ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Snooker
Autor Wiadomość
TopekMilano 
Milanista



Dołączył: 02 Cze 2010
Wysłany: Wto Maj 07, 2013 15:16   

http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

Po finale jednak nie był aż tak porywczy i nie zdeklarował się dokładnie, co będzie robić :)
 
 
 
TopekMilano 
Milanista



Dołączył: 02 Cze 2010
Wysłany: Nie Mar 02, 2014 23:31   

Dla fanów snookera..wielka gratka! Ronnie O'Sullivan po wygraniu Champion of Champions, potem zdemolowaniu rywali w The Masters, teraz zapisuje sobie kolejne zwycięstwo w Welsh open...kończąc cały turniej 12. oficjalnym maksymalnym breakiem...cudo. Ding Junhui pokonany 9:3, co tylko pokazuje, jak mocny jest Ronnie.

http://www.youtube.com/watch?v=aVfUhWjkp0A
 
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Pon Kwi 28, 2014 00:40   

Temat martwy a tu Mistrzostwa Świata w najlepsze. Oglądałem do tej pory zaledwie urywki i dziś usiadłem do drabinki szukając Dinga i się nieźle zaskoczyłem... Ktoś widział mecz?
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
TopekMilano 
Milanista



Dołączył: 02 Cze 2010
Wysłany: Pon Kwi 28, 2014 12:56   

Czekałem aż ktoś coś napisze, żeby nie powielać postów pod postami. Mecz Dinga oglądałem prawie że cały. Po pierwszej sesji wygrywał 6:3 i już stawiałem go na pewny półfinał, kiedy to Wasley zaskoczył mnie bardzo i odrobił aż trzy frejmy. Po tym zdarzeniu widać był słabą psychikę Dinga, który to rzucał kijem, to siedział rozwalony na foteliku, jakby nie było, o co walczyć. A debiutant to wykorzystał w świetnym stylu i wygrał ;) .

Co do samych MŚ, ja jestem fanem Ronniego O'Sullivana, który pierwszy mecz wygrał na luzie 10:4, ale potem dopiero w trzeciej sesji z Joe Perrym pokazał klasę..przegrywał już 11:9, żeby wygrać 4 partie z rzędu (w tym dwie setki na koniec... skuteczność 97%, na długich 92 w trzeciej sesji) i przechodząć do 1/4 z wynikiem 13:11.

Jeśli ktoś mógłby zagrozić Ronniemu, to wydaje mi się, że tylko Neil Robertson. Jak na razie wygrywa 9:7 z Allenem i wszystko wskazuje na to, że w1/4 będzie kolejny ciekawy (oby) pojedynek z Juddem Trumpem, który jeszcze żadnej setki nie wbił, a pierwszy mecz wygrał wbijając ledwie dwa breaki powyżej 50 punktów.

Oczywiście nie obyło się bez niespodzianek w 1. rundzie. Oprócz wspomnianego Dinga odpadli : Higgins, Bingham (blamaż 10:5 z Dohertym),czy Maguire.
 
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Pon Kwi 28, 2014 14:50   

Oglądałem kawałek Binghama i dla mnie to ten gość ma dopiero słabą psychikę, albo był po prostu bez formy w starciu z Irlandczykiem.
Roberston faktycznie imponuje, nie wiem jak drabinka, ale chyba powinien na Rakietę trafić dopiero w finale :) Dobrze prezentuje się też Murphy, słyszałem że pracował mocno nad kondycją przed mistrzostwami. Mi się styl teo gościa bardzo podoba, mam nadzieje na jego dobry występ, choć może się skończyć na meczu z Ronniego.
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
TopekMilano 
Milanista



Dołączył: 02 Cze 2010
Wysłany: Pon Kwi 28, 2014 15:03   

Murphy..oglądałem bardzo króciutkie urywki, ale z tego co czytałem, to tylko jakieś tam drgawki Cope'a uratowały go od blamażu już w pierwszej rundzie (http://eurosport.onet.pl/snooker/shaun-murphy-pierwsza-runda-jest-jak-rzez/vvt1d), ale teraz wygrywa 9:7 z Marco Fu, więc raczej, raczej 1/4 ma. Tam myśle, że będzie około 13:8 dla Ronniego ;)
 
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Wto Kwi 29, 2014 19:25   

Dzisiejszy dzień nas chyba zaskakuje. Mnie bo Murphy dostaje łatwe bańki, ale równie łatwo przegrywa Robertson... Robi się ciekawie.
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
TopekMilano 
Milanista



Dołączył: 02 Cze 2010
Wysłany: Śro Kwi 30, 2014 20:52   

Łatwe? :D Ronnie ładnie zamiótł w dwóch sesjach. Dużo nie brakowało, by Hawkins z wygodnego wyniku przegrał..ale jakoś ugrał decidera. Selby już jest w półfinale dosyć łatwo pokonawszy MacMannusa 13:5. Czekamy jeszcze na lepszego z pary Trump-Robertson, a tam póki co 11:8 dla Judda.
 
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Śro Kwi 30, 2014 22:30   

Jest w formie, nie ma co. Podobnie jak Selby, jego półfinał niezależnie od rywala będzie ciekawy. Hawkinsa nie widziałem na żywo w tym turnieju, jakoś zawsze miałem pecha ;)
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
TopekMilano 
Milanista



Dołączył: 02 Cze 2010
Wysłany: Śro Kwi 30, 2014 22:54   

O masz...Robbo odpalił...ma swoją setkę setek..no i przede wszystkim, odrobił 5 partii i wygrał 13:11..szok.
 
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Czw Maj 01, 2014 22:10   

Wczoraj odpalał, dziś gaśnie. Hawkins chyba nawet nie postraszy, spodziewam się, że Ronnie będzie bardziej wypoczęty niezależnie od rozstrzygnięcia w drugim półfinale. Jak tak patrzę na ranking, to chyba w ogóle ktoś pod O'Sullivana układał drabinkę...
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
TopekMilano 
Milanista



Dołączył: 02 Cze 2010
Wysłany: Czw Maj 01, 2014 22:34   

Drabinkę niby łatwiejszą, ale tylko pozornie. Trafił przecież na Perry'ego, który teoretycznie nie był mocnym rywalem, a tu masz. Murphy w tym sezonie też źle nie grał, no i półfinał...tam powinien być Ding ;)

Tak, czy siak, na pewno półfinały się jeszcze nie skończyły, Robertson przegrywa tylko dwoma frejmami (a gramy przecież do 17), więc tu się jeszcze różne cuda mogą zdarzyć.
No a Hawk...cóż, jeśli dobrze zacznie jutro rano, może jeszcze odmienić losy spotkania, jeśli natomiast Ronnie rozpocznie od miażdżenia, to możliwe, że w sobotę już się nie spotkają...
 
 
 
tetrus 
Milanista



Dołączył: 13 Mar 2016
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie Mar 13, 2016 11:50   

Pytanie na dziś - czy Ronnie zostanie w tym roku mistrzem świata? Moim zdaniem tak, a Wy jak uważacie?
_________________
http://sanitas.wroclaw.pl/ detektyw Wrocław
 
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Pią Kwi 22, 2016 00:05   

Skoro turniej trwa w najlepsze to trzeba odświeżyć temat.
Po pierwsze:
tetrus napisał/a:
czy Ronnie zostanie w tym roku mistrzem świata?

Mocne pytanie. Czytałem z nim ostatnio wywiad i jakoś się nie kwapił do określania swoich szans i formy, choć jest w bardzo dobrej.
Mnie na razie zaskoczył Bingham, ciekaw jestem młodego Wilsona (podobno w cholerę dobry) i wytrzymałości Higginsa.
Patrząc na drabinkę widzę półfinały Trumpa z Carterem lub Waldenem i O'Sullivana z Selbym. Ogólnie pierwsza runda dość zaskakująca, zwłaszcza dla Robertsona i Murphy'ego oraz oczywiście Binghama.
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
TopekMilano 
Milanista



Dołączył: 02 Cze 2010
Wysłany: Pią Kwi 22, 2016 11:19   

1. runda opiewała w wiele zaskakujących wyników. Co prawda, wynik Robertsona jest chyba najmniej zaskakującym(patrząc chociażby jak Holt prezentuje się teraz z Williamsem). Co do Ronniego, w meczu 1. rundy grał dosyć zachowawczo, ale i z szacunkiem dla przeciwnika, przez co może nie pokazał jakichś fajerwerków, ale obydwaj skończyli mecz z ponad 90% skutecznością. Bingham i Murphy to cienie swoich form z zeszłego finału.

Oglądając mecz Wilsona i Perry'ego i czytając opinie o młodym zawodniku, faktycznie można się spodziewać ciekawego widowiska. Po meczu Waldena i Williamsa wydaje mi się, że Higgins nie będzie miał problemu z pokonaniem tego pierwszego.

Podsumowując, liczę na finał albo Carter-O'Sullivan (co sprawi, że finały między tymi zawodnikami rozgrywane są co 4 lata!) albo Higgins-O'Sullivan, co będzie pięknym klasykiem i niewątpliwie ucztą dla oczu.

Jeszcze Selby. W meczu z Milkinsem nie pokazał za dużo i gdyby nie jego sławetne spowalnianie gry, żeby wytrącić przeciwnika z równowagi, pewnie w drugiej rundzie oglądalibyśmy kogoś innego. Tak, czy siak, szans dużych mu nie daje.
 
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Sob Kwi 23, 2016 22:25   

Druga runda na razie też zaskakuje, zwłaszcza grą emerytów. Williams i McManus już w ćwierćfinałach, a w pierwszej sesji z bardzo dobrej strony pokazał się Higgins.
Teraz oglądam Selby-Baird i z 11-7 zrobiło się 11-11. Szykuje się ciekawa końcowka meczu.
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
rossonero 
Milanista




Dołączył: 21 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Kwi 26, 2016 07:34   

tetrus napisał/a:
Pytanie na dziś - czy Ronnie zostanie w tym roku mistrzem świata? Moim zdaniem tak, a Wy jak uważacie?

To odpowiedź znasz już po drugiej rundzie. Trochę szkoda,że nie Ronnie nie gra dalej ale cóż. W ostatnim frejmie zabrakło mu trochę szczęścia.
W tej sytuacji stawiam na finał Higgins-Hawkins.
_________________

 
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Śro Kwi 27, 2016 22:23   

Właśnie zakończyłem oglądanie ćwierćfinałów. W sumie oglądałem tylko te wieczorne sesje i powiem, że jestem zaskoczony. Przede wszystkim Dingiem, który przez Trumpa się prześlizgnął po fatalnej grze, a Williamsowi nie dał pograć. Podobnie Selby złapał formę i wydaje się logicznym taki skład finału. Z drugiej strony stabilny, spokojny i niezwykle doświadczony McManus. To jak zagrał końcową sesję z Higginsem to już mistrzostwo świata. Jest jeszcze Fu. Tego to nie umiem ocenić, widziałem tylko ostatnie trzy frejmy pojedynku z Hawkinsem. Niemniej jak wyczyścił stół w ostatniej partii to też wielka klasa, bo wcześniej Hawkins doszedł go przecież z 1:9 na 11:12!
Będzie się działo i choć będę pewnie mógł śledzić zmagania wieczorne to mam nadzieję się nieźle pobawić...
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group