Witamy na odświeżonej wersji forum ACMilan.PL!

Ze względów bezpieczeństwa wszyscy użytkownicy muszą zresetować swoje hasło przed pierwszą wizytą na nowym forum.
Aby to zrobić, proszę wybrać opcję "Nie pamiętam hasła" i uruchomić procedurę resetowania hasła.
Link resetujący zostanie wysłany na adres email przypisany do Twojego konta na naszym forum.
Prosimy o cierpliwość: może upłynąć kilka minut, zanim mail pojawi się w Twojej skrzynce odbiorczej.
Istnieje też ryzyko, że Twoje filtry przeniosą maila z linkiem resetującym do folderu Spam.

W razie problemów z dostępem do forum prosimy o kontakt z redakcją za pomocą formularza "Kontakt z nami".

Dziękujemy,
Redakcja ACMilan.PL

Milan - Juventus

Milan kontra X - czyli pokój, w którym dyskutujemy na temat spotkań Milanistów, bez względu na ich rangę czy też pion rozgrywek.

Moderator: Grupa Trzymająca Władzę

zino
Milanista
Milanista
Posty: 1718
Rejestracja: 21 lut 2004, 19:10
Lokalizacja: Poznań

Re: Milan - Juventus

Post autor: zino »

Mecz z Torino to wcale nie musi być taki luzik i pewne 3 pkt., jak na złość oni chyba pomału zaczynają się rozkręcać (w ostatnich 4 meczach remis, remis, wygrana, remis) i już nie są takim pośmiewiskiem. U nas wróci chyba tylko Tonali? No ale oczywiście wypadałoby wygrać, delikatny moment :)
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5422
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Milan - Juventus

Post autor: rafal996 »

Co do tego faulu Hakana - jedyne wytłumaczenie jakie znajduję, to że sędziowie uznali, że Calabria już i tak miał piłkę. Rabiot wypuścił ją sobie za daleko i ją stracił, a w tym czasie wpadł na niego Hakan. Ja bym i tak zagwizdał pewnie, ale może uznali, że piłka była poza zasięgiem, a zderzenie przypadkowe, Turek cofał ręce i wyglądało, że stara się zmniejszyć impet.

Co do poszczególnych piłkarzy. Zdecydowanie trzeba pochwalić Calabrię i to nie tylko za bramkę. On naprawdę dawał radę na tej pozycji, chociaż nie poruszał się tak dobrze jak Bennacer. Niemniej jednak, zagrał na pewno lepiej niż Tonali. Co i cieszy i smuci.

Całkowicie do zapomnienia mecz dla Hauge. Miał praktycznie tylko jedno dobre wejście, poza tym cały czas na alibi. Trochę się zaczynam dziwić, że dla trenera jest najwyraźniej pierwszym zmiennikiem, bo jak dla mnie na razie chłopak nie dojeżdża. Diaz na jego pozycji zrobił znacznie więcej, nawet jeśli to nie jest jego preferowana pozycja.

Słabszy mecz Theo, przeciętnie też Romagnoli. Dalot tak pomiędzy - miał kilka fajnych momentów, widać przebłyski, ale potrzebuje czasu i być może ciągłości. Za to Conti swoje parę minut wykorzystał znowu do maksimum, znowu kilka dobrych interwencji i fajny ciąg na bramkę, jeden bardzo dobry drybling. Chyba chłopakowi musi bardzo zależeć.

Bardzo dobrze Hakan, dobrze Kessie. O Leao już wszystko zostało powiedziane. Wczoraj więcej energii, próbował brać ciężar na siebie. I znowu asysta. Ten chłopak poza techniką wykazuje się też sporą inteligencją, chociaż musi to zdecydowanie ustabilizować.

Parę razy tu padło, że konieczne są wzmocnienia. Zgadzam się z tym w pełni, natomiast paradoksalnie uważam, że akurat ten mecz tego nie pokazał. Ewidentnie cierpieliśmy przez absencje, a nie słabą ławkę. Żadna formacja nie była kompletna, najlepiej działające duety nie istniały (Theo - Rebic, Kessie - Bennacer, Calabria - Saelemakers). Kompletnie nie miał kto wejść na boisko, a przy pełnej kadrze jest już całkiem niezłe pole do manewru.

Tak że oczywiście, potrzeba wzmocnień. Ale w tym meczu wystarczyłaby w miarę kompletna kadra i jestem przekonany, że byłby przynajmniej remis. Juventus nie grał na pół gwizdka, pokazali wszystko, co mogli. I to nie były żadne wielkie cuda.
zino
Milanista
Milanista
Posty: 1718
Rejestracja: 21 lut 2004, 19:10
Lokalizacja: Poznań

Re: Milan - Juventus

Post autor: zino »

rafal996 pisze: 07 sty 2021, 9:40 Ale w tym meczu wystarczyłaby w miarę kompletna kadra i jestem przekonany, że byłby przynajmniej remis. Juventus nie grał na pół gwizdka, pokazali wszystko, co mogli. I to nie były żadne wielkie cuda.
Na pewno pokazali kilka fajnych indywidualnych przebłysków - patrz Dybala z Chiesą czy sam Chiesa i to wystarczyło + bardzo dobra postawa Szczęsnego. Takie "typowe juve". Banalnie to zabrzmi, ale faktycznie można powtarzać, że nawet nie w optymalnym składzie, ale choćby z kilkoma osłabieniami mniej byśmy to spokojnie zremisowali.

Ciekawi mnie jak w obliczu tych absencji podejdziemy do meczu Coppa Italia w przyszłym tygodniu, zmiennicy + primavera? :)
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
Awatar użytkownika
pepe
Milanista
Milanista
Posty: 1674
Rejestracja: 12 gru 2003, 22:39

Re: Milan - Juventus

Post autor: pepe »

Qnen pisze: 07 sty 2021, 1:16Nie pamiętam która to była minuta i ile czasu mielibyśmy jeszcze na jakiś zryw?
Biorąc jednak takie życzeniowe postawienie sprawy, należałoby również anulować gola Milanu, bo padł po ewidentnym faulu ;). Więc ta czerwona kartka mogłaby być, ale wtedy Juve prowadziłoby 3-0, a nie 3-1 - ok?
Yahoo323 pisze: 07 sty 2021, 7:27Pozytywnym zaskoczeniem luźny Leao, który zgasł w końcówce meczu
Przed Benevento obsmarowałem Leao, tymczasem on w ostatnich dwóch meczach pokazał swój potencjał. Ma fenomenalne czucie piłki, potrafi się obracać o 180 stopni i zewnętrzną częścią stopy podać idealnie w punkt. Czytałem Wasze wypowiedzi odnośnie Leao i faktycznie to się potwierdza, to człowiek nie biegający bezproduktywnie. Aczkolwiek próba wymuszenia karnego przekomiczna. :-"
Yahoo323 pisze: 07 sty 2021, 7:27gdyby nie siadło dwa razy Chiesie, to szansa przynajmniej na remis by wzrosła znacznie
Gdyby... Gdyby Milan grał w pełnym składzie... :dance: Nota bene - czemu musiał wdać się w swojego starego? Pamiętam, że zawsze przed nim drżałem, gdy Milanowi przychodziło grać przeciwko Parmie czy Fiorentinie z nim w składzie. Gość był piekielnie skuteczny.
"Ten tylko jest w stanie pojąć duszę kibica, kto nim sam został" - "Pamiętnik Kibica", Roman Zieliński
pandoktor
Milanista
Milanista
Posty: 1391
Rejestracja: 31 sie 2014, 20:09

Re: Milan - Juventus

Post autor: pandoktor »

pepe pisze: 07 sty 2021, 10:42
Qnen pisze: 07 sty 2021, 1:16Nie pamiętam która to była minuta i ile czasu mielibyśmy jeszcze na jakiś zryw?
Biorąc jednak takie życzeniowe postawienie sprawy, należałoby również anulować gola Milanu, bo padł po ewidentnym faulu ;). Więc ta czerwona kartka mogłaby być, ale wtedy Juve prowadziłoby 3-0, a nie 3-1 - ok?
Tak stawiając sprawę, to Juve prowadziłoby 0:2, McKennie strzelił później ;)

A poważnie, komentarze we Włoszech, które czytałem, są zgodne, były 3 błędy sędziego:
- gol dla nas po faulu Hakana,
- brak czerwonej kartki dla Bentacura,
- brak karnego po faulu na Diazie

Trudno powiedzieć, jak te wydarzenia wpłynęłyby na mecz, czy jeśli przegrywalibyśmy po 1. połowie 1:0, czy w drugiej połowie drugi gol Chiesy byłby na 2:0, etc., ale ja czuję duży niesmak. W takim meczu, w czasach VAR, nie powinno być takich błędów.
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
Awatar użytkownika
kamilus
Milanista
Milanista
Posty: 3074
Rejestracja: 23 wrz 2013, 12:42
Lokalizacja: Białystok

Re: Milan - Juventus

Post autor: kamilus »

Popieram. Osobiście wolałbym przegrać nawet i 0:4, ale po meczu bez błędów sędziowskich. Bo gdy takowe się pojawiają, to w meczach "na szczycie" arbiter bardzo łatwo jest w stanie wpłynąć na końcowy rezultat.
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5422
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Milan - Juventus

Post autor: rafal996 »

próba wymuszenia karnego przekomiczna
Czy ja wiem...

To było typowe zachowanie współczesnego piłkarza w polu karnym. Leao poczuł ręce obrońcy na plecach, a że nie bardzo miał szansę coś zrobić z piłką, to się przewrócił. Miał nieco pecha, że obrońca nie wykonał chociaż trochę mocniejszego ruchu i to tylko tyle. Przecież takie karne są gwizdane w każdej kolejce, wystarczą ręce obrońcy na plecach. Tu wyszło nieco za bardzo teatralnie, ale to się nie różniło niczym od całkowicie typowych zachowań w każdym meczu.

Co nie znaczy, że takie zachowania pochwalam, ale one po prostu istnieją i Leao nie jest żadnym wyjątkiem.
pandoktor
Milanista
Milanista
Posty: 1391
Rejestracja: 31 sie 2014, 20:09

Re: Milan - Juventus

Post autor: pandoktor »

Tak. W zeszłym sezonie przekonał się o tym Romagnoli ;-)
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
Awatar użytkownika
pepe
Milanista
Milanista
Posty: 1674
Rejestracja: 12 gru 2003, 22:39

Re: Milan - Juventus

Post autor: pepe »

rafal996 pisze: 07 sty 2021, 11:35Co nie znaczy, że takie zachowania pochwalam, ale one po prostu istnieją i Leao nie jest żadnym wyjątkiem.
Może inaczej. Nawet my przed telewizorami widzieliśmy teatr. A to nie jest taka oczywistość przy niektórych nurkowaniach.

Dajmy już spokój temu Juventusowi. Wygrali w pełni zasłużenie, w ogólnym rozrachunku kontrolowali spotkanie, nawet roszcząc pretensje o błędną decyzję odnośnie czerwonej kartki czy karnego - to wciąż nie są błędy na wagę nieuznanego gola Muntari :D. Hehe. Tam faktycznie padł gol. Ewentualna czerwona kartka wcale go nie gwarantowała.
Wybaczcie, nie potrafiłem się powstrzymać, by znów to przypomnieć. Liniowy stoi idealnie, nikt mu nie przeszkadza. Kryminał. Komu się ponownie nóż w kieszeni otworzył :D?

Obrazek
"Ten tylko jest w stanie pojąć duszę kibica, kto nim sam został" - "Pamiętnik Kibica", Roman Zieliński
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5422
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Milan - Juventus

Post autor: rafal996 »

Nigdy tej sytuacji nie zapomnę.
STARY TIROWIEC
Milanista
Milanista
Posty: 2002
Rejestracja: 14 kwie 2007, 19:53
Lokalizacja: JASTRZĘBIE ZDRÓJ

Re: Milan - Juventus

Post autor: STARY TIROWIEC »

Porażki nie zmienimy, jedynie co możemy, to wyciągnąć jakieś wnioski. A mi najbardziej przychodzi na myśl, że porażka powinna dać przede wszystkim do myślenia "górze". Sztab szkoleniowy i drużyna wykonuje super robotę, ale bez wsparcia "góry" w kwestii wzmocnienia i poszerzenia składu wartościowymi zawodnikami, tak aby zmiennicy dawali wartościowe zmiany, może być ciężko przy tak napiętym terminarzu, jechać na takim poziomie do końca sezonu.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3753
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Milan - Juventus

Post autor: miszcz »

Oj tak. Gol di Muntari. Sytuacja z której Juventini albo szydzą albo wspominają gola Matriego. Jakby to były takie same sytuacje. :wall:
Ale ja powiem tak, według mnie bardziej skandaliczne było zachowanie sędziego w 2019, gdy nie dał karnego po ręce Sandro. W przypadku Muntariego mamy kilka procent szans, że sędzia faktycznie nie widział. W przypadku tamtej ręki, nie ma żadnego logicznego wyjaśnienia co się stało.

Choćbyśmy dostali kilka karnych z dupy (a takich w tym sezonie nie było jeszcze... może oprócz tej sytuacji z Romą) i wygrali kilka spotkań z Juve tylko dzięki sędziom, nigdy się to nie wyzeruje. Zresztą, ja wolę i chcę wygrywać tylko bez takich akcji. Pomimo porażki, ten gol Hakana pozostawia niesmak. Nie wiem co by było jakbyśmy jeszcze dzięki tej bramce wygrali. Nie wiem też jak Juventini mogli z takimi sytuacjami żyć przez lata. Może blask pucharów oślepia? :) Wolałbym nie znaleźć się w takiej sytuacji, w której radość ze zwycięstwa psuje coś takiego.

Tak w ogóle, też odczuwacie pewną dumę po wczorajszej porażce? Ja mam wrażenie, że paradoksalnie wzmocni nas ona jeszcze bardziej. Takie braki, totalni juniorzy na boisku, a my dominujemy i robimy swoje. Niesamowite co z tą ekipą zrobili Pioli, Ibra, Maldini i reszta. Straciliśmy punkty, ale zyskaliśmy ogromny szacunek.
Judge not lest ye be judged yourself
zino
Milanista
Milanista
Posty: 1718
Rejestracja: 21 lut 2004, 19:10
Lokalizacja: Poznań

Re: Milan - Juventus

Post autor: zino »

Dumy po porażce to nie potrafiłbym jednak odczuwać, ale na pewno jest hmm spokój? jakaś tam satysfakcja i przekonanie, że wstydu nie było i idziemy w dobrą stronę niczym Dawid Podsiadło.
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 875
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Re: Milan - Juventus

Post autor: plakat33 »

Gdyby... Gdyby Milan grał w pełnym składzie... :dance: Nota bene - czemu musiał wdać się w swojego starego? Pamiętam, że zawsze przed nim drżałem, gdy Milanowi przychodziło grać przeciwko Parmie czy Fiorentinie z nim w składzie. Gość był piekielnie skuteczny.
Stary Chiesa to kat Milanu i chyba zawodnik, który w całej historii wbił nam najwięcej bramek ze wszystkich. O ile pamiętam to aż 14 goli nam władował we wszystkich występach. Młody jest na dobrej drodze, bo już w tej chwili ma ich chyba 5, co jest wynikiem bardzo dobrym jak na tak młody wiek.

Swoją drogą grę starego bardzo lubiłem i ceniłem go wysoko jako napastnika.
Awatar użytkownika
pepe
Milanista
Milanista
Posty: 1674
Rejestracja: 12 gru 2003, 22:39

Re: Milan - Juventus

Post autor: pepe »

miszcz pisze: 07 sty 2021, 13:54Oj tak. Gol di Muntari.
Czy pamiętacie sytuację w tabeli przed tamtym meczem? Kojarzę, że Milan był bardzo blisko Juventusu, zwycięstwo dawało chyba Milanowi fotel lidera. Wie ktoś z Was dokładnie jak to punktowo w tabeli wyglądało i ile kolejek do końca pozostawało? Kojarzę, że po tym meczu wszystko się posypało. Morale Milanu totalnie upadło.
miszcz pisze: 07 sty 2021, 13:54Takie braki, totalni juniorzy na boisku, a my dominujemy i robimy swoje.
Ale to było przy stanie 0-1 czy 1-3. O sile drużyny stanowi, gdy przy prowadzeniu nadal ciśnie. Przegrywając każdy spina poślady - vide Milan w meczu z Benevento - przy 1-0 dla czerwono-czarnych również było dość gęsto i pachniało golem dla Czarownic :D .
miszcz pisze: 07 sty 2021, 13:54Niesamowite co z tą ekipą zrobili Pioli, Ibra, Maldini i reszta.
Przewiń wiadomości sprzed roku o Piolim. Gościowi jechano tu po rajtach na prawo i lewo. Nawet Ibra do momentu wirusa wcale nie był takim asem, jak go początkowo każdy sobie wyobrażał. To wszystko ruszyło przy pustych trybunach. Ci młodzi chłopcy przestali czuć presję tłumu. Tyle, że to chyba nie jest akurat dobra wiadomość dla kibiców...
"Ten tylko jest w stanie pojąć duszę kibica, kto nim sam został" - "Pamiętnik Kibica", Roman Zieliński
Awatar użytkownika
Venomik
Juventino z Klasą
Juventino z Klasą
Posty: 4396
Rejestracja: 16 sie 2005, 17:26
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Milan - Juventus

Post autor: Venomik »

pepe pisze: 07 sty 2021, 14:47 Czy pamiętacie sytuację w tabeli przed tamtym meczem? Kojarzę, że Milan był bardzo blisko Juventusu, zwycięstwo dawało chyba Milanowi fotel lidera.
25 kolejka to była. Milan i Juve miały tyle samo punktów w tabeli, więc wygrana dawałaby 3pkt przewagi
pepe pisze: 07 sty 2021, 14:47 Kojarzę, że po tym meczu wszystko się posypało. Morale Milanu totalnie upadło.
Nie do końca. Milan wygrał 4 kolejne mecze z bilansem 10-1, druga najlepsza seria w tamym sezonie. Pierwsza strata punktów nastąpiła 5 tygodni po meczu z Juve.
To Juve po tym meczu siadło, remisując z Chievo i Genoą, więc Milan krótko po meczu miał w tabeli znów 4pkt przewagi w tabeli.
Awatar użytkownika
pepe
Milanista
Milanista
Posty: 1674
Rejestracja: 12 gru 2003, 22:39

Re: Milan - Juventus

Post autor: pepe »

Jeszcze bardziej mnie zdołowałeś tą historią. Ech... Edit: sprawdziłem temat. Po tej serii, o której napisałeś Milan w 4 meczach zdobył 5 punktów. W ostatnich 9 meczach sezonu rossoneri zainkasowali 17 punktów, tracąc lidera i mistrzostwo na rzecz Juve. To najlepsza przestroga dla wszystkich przeoptymistów.
To się, kurde, wierzyć nie chce, ale to było dekadę temu, gdy Milan po raz ostatni liczył się w walce o tytuł mistrzowski. Pamiętam to jak wczoraj... Na 120 lat istnienia, 18 tytułów mistrzowskich, 14 tytułów wicemistrzowskich, 25 trzecich miejsc (rekord Serie A swoją drogą) to spore upokorzenie. Pora Milanie wracać, gdzie Twoje miejsce!
"Ten tylko jest w stanie pojąć duszę kibica, kto nim sam został" - "Pamiętnik Kibica", Roman Zieliński
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3753
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Milan - Juventus

Post autor: miszcz »

Tak po prawdzie, to Milan siadł w okolicach 1/4 LM z Barceloną. Stracili chyba wtedy lidera i już nie odzyskali. Choć mogłem coś pomylić.
Porażki z Fiorentiną i Interem w derbach nas jeszcze dobiły. Międzyczasie kontuzje kluczowych graczy, odchodzący senatorzy i pierwsze plotki, że coś jest nie tak z naszymi finansami.
Judge not lest ye be judged yourself
STARY TIROWIEC
Milanista
Milanista
Posty: 2002
Rejestracja: 14 kwie 2007, 19:53
Lokalizacja: JASTRZĘBIE ZDRÓJ

Re: Milan - Juventus

Post autor: STARY TIROWIEC »

Mi się coś kojarzy, że na koniec sezonu to ta nieuznana bramka odebrała mam tytuł, ale mogłem coś pomylić 🤔
Awatar użytkownika
TomekW
Administrator
Administrator
Posty: 3360
Rejestracja: 02 lip 2003, 15:43
Lokalizacja: Tullamore
Kontakt:

Re: Milan - Juventus

Post autor: TomekW »

pandoktor pisze: 07 sty 2021, 11:06 A poważnie, komentarze we Włoszech, które czytałem, są zgodne, były 3 błędy sędziego:
- gol dla nas po faulu Hakana,
- brak czerwonej kartki dla Bentacura,
- brak karnego po faulu na Diazie

Trudno powiedzieć, jak te wydarzenia wpłynęłyby na mecz, czy jeśli przegrywalibyśmy po 1. połowie 1:0, czy w drugiej połowie drugi gol Chiesy byłby na 2:0, etc., ale ja czuję duży niesmak. W takim meczu, w czasach VAR, nie powinno być takich błędów.
Problem polega na tym, że żadna z tych sytuacji nie kwalifikowała się do tego, by varista zasugerował głównemu OFR.
Zacznijmy może od tego, że Irrati sędziuje bardzo po wyspiarsku: pozwala na twardą grę i nie gwiżdże "faulików". Jednym się to podoba, innym nie, ale trzeba przyznać uczciwie, że wczoraj oceniał zagrania w sposób dość konsekwentny: wejście Hakana ocenił jako wejście bark w bark i podobnie zrobił z wejściem Rabiota w Diaza. Przypomnijmy, że ocena intensywności kontaktu leży w gestii sędziego głównego i przy sytuacjach stykowych VAR nie ma prawa interweniować, jeśli główny widzi i ocenia (a przy wejściu Hakana Irrati wyraźnie pokazał "nic nie było", wyłączając w tej sposób VAR). Najpoważniejszym błędem był wczoraj brak drugiej żółtej kartki dla Bentancura, bo w myśl obowiązujących przepisów przywilej korzyści nie anuluje automatycznej żółtej kartki za nierozważność. Nie było jednak miejsca na interwencję VAR-u, bo ten nie ma zastosowania w przypadku żółtej kartki (nawet jeśli chodzi o drugą) lub jej braku.

Jeszcze dwie uwagi na koniec.
1. Wczorajszy faul Rabiota na Diazie był praktycznie taki sam jak wejście Diaza (karma? :P ) w Caprariego na początku meczu z Benevento. Nie przypominam sobie, żebyśmy wtedy krzyczeli, że sędzia skrzywdził Czarownice.
2. W pierwszych 10 minutach wczorajszego meczu Theo dwa razy spacyfikował Chiesę i oba wejścia kwalifikowały się na żółtą kartkę. Nie oznacza to wcale, że powinniśmy grać prawie cały mecz w dziesiątkę, bo gdyby Theo dostał żółtko za pierwszy faul, to prawdopodobnie byłby bardziej ostrożny i nie wjechałby potem Chiesie kolanem w nery. Pokazuje to jednak, że wyspiarsko sędziujący Irrati nie był powodem naszej porażki. Przegraliśmy przez Covid, krótką ławkę i słabą postawę lewej połowy naszej defensywy.

EDIT:
STARY TIROWIEC pisze: 07 sty 2021, 17:47 Mi się coś kojarzy, że na koniec sezonu to ta nieuznana bramka odebrała mam tytuł, ale mogłem coś pomylić 🤔
Ten niezauważony gol może nie odebrał nam tytułu, ale był na pewno punktem zwrotnym. Bo matematyka to nie wszystko w sporcie - tam doszedł jeszcze aspekt psychologiczny. Juve wtedy było w podobnej sytuacji jak my teraz: podnosili się po chudych latach i jechali na entuzjazmie wywołanym serią meczów bez porażki. Tamtem remis dodał im skrzydeł. Kto wie, jak by się to potoczyło, gdyby wtedy dostali klapsa i musieli wrócić na ziemię.
Abbiamo un grande sogno in fondo al nostro cuore
vedere il grande Milan che vince il Tricolore
Awatar użytkownika
milanik
Milanista
Milanista
Posty: 303
Rejestracja: 09 sty 2006, 18:29
Lokalizacja: Zgierz

Re: Milan - Juventus

Post autor: milanik »

Tyle lat upłynęło, a ja dalej uważam, że sytuacja z Muntarim była kluczowa dla losów Scudetto - jakkolwiek to głupio nie brzmi, bo to przecież mecz, który zachował status quo. Tylko, że bramka na 2:0 dla Milanu mogłaby być zapalnikiem, który rozpętałby demolkę podobną do tej, którą Milan zaserwował kilka dni wcześniej Arsenalowi, a to mogło posadzić Juventus na dobre. Co prawda punkty potraciliśmy później, ale jak już wyżej wspomniano - piłka nożna, to nie tylko matematyka i nie wszystko jest zero jedynkowe.

Swoją drogą - niesamowicie musiał nam ten mecz utkwić w głowach, że po prawie 9 latach do niego wracamy. Skupmy się na obecnym sezonie, bo ten jest niezwykle obiecujący w kwestii walki o LM.
Il Debutto"01.04.2001"Milan - Lazio
pandoktor
Milanista
Milanista
Posty: 1391
Rejestracja: 31 sie 2014, 20:09

Re: Milan - Juventus

Post autor: pandoktor »

TomekW pisze: 07 sty 2021, 17:56
pandoktor pisze: 07 sty 2021, 11:06 A poważnie, komentarze we Włoszech, które czytałem, są zgodne, były 3 błędy sędziego:
- gol dla nas po faulu Hakana,
- brak czerwonej kartki dla Bentacura,
- brak karnego po faulu na Diazie

Trudno powiedzieć, jak te wydarzenia wpłynęłyby na mecz, czy jeśli przegrywalibyśmy po 1. połowie 1:0, czy w drugiej połowie drugi gol Chiesy byłby na 2:0, etc., ale ja czuję duży niesmak. W takim meczu, w czasach VAR, nie powinno być takich błędów.
Problem polega na tym, że żadna z tych sytuacji nie kwalifikowała się do tego, by varista zasugerował głównemu OFR.
Zacznijmy może od tego, że Irrati sędziuje bardzo po wyspiarsku: pozwala na twardą grę i nie gwiżdże "faulików". Jednym się to podoba, innym nie, ale trzeba przyznać uczciwie, że wczoraj oceniał zagrania w sposób dość konsekwentny: wejście Hakana ocenił jako wejście bark w bark i podobnie zrobił z wejściem Rabiota w Diaza. Przypomnijmy, że ocena intensywności kontaktu leży w gestii sędziego głównego i przy sytuacjach stykowych VAR nie ma prawa interweniować, jeśli główny widzi i ocenia (a przy wejściu Hakana Irrati wyraźnie pokazał "nic nie było", wyłączając w tej sposób VAR). Najpoważniejszym błędem był wczoraj brak drugiej żółtej kartki dla Bentancura, bo w myśl obowiązujących przepisów przywilej korzyści nie anuluje automatycznej żółtej kartki za nierozważność. Nie było jednak miejsca na interwencję VAR-u, bo ten nie ma zastosowania w przypadku żółtej kartki (nawet jeśli chodzi o drugą) lub jej braku.
Dzięki. Tu jest kilka ciekawych punktów.

1) To że popełnił błąd przy Hakanie - i to, jak się okazuje, podwójny bo nie dość, że nie zauważył faulu, to jeszcze uniemożliwił reakcję VAR - to nie znaczy, że musiał popełnić błąd przy Diazie. Jego wyspiarskie sędziowanie, które akurat lubię, chyba nie ma nic do tego. Bo Hakan nie wszedł barkiem w przeciwnika (tylko rękoma), tak jak nie zrobił tego Rabiot (nogami). Na marginesie, słusznie przypomniałeś faul Theo z początku meczu - tutaj powinna być żółta kartka.
2) Czy ja dobrze rozumiem, że gdy Irrati był blisko sytuacji Rabiota i Diaza i nie gwizdał, to VAR nie mógł nic zrobić bo sytuacja stykowa, sędzia nie reaguje?
3) Rzeczywiście VAR nie może interweniować ws. żółtej kartki. Co do zasady, uważam, że słusznie, ale wydaje mi się, że w przypadku drugiej żółtej zasady powinny być inne. Nie ma żadnej dyskusji we Włoszech na ten temat?
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
Majkel
Milanista
Milanista
Posty: 2369
Rejestracja: 20 paź 2003, 8:27
Lokalizacja: Warszawa

Re: Milan - Juventus

Post autor: Majkel »

Tymczasem nasza sytuacja jest coraz bardziej dramatyczna, bo Hakan po meczu z Juve na spuchniętą kostkę i wiadomo już, że nie zagra z Torino. To już zaczyna wyglądać jak jakaś klątwa.
Awatar użytkownika
TomekW
Administrator
Administrator
Posty: 3360
Rejestracja: 02 lip 2003, 15:43
Lokalizacja: Tullamore
Kontakt:

Re: Milan - Juventus

Post autor: TomekW »

pandoktor pisze: 07 sty 2021, 21:48 popełnił błąd przy Hakanie - i to, jak się okazuje, podwójny bo nie dość, że nie zauważył faulu, to jeszcze uniemożliwił reakcję VAR
Nie powiedziałbym, że popełnił podwójny błąd. To nie jest tak, że Irrati nie zauważył faulu. On był idealnie ustawiony, widział całą sytuację i ocenił (dodajmy: niesłusznie), że to było wejście twarde, lecz zgodne z przepisami. Nie jestem przekonany, czy w ogóle doszłoby do On Field Review, gdyby nie pokazał, że nic nie było. Warto w tym miejscu przypomnieć wyrównującego gola Belottiego w meczu Torino - Milan (2:1) w 5. kolejce zeszłego sezonu. Tamta akcja zaczęła się od faulu Rincona na Hakanie (nic w przyrodzie nie ginie?) i wówczas sędzia główny nie pokazał niczego, a VAR i tak nie interweniował, bo Guida był wówczas ustawiony praktycznie tak samo jak Irrati wczoraj.
pandoktor pisze: 07 sty 2021, 21:48 To że popełnił błąd przy Hakanie (...) to nie znaczy, że musiał popełnić błąd przy Diazie. Jego wyspiarskie sędziowanie, które akurat lubię, chyba nie ma nic do tego. Bo Hakan nie wszedł barkiem w przeciwnika (tylko rękoma), tak jak nie zrobił tego Rabiot (nogami).
Zgadza się, obie sytuacje są diametralnie różne. Łączy je natomiast to, że w obu przypadkach sędzia widział i oceniał, co z definicji wyłącza VAR. Wyspiarski styl gwizdania przywołałem w zestawieniu z tymi dwiema sytuacjami bardziej po to, żeby podkreślić, że Irrati gwizdał w obie strony dość konsekwentnie zgodnie z kryteriami, z których jest we Włoszech znany. Swoją drogą, w tym sezonie była zdaje się tylko jedna jedyna sytuacja, w której varista interweniował przy golu po akcji rozpoczętej faulem ocenionym błędnie przez głównego. Był to mecz Lazio - Bologna i potem Rizzoli powiedział, że główny popełnił błąd, ale interwencja VAR-u była niezgodna z protokołem. Zgadnij, kto sędziował tamten mecz :D
pandoktor pisze: 07 sty 2021, 21:48 2) Czy ja dobrze rozumiem, że gdy Irrati był blisko sytuacji Rabiota i Diaza i nie gwizdał, to VAR nie mógł nic zrobić bo sytuacja stykowa, sędzia nie reaguje?
VAR nie może interweniować, gdy nie ma oczywistego błędu. Jeśli główny jest dobrze ustawiony, widzi kontakt i ocenia jego intensywność, to nie ma mowy o oczywistym błędzie, bo każdy sędzia ma swoją własną miarę. VAR wkracza dopiero wtedy, jeśli główny źle oceni sytuację, która nie pozostawia pola do interpretacji.
pandoktor pisze: 07 sty 2021, 21:48
3) Rzeczywiście VAR nie może interweniować ws. żółtej kartki. Co do zasady, uważam, że słusznie, ale wydaje mi się, że w przypadku drugiej żółtej zasady powinny być inne. Nie ma żadnej dyskusji we Włoszech na ten temat?
Czemu we Włoszech? Protokół VAR jest ustalany przez Ifab i obowiązuje wszędzie w identycznej formie. A dyskusji nie ma i raczej nie będzie, bo przecież dla zawodnika już napomnianego każdy kolejny faul jest potencjalną drugą żółtą kartką. Za dużo tego.
Abbiamo un grande sogno in fondo al nostro cuore
vedere il grande Milan che vince il Tricolore
pandoktor
Milanista
Milanista
Posty: 1391
Rejestracja: 31 sie 2014, 20:09

Re: Milan - Juventus

Post autor: pandoktor »

Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
ODPOWIEDZ