Witamy na odświeżonej wersji forum ACMilan.PL!

Ze względów bezpieczeństwa wszyscy użytkownicy muszą zresetować swoje hasło przed pierwszą wizytą na nowym forum.
Aby to zrobić, proszę wybrać opcję "Nie pamiętam hasła" i uruchomić procedurę resetowania hasła.
Link resetujący zostanie wysłany na adres email przypisany do Twojego konta na naszym forum.
Prosimy o cierpliwość: może upłynąć kilka minut, zanim mail pojawi się w Twojej skrzynce odbiorczej.
Istnieje też ryzyko, że Twoje filtry przeniosą maila z linkiem resetującym do folderu Spam.

W razie problemów z dostępem do forum prosimy o kontakt z redakcją za pomocą formularza "Kontakt z nami".

Dziękujemy,
Redakcja ACMilan.PL

Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Milan kontra X - czyli pokój, w którym dyskutujemy na temat spotkań Milanistów, bez względu na ich rangę czy też pion rozgrywek.

Moderator: Grupa Trzymająca Władzę

Awatar użytkownika
pepe
Milanista
Milanista
Posty: 1674
Rejestracja: 12 gru 2003, 22:39

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: pepe »

rafal996 pisze: 26 sty 2021, 22:57Bo mimo przewagi Interu uważam, że Milan grał niezłe spotkanie - z koncentracją, wysokim pressingiem, kąśliwymi atakami.
Ja tam znawcą nie jestem, ale jak dla mnie to przewaga Interu w pierwszej połowie nie podlegała dyskusji, a Milan miał zwyczajnego farta z golem. Pierwszy celny strzał na bramkę (w 31 minucie meczu) i gol. Druga połowa to istna miazga, 20 strzałów (11 celnych) Interu do zera Milanu.

Ten mecz doskonale chyba udowodnił wszystkim z mistrzowskimi planami, by jednak dobrze się zastanowić nad ferowaniem takich przedwczesnych celów. To Inter ma naprawdę solidną pakę. Nie Milan. Ale to wiedzieliśmy przecież...

Kzr już to napisał. Ostatnio to wszystko wygląda bardzo słabo. Milan w styczniu trzykrotnie został wyjaśniony przez mocne ekipy.
"Ten tylko jest w stanie pojąć duszę kibica, kto nim sam został" - "Pamiętnik Kibica", Roman Zieliński
pandoktor
Milanista
Milanista
Posty: 1391
Rejestracja: 31 sie 2014, 20:09

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: pandoktor »

Ja chyba nie byłbym tak krytyczny. Owszem, Inter mial więcej z gry, ale czułem, że to może być taki mecz, w którym w 60 minucie strzelimy na 2:0 i będzie po meczu. Poszlo w drugą stronę...

Mecz z Bologna kluczowy. Ciągle oslabieni, ale jeśli wygramy, w meczach z beniaminkami powinniśmy juz grac najmocniejszym składem. I będziemy tam zdecydowanym faworytem.
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
Yahoo323
Milanista
Milanista
Posty: 1791
Rejestracja: 21 sie 2006, 21:11
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: Yahoo323 »

Z oceną takich spotkań zawsze jest problem, bo statystki czasem nie odzwierciedlają taktycznego zamysłu trenera. Pioli ewidentnie nie zamierzał się wykrwawiać w tym meczu, ale też nie chciał go całkowicie odpuścić. Od początku grał zatem na zaciągniętym ręcznym, a nawet trochę na wstecznym. Do czerwonej Zlatana plan się w miarę układał, moim zdaniem my w tym meczu byliśmy zainteresowani strzeleniem właśnie jednej bramki i próbą dowiezienia tego do końca, z podduszaniem tempa meczu i oddaniem pola gry.

Kluczowe pytanie jest zatem - czy w momencie czerwonej mieliśmy kontrolę nad meczem? Według obranego planu chyba jednak tak - przy założeniu, że dajemy im grać, wpisujemy w koszty zagrożenie pod bramką, przegrywamy statystyki. Nasza praca w obronie wyglądała przyzwoicie, choć Inter rzeczywiście sprawiał realne zagrożenie i także w 11 jest duże prawdopodobieństwo, że by wygrał. Moim zdaniem jednak to była kalkulacja Mistera.

Indywidualnie - Meite nierówny, to jest gorsza wersja Bakayoko. Robi czasem proste błędy,jego rola to co najwyżej vice Kessie, na dogranie meczu do końca od 80 minuty. Wreszcie świetny mecz kapitana, bardzo spodobał mi się też Tomori. Na swoim tradycyjnym, niezbyt przebojowym poziomie Dalot, poniżej oczekiwań Saelemaekers i Rebić.

Odpadliśmy z podniesioną głową, z alibi "na Zlatana", co jest jakimś wyjściem z kłopotliwej sytuacji konieczności grania w Coppa Italia.
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5423
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: rafal996 »

Jasne, że Inter był lepszy, to nie podlega dyskusji. Tzn. miał przewagę i stwarzał zagrożenie. Za to jednak punktów nie dają. W poprzednich derbach też mieli przewagę, a przegrali. Moim zdaniem do czerwonej kartki mecz był otwarty i każdy scenariusz był możliwy - mogli odrobić, a równie dobrze my mogliśmy strzelić z jednej akcji i zamknąć temat. Zwracam uwagę, że nawet w przewadze Inter nie zdołał nastrzelać miliona goli, więc nie wiadomo czy bez przewagi strzeliłby choć jednego.

Niemniej jednak, owszem - Inter był lepszy i kadrowo i na boisku. Bo to jest lepsza drużyna, tak samo jak Juventus. Możemy z nimi grać jak równy z równym i wygrywać, ale to nie zmienia faktu, że są obecnie mocniejsi. Nie miałem ani przez chwilę wątpliwości podczas całego sezonu, tego i poprzedniego.
Awatar użytkownika
Renesco
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 3981
Rejestracja: 16 sty 2012, 23:38

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: Renesco »

Inter z Juventusem mają od nas przede wszystkim lepszą ławkę rezerwowych. Jak popatrzymy na pierwsze składy Interu i Milanu to większość wskaże, że brakuje po jednym klasowym zawodniku (w Interze lewego wahadłowego, w Milanie prawoskrzydłowego). Biorąc jednak pod uwagę nasze problemy kadrowe w ostatnich tygodniach to wszystko jest jeszcze bardziej uwypuklone, bo to my w pewnym momencie graliśmy bez ponad połowy pierwszego składu. No, a zmienników mamy gorszych jakościowo i to dość wyraźnie.

W tym momencie jedyne na co mam nadzieję to brak kontuzji i głupich kartek w ciągu najbliższego miesiąca. Życzę wszystkim nam emocji na kolejnych Derbach przy pełnym składzie obu ekip, najlepiej wciąż sąsiadujących w tabeli. Z drugiej strony to jednak wygrane z maluczkimi są fundamentem sukcesu w lidze, więc oby zawodnicy pozostali skupieni na kolejnym rywalu.
zino
Milanista
Milanista
Posty: 1718
Rejestracja: 21 lut 2004, 19:10
Lokalizacja: Poznań

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: zino »

Tak jak ktoś wyżej napisał - dawno nie miałem tak bezstresowo przegranych derbów. Choć oczywiście szkoda, jakoś bardziej mimo wszystko liczyłem na triumf w CI niż LE (czy zajście powiedzmy do 1/2, finału).
Nie widzę, żeby ktoś to poruszył: czy wg Was Leao faulował Barelle na karnego? Moim zdaniem dał głupią podstawę i wyglądało to ewidentnie, ale jednak go nie dotknął a Włoch sprytnie podskoczył jakby był trafiony piorunem... W dobie Varu miałem cichą nadzieję, że jednak nie będzie tej jedenastki.
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
Marco7
Milanista
Milanista
Posty: 857
Rejestracja: 09 gru 2004, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: Marco7 »

Też się nad tym zastanawiałem, bo wydawało mi się, że Barella jednak zaczął się kłaść jeszcze trochę przed kontaktem. GDyby tego nie zrobił Leao i tak by na niego wpadł i wtedy karny byłby tak czy siak, ale właśnei zastanawiam się czy sędzia dostrzegł ten kontakt przed upadkiem, czy po prostu wyszedł właśnie z takiego założenia, że ten impet i tak by faul spowodował.
"History will be kind to me... for I intend to write it"
Yahoo323
Milanista
Milanista
Posty: 1791
Rejestracja: 21 sie 2006, 21:11
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: Yahoo323 »

Dwie powtórki ze zbliżenia tak na 100% nie wyjaśniają, czy go dotknął (lekko musnął), czy nie dotknął - ale Barella upadł bardzo realistycznie przy tym wszystkim. Ja nie miałem wątpliwości, że gwizdnie karnego po VARze, choć po obejrzeniu kilka razy tego faulu pewności nie ma, czy rzeczywiście faul nastąpił, to jednak ten impet był i mu rzeczywiście przeszkodził.
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5423
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: rafal996 »

Kontaktu moim zdaniem nie było, ale gdyby Barella nie podskoczył, to by był podcięty. Nie wiem, czy sędzia nie wziął tego pod uwagę, już się gubię w tych szczegółowych przepisach, ale coś takiego mi się kojarzy. Tomek pewnie wyjaśni ;)

Podobna sprawa z kartką dla Zlatana. Dla mnie to była zwykła walka o piłkę i to w dość bezpiecznej strefie. Sędzia jednak widocznie widział to jako powstrzymanie kontry i faul od tyłu. Miał prawo pokazać, chociaż nie musiał. I nie wiem czy podświadomie nie wziął pod uwagę tego spięcia z Lukaku.

Przy odrobinie szczęścia jednego i drugiego epizodu mogłoby nie być, ale nie możemy mieć do nikogo pretensji. Nie ma tu kontrowersji. Mnie natomiast cieszy, że Inter mimo przewagi nie potrafił nam strzelić gola z akcji.

Jeszcze dwie sprawy, o których warto wspomnieć.

Tomori - imponująca waleczność i agresja, jest bardzo szybki, bardzo gibki, potrafi te długie nogi wsadzić w odpowiednie miejsce, zaimponowały mi jego błyskawiczne ruchy. Jednocześnie jednak jest to dość ryzykowny styl, bo często opuszczał pozycję w pogoni za zawodnikiem i trochę za ostro wchodził. Jednak rozumiem to, że chciał się pokazać w debiucie i nie zna dokładnych założeń taktycznych. W każdym razie zrobił dobre wrażenie, widać że to zawodnik gotowy do gry, z konkretnymi umiejętnościami i może być z niego pożytek.

No i Tatarusanu - kilka interwencji na naprawdę znakomitym poziomie, szczególnie taka gdzie chyba Lautaro z Lukaku rozgrywali na jeden kontakt i Belg strzelał z bliska z pierwszej piłki. To była interwencja godna mistrza. Ciprian pokazał, że w razie czego można na niego liczyć, co cieszy.
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 875
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: plakat33 »

W pełni się zgadzam z rafałem996 odnośnie Tomoriego i Tatarushanu.

Inter przeważał w pierwszej połowie, ale był to mecz, który mógłby się różnie potoczyć jak byśmy grali w 11 do końca, nie mówiąc o tym co by było gdyby Kessie nie był tak eksploatowany, Bennacer, Calhanoglu oraz Calabria dostępny. W drugiej połowie to już była gra na przetrwanie.

Ibra<Lukaku w tym meczu. Strzelili po golu. Szwed chciał być cwany i sprowokował Belga za co otrzymali po żółtej kartce. Tylko w efekcie tego po drugiej żółtej Ibra wyleciał z boiska osłabiając zespół i redukując jego szanse do minimum, a Belg grał dalej. Kartka dla Ibry w pełni zasłużona i nieco głupio zarobiona. Chciał pomóc w tej sytuacji, ale popsuł jeszcze bardziej.

Faul na Barelli dla mnie oczywisty, przynajmniej z tych powtórek co widziałem. Ściął go i tyle. Kontakt był jak najbardziej.

Średnio mi się podobał występ Kessiego, a jeszcze mniej Meite.

Mecz z Interem pokazał po raz kolejny, że zmiennicy jakościowo wypadają gorzej. Mamy po prostu słabszą kadrę. To nie zarzut, a stwierdzenie faktu. Dodając do tego eksploatowanie do granic możliwości Kessiego oraz Calabri, przetrzebienie kadry i podstawowe cele na ten sezon to cieszę, że nie gramy 2 meczów półfinałowych, które będą bodajże 2 i 10 lutego.

Mam nadzieję, że Atalanta, Juventus, Lazio i Napoli będą grały po 120 minut w ćwierćfinale Coppa Italia i podobnie w 2 półfinałach. Niech tracą siły :P . My i tak jesteśmy wyeksploatowani.

Nawet jak byśmy przeszli Inter to słabo widziałem dwa mecze półfinałowe, tym bardziej że pewnie męczylibyśmy się z Juventusem ( chociaż kto wie, może los nam zrobi brzydkiego psikusa i Spal przejdzie, a my będziemy sobie pluć w brodę :P ).

Ligę Europy również traktowałbym jako dodatek. W naszym przypadku sukcesem byłaby wygrana, co dawałoby miejsce w LM i kasę. Kolejne 2-3 rundy, a nawet finał przyniosą nam więcej szkody niż pożytku jeśli przegramy i odbędzie się to kosztem Serie A. Walczyć, starać się, zapieprzać, ale jednak najmniejszym kosztem sił i skupić się na Serie A. Tym bardziej, że z każdą rundą mogą być coraz bardziej wymagający przeciwnicy.
Naszym podstawowym celem w Serie A jest regularne wygrywanie ze słabszymi i nawiązywanie walki oraz gra o punkty z naszymi bezpośrednimi rywalami z miejsc 1-7. Tak to widzę, chociaż nie powiem, żebym był jakoś dumny z tych przemyśleń. Kiedyś widziałbym to inaczej, ale czasy już dawno się zmieniły i trzeba myśleć pragmatycznie oraz mierzyć siły na zamiary.
Awatar użytkownika
pepe
Milanista
Milanista
Posty: 1674
Rejestracja: 12 gru 2003, 22:39

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: pepe »

zino pisze: 27 sty 2021, 9:50czy wg Was Leao faulował Barelle na karnego? Moim zdaniem dał głupią podstawę i wyglądało to ewidentnie, ale jednak go nie dotknął a Włoch sprytnie podskoczył jakby był trafiony piorunem... W dobie Varu miałem cichą nadzieję, że jednak nie będzie tej jedenastki.
Hmmm, ale VAR jest właśnie po to, by podważać pierwotnie błędną decyzję arbitra (był brak jego natychmiastowej reakcji). Tak więc VAR w zdecydowanej większości sytuacji oznacza odwrotność tego, co nie zostało podyktowane lub zostało podyktowane błędnie. Czy ja dobrze zapamiętałem tą lekcję bodajże od Tomka :)?
A co do interpretacji całej sytuacji - nam serce podpowiada co innego, jednakże tutaj liczył się sam pretekst. Leao dał go arbitrowi i w zasadzie nie ma o czym dywagować. To tak jak z karnym dla Atalanty w ostatnim meczu ligowym. Sytuacja, z której nic wielkiego się nie zapowiadało, a tam jedenastka. Pretekst był, ruch ręką był - do widzenia. Swoją drogą - nie macie wrażenia, że obecnie gra w polu karnym to niemalże jak robota sapera? Sedziowie stali się wybitnie wyczuleni na najmniejszy nawet kontakt fizyczny na korzyść gracza atakującego. Czy w innych ligach sytuacja wygląda podobnie? W Italii dużo karnych pewnie bierze się z pewnego przyzwyczajenia - to przecież zawsze była liga defensorów, twardej obrony, a tu wychodzą nie raz takie kwiatki, że głowa mała. Po prostu karne wielokrotnie są dyktowane takie, przy których jakiś czas temu nikt nawet nie zastanawiał się czy faul był czy nie (ale pretekst oczywiście często jest, żeby nie było).
rafal996 pisze: 27 sty 2021, 11:07Podobna sprawa z kartką dla Zlatana. Dla mnie to była zwykła walka o piłkę i to w dość bezpiecznej strefie.
Oglądałem tą sytuację wielokrotnie w powtórkach. Kartka Zlatanowi się należała. Powiem więcej, w momencie gdy Zlatan biegł za Koralovem, ten go znacznie wyprzedził i IZ Back wyciągał nogę przewracając piłkarza Interu, byłem już przekonany, że to jest czerwo. Śmieszył mnie komentarz typów, którzy nie wiedzieli dla kogo żółta, potem dla kogo czerwona. Taki żenujący poziom komentowania. Ja, nieogar, bym ich w tym momencie zawstydził. Muahauhaua.
rafal996 pisze: 27 sty 2021, 11:07Przy odrobinie szczęścia jednego i drugiego epizodu mogłoby nie być.
No, ale daj spokój. Przy odrobinie szczęścia Interu, Milan mógł w tym meczu nie oddać ani jednego celnego strzału w całym meczu. To działa w dwie strony. Stało się i to jest fakt, nad tym debatujmy.
rafal996 pisze: 27 sty 2021, 11:07Tomori - imponująca waleczność i agresja, jest bardzo szybki, bardzo gibki, potrafi te długie nogi wsadzić w odpowiednie miejsce, zaimponowały mi jego błyskawiczne ruchy. Jednocześnie jednak jest to dość ryzykowny styl, bo często opuszczał pozycję w pogoni za zawodnikiem i trochę za ostro wchodził. Jednak rozumiem to, że chciał się pokazać w debiucie i nie zna dokładnych założeń taktycznych. W każdym razie zrobił dobre wrażenie, widać że to zawodnik gotowy do gry, z konkretnymi umiejętnościami i może być z niego pożytek.
Tak, gość pokazał się z kapitalnej strony. W jednym momencie wyciągnął w zasadzie piłkę 100 % - gdy Lukaku dostał podanie z okolicy linii końcowej, a Tomori wyciągnął zza Belga nogę i przyblokował strzał. To już była klasa sama w sobie. Jak gość utrzyma poziom, to Milan ma klasowego obrońcę.
rafal996 pisze: 27 sty 2021, 11:07No i Tatarusanu - kilka interwencji na naprawdę znakomitym poziomie, szczególnie taka gdzie chyba Lautaro z Lukaku rozgrywali na jeden kontakt i Belg strzelał z bliska z pierwszej piłki. To była interwencja godna mistrza. Ciprian pokazał, że w razie czego można na niego liczyć, co cieszy.
Szkoda, że on jest aż 13 lat starszy od Donnarummy. W przeciwnym wypadku można byłoby Gigiego opylić, byłby godny następca. Tyle, że ta bariera 34 lat swoje robi... Rumun w tym meczu był w mojej opinii najjaśniejszym punktem zespołu.

PS - czy tylko ja odniosłem wrażenie, że po Piolim ten rezultat spłynął jak po kaczce? Jego reakcja, a w zasadzie jej kompletny brak, po przyznanym po VARze rzucie karnym dla Interu jasno mi dała do zrozumienia, w co celuje ten człowiek, nawet jeśli o tym głośno się nie wypowiada.
"Ten tylko jest w stanie pojąć duszę kibica, kto nim sam został" - "Pamiętnik Kibica", Roman Zieliński
Awatar użytkownika
kamilus
Milanista
Milanista
Posty: 3074
Rejestracja: 23 wrz 2013, 12:42
Lokalizacja: Białystok

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: kamilus »

plakat33 pisze: 27 sty 2021, 12:25 Mecz z Interem pokazał po raz kolejny, że zmiennicy jakościowo wypadają gorzej. Mamy po prostu słabszą kadrę. To nie zarzut, a stwierdzenie faktu.
Kadra jest słabsza "na papierze", ale też od jakiegoś czasu gra znacznie gorzej niż w 2020 roku. Stąd też stwierdziłbym, że nie tylko zmiennicy, ale również podstawowi gracze wyglądają gorzej niż jeszcze 2-3 tygodnie temu, bo jak teraz popatrzymy na Theo, Calabrię, Alexisa, Rebica czy nawet Kessiego, to czasami są wręcz cieniem samych siebie (ale przynajmniej czasami dają trochę radości, jak np. wczorajszy sprint Rebica gdy zapomniał zabrać ze sobą piłkę :P).

I tutaj zapala się u mnie czerwona lampka, bo obawiam się, że możemy obserwować początki jakiegoś większego kryzysu (oby tylko nie był to standardowy "delikatny moment" Piolego, który często pojawia się w jego drugich sezonach). Owszem, gramy bez Hakana i Bennacera, ale jak przypomnimy sobie jesień czy zimę, to wtedy potrafiliśmy grać finezyjnie i z polotem (i to stwarzając sporo okazji bramkowych) czasami przy większej ilości absencji. A teraz od kilku spotkań mamy maksymalnie 1-2 okazje bramkowe na mecz, zaś sam styl jest daleki od ubiegłorocznego. Tak swoją drogą to kto wie, może właśnie teraz płacimy za jesienny "entuzjazm"?

Jakby nie patrzeć, najbliższe 3 mecze powinny dać nam odpowiedź na pytanie, czy już czas na panikę, bo rywale są odpowiedni do tego, by zespół udowodnił, jak naprawdę wygląda w chwili obecnej. Trzeba mieć tylko nadzieję, że wszystko pójdzie po naszej myśli. Bo nie chcę myśleć o tym, co będzie, jeśli tak się nie stanie.
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 875
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: plakat33 »

pepe pisze: 27 sty 2021, 12:34 Szkoda, że on jest aż 13 lat starszy od Donnarummy. W przeciwnym wypadku można byłoby Gigiego opylić, byłby godny następca. Tyle, że ta bariera 34 lat swoje robi... Rumun w tym meczu był w mojej opinii najjaśniejszym punktem zespołu.
W tym meczu faktycznie był, ale pamiętam go jak był młodszy i miał bardzo dobre okresy, ale też dużo gorsze i z jego przedziału wiekowego ( gdybyśmy mogli odjąć te 13 lat wybrałbym jednak innych :wink: )
pepe pisze: 27 sty 2021, 12:34 A co do interpretacji całej sytuacji - nam serce podpowiada co innego, jednakże tutaj liczył się sam pretekst. Leao dał go arbitrowi i w zasadzie nie ma o czym dywagować. To tak jak z karnym dla Atalanty w ostatnim meczu ligowym. Sytuacja, z której nic wielkiego się nie zapowiadało, a tam jedenastka. Pretekst był, ruch ręką był - do widzenia. Swoją drogą - nie macie wrażenia, że obecnie gra w polu karnym to niemalże jak robota sapera? Sedziowie stali się wybitnie wyczuleni na najmniejszy nawet kontakt fizyczny na korzyść gracza atakującego.
Chciałbym żeby ktoś wrzucił linki do powtórek tego faulu. Z różnych ujęć aby móc ocenić jeszcze raz. Ja widziałem zahaczenie, które doprowadziło do upadku Barelli w polu karnym ( w takich akcjach i przy dynamice nie trzeba powalić kogoś jak w MMA albo wjechać sankami ), w konsekwencji do tego przerwanie akcji, gdzie piłkę miał przy nodze ( więc nie była to sytuacja, że do piłki by nie dobiegł itd. ).

pepe ja mam wrażenie, że sędziowanie poszło w dziwną bądź zupełnie niezrozumiałą stronę dla zwykłego śmiertelnika, a nawet osoby interesującej się od lat piłką. Niby przepisy są te same i niby się one ponoć wcale często nie zmieniają, ale za to ciągłe zmiany interpretacji lub dawanie odmiennych zaleceń sędziom w różnych rozgrywkach, federacjach to jest dla mnie czyste kuriozum. Sytuacja z VARem wpisuje się w ten klimat i często dodatkowo gmatwa sprawę. Dokładając do wszystkiego sytuacje, gdzie z jakiegoś dziwnego powodu VAR interweniować nie może, albo sędzia na boisku może sobie zdecydować inaczej niż VAR to staje się to jeszcze bardziej niezrozumiałe. Oczywiście sami zawodnicy i trenerzy dodają od siebie ile mogą. Kiedyś byli tylko Włosi - najwięksi symulanci z Inzaghim na czele, którego tylko jak dotknąłeś to padał jak rażony piorunem, a teraz wszyscy tak grają... Do tego doszedł wielki biznes, masę dodatkowych meczów, a widownia ( co zrozumiałe ), chce oglądać zdrowych napastników, a kluby płacić za grę, a nie operacje.
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 875
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: plakat33 »

kamilus również mam obawy czy nie przyjdzie ten delikatny moment Pioliego znany z innych klubów i jak to będzie wyglądało. Z drugiej strony czasami zastanawiam się czy czasami go już nie przechodzimy biorąc pod uwagę to co napisałeś, ale ciężko to ocenić przy takiej liczbie chorych, kontuzjowanych, czy powracających na boisko. Trzeba też wziąć pod uwagę ilość spotkań rozegranych oraz eksploatację niektórych zawodników przy braku zmienników na tym samym poziomie. No i na sam koniec sam trenejro wspominał kilka razy dosyć dobitnie, że w tej chwili jest bardziej doświadczony, zdaje sobie sprawę z popełnionych błędów w innych klubach, ale również trzeźwo i twardo oceniał sytuację w klubach gdzie te kryzysy były i jednak odpowiedzialność brał za swoją pracę, a nie za wszystko co doprowadzało do kryzysu. To daje światełko w tunelu, że może u nas się sytuacja nie powtórzy, a zarząd nie straci kontroli. Zadyszka myślę, że nastąpi. Pytanie kiedy, czym się objawi i jak długo będzie trwała oraz jakie konsekwencje przyniesie. Polubiłem bardzo gościa i naprawdę zacząłem od jakiegoś czasu mu mocno kibicować.
pandoktor
Milanista
Milanista
Posty: 1391
Rejestracja: 31 sie 2014, 20:09

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: pandoktor »

kamilus pisze: 27 sty 2021, 12:44 Kadra jest słabsza "na papierze", ale też od jakiegoś czasu gra znacznie gorzej niż w 2020 roku. Stąd też stwierdziłbym, że nie tylko zmiennicy, ale również podstawowi gracze wyglądają gorzej niż jeszcze 2-3 tygodnie temu, bo jak teraz popatrzymy na Theo, Calabrię, Alexisa, Rebica czy nawet Kessiego, to czasami są wręcz cieniem samych siebie
Calabria? Rozegrał tylko jeden słabszy mecz - z Atalantą.
Alexis i Rebic - pod formą, zgoda, ale m.zd. to wynika z tych ciągłych przerw, które mają. Taki Rebic to ma wyjątkowego pecha w tym sezonie.
Kessie - gorzej z Atalantą i nierówno z Interem, ale też wczoraj, mam wrażenie, musiał biegać za trzech chwilami.
Z Theo jest z kolei taki problem, że on generalnie gra w tym sezonie nierówno.
kamilus pisze: 27 sty 2021, 12:44 I tutaj zapala się u mnie czerwona lampka, bo obawiam się, że możemy obserwować początki jakiegoś większego kryzysu (oby tylko nie był to standardowy "delikatny moment" Piolego, który często pojawia się w jego drugich sezonach). Owszem, gramy bez Hakana i Bennacera, ale jak przypomnimy sobie jesień czy zimę, to wtedy potrafiliśmy grać finezyjnie i z polotem (i to stwarzając sporo okazji bramkowych) czasami przy większej ilości absencji.
Ale finezyjnie i z polotem graliśmy właśnie z Hakanem i Bennacerem. Ten sezon pokazuje, że nasz kręgosłup to przede wszystkim ta dwójka i Kessie. Bez nich nie dość, że gra siadała, to przeciw silniejszym przeciwnikom nie dawaliśmy po prostu rady. Nawet Zlatana i Kjaera udawało się jakoś dotąd zastąpić. Poza tym w pełnym składzie my mamy naprawdę niezły zespół. Mocna jedenastka, a z ławki mogą wejść Rebic/Leao, Tonali, Diaz, Mandzukic czy Tomori. W drugiej kolejności są jeszcze Meite, Kalulu i Dalot. Tylko my takiego komfortu nie mieliśmy od bardzo, bardzo dawna. W ostatnich kilku tygodniach (nie miesiącach, tygodniach) Milan nas strasznie rozpieścił bo pomimo osłabień próbował grać swoje, do 90 minuty i punktował, powiedziałbym w tym składzie nawet może poza stan. I chwała nam za to. Ale na mocnych przeciwników to było za mało.

Dlatego zgadzam się, że tak ważne są teraz te 3 mecze. Jeśli zdobędziemy w nich 9 punktów, wrócą Hakan i Bennacer i los będzie nas już oszczędzał, uważam, że spokojnie awansujemy do TOP4. A może będzie coś więcej.
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
Awatar użytkownika
Renesco
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 3981
Rejestracja: 16 sty 2012, 23:38

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: Renesco »

pandoktor pisze: 27 sty 2021, 13:57Dlatego zgadzam się, że tak ważne są teraz te 3 mecze. Jeśli zdobędziemy w nich 9 punktów, wrócą Hakan i Bennacer i los będzie nas już oszczędzał, uważam, że spokojnie awansujemy do TOP4. A może będzie coś więcej.
zgadza się, to co jest pozytywne, to począwszy od meczu z Bologną gramy co tydzień, więc jest wreszcie szansa na złapanie oddechu. Potem bezpośrednio przed Derbami mamy 1/16 LE, ale nie wyobrażam sobie wyjścia pierwszym garniturem, przynajmniej na pierwszy mecz z Serbami.
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5423
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: rafal996 »

Pisałem o tym chyba nawet w tym temacie na początku. Słabsza forma niektórych zawodników, to jest efekt:

- zmęczenia, bo grają za tych, którzy wypadają
- braku stabilizacji, bo ciągle gra inny skład
- braku ciągłości gry, bo co jakiś czas wypadają (Rebic dobrym przykładem)

Najlepiej stylistycznie Milan grał wiosną, kiedy jakimś cudem nikt na dłużej i na poważnie nie wypadał, była ciągłość, rytm i wszystko żarło. Jesienią już graliśmy trochę słabiej, ale wygrywaliśmy, bo procentowało zgranie, automatyzmy. Do pewnego momentu Milan był chwalony za łatanie dziur, bo ktoś wypadał, wchodził inny i drużyna nadal wygrywała. Ale to działa na krótką metę. Każde takie zdarzenie, jak np. Calabria grający w pomocy to jest wytrącanie z równowagi drużyny i samego zawodnika. Może zadziałać raz czy dwa, ale jak regularnie trzeba zmieniać pozycje piłkarzom i łatać, to maszyna traci rozpęd. Taki Kessie jest po prostu przepracowany. Saelemakers ma wyraźne problemy z powrotem do formy, a pamiętajmy że to młody zawodnik z małym doświadczeniem. Rebic więcej nie gra niż gra. I tak dalej.

To nie jest tak, że oni wypadają, a potem wracają i nic się nie zmienia. Zmienia się bardzo wiele i każda taka sytuacja to kolejny kamyczek, który stopniowo uruchamia lawinę.

Przed nami trochę spokoju, najbliższy mecz w sobotę, potem za kolejne 8 dni. Jeśli mamy utrzymać poziom, trzeba się przegrupować, uspokoić, uporządkować. Bennacer będzie miał czas na ćwiczenie, Saelemakers to samo. Powinien wrócić Hakan. Może wyczerpiemy limit pecha i zyskamy oddech. Jeśli nie, będzie naprawdę mega ciężko.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3754
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: miszcz »

A ja myślę, że najlepiej gramy gdy terminarz jest napakowany do granic możliwości i nie ma czasu na odpoczynek czy gadanie pomiędzy meczami. Koncentracja wtedy jest na najwyższym poziomie u nas. Dlatego według mnie Pioli ciągle mówił, że chce grać co 3 dni do końca sezonu. Oby ten luźniejszy terminarz nas za bardzo nie rozluźnił i nie zgubił.
Judge not lest ye be judged yourself
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5423
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: rafal996 »

Tak można było mówić, dokąd zdrowie nie szwankowało. Do pewnego momentu się udawało, ale teraz już się tak dalej nie da.
Yahoo323
Milanista
Milanista
Posty: 1791
Rejestracja: 21 sie 2006, 21:11
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: Yahoo323 »

pepe pisze: 27 sty 2021, 12:34 PS - czy tylko ja odniosłem wrażenie, że po Piolim ten rezultat spłynął jak po kaczce? Jego reakcja, a w zasadzie jej kompletny brak, po przyznanym po VARze rzucie karnym dla Interu jasno mi dała do zrozumienia, w co celuje ten człowiek, nawet jeśli o tym głośno się nie wypowiada.
Właśnie to mi najbardziej dało do myślenia przy własnej analizie tego meczu i planu Piolego - dlatego tak, a nie inaczej, graliśmy do czerwonej Zlatana; Pioli nie chciał umierać za półfinał.

W generalniejszym ujęciu mi się wydaje, że nie ma co panikować. Każdy z trzech przegranych meczów posiada swoją historię i alibi (najmniej z Atalantą, ale tam też przecież daleko było do ideału). Czwarty słabszy mecz to było Lazio. Sama czołówka ligowa, my z olbrzymimi kłopotami kadrowymi. Cieszę się też, że będa mecze z tygodniowymi odstępami, w obecnej sytuacji to wymarzona wręcz sytuacja.
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5423
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: rafal996 »

Kjaer i Diaz z urazami mięśniowymi... O tym mówiłem. Na Bolonię nie ma trequartisty i znowu możemy tam zobaczyć Meite albo... Maldiniego. Na stoperze zagra Kalulu albo Tomori, czyli znów daleko od równowagi.

Może jakimś cudem Hakan wróci...
Awatar użytkownika
b4ry
Milanista
Milanista
Posty: 202
Rejestracja: 19 gru 2017, 14:48

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: b4ry »

Najpiękniejszy widok tego meczu był po koncowym gwizdku, jak kamera najechała na graczy Interu. Gdybym teraz włączył telewizor to bym myślał, że LM wygrali. A fakty są takie, że Inter do wygrania potrzebował:
- czerwonej kartki dla rywala,
- jak dla mnie naciąganej mocno,
- gry w przewadze ponad pół godziny,
- rzutu karnego,
- rzutów wolnych w grożnych strefach,
- nie gwizdania fauli na zawodnikach Milanu

i to jeszcze w sytuacji kiedy faworyt do wygrania ligi czyli Inter gra niemalże pełnym składem przeciwko drużynie aspirującej do TOP4, bez kilku kluczowych zawodników. Do tego mentalnie nastawionych, żeby w zasadzie ten mecz tylko rozegrać, bo chyba naszym nie chciało się awansować
Użytkownik zastrzega sobie prawo do zmiany pogladów bez podania przyczyny
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3754
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: miszcz »

Ja też miałem ciarki żenady jak skakali i śpiewali "chi non salta..." :)
Jednak muszą coś robić dla kibiców, których nie ma na stadionie, więc trzeba mieć to na uwadze.
Judge not lest ye be judged yourself
Awatar użytkownika
pepe
Milanista
Milanista
Posty: 1674
Rejestracja: 12 gru 2003, 22:39

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: pepe »

b4ry pisze: 28 sty 2021, 7:02Najpiękniejszy widok tego meczu był po koncowym gwizdku, jak kamera najechała na graczy Interu. Gdybym teraz włączył telewizor to bym myślał, że LM wygrali.
miszcz pisze: 28 sty 2021, 9:09Ja też miałem ciarki żenady jak skakali i śpiewali "chi non salta..." :)
To chyba jednak miało głębsze mentalne podłoże. Interpretuję to tak, że to było wyrzucenie wewnętrznej frustracji, która w Interze siedzi. Przecież oni zaklapkowani nie są. Też mają świadomość, że pakę na papierze mają dużo silniejszą od Milanu, a wciąż oglądają jego plecy, co musi być wybitnie frustrujące, że banda smarkaczy, która jeszcze niedawno jadła szpiki z nosa, pyka ich w lidze i siedzi w fotelu lidera od długiego czasu. Ktoś tu już pisał, że porażka Interu w tym meczu posadziłaby ich morale. I po tej reakcji po skończonym meczu przyznać należy tej tezie pełną rację. Im to zwycięstwo było potrzebne jak tlen. Porażka zmiotłaby ich mentalnie. Już o tym pisaliśmy przy okazji omawiania nieuznanego gola Muntariego w niezapomnianym meczu z Juventusem. Tamten moment był właśnie przełomem, bo dobrze wiemy, co nastąpiło później. Rozmontowanie klocków psychiki Milanu. Tu jednak poszło w drugą stronę, to Inter zbudował siebie... Oby nie na długo. Ich miejsce w tym sezonie dedykowane jest na srebrny medal. :twisted:
"Ten tylko jest w stanie pojąć duszę kibica, kto nim sam został" - "Pamiętnik Kibica", Roman Zieliński
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5423
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Inter - Milan (1/4 finału Pucharu Włoch)

Post autor: rafal996 »

Analiza trafna, z tym że moim zdaniem Inter nic nie zbudował tym meczem. To też nie jest tak, że oni są aż tak rozbici, że potrzebują się budować. I jeden mecz w pucharze to za mało, żeby coś faktycznie zbudować. Natomiast zepsuć by to oczywiście mogło wiele.
ODPOWIEDZ