Witamy na odświeżonej wersji forum ACMilan.PL!

Ze względów bezpieczeństwa wszyscy użytkownicy muszą zresetować swoje hasło przed pierwszą wizytą na nowym forum.
Aby to zrobić, proszę wybrać opcję "Nie pamiętam hasła" i uruchomić procedurę resetowania hasła.
Link resetujący zostanie wysłany na adres email przypisany do Twojego konta na naszym forum.
Prosimy o cierpliwość: może upłynąć kilka minut, zanim mail pojawi się w Twojej skrzynce odbiorczej.
Istnieje też ryzyko, że Twoje filtry przeniosą maila z linkiem resetującym do folderu Spam.

W razie problemów z dostępem do forum prosimy o kontakt z redakcją za pomocą formularza "Kontakt z nami".

Dziękujemy,
Redakcja ACMilan.PL

Milan - Atalanta

Milan kontra X - czyli pokój, w którym dyskutujemy na temat spotkań Milanistów, bez względu na ich rangę czy też pion rozgrywek.

Moderator: Grupa Trzymająca Władzę

Awatar użytkownika
Renesco
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 3980
Rejestracja: 16 sty 2012, 23:38

Re: Milan - Atalanta

Post autor: Renesco »

No u nas jest kultura i myślę, że mimo wszystko jak coś miałoby ich trafić to raczej wyzywanie od patałachów/frajerów i tym podobne po przegranym meczu, które było obecne na stronie rok i X lat wstecz niż to, że ktoś widzi w nich ekipę aspirującą do Scudetto :)
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 875
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Re: Milan - Atalanta

Post autor: plakat33 »

STARY TIROWIEC pisze: 28 sty 2021, 6:14 Ja nie potrafię zapomnieć, że pisząc sobie na forum, w tematach dotyczących Milanu zajmujemy się głównie "pustą gadanina", bo prawdopodobieństwo, że nasze wpisy dotrą do zawodników oceniam na zbliżone do "6" w totka, a to że nasze pisanie i presja z naszej strony sprawi, że przegrają mecz/nie osiągną celów, to jak dwie "6" z rzędu :).
I tak i nie. Masz rację, ponieważ z całym szacunkiem, żaden Kessie nie wejdzie na nasze forum, żeby sobie poczytać opinie. Więc to nie La Gazzetta Dello Sport żeby komuś przykro się zrobiło w Mediolanie.
Z drugiej strony jak już wcześniej zauważyłem ''taka sama pusta gadanina'' była przy okazji problemów z przedłużaniem kontraktu Donnarummy ostatnim razem. Przetoczyła się w Polsce między innymi przez to forum, strony o Milanie, fejsbuki, rozmowy prywatne, podczas meczów itd. We Włoszech pewnie ciśnienie było nieporównywalnie większe. Jaki był efekt tej gadaniny? Akcja z dolarami i to w odległej Polsce! Odbiło się to echem w całym środowisku i mediach w Italii. Przekaz wysłany do Raioli i Donnarummy dotarł w 100% więc jak widzisz nie masz racji pisząc tylko o pustej gadaninie. Prawdopodobieństwo trafienia w totka o którym wspomniałeś jest niewspółmiernie mniejsze ;)
Nie zapominaj również, że taka gadanina potrafi mieć również efekt kuli śnieżnej. Na tym forum są osoby udzielające się na innych forach, portalach, grupach, fejsbukach, uczestniczą w zjazdach czy wspólnym oglądaniu meczów oraz mają znajomych z którymi dzielą się swoją opinią. Ci znajomi są również np. we Włoszech. Milan również jest transmitowany w takim Eleven i dziennikarze często wspominają o nastrojach kibiców lub ich oczekiwaniach. Poza tym każdy z nas może w jakimś temacie ''odlecieć'', ale generalnie to forum cechuje się jakimś wyważeniem oraz obiektywizmem i dlatego jest wartościowe, nawet jeśli to tylko pusta gadanina. Jeśli to zgubimy to za chwilę będziemy mogli czytać, że skoro jesteśmy liderem Serie A to jesteśmy faworytem do wygrania Ligi Europy, Hakan to prawie drugi Kaka, a Hernandez to drugi Roberto Carlos. No i na ławce mamy Guardiolę. No i do tego jesteśmy faworytem do scudetto.
STARY TIROWIEC pisze: 28 sty 2021, 6:14 Tu trochę Cię zdziwię, bo ja uwielbiam prace na akord, czy też według jakichś osiągnięć i lubię po osiągnięciu określonego poziomu sam postawić sobie wyższą normę choć zdaję sobie sprawę, że w tej kwestii jestem w mniejszości. Niemniej sport dla mnie na tym polega, na stawianiu sobie co raz to wyższych celów.
Jako że mam naturę sportowca, to nie potrafię sobie wyobrazić, że gdy idzie sportowcowi nadspodziewanie dobrze, nie myśli o podniesieniu sobie poprzeczki, choć podoba mi się też oficjalne stonowanie w mediach.
Dochodzimy chyba do miejsca, w którym łapiemy się za słówka (cel to mistrzostwo/jesteśmy w grze o mistrzostwo).
I trafiliśmy w sedno. Fajnie jak Ty to lubisz i sam stawiasz sobie wyższe cele i podwyższasz poprzeczkę według swojego własnego uznania. Marco7 pisał jednak o twoim szefie, a nie twoich indywidualnych potrzebach. Co innego jak sam to sobie narzucasz, a co innego jak narzuca Tobie to szef, rodzina lub środowisko i niekoniecznie jest to adekwatne do twoich umiejętności czy też możliwości lub je po prostu przerasta. Skutki takich działań mogą być opłakane jeśli nieumiejętnie to zostanie zrobione.
Tutaj się z Tobą zgodzę, że pewnie każdy sportowiec myśli o odnoszeniu coraz większych sukcesów, co wiąże się z większą kasą i sławą. Tylko jest różnica w mówieniu o marzeniach, celach długoterminowych, krótkoterminowych itd. Jest różnica jeśli na półmetku sezonu prezes Legii powie, że celem jest mistrzostwo w tym sezonie i awans do Ligi Mistrzów lub Ligi Europy, a jak to samo powie prezes Rakowa swoim piłkarzom i kibice w Częstochowie oraz gazety zaczną w tym tonie się wypowiadać.
Nie łapiemy się za słówka. Postawić za cel mistrzostwo, a być w grze o mistrza, chociaż podstawowym i realnym celem jest coś innego to dwie kompletnie różne sprawy niosące za sobą bardzo poważne, a czasem życiowe konsekwencje. Jak do tego dochodzą jeszcze istotne różnice w możliwościach osiągnięcia celu to sprawa już wygląda naprawdę diametralnie inaczej. Michniewicz za brak majstra zostanie zwolniony, a drugie miejsce zostanie odebrane w Warszawie jako porażka lub upokorzenie. Papszun za to samo drugie miejsce może zostanie trenerem roku i wszyscy będą go nosili na rękach. Więc jak widzisz różnica potrafi być przeogromna. W Italii jak wygra Inter to będzie oznaczało w końcu zrealizowanie celu. W Milanie, Romie czy Lazio to będzie przeogromne zaskoczenie i niespodzianka na skalę europejską. Jeśli Conte przegra scudetto z którąś z wymienionych przeze mnie ekip i w dodatku drużyny te nie wykażą się ponad przeciętną zdobyczą punktową jak na mistrza to uznane to zostanie za porażkę i wstyd, a reperkusje mogą być ogromne. Jeśli my zajmiemy 2 albo 3 miejsce to pewnie będzie to uznane jako sukces. Dlaczego? Ponieważ ich celem jest właśnie scudetto, a naszym top 4. Oni muszą, my możemy. Dla nich to będzie zrealizowanie celu. Dla nas super niespodzianka i prezent. mógłbym tak jeszcze długo argumentować. Wszystko się jednak zmienia w momencie jak ktoś w zarządzie uznałby, że celem jest mistrzostwo i z tego zacząłby Pioliego rozliczać po sezonie. Równie fatalnie by było jakby ten cel postawili kibice, ponieważ po sezonie również zaczęliby rozliczać, szczególnie jakby drużyna dostała zadyszki w końcówce.

Na sam koniec żebyśmy się dobrze zrozumieli. Tak, chciałbym scudetto, podobnie jak wiele innych rzeczy. Ale na dzień dzisiejszy cele są inne, a to co jest wygląda super, ale jest ponad stan. Jakby się dało to utrzymać to będzie fajna niespodzianka i prezent i jestem pewien, że na koniec sezonu jeśli nadaży się możliwość to chętnie będą chcieli ją chapnąć piłkarze wraz z trenerem. Tymczasem realizujmy nasze założenia i cele podstawowe, ponieważ mistrzostwo na półmetku przy wszystkich okolicznościach, możliwościach i spłaszczonej tabeli, daje jedynie mały zapas punktowy i margines błędu.
STARY TIROWIEC
Milanista
Milanista
Posty: 2002
Rejestracja: 14 kwie 2007, 19:53
Lokalizacja: JASTRZĘBIE ZDRÓJ

Re: Milan - Atalanta

Post autor: STARY TIROWIEC »

Chciałbym napisać, że to mój ostatni post w tej dyskusji, bo możemy przerzucać się argumentami w nieskończoność, ale zapewne ktoś za chwilę odpisze mi w sposób, na który nie będę potrafił nie odpowiedzieć :).
plakat33 pisze: 28 sty 2021, 11:35 I trafiliśmy w sedno. Fajnie jak Ty to lubisz i sam stawiasz sobie wyższe cele i podwyższasz poprzeczkę według swojego własnego uznania. Marco7 pisał jednak o twoim szefie, a nie twoich indywidualnych potrzebach. Co innego jak sam to sobie narzucasz, a co innego jak narzuca Tobie to szef, rodzina lub środowisko i niekoniecznie jest to adekwatne do twoich umiejętności czy też możliwości lub je po prostu przerasta. Skutki takich działań mogą być opłakane jeśli nieumiejętnie to zostanie zrobione.
Niedawno ktoś podał argument młodości i braku doświadczenia jako minus obecnego Milanu, ktoś inny odpowiedział, że to równie dobrze może być zaleta. Z wywieraniem presji i podnoszeniem poprzeczki może być podobnie. Różni ludzie różnie na nią reagują.
Jedni zawodnicy po przeczytaniu o naszych zwiększonych oczekiwaniach zareagują stresem, spalą się psychicznie i będą mieli w następnych meczach związane nogi, inni zareagują zachwytem, że ktoś w nich aż tak wierzy. Powiedzenie komuś, że się w niego wierzy (bardziej niż ta osoba wierzy sama w siebie), może być naprawdę budujące i motywujące do zwiększenia starań ( w domyśle aby nie zawieść oczekiwań tych, którzy w nas wierzą). Także te nasze pisanie również może mieć pozytywne skutki :).
Edit: A pisanie, że gramy o TOP-4 może mieć negatywne skutki, na zasadzie po co się wysilać na pierwsze miejsce, skoro szefom 4 wystarczy.
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 875
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Re: Milan - Atalanta

Post autor: plakat33 »

STARY TIROWIEC pisze: 28 sty 2021, 15:39 Niedawno ktoś podał argument młodości i braku doświadczenia jako minus obecnego Milanu, ktoś inny odpowiedział, że to równie dobrze może być zaleta.
Ja się z tym w pełni zgadzam, ale też wszystko zależy od kontekstu w jakich sytuacjach się o tym dyskutuje.
STARY TIROWIEC pisze: 28 sty 2021, 15:39 Z wywieraniem presji i podnoszeniem poprzeczki może być podobnie. Różni ludzie różnie na nią reagują.
Jedni zawodnicy po przeczytaniu o naszych zwiększonych oczekiwaniach zareagują stresem, spalą się psychicznie i będą mieli w następnych meczach związane nogi, inni zareagują zachwytem, że ktoś w nich aż tak wierzy. Powiedzenie komuś, że się w niego wierzy (bardziej niż ta osoba wierzy sama w siebie), może być naprawdę budujące i motywujące do zwiększenia starań ( w domyśle aby nie zawieść oczekiwań tych, którzy w nas wierzą). Także te nasze pisanie również może mieć pozytywne skutki :).
Generalnie znowu się w pełni zgadzam z tym co napisałeś. Tylko wydaje mi się, że do jednego wora wrzucasz zmianę celu głównego i wyznaczanie nowego poprzez podnoszenie poprzeczki i wywieranie presji w trakcie jeszcze nie ukończonego zadania ( tak naprawdę to jesteśmy dopiero w połowie ), a budowanie wiary we własne możliwości. To jest kolosalna różnica i dwie różne sprawy.

I za budowaniem wiary itp. na tym etapie rozgrywek, przy tej kadrze i początkowo wyznaczonym celu podpisuję się rękoma i nogami.

A co do pierwszej części to zejdźmy na chwilę na ziemię w kontekście Milanu. Rok temu zespół pod każdym kątem był w rozsypce i przyjął baty 5-0 od Atalanty, a Calabria wyglądał jak inwalida. Romagnoli zatrzymał się w rozwoju i od dłuższego czasu nie może wrócić do wysokiej dyspozycji. Hernandez ma braki w defensywie. Kessie eksploatowany jest do maksimum. Bennacer świetnie zaczął grać dopiero po lockdownie. Krunic nie dorasta do tej kadry. Tonali miejmy nadzieję, że odnajdzie się jak Bennacer, ale póki co gra słabo. Meite wzięliśmy na sztukę mając nadzieję, że wypali i nie będzie Krunicem. Castillejo to 3 garnitur. Saelemaekers to fajny zmiennik i melodia przyszłości. Leao dorasta cały czas o czym sam Pioli wspominał, ale jeszcze nie dorósł. Maldini to na razie Primavera. Kalulu 5(?) meczów w dorosłej piłce i to dopiero po przeprowadzce do Mediolanu. Rebic rok temu po przybyciu wyglądał jak paralityk. Zostaje Kjaer, Ibra i nie grający od roku Mandzukic, którzy mają doświadczenie, osiągali sukcesy i z niejednego pieca chleb jedli. Calhanoglu wygląda jak piłkarz z odpowiednim mentalem, a nie jak przestraszone dziecko z depresją również dopiero od niedawna. Diaz na razie udowadnia dlaczego w Realu nie miał gry. Jest jeszcze Dalot i Tomori i pewnie o kimś zapomniałem, ale to bez znaczenia. No i mister Pioli, który pracuje raptem rok, nie ma na koncie żadnych poważnych sukcesów i który jest chyba w tym wszystkim największą niespodzianką, ponieważ przeszedł drogę od totalnego nieudacznika w oczach kibiców do cudotwórcy.

Od lat słyszymy o słabym mentalu, presji w Milanie, ciężkości koszulki, wymagań i presji kibiców, presji San Siro, presji legendy, presji, pucharów, presji historii. Część zawodników, których wcześniej wymieniłem jak i znakomita większość tych co już nie ma w klubie nie potrafiła sobie z tym wszystkim poradzić przez ostatnie lata. I jak twierdzi większość dopiero przybycie Ibry coś zmieniło, że obecni dostali lepszy mental. Dobra regularna gra i świetne wyniki zaczęły się raptem od kiedy? 6 miesięcy? 8 miesięcy? Letnie okienko było spoko, ale na pewno nie w kontekście walki o mistrza a o top 4 ( a i to przed sezonem nie było oczywiste i dalej wcale nie jest ) i budowanie oraz rozwijanie dalej drużyny. Jesteśmy dopiero w połowie sezonu. POŁOWIE! Zespół póki co robi wynik ponad stan i jest liderem, ale gołym okiem widać również dziury i braki. I nagle po 4(!) miesiącach mamy drużynie wyznaczyć nowy cel - Mistrzostwo Włoch. Dla mnie to paranoja. Sorry. Nie w takiej formie, nie w tym czasie, nie przy tej kadrze i możliwościach oraz przeszłości. Tu absolutnie nic mnie nie przekonuje do tego typu działania.

Co innego jak wewnątrz grupy jest motywacja do osiągania coraz lepszych wyników, chęć podnoszenia umiejętności i poprzeczki, chęci do odniesienia sukcesu nawet ponad stan i dążenie do tego. To jest ok i powinno być w klubie, nieważne jakie miejsce zajmujesz. Natomiast czym innym jest narzucenie nowego celu ponad stan i presji z tym związanej, gdzie obiektywnie patrząc możliwości są mniejsze niż 3 innych rywali i podobne jak 2 kolejnych. Czym innym jest też wiara zarządu i kibiców w zespół, w jego możliwości, wspieranie drużyny, a nawet tworzenie atmosfery przez kibiców, która ciągnie ich do przodu albo dodaje skrzydeł.

Na końcu podsumuję w prosty sposób zachowując ramy czasowe. Mamy drużynę w budowie i bardzo młodą. W przeszłości nie wytrzymywaliśmy presji ani tempa rozgrywek na pełnej długości. Ostatnim razem w top 4 byliśmy 8(?) lat temu, mistrza wygraliśmy 10 lat temu, a przez lata było jak było. Przed rozpoczęciem sezonu przeprowadzone zostało mercato by móc walczyć o top 4 i taki cel postawiliśmy przed drużyną i z tego mają być po sezonie rozliczeni. 3 zespoły kadrowo wyglądają lepiej, a 2-3 podobnie do nas. Drużyna spisuje się świetnie, ale w międzyczasie widzieliśmy już, że mamy dziury i braki. Zimowe mercato zostało zrobione by część dziur załatać, ale braki dalej będą. W tej chwili jesteśmy w POŁOWIE drogi i mamy pozycję lidera, ale nasi konkurenci nie tracą do nas wiele ani punktowo ani przede wszystkim sportowo. Reasumując jesteśmy na dobrej drodze do osiągnięcia celu, ale jeszcze go nie osiągnęliśmy, nawet nie jesteśmy blisko. Dodatkowo po drodze z wielu powodów możemy się jeszcze wykoleić oraz nie jesteśmy realnie przygotowani do walki o mistrzostwo jak nasi konkurenci.

I teraz na fali optymizmu, dobrej gry i w połowie drogi pomimo tego, ze nic nie wygraliśmy ani nie osiągnęliśmy nawet pierwotnego, podstawowego celu mamy zmienić cel główny i walczyć nagle o Mistrzostwo Włoch, wiedząc, że nie jesteśmy do tego przygotowani. Dodatkowo siłą rzeczy nakładać dodatkową presję i rozbudzać nadzieje licząc, że to uskrzydli drużynę i przede wszystkim zaspokoi nasze marzenia oraz zasypie lata frustracji. Powiem szczerze, nie widzę ani jednego racjonalnego argumentu by to robić i żeby akurat temu zespołowi na tym etapie miało to w czymkolwiek pomóc. Dla kibiców i spokojnego budowania drużyny również uważam że byłoby to szkodliwe. Na tym etapie budowanie tego zespołu sportowo, mentalnie, wierzenie w niego, kibicowanie, wspieranie jak najbardziej i z całą mocą, ale stawianie mało realnych celów za które będzie rozliczenie na koniec sezonu mówię stanowcze NIE. A rozliczenie jest zawsze, szczególnie w sporcie.

Edit:
Edit: A pisanie, że gramy o TOP-4 może mieć negatywne skutki, na zasadzie po co się wysilać na pierwsze miejsce, skoro szefom 4 wystarczy.
Tutaj również się zgodzę, że istnieje taka możliwość, ale znowu wszystko zależy od sytuacji, a my w takowej na dzień dzisiejszy nie jesteśmy i wątpię abyśmy szybko ( jeśli w ogóle ) w tym sezonie byli. To o czym piszesz w przypadku Milanu miałoby zastosowanie gdyby takiej motywacji generalnie brakowało w drużynie, ale póki co nie widać i nie słychać o takim rozprężeniu i zadowoleniu z już uzyskanego wyniku czy braku chęci w razie czego sięgnięcia po mistrzostwo. Druga sytuacja byłaby wtedy gdybyśmy zrealizowali cel i byli w top 4 i nastąpiłoby rozluźnienie, zadowolenie albo zlew totalny. Tyle że po pierwsze wtedy powinien najpierw zainterweniować trener i zarząd, a kibice na końcu. Dodatkowo my jesteśmy w uprzywilejowanej sytuacji bo mamy Zlatana, który pierwszy chwyci za mordę, albo sprzeda motywacyjnego plaskacza dla otrzeźwienia :P Taka dodatkowa motywacja czy presja o jakiej wspominasz nie ma żadnego odnośnika do sytuacji drużyny w tej chwili ani tym bardziej nie jest to właściwy moment w sezonie do jej stosowania.

Na sam koniec napiszę, że jak najbardziej jesteśmy w grze o mistrzostwo, wierzę w kolejne ligowe wygrane i w końcowy sukces w postaci realizacji celu na ten sezon, a po cichu marzę, że może dzięki dobrej grze i wynikom uda się nam ugrać coś więcej niż 4 miejsce :) A jakby do tego Ibra został królem strzelców to w ogóle byłby super prezent ;)
Marco7
Milanista
Milanista
Posty: 857
Rejestracja: 09 gru 2004, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

Re: Milan - Atalanta

Post autor: Marco7 »

STARY TIROWIEC pisze: 28 sty 2021, 6:14 Tu trochę Cię zdziwię, bo ja uwielbiam prace na akord, czy też według jakichś osiągnięć i lubię po osiągnięciu określonego poziomu sam postawić sobie wyższą normę choć zdaję sobie sprawę, że w tej kwestii jestem w mniejszości. Niemniej sport dla mnie na tym polega, na stawianiu sobie co raz to wyższych celów.
Jako że mam naturę sportowca, to nie potrafię sobie wyobrazić, że gdy idzie sportowcowi nadspodziewanie dobrze, nie myśli o podniesieniu sobie poprzeczki, choć podoba mi się też oficjalne stonowanie w mediach.
Tak jak już odpisał Ci plakat33 w pogrubinej czczionce kryje się sedno problemu. Też lubię sam sobie narzucać coraz ambitniejsze cele. Ale nie lubię, gdy ktoś próbuje to robić za mnie, bo najzwyczajniej w świecie czuję, że to co zrobiłem wcześniej nie zostało docenione, skoro tak lekką ręką zaczyna być uważane za "za mało".
STARY TIROWIEC pisze: 28 sty 2021, 15:39 Z wywieraniem presji i podnoszeniem poprzeczki może być podobnie. Różni ludzie różnie na nią reagują.
Jedni zawodnicy po przeczytaniu o naszych zwiększonych oczekiwaniach zareagują stresem, spalą się psychicznie i będą mieli w następnych meczach związane nogi, inni zareagują zachwytem, że ktoś w nich aż tak wierzy. Powiedzenie komuś, że się w niego wierzy (bardziej niż ta osoba wierzy sama w siebie), może być naprawdę budujące i motywujące do zwiększenia starań ( w domyśle aby nie zawieść oczekiwań tych, którzy w nas wierzą). Także te nasze pisanie również może mieć pozytywne skutki .
Wybacz, że zapytam, ale gdzie w takim razie była Twoja wiara w drużynę na początku sezonu, bo ciężko mi sobie przypomnieć choć jeden głos na forum mówiący, że będziemy grali o mistrzostwo? Przez te cztery miesiące nie zmieniło się w zasadzie nic, zespół wcale się nie wzmocnił, nadal kadrowo jesteśmy raczej drużyną z TOP-6. Więc co uprawnia nas do nagłego podniesienia oczekiwań? Wydaje mi się to najzwyczajniej w świecie nieuczciwe wobec tych młodych chłopaków, którzy tydzień w tydzień wypruwają sobie żyły, żeby wreszcie wrócić do LM. Być może w sercach i umysłach niektórych zaczyna świtać myśl o scudetto. Ale pozwólmy sobie i im cieszyć się obecnymi wynikami, komfortem, że nie trzeba wszystkiego wygrywać, bo wypracowaliśmy sobie jakiś margines na błędy w drugiej części sezonu. plakat33 bardzo fajnie wszystko wytłumaczył w poprzednim poście, więc ja tylko powtórzę jedną rzecz: jednym z głównych jeśli nie najważniejszym powodem mizerii ostatnich lat w Milanie była ogromna presja, z którą musieli mierzyć się zawodnicy. Presja oczekiwań kompletnie oderwanych od potencjału drużyny. Presja, która nawet tego ograniczonego potencjału nie pozwalała piłkarzom pokazywać na boisku.
STARY TIROWIEC pisze: 28 sty 2021, 15:39 A pisanie, że gramy o TOP-4 może mieć negatywne skutki, na zasadzie po co się wysilać na pierwsze miejsce, skoro szefom 4 wystarczy.
Tak może być w przypadku drużyn takich jak Juventus, czy MIlan sprzed 15 lat, gdzie cel w postaci mistrzostwa jest adekwatny do potencjału. A nie wobec drużyny, która poza Ibrą (i teraz Mandzukiciem) ani jednego meczu w LM nie rozegrała.
"History will be kind to me... for I intend to write it"
Awatar użytkownika
Renesco
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 3980
Rejestracja: 16 sty 2012, 23:38

Re: Milan - Atalanta

Post autor: Renesco »

Marco7 pisze: 30 sty 2021, 13:19A nie wobec drużyny, która poza Ibrą (i teraz Mandzukiciem) ani jednego meczu w LM nie rozegrała.
Sprawdzałem tylko pierwszy skład. W LM grali: Kjaer, Calhanoglu, Hernandez i Ibra. Nie róbmy już z tych piłkarzy takich underdogów, bo z naszej pierwszej jedenastki absolutnie każdy piłkarz przed przybyciem do Milanu miał łatkę sporego talentu (bądź już niespełnionego, ale wcześniej tak o nich mówiono). Porównaj sobie aktualnych piłkarzy do Mesbahów, Constantów, Traorów itd.

No i słówko o presji o której wspominałeś. Myślę, że presja to złe słowo, bo w przeszłości duża część piłkarzy Milanu była wręcz lżona. Jest różnica pomiędzy wyzywaniem, a wiarą w to, że to są po prostu bardzo dobrzy piłkarze.
Marco7
Milanista
Milanista
Posty: 857
Rejestracja: 09 gru 2004, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

Re: Milan - Atalanta

Post autor: Marco7 »

Renesco pisze: 30 sty 2021, 14:29 Sprawdzałem tylko pierwszy skład. W LM grali: Kjaer, Calhanoglu, Hernandez i Ibra. Nie róbmy już z tych piłkarzy takich underdogów, bo z naszej pierwszej jedenastki absolutnie każdy piłkarz przed przybyciem do Milanu miał łatkę sporego talentu (bądź już niespełnionego, ale wcześniej tak o nich mówiono). Porównaj sobie aktualnych piłkarzy do Mesbahów, Constantów, Traorów itd.
No i słówko o presji o której wspominałeś. Myślę, że presja to złe słowo, bo w przeszłości duża część piłkarzy Milanu była wręcz lżona. Jest różnica pomiędzy wyzywaniem, a wiarą w to, że to są po prostu bardzo dobrzy piłkarze.
Mój błąd, przyznam, ze napisałem na szybko z głowy. Nie robię z obecnych piłkarzy Constantów czy Mesabhów, bo to tak samo ma się np do Locatellego, Higuaina, Rodrigueza, czy Sapponary. Zresztą Constant rozegrał w LIdze Mistrzów łącznie 786 minut, czyli mniej więcej tyle ile Kjaer i Hernandez razem wzięci.
"History will be kind to me... for I intend to write it"
STARY TIROWIEC
Milanista
Milanista
Posty: 2002
Rejestracja: 14 kwie 2007, 19:53
Lokalizacja: JASTRZĘBIE ZDRÓJ

Re: Milan - Atalanta

Post autor: STARY TIROWIEC »

Marco7 pisze: 30 sty 2021, 13:19 Wybacz, że zapytam, ale gdzie w takim razie była Twoja wiara w drużynę na początku sezonu, bo ciężko mi sobie przypomnieć choć jeden głos na forum mówiący, że będziemy grali o mistrzostwo?
Przed sezonem rzeczywiście stawiałem za cel TOP-4.
W ciągu ostatnich 10 lat Milan co roku notował powolny zjazd na dół. Co roku mieliśmy przed sezonem jakieś oczekiwania. Najpierw to było mistrzostwo, później praktycznie co roku awans do LM. I tak jak przed sezonem były pewne oczekiwania, tak w zależności od rozwoju sytuacji, nasze oczekiwania się zmieniały. Niestety z reguły było to obniżanie celów. I nie widzę w tym niczego nadzwyczajnego, że patrząc na aktualną sytuację tj. grę, miejsce w tabeli, po początkowych oczekiwaniach o LM, patrząc jak drużyna jest bliżej strefy spadkowej, a na forum padały komentarze walki o utrzymanie, zmienialiśmy oczekiwania na "chociaż powalczmy o LE".
Podobna sytuacja jest obecnie, tylko w drugą stronę. Patrząc na to, że drużyna na 20 rozegranych kolejek, w 16 bodajże jest liderem i to pomimo tego, że jej lider zagrał praktycznie tylko w połowie meczów. Pomimo tego, że kontuzje i wirus narobiły nam kadrowo naprawdę niezłego bałaganu. Bywało, że ponad połowę podstawowego składu było niedysponowanych. Z włoskich ekip nie ma chyba drugiego takiego klubu i pomimo tych wszystkich trudności i dodając do tego kilka transferów do klubu, w dalszym ciągu nikt nie przeskoczył nas w tabeli, pozwala mi patrzeć z optymizmem w kontekście walki o pierwsze miejsce.
plakat33 pisze: 28 sty 2021, 19:31 Na sam koniec napiszę, że jak najbardziej jesteśmy w grze o mistrzostwo, wierzę w kolejne ligowe wygrane i w końcowy sukces w postaci realizacji celu na ten sezon, a po cichu marzę, że może dzięki dobrej grze i wynikom uda się nam ugrać coś więcej niż 4 miejsce :) A jakby do tego Ibra został królem strzelców to w ogóle byłby super prezent
Ja w sumie podobnie podchodzę, z tą różnicą że marzę na głos ;).
Marco7
Milanista
Milanista
Posty: 857
Rejestracja: 09 gru 2004, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

Re: Milan - Atalanta

Post autor: Marco7 »

STARY TIROWIEC pisze: 01 lut 2021, 5:16 Przed sezonem rzeczywiście stawiałem za cel TOP-4.
W ciągu ostatnich 10 lat Milan co roku notował powolny zjazd na dół. Co roku mieliśmy przed sezonem jakieś oczekiwania. Najpierw to było mistrzostwo, później praktyczni e co roku awans do LM. I tak jak przed sezonem były pewne oczekiwania, tak w zależności od rozwoju sytuacji, nasze oczekiwania się zmieniały. Niestety z reguły było to obniżanie celów. I nie widzę w tym niczego nadzwyczajnego, że patrząc na aktualną sytuację tj. grę, miejsce w tabeli, po początkowych oczekiwaniach o LM, patrząc jak drużyna jest bliżej strefy spadkowej, a na forum padały komentarze walki o utrzymanie, zmienialiśmy oczekiwania na "chociaż powalczmy o LE".
Tylko zwróć uwagę kiedy zawsze dochodziło do korekty w dół oczekiwań. Odstawiając na bok pojedyncze, wywołane frustracją głosy, typu: "Będzie dobrze jak się utrzymamy". To nigdy nie było po dziesięciu kolejkach, czy na półmetku sezonu, mimo że np. w poprzednim sezonie po 12 kolejkach mieliśmy 13pkt i już można było mówić o TOP-4 jako o celu praktycznie z pogranicza fantasy. Cel sezonowy był obniżany dopiero, gdy jego osiągnięcie stawało się możliwe jedynie czysto matematycznie. Analogicznie podchodząc, podwyższać cel powinniśmy więc dopiero w momencie, gdy niezrealizowanie celu pierwotnego jest już praktycznie niemożliwe. I właśnie takie podejście bym postulował.
"History will be kind to me... for I intend to write it"
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 875
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Re: Milan - Atalanta

Post autor: plakat33 »

STARY TIROWIEC pisze: 01 lut 2021, 5:16 Ja w sumie podobnie podchodzę, z tą różnicą że marzę na głos ;).
Ja sobie również marzę na głos, że np. Ibra zostanie królem strzelców, ponieważ byłaby to fajna i romantyczna historia, ale na razie na marzeniach kończę i celów takich mu nie wyznaczam. Dlaczego? Ponieważ celem nadrzędnym jest top 4 drużyny, a nie indywidualne osiągnięcia ( więc jak trzeba oddać karne komuś pewniejszemu to powinien to zrobić ). Powód drugi to jego wiek i forma fizyczna oraz młodsi i groźni konkurenci jak Immobile, Lukaku czy Ronaldo ;) Ale nadal marzyć mi nikt nie zabroni i wierzę, że przy zachowaniu formy przez drużynę, piłkarza, szczęścia i spadku formy konkurentów jest w stanie to osiągnąć ;)
STARY TIROWIEC
Milanista
Milanista
Posty: 2002
Rejestracja: 14 kwie 2007, 19:53
Lokalizacja: JASTRZĘBIE ZDRÓJ

Re: Milan - Atalanta

Post autor: STARY TIROWIEC »

Jedna strona nie przekona drugiej, a ta druga pierwszej, do swoich subiektywnych racji. Szanując prawo innych do swojego zdania, pozostanę również przy swoim :).
ODPOWIEDZ