Witamy na odświeżonej wersji forum ACMilan.PL!

Ze względów bezpieczeństwa wszyscy użytkownicy muszą zresetować swoje hasło przed pierwszą wizytą na nowym forum.
Aby to zrobić, proszę wybrać opcję "Nie pamiętam hasła" i uruchomić procedurę resetowania hasła.
Link resetujący zostanie wysłany na adres email przypisany do Twojego konta na naszym forum.
Prosimy o cierpliwość: może upłynąć kilka minut, zanim mail pojawi się w Twojej skrzynce odbiorczej.
Istnieje też ryzyko, że Twoje filtry przeniosą maila z linkiem resetującym do folderu Spam.

W razie problemów z dostępem do forum prosimy o kontakt z redakcją za pomocą formularza "Kontakt z nami".

Dziękujemy,
Redakcja ACMilan.PL

Milan - Atalanta

Milan kontra X - czyli pokój, w którym dyskutujemy na temat spotkań Milanistów, bez względu na ich rangę czy też pion rozgrywek.

Moderator: Grupa Trzymająca Władzę

Marco7
Milanista
Milanista
Posty: 857
Rejestracja: 09 gru 2004, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

Re: Milan - Atalanta

Post autor: Marco7 »

Renesco pisze: 24 sty 2021, 11:26Zostajemy mimo wszystko na pierwszym miejscu po pierwszej rundzie i uważam, że sztuczne obniżanie celów do TOP4 mija się z celem
STARY TIROWIEC pisze: 24 sty 2021, 11:51Też tak uważam, poza tym większość kibiców Milanu w tej kwestii zachowuje się jak...kobiety :P , "Och dajcie spokój z tym mistrzostwem, ja tak naprawdę nie wierzę..." a tak naprawdę wszyscy w głębi duszy chcemy baaaardzo :P .
A ja uważam, że słowo na "S" powinno być póki co zakazane. Nie rozumiem też wyrażenia "sztuczne obniżanie celów do TOP4", bo TOP4 chyba wszyscy zgodnie uważaliśmy na starcie sezonu za ambitny cel. A przecież nie wzmocniliśmy się jakoś w trakcie tej rundy na tyle by nagle sytuacja w lidze uległa jakiejś drastycznej zmianie. Jesteśmy liderem na półmetku, ale nad piątą drużyną mamy raptem 7 pkt przewagi (6 pkt jeśli Napoli wygra zaległy mecz). O TOP4 wciąż więc mimo znakomitej rundy czeka nas zażarty bój i nic nie jest przesądzone. Gdyby Sassuolo jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności było liderem po rundzie jesiennej to wciąż nie staliby się nagle faworytami do tytułu, dla którego TOP4 to sztuczne obniżanie celów. Kiedyś pisałem, ze o scudetto będzie można rozmawiać najwcześniej w styczniu. Myliłem się, o scudetto można myśleć, gdy już zapewnimy sobie realizację celu podstawowego, którym jest awans do LM.
Czy jak zdobędziemy mistrzostwo będę się cieszył? Jak dziecko. Czy pragnę tego tytułu? Bardzo. Ale czym innym jest cieszyć się, że dziecko przyniosło Ci szóstkę z klasówki, a czym innym posyłać je na tą klasówkę z zadaniem, by tą szóstkę zdobyło.

Co do meczu to zgodzę się, że o ile z Juventusem przegraliśmy przede wszystkim absencjami, to tutaj poza kilkoma osłabieniami niestety trafiliśmy na gorszy dzień, a Atalanta to skrzętnie wykorzystała. Chyba najsłabszy mecz w sezonie rozegrał Calabria. Meite okazał się nieporozumieniem na trequartiście.
"History will be kind to me... for I intend to write it"
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 875
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Re: Milan - Atalanta

Post autor: plakat33 »

Do tego co napisał Marco7 dodam, że jak się popatrzy w tabelę na bilans bramkowy, gole zdobyte i stracone to wychodzi nam 4-5 miejsce. I w zasadzie tabela jest już w tej chwili mocno spłaszczona. Tak naprawdę 2 mecze w których ciułamy 1 punkt, a rywale zgarniają komplet i to my jesteśmy w grupie pościgowej... łącznie z 4 innymi drużynami ;) Gadanie o mistrzostwie na tym etapie to czysta bzdura, ale marzenia i dążenie do ich realizacji już niekoniecznie ;) I realnie rzecz biorąc naszym celem jest top 4, a wszystko co powyżej będzie fajną niespodzianką.
STARY TIROWIEC
Milanista
Milanista
Posty: 2002
Rejestracja: 14 kwie 2007, 19:53
Lokalizacja: JASTRZĘBIE ZDRÓJ

Re: Milan - Atalanta

Post autor: STARY TIROWIEC »

Przede wszystkim zdaję sobie sprawę, że dyskusja jest prowadzona przez kibiców Milanu na forum, a nie przez osoby mające bezpośredni wpływ na Milan.
plakat33 pisze: 25 sty 2021, 0:58 Gadanie o mistrzostwie na tym etapie to czysta bzdura, ale marzenia i dążenie do ich realizacji już niekoniecznie
Marco7 pisze: 24 sty 2021, 22:03 A ja uważam, że słowo na "S" powinno być póki co zakazane.
Marco7 pisze: 24 sty 2021, 22:03 Czy jak zdobędziemy mistrzostwo będę się cieszył? Jak dziecko. Czy pragnę tego tytułu? Bardzo. Ale czym innym jest cieszyć się, że dziecko przyniosło Ci szóstkę z klasówki, a czym innym posyłać je na tą klasówkę z zadaniem, by tą szóstkę zdobyło.
No ja mam w życiu takie podejście, że nie boję się marzyć :). Patrzymy na tą samą sytuację i jedni tonują nastroje, drudzy się nakręcają. A nasze kłótnie odnośnie przewidywania przyszłości, mają taką samą wartość, jak przewidywania jakie w najbliższym losowaniu lotto padną liczby. Trzeba poczekać do końca sezonu i wtedy okaże się czyje przewidywania były słuszne.
Marco7 pisze: 24 sty 2021, 22:03 A przecież nie wzmocniliśmy się jakoś w trakcie tej rundy na tyle by nagle sytuacja w lidze uległa jakiejś drastycznej zmianie.
Niedawno pisałem, że cele jakie będzie można stawiać przed drużyną, będą uzależnione od pomocy "góry" i transferów do klubu. Pomimo kłopotów w drużynie z absencjami z powodu kontuzji, covida (z klubów włoskich chyba najwięcej absencji?) prowadzimy w tabeli. Z włoskich klubów chyba też jako jedyni dokonaliśmy wzmocnień. Inna sprawa na ile te transfery okażą się rzeczywiście wzmocnieniami?
TomekW pisze: 24 sty 2021, 14:35 Nie do końca rozumiem wystawienie Meite na trequartiście. Jeszcze przed poprzednim meczem były głosy, że nie zagra od pierwszej minuty, bo nie zna mechanizmów zespołu, a tu nagle kilka dni później wychodzi na kluczowej pozycji przeciwko topowemu rywalowi. Coś tu nie gra.
Ja lubię trenerów (i ogólnie ludzi), którzy nie boją się ryzykować i podejmować niepopularnych decyzji. Raz takie decyzje udają się, innym razem nie. Po takich nieudanych, ale wymagających odwagi decyzjach, oceniam człowieka z duuużą taryfą ulgową.
Yahoo323
Milanista
Milanista
Posty: 1791
Rejestracja: 21 sie 2006, 21:11
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Milan - Atalanta

Post autor: Yahoo323 »

"Jakaś" tam koncepcja z tego Meite przebijała, ale do tego trzeba mieć dwóch kozaków na skrzydłach, a mieliśmy ledwie 3/4 (Leao 3/4 i Castillejo 0). Do tego, tak jak już pisałem, Hernandez i Calabria całkowicie obce ciała - praktycznie nic im nie wychodziło. 2/3 boiska w ten sposób wyłączone, bo także Ibra odcięty. W środku pola Kessie i Tonali przeciętnie, trochę nie za bardzo było gdzie grać, skoro skrzydła były martwe.
Majkel
Milanista
Milanista
Posty: 2371
Rejestracja: 20 paź 2003, 8:27
Lokalizacja: Warszawa

Re: Milan - Atalanta

Post autor: Majkel »

To prawda. W wielu meczach tego sezonu, o naszej sile w ofensywie stanowiły dynamiczne skrzydła. Niestety bez Rebicia również Theo wygląda słabiej, przez co cierpi nasza lewa strona, a Samu od dawna gra jak lepszy w obronie Suso, przez co również po prawej nie kąsamy już tak boleśnie. Liczę na szybki powrót do formy Ante i Saelemaekersa, a w lecie koniecznie wzmocnienie prawego skrzydła.
Awatar użytkownika
Renesco
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 3981
Rejestracja: 16 sty 2012, 23:38

Re: Milan - Atalanta

Post autor: Renesco »

Marco7 pisze: 24 sty 2021, 22:03Nie rozumiem też wyrażenia "sztuczne obniżanie celów do TOP4"
To wyrażenie odnosi się do kibiców, zwłaszcza w Polsce, gdzie nie mamy de facto wpływu na "pompowanie" balonika.

Żeby była jasność, jeśli chodzi o to co mówi trener/piłkarze to dla mnie oni mogą mówić, że walczymy o utrzymanie. Zakładam, że mają specjalistów w zakresie psychologii, motywacji i treningu mentalnego i pieczołowicie dobierają słowa. Nie zmienia się jedno, klub i tak ma obowiązek walczyć o wygraną w każdym meczu ligowym.

Co do "sztucznego obniżania celów" to w kilku wątkach przewijało się już narzekanie na to, że kibice innych klubów deprecjonują sukces Milanu, wymyślają to coraz bardziej abstrakcyjne powody dlaczego idzie nam tak dobrze. No nie będzie inaczej skoro duża grupa kibiców nie do końca szanuje sam klub i jego osiągnięcia. Bo co prawda nie zdobyliśmy jeszcze żadnego trofeum, ale wyniki za rundę/rok są świetne.

Ja nie twierdzę, że my jesteśmy faworytami do wygrania ligi. Tu i teraz powiem nawet wyraźnie - nie jesteśmy. Jesteśmy jednak liderem w tabeli po 19 kolejkach i oznacza to tylko tyle i aż tyle, że wizja wygrania ligi to nie jest mrzonka, a skoro tak to musimy zrobić wszystko co w naszej mocy, żeby to się udało.

I tak - skoro przed sezonem zakładaliśmy, że TOP4 będzie sukcesem to być może za 5-10 kolejek porówcimy do takiej narracji, jeśli powinie nam się noga kilka razy. W tym jednak momencie piłka jest w grze, ba - jesteśmy liderami, więc nie wyobrażam sobie, żeby będąc liderem po połowie sezonu zakładać, że my i tak spadniemy z pierwszego miejsca.

Wracając do punktu nr. 1 - dla mnie Maldini, Pioli, Ibra i spółka mogą mówić cokolwiek, słowa dużo ważą i potrafią dodać skrzydeł jak i je podciąć. To oni powinni wiedzieć najlepiej co na nich działa. Niemniej liczę na to, że z tyłu głowy zarządu i Piolego celem jest Scudetto. Jesteśmy liderami, wzmocniliśmy zespół, zawodnicy poczuli krew i to, że JEST SZANSA na mistrzostwo. Nie, że to obowiązek, nie że jesteśmy faworytami, ale JESTEŚMY w grze o mistrzostwo. Uważam, że na polskim forum kibiców Milanu, gdzie nie mamy wpływu na kreowanie "hajpu" i presji można o takich rzeczach pisać.
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5423
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Milan - Atalanta

Post autor: rafal996 »

Opadły trochę emocje i mogę coś napisać ;)

Porażka boli, chociaż "rozdziewiczenie" w starciu z Juve sprawiło, że jakoś nieco łatwiej mi to przyjąć. Nie jesteśmy nieśmiertelni i kuloodporni, trzeba to przełknąć. To nie mogło trwać wiecznie.

Niestety, o ile z Juve graliśmy nieźle i postawiliśmy im się, tak tutaj nie wyszło praktycznie nic. Był to pierwszy mecz od bardzo dawna, w którym nie widziałem żadnego pomysłu na grę. Spadek formy, może przemotywowanie, bo o brak koncentracji ich nie posądzam. No nie wyszło. Ale takie rzeczy się zdarzają każdej drużynie.

Ważna będzie teraz reakcja i trochę się o to boję. Gdyby nie ta porażka, to derby w pucharze można by było potraktować lajtowo. W tej sytuacji jednak wiadomo, że tak nie będzie. I ten mecz może nam sporo skomplikować, bo w przypadku porażki będzie to już druga z rzędu. Nagle z meczu, który tylko mogliśmy wygrać robi się mecz, którego nie możemy przegrać.

Co do celów, dla mnie nic się nie zmienia od początku sezonu. Celem jest top 4. To oczywiście nie znaczy, że nie należy mierzyć wyżej, bo należy. Skoro drużyna ma wystarczającą jakość, bo jak widać ma, to w każdym meczu walczy o zwycięstwo. A to implikuje, że także scudetto nie należy wykluczać. Tyle tylko, że jest to taki cel poboczny. Oczywiście byłby to mega sukces i ogromna radość, ale nic się nie stanie, jak tego nie osiągniemy. Nie czas na to patrzeć, jesteśmy w innym momencie.
pandoktor
Milanista
Milanista
Posty: 1391
Rejestracja: 31 sie 2014, 20:09

Re: Milan - Atalanta

Post autor: pandoktor »

Renesco pisze: 25 sty 2021, 10:14 Ja nie twierdzę, że my jesteśmy faworytami do wygrania ligi. Tu i teraz powiem nawet wyraźnie - nie jesteśmy. Jesteśmy jednak liderem w tabeli po 19 kolejkach i oznacza to tylko tyle i aż tyle, że wizja wygrania ligi to nie jest mrzonka, a skoro tak to musimy zrobić wszystko co w naszej mocy, żeby to się udało.

[...]

Jesteśmy liderami, wzmocniliśmy zespół, zawodnicy poczuli krew i to, że JEST SZANSA na mistrzostwo. Nie, że to obowiązek, nie że jesteśmy faworytami, ale JESTEŚMY w grze o mistrzostwo.
W pełni się podpisuję. Jednocześnie żeby pokazać, jak trudne zadanie nas czeka: co by nie mówić, ta runda była świetna. Pierwszy raz od 10 lat jesteśmy mistrzami zimy. Ale nawet jeśli ją powtórzymy, nie musimy zdobyć scudetto. Popatrzyłem na ostatnie pięć sezonów. W dwóch 86 punktów NIE wystarczyłoby do zdobycia mistrza.
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5423
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Milan - Atalanta

Post autor: rafal996 »

Aha - w całym tym nieszczęściu z porażką pocieszające jest to, że inni też zgubili punkty. Inter bawi się trochę w taki Milan sprzed kilku sezonów - jak ma szansę dogonić czy przegonić, to z niej nie korzysta. Napoli zaliczyło bolesną porażkę z Hellasem. Roma uratowała się cudem przed remisem ze Spezią. Faworyci jeszcze nie raz stracą punkty. Milan też.

Trzeba to wszystko wyrzucić z głowy, tak jak to zrobili po poprzedniej klęsce z Atalantą. Zaczynamy nasz sezon od nowa.
Yahoo323
Milanista
Milanista
Posty: 1791
Rejestracja: 21 sie 2006, 21:11
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Milan - Atalanta

Post autor: Yahoo323 »

Kadra została wzmocniona, bo widać było jak na dłoni gdzie jest bolączka - brak odpowiedniego zabezpieczenia środka pomocy i środka obrony, z rozwiązaniami wybitnie tymczasowymi (Calabria w środku pomocy, niewiadoma w postaci Kalulu na środku obrony). Moim zdaniem te wzmocnienia są niezależne od tego, czy w ocenie Maldiniego walczymy o scudetto, czy o "4", bo w jednym i drugim i drugim wypadku kołderka była przykrótka.
Liga jest na tyle popieprzona i nieprzewidywalna, że może się rzeczywiście okazać, że w okolicach 30 kolejki dalej będziemy oscylować w granicach pierwszego miejsca w tabeli, choć trzeba też uczciwie przyznać, że tak jak w ostatnich latach był wyścig żółwi, tak w tym sezonie wszyscy (czołowa 7) wydają się być raczej spięci i zdeterminowani, więc walka o "4" będzie do samego końca niezwykle zażarta.
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5423
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Milan - Atalanta

Post autor: rafal996 »

Czy do końca to nie wiem. Ciekawy jestem, czy nastąpi jakieś przełamanie, bo ono zwykle kiedyś się pojawia. Takie, żeby kilka zespołów w wyraźny sposób odłączyło się od reszty. W zeszłym roku pierwsza czwórka grała pod koniec sezonu w swojej lidze, następna trójka w swojej, ale nie chce mi się teraz szukać, od której kolejki to się stało dokładnie. W każdym razie, zazwyczaj w pewnym momencie jest tak, że pociąg odjeżdża i trzeba się na niego załapać. Kto zostanie na peronie, traci realne szanse na cokolwiek więcej. Pytanie, czy Milan będzie w tym pociągu.
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 875
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Re: Milan - Atalanta

Post autor: plakat33 »

Bez jaj. Wzmocnienia, które zrobiliśmy nie są pod kątem żadnego scudetto. Musieliśmy poszerzyć i uzupełnić kadrę, żeby do końca wytrzymać wyścig o top 4, tym bardziej że mamy bardzo intensywny kalendarz i możliwość wypadnięcia graczy w i tak przetrzebionej kadrze jest pradopodobna. Sprzedaliśmy Contiego, wypożyczyliśmy Colombo i najchętniej pozbylibyśmy się Musacchio, który daje po roku bez gry podobną gwarancję jak Kalulu. Przyszły uzupełnienia, które zobaczymy jak się będą spisywały, bo umówmy się, że pewności do ich dyspozycji nie mamy żadnej.

Celem jest Top 4 i nie jest to żadne zaniżanie celów ani deprecjonowanie Milanu tylko realne spojrzenie na sytuację. Marzyć naturalnie możemy i każdy by chciał. Piłkarze jak zwietrzą szansę zrobienia wyniku na miarę mistrzostwa na pewno też nie odpuszczą. Na dzień dzisiejszy jednak to według mnie jest kompletnie zły czas na formułowanie takich fantazji na głos i lepiej się cieszyć tym co mamy i ewentualnie mieć niespodziankę na koniec niż wyobrażać sobie teraz rzeczy bardzo niepewne, a na koniec skończyć na 4 miejscu z ogromnym rozczarowaniem.

Pompowanie balonika i presja faktycznie jest w Italii,a nie w odległej Polsce. Z drugiej strony nie deprecjonowałbym zagranicznego środowiska, które już raz znalazło sposób by wnerwić Raiolę i wbić szpilę Donnarummie, więc można i na odległość wywierać presję ;) A poza tym często jest tak, że kamyczek do kamyczka, a na końcu wylewa się hejt lub morze rozczarowania ;)
Awatar użytkownika
Renesco
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 3981
Rejestracja: 16 sty 2012, 23:38

Re: Milan - Atalanta

Post autor: Renesco »

plakat33 pisze: 25 sty 2021, 16:21i lepiej się cieszyć tym co mamy
no właśnie się cieszymy, z lidera. Jak można się cieszyć z bycia liderem zakładając z góry, że pozostanie nim to nie jest nasz cel?
plakat33 pisze: 25 sty 2021, 16:21a na koniec skończyć na 4 miejscu z ogromnym rozczarowaniem.
ale ktoś tak w ogóle napisał/powiedział? O tym rozczarowaniu? TOP4 to będzie dla nas bardzo dobry wynik, bez wymarzonego trofeum, ale w perspektywie długoterminowej powinien bardzo pomóc Milanowi.

Co do pompowania balonika tutaj na forum, czy ktokolwiek napisał tutaj, że niewygranie mistrzostwa to będzie porażka, czy nawet brak sukcesu?

Ja już nie wiem prawdę mówiąc o co się rozchodzi ta dyskusja, bo nie widzę nikogo kto buńczucznie twierdzi, że nie ma mocnych na Milan, jesteśmy najlepsi i tylko Scudetto się liczy. Z drugiej strony czytam o zakazywaniu słowa Scudetto i robieniu sobie jaj używając go w kontekście Milanu.
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 875
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Re: Milan - Atalanta

Post autor: plakat33 »

Renesco pisze: 25 sty 2021, 16:49 Jak można się cieszyć z bycia liderem zakładając z góry, że pozostanie nim to nie jest nasz cel?
Właśnie rozchodzi się o to że to nie jest nasz cel. Nie był nim ani przed sezonem, ani nie jest teraz. Celem było i jest Top 4, rozwijanie drużyny, wygrywanie kolejnych meczów i utrzymanie dobrego stylu. Wygranie scudetto, Coppa Italia albo Ligi Europy będzie tylko niezamierzoną niespodzianką. Jest połowa sezonu więc tym bardziej nie jest to nasz cel. A skoro mamy inne cele to skupiajmy uwagę na tym zamiast fantazjować o mistrzostwie. Poza tym pompowanie balonika, robienie sobie nadziei czy nazwij sobie to jak chcesz w połowie sezonu jest po prostu w naszym wypadku nieuzasadnione lub wręcz szkodliwe i tyle.
Jeśli w jakimkolwiek kontekście rozmawiamy o mistrzostwie, to tym bardziej powinniśmy rozmawiać o wygraniu Coppa Italia lub Ligi Europy, a jakoś nikt o tym nie wspomina, ponieważ tam jest droga ponoć trudna i wyboista jak na nasze możliwości, a o mistrzostwie co jakiś czas jest przebąkiwanie nie wiadomo po co ;)
Marco7
Milanista
Milanista
Posty: 857
Rejestracja: 09 gru 2004, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

Re: Milan - Atalanta

Post autor: Marco7 »

STARY TIROWIEC pisze: 25 sty 2021, 5:29No ja mam w życiu takie podejście, że nie boję się marzyć :).
Bardzo piękna cecha, pod warunkiem, że te marzenia dotyczą bezpośrednio Ciebie i są związane z Twoją własną pracą nad ich spełnieniem, a nie mają być zrealizowane rękami innych. Jak Ed O'neill będąc grubo sześćdziesiątce marzył o zdobyciu czarnego pasa w karate to jest to fajne. Jak Elon Musk ma marzenie by stworzyć firmę będącą liderem innowacji to jest to fajne. Jak ktoś ma marzenie, by córka została lekarzem, a syn topowym piłkarzem, albo żeby Polacy zdobyli całe podium w Turnieju Czterech Skoczni to już to wcale fajne być nie musi. Bo w najlepszym przypadku są całkowicie bez znaczenia, w gorszej wersji powodują pojawianie się niepotrzebnej presji u osób "obdarowanych" Twoim marzeniem.

I w zasadzie o to się rozchodzi w całej tej dyskusji. Moim zdaniem dyskusja o scudetto na półmetku sezonu jest całkowicie niepotrzebna. Bo w pozytywnym scenariuszu jest to pusta gadanina kompletnie bez znaczenia. W gorszej wersji, gdy takie podejście się upowszechni i zacznie docierać do zawodników może tylko wywołać presję przeszkadzającą w realizacji rzeczywistych celów na ten sezon.

Czy gdybyś w pracy w momencie jak przekroczysz jakąś normę wydajności szef natychmiast podnosił Ci poprzeczkę traktując Twój wczorajszy sukces jako dzisiejszą normę czułbyś się bardziej zmotywowany, czy wręcz przeciwnie: sfrustrowany narastającą presją i brakiem docenienia tego co udało Ci się osiągnąć wcześniej?
STARY TIROWIEC pisze: 25 sty 2021, 5:29Niedawno pisałem, że cele jakie będzie można stawiać przed drużyną, będą uzależnione od pomocy "góry" i transferów do klubu. Pomimo kłopotów w drużynie z absencjami z powodu kontuzji, covida (z klubów włoskich chyba najwięcej absencji?) prowadzimy w tabeli. Z włoskich klubów chyba też jako jedyni dokonaliśmy wzmocnień. Inna sprawa na ile te transfery okażą się rzeczywiście wzmocnieniami?
Przecież Tomori i Meite to są transfery "na sztuki", byle w razie czego było kim zagrać. Tomori w całym roku kalendarzowym rozegrał w lidze 100 minut. +kilka meczów pucharach. W większości meczów nie łapał się nawet na ławę. W ten sposób patrząc to też osłabiliśmy się w tym okienku bo odszedł Conti.
Renesco pisze: 25 sty 2021, 10:14JESTEŚMY w grze o mistrzostwo. Uważam, że na polskim forum kibiców Milanu, gdzie nie mamy wpływu na kreowanie "hajpu" i presji można o takich rzeczach pisać.

Ale między stwierdzeniem, ze jesteśmy w grze o mistrzostwo, a że mistrzostwo to nasz cel jest ogromna różnica. Atalanta, Sassuolo, Lazio, czy Hellas, też są w grze od mistrzostwo. Ale to nie jest ich cel.
Mam rozumieć, że trzeźwość oceny sytuacji muszą zachowywać tylko użytkownicy włoskich forów kibiców MIlanu. W Polsce już nie trzeba, bo nas piłkarze nie czytają. Nic nie dzieje się w próżni i tak jak tutaj podnoszą się głosy o nowym, bardziej ambitnym celu, tak samo jest też we Włoszech i każdym innych zakątku świata. Jest to tym bardziej naturalne po 10 latach mizerii, jaką serwował Milan. Tylko, że to, że to jest naturalne nie oznacza, że jest to korzystne dla realizacji choćby tych mniej ambitnych celów. Obawiam się, że może wywoływać efekty odwrotne do zamierzonych vide mój przykład z podnoszeniem poprzeczki pracownikom przez pracodawców.
"History will be kind to me... for I intend to write it"
pandoktor
Milanista
Milanista
Posty: 1391
Rejestracja: 31 sie 2014, 20:09

Re: Milan - Atalanta

Post autor: pandoktor »

Ciekawa dyskusja się zrobiła - niby na temat, ale sięgająca znacznie dalej :-)
Mnie od czasów Małysza ciekawi ta teoria skupiania się tylko na najbliższym skoku / turnieju / meczu, etc. Stoch to wziął od niego i pomogło. Kubacki od Stocha i też pomogło. Pioli od dawna mówi o kolejnym meczu tylko. Podobnie piłkarze, poza nielicznymi wypowiedziami, np. Kjaera, i działacze (poza przynajmniej jedną wypowiedzią Maldiniego). Obiektywnie szanse na scudetto mamy średnie. Mamy na pewno słabszą kadrę niż Juventus i Inter. Słabszą piłkarsko (jakościowo), ale też przede wszystkim słabszą, jeśli chodzi o doświadczenie. Kiedy grałeś wiele meczów o wielką stawkę, rozgrywałeś takie mecz jeden po drugim, wiesz jak zagrać tak kolejny, jak poradzić sobie z presją. My tego, poza oczywiście Zlatanem, teraz także Mandzukicem, generalnie nie mamy. Czy to oznacza, że nie mamy szans na mistrzostwo? Nie - to jest piękno sportu :-)
Podobają mi się słowa marco - jesteśmy (przynajmniej teraz) w grze o mistrzostwo, ale to nie oznacza, że mistrzostwo jest naszym celem. W sensie, że musimy je zdobyć. Innymi słowy, nie oznacza to, że jeśli zapewnimy sobie LM (oby...), to możemy już odpuścić.

Na marginesie, w dzisiejszym wywiadzie Pioli powiedział, że wiosną zdobyliśmy 41 punktów. Bardzo porównywalny wynik do jesieni teraz. Ciekawe, czy jesteśmy w stanie rozegrać trzecią taką rundę z rzędu.
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
Awatar użytkownika
Renesco
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 3981
Rejestracja: 16 sty 2012, 23:38

Re: Milan - Atalanta

Post autor: Renesco »

Marco7 pisze: 25 sty 2021, 19:11Ale między stwierdzeniem, ze jesteśmy w grze o mistrzostwo, a że mistrzostwo to nasz cel jest ogromna różnica. Atalanta, Sassuolo, Lazio, czy Hellas, też są w grze od mistrzostwo. Ale to nie jest ich cel.
Ale to Milan jest aktualnie na pierwszym miejscu. Na ostatnie 10 sezonów, 8 razy mistrz jesieni triumfował na koniec roku. To taka drobna różnica między nami a Hellasem, stąd wydaje mi się, że jednak te cele mogą się między klubami różnić.
Marco7 pisze: 25 sty 2021, 19:11Mam rozumieć, że trzeźwość oceny sytuacji muszą zachowywać tylko użytkownicy włoskich forów kibiców MIlanu.
Nie, życzyłbym sobie trzeźwej oceny każdej sytuacji na każdym forum w Internecie. Zgrabnie jednak implikujesz, że to Twoje oceny są trzeźwe, a czyjeś już nie. Niepotrzebne takie wycieczki personalne.
Marco7 pisze: 25 sty 2021, 19:11Nic nie dzieje się w próżni i tak jak tutaj podnoszą się głosy o nowym, bardziej ambitnym celu, tak samo jest też we Włoszech i każdym innych zakątku świata. Jest to tym bardziej naturalne po 10 latach mizerii, jaką serwował Milan. Tylko, że to, że to jest naturalne nie oznacza, że jest to korzystne dla realizacji choćby tych mniej ambitnych celów. Obawiam się, że może wywoływać efekty odwrotne do zamierzonych
ale wiesz, że równie dobrze można powiedzieć, że w przypadku jak rozmowy o Scudetto pojawią się 5 kolejek przed końcem to brak otrzaskania z presją wyjdzie na finiszu i nagle naszym spęta nogi? To jest dokładnie takie samo gdybanie. Kjaer czy Ibra też używają w swoich wypowiedziach słowa Scudetto i pewnie robią to z rozmysłem. Pisałem to już wyżej - to już Pioli i jego sztab wiedzą najlepiej jakich słów używać, żeby zmotywować zawodników, a najbardziej doświadczeni piłkarze też odpowiadają za zbieranie presji na siebie. Na ten moment narracja jest wyważona - czuć w wypowiedziach pokorę, ale i wiarę we własne umiejętności.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3754
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Milan - Atalanta

Post autor: miszcz »

Ja uważam, ze trzeba mieć jaja by powiedzieć: "Gramy o zwycięstwo/scudetto". Na razie niektórzy je mają, ale inni zachowują też ostrożność, np. "zobaczymy w kwietniu". Dla mnie to też ok. Nie byliśmy pretendentem do tytułu.
Byleby nie robić jak Inter co roku. Do grudnia grają o scudetto, a marcu/kwietniu wlatuje narracja: "nigdy nie graliśmy o scudetto". :help:

Od początku sezonu wiadomo jaki mamy cel, ale z tego co rozumiem po wypowiedziach naszych, nie będziemy nakładać sobie limitów. Jak będziemy dalej w walce o scudetto, to będziemy o nie walczyć i tyle. Gramy o zwycięstwo w każdym meczu i zobaczymy gdzie to nas zaprowadzi. Wszyscy mamy świadomość, że rywale są mocniejsi, wiec nie traktujemy tego na zasadzie "zwycięstwo albo nic". Taka presja jest na naszych rywalach i niech ich zżera. :)
Judge not lest ye be judged yourself
Marco7
Milanista
Milanista
Posty: 857
Rejestracja: 09 gru 2004, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

Re: Milan - Atalanta

Post autor: Marco7 »

Renesco pisze: 25 sty 2021, 23:14Ale to Milan jest aktualnie na pierwszym miejscu. Na ostatnie 10 sezonów, 8 razy mistrz jesieni triumfował na koniec roku. To taka drobna różnica między nami a Hellasem, stąd wydaje mi się, że jednak te cele mogą się między klubami różnić.
Tyle tylko, że dziwnym przypadkiem w każdym z tych 8 przypadków mówimy o JUventusie, który jakością i szerokością kadry bił wszystkie inne drużyny w lidze na głowę i był niemal murowanym faworytem do tytuł przed pierwszą kolejką po 10, po 19 kolejce i w każdym innym momencie sezonu. To, że byli liderami na półmetku to nie była żadna niespodzianka.
Renesco pisze: 25 sty 2021, 23:14Nie, życzyłbym sobie trzeźwej oceny każdej sytuacji na każdym forum w Internecie. Zgrabnie jednak implikujesz, że to Twoje oceny są trzeźwe, a czyjeś już nie. Niepotrzebne takie wycieczki personalne.
To nie była żadna wycieczka personalna. Jeżeli wolisz, zamień "trzeźwo oceniać sytuację" na "twardo stąpać po ziemi". Tak samo oddaje to co chciałem napisać.
Renesco pisze: 25 sty 2021, 23:14ale wiesz, że równie dobrze można powiedzieć, że w przypadku jak rozmowy o Scudetto pojawią się 5 kolejek przed końcem to brak otrzaskania z presją wyjdzie na finiszu i nagle naszym spęta nogi? To jest dokładnie takie samo gdybanie. Kjaer czy Ibra też używają w swoich wypowiedziach słowa Scudetto i pewnie robią to z rozmysłem. Pisałem to już wyżej - to już Pioli i jego sztab wiedzą najlepiej jakich słów używać, żeby zmotywować zawodników, a najbardziej doświadczeni piłkarze też odpowiadają za zbieranie presji na siebie. Na ten moment narracja jest wyważona - czuć w wypowiedziach pokorę, ale i wiarę we własne umiejętności.
Ale wiesz, że jak dyskusja o scudetto pojawi się wtedy, gdy już zrealizujemy główny cel, którym jest TOP4 to nawet jak pojawi się presja, której zawodnicy nie udźwigną to jedyne czym ryzykujemy to jest właśnie to scudetto? Trochę inaczej niż teraz, gdy nie osiągnęliśmy jeszcze niczego.
Zdecydowanie wolę, żeby myśl o scudettto jeżeli już wychodziła od samych piłkarzy. Bo tak jak pisałem we wcześniejszym poście: inaczej realizuje się własne marzenia, a inaczej cudze i zupełnie inny typ presji tym dwóm rodzajom marzeń towarzyszy.
miszcz pisze: 26 sty 2021, 9:26 Ja uważam, ze trzeba mieć jaja by powiedzieć: "Gramy o zwycięstwo/scudetto".
...
Byleby nie robić jak Inter co roku. Do grudnia grają o scudetto, a marcu/kwietniu wlatuje narracja: "nigdy nie graliśmy o scudetto".
Ale zdajesz sobie sprawę, że o tym czy jesteśmy jak Inter dowiesz się dopiero po fakcie? Bo jak złapiemy dwa, trzy potknięcia, to na bank dominować będzie stwierdzenie, że "Naszym celem od początku było TOP4".

Po prostu zróbmy to TOP4, a wtedy będziemy oceniać, czy jesteśmy w stanie wywalczyć cokolwiek więcej.
"History will be kind to me... for I intend to write it"
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5423
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Milan - Atalanta

Post autor: rafal996 »

Przecież Tomori i Meite to są transfery "na sztuki", byle w razie czego było kim zagrać. Tomori w całym roku kalendarzowym rozegrał w lidze 100 minut. +kilka meczów pucharach. W większości meczów nie łapał się nawet na ławę. W ten sposób patrząc to też osłabiliśmy się w tym okienku bo odszedł Conti.
Nie no, przesadzasz. Meite po części tak, chociaż nie nazwałbym "na sztukę". To jest zawodnik kupiony na głębię składu, ale z założeniem, że może być cennym zmiennikiem. Natomiast Tomori nie grał z powodu dziwnych decyzji trenera, a w zgodnej opinii fachowców jest uznawany za poważnego grajka. Transfermarkt wycenia go na 20 mln, jak na rezerwowego no name to jest znaczące. Chłopak ma papiery na granie i myślę, że może nas pozytywnie zaskoczyć.

Tu taka uwaga ogólna - Tomori jako rezerwowy wyceniany jest na 20 mln, a mamy zapłacić za niego między 25 a 30. Rezerwowy. Takie są dziś ceny piłkarzy na poziomie. Jeśli ktoś się spodziewa, że weźmiemy młodego zawodnika z pierwszego składu z topowego klubu, to się myli, bo tacy kosztują dziś 50 - 80 mln. Nie kupimy takich ani w tym okienku, ani prawdopodobnie w ciągu najbliższych przynajmniej dwóch lat. Innych wzmocnień niż Tomori nie będzie, czas się przyzwyczaić.
w dzisiejszym wywiadzie Pioli powiedział, że wiosną zdobyliśmy 41 punktów. Bardzo porównywalny wynik do jesieni teraz. Ciekawe, czy jesteśmy w stanie rozegrać trzecią taką rundę z rzędu.
Dokładnie o tym samym pomyślałem. Milan zagrał dwie świetne rundy z rzędu, ale niestety nie w jednym sezonie. Gdyby były w jednym, np. w zeszłym, byłyby to 84 punkty, co by starczyło na scudetto. W poprzednich sezonach, kiedy Juventus kręcił wysokie wyniki, starczyłoby spokojnie na podium. Natomiast zasadne jest pytanie, czy faktycznie jesteśmy aż tak silni, żeby zagrać kolejną tak udaną rundę z rzędu. Trochę się o to boję. W poprzednich dwóch przegraliśmy śmiesznie mało razy, wygraliśmy większość spotkań z czołówką i praktycznie chyba poza Genoą wiosną nie było ani jednej poważniejszej wpadki. To jest mega wysoko zawieszona poprzeczka.
Ja uważam, ze trzeba mieć jaja by powiedzieć: "Gramy o zwycięstwo/scudetto". Na razie niektórzy je mają, ale inni zachowują też ostrożność, np. "zobaczymy w kwietniu". Dla mnie to też ok. Nie byliśmy pretendentem do tytułu.
Byleby nie robić jak Inter co roku. Do grudnia grają o scudetto, a marcu/kwietniu wlatuje narracja: "nigdy nie graliśmy o scudetto".
I właśnie dlatego nie uważam, że mówienie o scudetto to objaw posiadania jaj ;) Narracja klubu jest dobra - mierzymy wysoko, chcemy wygrać każdy mecz, ale celem nie jest scudetto. Ono może być wynikiem przyjętej strategii, ale nie celem.
Awatar użytkownika
pepe
Milanista
Milanista
Posty: 1674
Rejestracja: 12 gru 2003, 22:39

Re: Milan - Atalanta

Post autor: pepe »

pandoktor pisze: 25 sty 2021, 21:52Kiedy grałeś wiele meczów o wielką stawkę, rozgrywałeś takie mecz jeden po drugim, wiesz jak zagrać tak kolejny, jak poradzić sobie z presją. My tego, poza oczywiście Zlatanem, teraz także Mandzukicem, generalnie nie mamy.
Tyle, że to działa w dwie strony. Bo ci młodzi, głodni sukcesu piłkarze, właśnie dzięki braku tego doświadczenia mogą być o tyle bogatsi. Czemu? To doświadczenie nie zawsze jest czymś budującym. Przeżyte doświadczenia życiowe nie czynią człowieka lepszym. Mogą działać wręcz destrukcyjnie. Mogą też działać wypalająco, bo skoro już to ktoś przeżył - wcale nie musi mieć wewnętrznej presji i chęci, by ponownie wypruwać flaki dla tego samego przeżycia. Młodzi natomiast - owszem, bo tego nie znają i nie wiedzą, co po drodze ich czeka. Idą w ciemno na kozaka - jak młodzi :). Powiedzmy sobie szczerze - gdyby Milan zdobył mistrzostwo w tym sezonie, to byłoby coś więcej, niż nasza radość. To przywróciłoby wiarę w ligę włoską, w ogóle w piękno piłki nożnej. Drużyna smarkaczy, na którą nikt przed sezonem nie stawiał, z jedną tylko gwiazdą i przed sezonem z niemalże samymi anonimami, zdobywa tytuł najlepszej drużyny w Italii... Jestem przekonany, że w wyścigu o numer 1 kibicuje Milanowi oprócz nas także wielu zwykłych kibiców, nie związanych emocjonalnie z Juventusem czy Interem. Marco7 i plakat33 rozłożyli temat na czynniki pierwsze. Podpisuję się pod ich punktem spojrzenia.
"Ten tylko jest w stanie pojąć duszę kibica, kto nim sam został" - "Pamiętnik Kibica", Roman Zieliński
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5423
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Milan - Atalanta

Post autor: rafal996 »

Takie scudetto dla Milanu byłoby przepiękne, ale żeby to nie był casus Leicester. Kopciuszek zdobywa mistrza, a potem wraca do bycia średniakiem. Milan to oczywiście nie kopciuszek, ale w ostatniej dekadzie się po prostu nie liczył i taka jest nasza obecna rzeczywistość.
Awatar użytkownika
pepe
Milanista
Milanista
Posty: 1674
Rejestracja: 12 gru 2003, 22:39

Re: Milan - Atalanta

Post autor: pepe »

rafal996 pisze: 26 sty 2021, 10:46Takie scudetto dla Milanu byłoby przepiękne, ale żeby to nie był casus Leicester. Kopciuszek zdobywa mistrza, a potem wraca do bycia średniakiem. Milan to oczywiście nie kopciuszek, ale w ostatniej dekadzie się po prostu nie liczył i taka jest nasza obecna rzeczywistość.
Już ten jałowy Milan tak spowszedniał, że powiem Ci, że ja nawet i na takie rozwiązanie bym przystał. Patrząc na to, co Milan odstawiał w ostatniej dekadzie, myślę, że coraz mniej z nas widziało światełko w tunelu. To było samobiczowanie. Więc niech zrobią to mistrzostwo. A potem to... :D się zobaczy.
"Ten tylko jest w stanie pojąć duszę kibica, kto nim sam został" - "Pamiętnik Kibica", Roman Zieliński
STARY TIROWIEC
Milanista
Milanista
Posty: 2002
Rejestracja: 14 kwie 2007, 19:53
Lokalizacja: JASTRZĘBIE ZDRÓJ

Re: Milan - Atalanta

Post autor: STARY TIROWIEC »

Marco7 pisze: 25 sty 2021, 19:11 Moim zdaniem dyskusja o scudetto na półmetku sezonu jest całkowicie niepotrzebna. Bo w pozytywnym scenariuszu jest to pusta gadanina kompletnie bez znaczenia. W gorszej wersji, gdy takie podejście się upowszechni i zacznie docierać do zawodników może tylko wywołać presję przeszkadzającą w realizacji rzeczywistych celów na ten sezon.
Ja nie potrafię zapomnieć, że pisząc sobie na forum, w tematach dotyczących Milanu zajmujemy się głównie "pustą gadanina", bo prawdopodobieństwo, że nasze wpisy dotrą do zawodników oceniam na zbliżone do "6" w totka, a to że nasze pisanie i presja z naszej strony sprawi, że przegrają mecz/nie osiągną celów, to jak dwie "6" z rzędu :).
Poza tym w kwestii presji, to piłkarze powinni być do niej przyzwyczajeni i pewnie gdy grają przy kilkudziesięciu tysiącach kibiców, odczuwają nieporównywalnie większą presją, niż nasze pisanie w necie.
Marco7 pisze: 25 sty 2021, 19:11 Czy gdybyś w pracy w momencie jak przekroczysz jakąś normę wydajności szef natychmiast podnosił Ci poprzeczkę traktując Twój wczorajszy sukces jako dzisiejszą normę czułbyś się bardziej zmotywowany, czy wręcz przeciwnie: sfrustrowany narastającą presją i brakiem docenienia tego co udało Ci się osiągnąć wcześniej?
Tu trochę Cię zdziwię, bo ja uwielbiam prace na akord, czy też według jakichś osiągnięć i lubię po osiągnięciu określonego poziomu sam postawić sobie wyższą normę choć zdaję sobie sprawę, że w tej kwestii jestem w mniejszości. Niemniej sport dla mnie na tym polega, na stawianiu sobie co raz to wyższych celów.
Jako że mam naturę sportowca, to nie potrafię sobie wyobrazić, że gdy idzie sportowcowi nadspodziewanie dobrze, nie myśli o podniesieniu sobie poprzeczki, choć podoba mi się też oficjalne stonowanie w mediach.
Dochodzimy chyba do miejsca, w którym łapiemy się za słówka (cel to mistrzostwo/jesteśmy w grze o mistrzostwo).
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3754
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Milan - Atalanta

Post autor: miszcz »

Nie deprecjonowałbym wpływu internetu na piłkarzy i pracowników klubu, zwłaszcza w dobie pandemii. Dla nich to jedyna forma komunikacji z kibicami... od niemal roku!
Być może nikt z nich nie czyta naszego forum, ale jeżeli myślicie że nie trafia do nich przekaz z internetu, co o nich myślimy i jak ich przeklinamy, to jesteście w błędzie :)
Zastanówcie też się, jak o wiele ostrzejszy i chamski przekaz płynie z innych stron, gdzie komentarze idą w setki/tysiące dziennie i potem pomnóżcie to sobie razy 10 jeżeli chodzi o to jakie teksty płyną do nich wprost, na ich profilach na Twitterze czy Instagramie. Tam jest rzeźnia i nikt się nie przejmuje tym czy komentarz jest mądry, sprawiedliwy i w ogóle prawdziwy. :wink:
Judge not lest ye be judged yourself
ODPOWIEDZ