdopodobny. Za to Kucka bedzie pauzował i Montella ma zagwozdkę kto bedzie grał w pomocy obok Bonaventury i Locatellego. Kandydatów jest chyba trzech: Sosa, Pasalic i Poli. Patrząc na grę Sosy i Pasalica wychodzi mi, że najmniejszym złem bedzie Poli :dunno:
_________________
klikaj i pomagaj ---> www.humanitarni.pl
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Gru 05, 2016 21:53   

Bez przesady. Poli nie ma praktycznie żadnych atutów, ani do przodu, ani szczególnie do tyłu. Dużo biega, dużo wiatru, na podmęczonego przeciwnika może się przydać do pressingu, ale też nie ma nigdy indywidualnie za dużo przechwytów. Uważam że Sosa ze swoim potencjałem wciąga go nosem, a pamiętajmy że każdy kolejny jego mecz powinien być lepszy.

Pamiętajmy, że jest też... Bertolacci ;)
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Gru 05, 2016 22:11   

Sosa po ostatnim meczu ma szanse wygryźć Janikowskiego z NFL...
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Gru 05, 2016 22:25   

Tak, niech gra, ale z zakazem strzałów ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group