Witamy na odświeżonej wersji forum ACMilan.PL!

Ze względów bezpieczeństwa wszyscy użytkownicy muszą zresetować swoje hasło przed pierwszą wizytą na nowym forum.
Aby to zrobić, proszę wybrać opcję "Nie pamiętam hasła" i uruchomić procedurę resetowania hasła.
Link resetujący zostanie wysłany na adres email przypisany do Twojego konta na naszym forum.
Prosimy o cierpliwość: może upłynąć kilka minut, zanim mail pojawi się w Twojej skrzynce odbiorczej.
Istnieje też ryzyko, że Twoje filtry przeniosą maila z linkiem resetującym do folderu Spam.

W razie problemów z dostępem do forum prosimy o kontakt z redakcją za pomocą formularza "Kontakt z nami".

Dziękujemy,
Redakcja ACMilan.PL

LE - Milan - Lille

Milan kontra X - czyli pokój, w którym dyskutujemy na temat spotkań Milanistów, bez względu na ich rangę czy też pion rozgrywek.

Moderator: Grupa Trzymająca Władzę

Awatar użytkownika
selhaard
Milanista
Milanista
Posty: 190
Rejestracja: 26 mar 2014, 22:50

Post autor: selhaard »

Wyrzygałam z sobie ścianę tekstu, jak za starych, dobrych...? I mi tą ścianę zjadło... Może to i lepiej. Less is more.
Ale żeby trzy razy w dupę z Francuzami we własnym domu, to wstyd który zabiłby mojego ojca skuteczniej niż rak, więc dobrze że nie dożył. ..
to wszystko taty wina
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5422
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Post autor: rafal996 »

Cały dzień miałem to z tyłu głowy, że lepiej przegrać teraz w LE, niż z jakimś ogórkiem w lidze. Tylko serii szkoda. No i sobie wykrakałem.

Taki mecz musiał nadejść i pisałem o tym wiele razy, widząc że straciliśmy przebojowość w przodzie od dłuższego czasu. To nie jest ten Milan, który się rzucał do gardła i strzelał 2 - 3 bramki na luzie w jednej z kilkunastu okazji. Kreujemy mniej i to jest problem. Brakuje czystych sytuacji nie od dziś i nie od wczoraj. Dotąd szła za tym żelazna defensywa, ale dziś zdarzył się jeden błąd Alessio i sędziego, potem jeden błąd Gigio i mecz się skończył.

Od dawna miałem obawy, jak ten zespół zareaguje, kiedy nadejdzie wpadka. No to nadeszła i nadszedł czas egzaminu dojrzałości. Trzeba się pozbierać i wrócić do gry. Dużo bardziej by mnie bolała porażka w lidze, ale znowu - trzeba udowodnić, że to był przypadek i teraz koniecznie wygrać.

Trochę to chyba wszyscy przewidywaliśmy i trochę chyba miał świadomość trener. Wystawianie nominalnych rezerw na dobrą drużynę musiało się kiedyś skończyć źle. Wbrew temu, co mówił komentator, uważam że po wejściu Hakana i Bennacera nastąpił znaczący skok jakościowy. Bez efektów, bo już trochę było po meczu i trochę brakowało szczęścia, ale jednak potwierdziło się to, co wszyscy wiemy - Krunic czy Castillejo to nie są piłkarze na miarę Milanu, a i Tonali czy Diaz muszą jeszcze sporo pracować. Ten mecz by inaczej wyglądał, gdyby na boisko wybiegł Hakan, Bennacer, Saelemaekers czy Calabria. Nie mówiąc o Rebiciu w formie.

Aa i jeszcze gdyby na boisku był prawdziwy Romagnoli.

Pociesza, że przeciwnik niekoniecznie miał jakieś poważniejsze okazje. Wykorzystali 150% tego, co było. Trochę jak Milan czasem. I to też jest lekcja.

Wielka próba przed Piolim i tymi chłopakami. Pierwszy raz pojawia się prawdziwa presja - teraz już są faworytami i mają coś do udowodnienia, a nie tylko mogą być objawieniem. Jeśli wygrają następny mecz na spokojnie, presja zejdzie do normalnego poziomu. Ale trzeba się otrząsnąć i wygrać. To wielki moment, może decydujący dla całego sezonu.
Awatar użytkownika
selhaard
Milanista
Milanista
Posty: 190
Rejestracja: 26 mar 2014, 22:50

Post autor: selhaard »

Jest to dla mnie niepojęte, jak można na taki mecz nie wystawić Ismaela czy Hakana, a Zlatana ściągnąć, kiedy się przegrywa... a zmiany? Nie za późno? Masakra. Ten mecz przegrał Pioli.
to wszystko taty wina
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3753
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

To chyba najmniej bolesna przegrana tych rozmiarów odkąd kibicuję Milanowi. Byłem bliski zwykłego machnięcia ręką, ale jakiś taki minimalny niesmak pozostał. Dużo większy jednak pozostał po remisie z Romą.
Wyciągnąć z tego meczu można tyle samo wniosków co z każdego innego w tych pucharach.
Mam tylko nadzieję, że przez tą porażkę nie wrócą demony z tych złych czasów za Pioliego. To tylko i aż porażka. Tylko, bo pierwsza od 8 miesięcy i do tego w LE, co może się skończyć bez żadnych konsekwencji. Aż, bo nie wypada w takim stylu, ktoś może tam zacząć wątpić w swoje umiejętności i jednak przyda się zdrowy kop od Zlatana.

W ogóle, coś mi świta że już była taka jedna porażka z Lille u siebie, która przeszła niemal bez echa :P
Judge not lest ye be judged yourself
Kzr
Milanista
Milanista
Posty: 934
Rejestracja: 18 sty 2012, 20:49

Post autor: Kzr »

selhaard pisze:Jest to dla mnie niepojęte, jak można na taki mecz nie wystawić Ismaela czy Hakana, a Zlatana ściągnąć, kiedy się przegrywa... a zmiany? Nie za późno? Masakra. Ten mecz przegrał Pioli.
A ja rozumiem trochę Piolego - ta porażka nie ma takiego ciężaru gatunkowego jaki mają porażki w Serie A. Nawet jeśli jeszcze raz dostaniemy bęcki od Francuzów to z grupy pewnie i tak wyjdziemy, no harm done. A celem na ten sezon jest wejście do Ligi Mistrzów, więc trzeba się skupić na własnym podwórku, stąd rezerwowy skład. Mecze co 3 dni wymuszają rotację i niestety coś trzeba potraktować mniej poważnie. Plan pewnie był taki żeby strzelić szybko bramkę, dowieźć wynik do końca i zanadto nie zmęczyć zawodników pierwszego składu.

A Zlatan w drugiej połowie zniknął, przeciwnicy odcięli go od podań i nie brał udziału w kreowaniu akcji, więc zmiana miała sens.

W obliczu kiepskiej formy Romka priorytetem na styczniowe mercato zdaje się być środkowy obrońca. I to jakościowy, żeby robił realną konkurencję, bo Gabbia i Duarte jako zastępcy na słabsze drużyny wystarczą.
MK92

Post autor: MK92 »

Dobrze się stało, że przyszedł taki moment prawdy, bo ile czasu można nie przegrywać? Nasza fantastyczna seria była jakąś anomalią i wydawało się być pewne, że ona musi się wkrótce zakończyć przy tak intensywnym kalendarzu. Milan był po prostu przez całe spotkanie krok za rywalem z Francji, jakiś taki niemrawy, apatyczny, choć może z Rebiciem od pierwszego gwizdka przynajmniej z przodu wyglądalibyśmy lepiej. Widać było, że złapał nas na San Siro jakiś mały kryzys fizyczny i mentalny, bo prócz ślamazarności i niedokładności nie dało się też dostrzec zadziorności.

Mamy szczęście w nieszczęściu, że wpadka zdarzyło się akurat w tym mało znaczącym meczu, który nie decydował o niczym szczególnym, a nasza sytuacja w grupie nadal wygląda korzystnie. Z psychologicznego punktu widzenia przegrana z Lille ma dla Milanu też pozytywny wydźwięk, bo balonik już za bardzo spuchł. Teraz też okaże się, ile Rossoneri są tak naprawdę warci. Jeżeli rzeczywiście dużo, to szybko o tej porażce zapomnimy.
miszcz pisze:W ogóle, coś mi świta że już była taka jedna porażka z Lille u siebie, która przeszła niemal bez echa :P
Ano była :) No i teraz też europejską przygodę zaczęliśmy od eliminacji, a sezon mamy także z roku parzystego na nieparzysty ;)
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5422
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Post autor: rafal996 »

selhaard pisze:Jest to dla mnie niepojęte, jak można na taki mecz nie wystawić Ismaela czy Hakana, a Zlatana ściągnąć, kiedy się przegrywa
To jest konsekwencja priorytetów. Ewidentnie zależy nam na lidze, a w LE jest plan grania niskim nakładem sił tak długo, jak to możliwe. Dlatego spodziewałem się tej porażki, bo to jednak za dobry przeciwnik zarówno na tryb economy, jak i rezerwowy skład. Ten mecz dał trochę odpowiedzi na temat jakości zmienników i ich zgrania, mam nadzieję że wnioski zostaną wyciągnięte.
ODPOWIEDZ