Witamy na odświeżonej wersji forum ACMilan.PL!

Ze względów bezpieczeństwa wszyscy użytkownicy muszą zresetować swoje hasło przed pierwszą wizytą na nowym forum.
Aby to zrobić, proszę wybrać opcję "Nie pamiętam hasła" i uruchomić procedurę resetowania hasła.
Link resetujący zostanie wysłany na adres email przypisany do Twojego konta na naszym forum.
Prosimy o cierpliwość: może upłynąć kilka minut, zanim mail pojawi się w Twojej skrzynce odbiorczej.
Istnieje też ryzyko, że Twoje filtry przeniosą maila z linkiem resetującym do folderu Spam.

W razie problemów z dostępem do forum prosimy o kontakt z redakcją za pomocą formularza "Kontakt z nami".

Dziękujemy,
Redakcja ACMilan.PL

LE - Rio Ave - MILAN

Milan kontra X - czyli pokój, w którym dyskutujemy na temat spotkań Milanistów, bez względu na ich rangę czy też pion rozgrywek.

Moderator: Grupa Trzymająca Władzę

rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5422
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Post autor: rafal996 »

Był taki moment w drugiej połowie, że zrobiło się nagle więcej miejsca i wtedy Diaz z Maldinim dość fajnie grali. Niestety było to za mało konkretne.

Pioli przed meczem mówił, że muszą wiedzieć kiedy dać przeciwnikowi pograć i go potem skarcić. Ten czas po objęciu prowadzenia właśnie tak wyglądał. Ale nie poszła za tym druga bramka i generalnie plan nie wypalił.

Jako całość, niestety trzeba przyznać, że Maldini i Colombo zagrali słabiutko. Dlatego pisałem w pewnym momencie, że nie rozumiem decyzji personalnych trenera. Pioli ma taką tendencję, że odważnie wprowadza piłkarzy, ale tym razem mógł się na tym przejechać. Maldini w podstawie był anonimowy. Później Colombo za Saelemaekersa, który był bardzo aktywny, to trochę jak grać w dziesiątkę.

Diaz tym razem mocno irytował dryblingami, ale i tak był dużo lepszy od Samu. Za to fajną zmianę dał Tonali.

Te karne, to trzeba przyznać, że przeciwnicy wykonywali do pewnego momentu perfekcyjnie. Każdy na dużej pewności i wielkim spokoju. Trudno mieć zarzuty do Gigio. Za to ostatniego obronił świetnie.

No nic, trzeba mieć nadzieję, że to doświadczenie ich wzmocni. Ale nie wolno nad tym meczem przejść do porządku dziennego. Wyniki mamy dobre, ale gra już nie jest tak błyskotliwa, jak pod koniec poprzedniego sezonu i dostajemy kolejne sygnały alarmowe. Drużyna gra swoje, ale stwarza coraz mniej sytuacji, to się musi zmienić. Żeby nie było tak, że teraz będziemy się pocieszać że wygrywamy i styl się nie liczy, a za chwilę wylądujemy znowu w środku tabeli.

Do roboty!
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3753
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

Wszystkie decyzje Pioliego okazały się słuszne. W ogóle jestem pełen podziwu do tego co ostatnio robi. Pokazuje niesamowitą mądrość w swoich wyborach. Słusznie go krytykowałem przed pandemią, bo to był tak tragiczny Milan, że wstyd było oglądać. Po pandemii wiadomo co było, ale ktoś mógłby powiedzieć, że to tylko taki szczególny okres, przez terminarz, sytuację, brak kibiców itd. Teraz jednak jasno pokazuje jak wielki progres poczynił on, jego sztab i cała drużyna.
Wybór Maldiniego od pierwszej minuty okazał się tak naprawdę najlepszym z możliwych. Kibice mogą się mądrzyć, że grać powinien ten czy tamten, ale jak widać, mamy do czynienia z poważnym trenerem, który znając wszystkie aspekty dokonuje właściwych decyzji. Colombo nie nadawał się na taki mecz, a Leao to w ogóle do niczego się nie nadawał w swoim stanie. Skoro już ustaliliśmy, że Pioli jest mądrym trenerem, to na pewno na najbliższe 2 tygodnie załatwi mu taki reżim treningowy, by po przerwie reprezentacyjnej wrócił w akceptowalnym stanie. :)
Oczywiście to co mówiłem od dawna dalej jest aktualne - Maldini i Colombo powinni pójść na wypożyczenie, a w ich miejsce jakiś tani rezerwowy napastnik na poziomie ligowym. Przeskok z Primavery do najwyższej klasy rozgrywkowej w seniorskiej piłce jest kosmiczny, a co dopiero z 2 ligi Primavery! Daniel fajnie wyglądał pod kątem mentalnym i wybiegania, ale pewnych braków nie da się ukryć. Musi się ograć gdzieś w Serie B czy może jakiejś Spezii/Crotone.
Colombo to samo. Można było akurat w jego przypadku się oszukiwać, że to kolejny Cutrone, który z marszu pokaże że nadaje się do Serie A. Niestety Serie A to nie sparingi z Monzą. Również wysłałbym na takie samo wypożyczenie jak Daniela.
Kto za nich? Marzy mi się wspomniany Cutrone, ale to oczywiście nierealne. Petagna (wypożyczenie), Mandzukic, a może próba zakupu kogoś takiego jak Caputo? Na pewno da się tanim kosztem takiego napastnika sprowadzić.


Na sam mecz, znaczy jego przebieg nie byłbym w ogóle zły. Kto powiedział, że mamy każdego lać i zawsze łatwo wygrywać? Tylko ktoś naiwny mógł z góry stawiać zwycięstwo i oczekiwać pogromu. Ciężki to był rywal i ciężkie warunki. Jakby nie wystarczała ciężka sytuacja kadrowa. Piłkarze Rio Ave postawili chyba sobie za znak honoru by urwać komuś dzisiaj nogę. Absolutnie nie widzę powodu do jeżdżenia po zespole. Ważne by wykonać ostatnie zadanie przed przerwą i można się przygotować na poważny start. Ten okres to tak naprawdę był ten pre-season, którego w tym roku nie było. Szkoda, że od razu po przerwie jest mocny Inter, ale cóż. To kolejny test charakteru dla drużyny :)
To na co jestem zły, to że w ogóle musieliśmy grać te durne eliminacje. Po pierwsze, powinna grać je Roma, po drugie, to są tak okropne mecze zawsze, bo można jedynie stracić, a zyskać niewiele. Całe te rozgrywki w sumie takie są, chyba że się zajdzie dalej niż 1/4. Oby ostatni taki sezon w LE :)


Prawy skrzydłowy to też temat, którym powinniśmy się zająć i nic się nie zmieniło od czasu gdy pisałem o tym jeszcze za Suso. Zabawne jest w ogóle to, że w rok przeszliśmy z nieposiadania żadnego lewo-skrzydłowego, do posiadania ich zbyt wielu. Luksus. Przydałoby się to samo po prawej stronie. Samu zawsze miał moją sympatię. bo charakter ma odpowiedni, ale też zawsze mówiłem, że to nie poziom Milanu. Tak naprawdę 1-1,5 rok temu pisałem o tych samych nazwiskach na tę pozycję - Orsolini, Berardi (mógłby w razie potrzeby łatać dziury w na 9-tce) czy Politano. Ten ostatni to już raczej nierealny, ale wciąż by się nadał.

Teraz w niedzielę tak naprawdę najcięższe spotkanie. Absolutnie nie jesteśmy zwycięzcami z góry i absolutnie nie jesteśmy zobligowani do żadnego pogromu beniaminka. To będzie cięzki mecz na zakończenie ciężkiego okresu z ciężką sytuacją kadrową. Ale jeżeli czegoś mnie ten Milan Pioliego ostatnio nauczył, to że możemy być pewni iż podejdą do tego spotkania w odpowiedni sposób, a sztan trenerski dokona mądrych decyzji.
To samo sztab dyrektorski :ok:
Judge not lest ye be judged yourself
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5422
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Post autor: rafal996 »

Czytając pierwszy akapit zastanawiałem się, czy to jest ironia. I w sumie nadal nie wiem :P

Nie podważam dotychczasowych osiągnięć Piolego, ale pisanie o "niesamowitej mądrości" na tym etapie i po meczu, gdzie aż tak się męczyliśmy, że tylko cud nas uratował, to mimo wszystko trochę takie hmm...

Zgadzam się, że takie mecze tylko pozornie wydają się proste. Że mamy dziwny sezon, praktycznie bez okresu przygotowawczego, że są problemy kadrowe i że nie zawsze można wygrywać wysoko i pewnie. I nie mam zamiaru robić tragedii z powodu tego meczu. Ale mam głęboką nadzieję, że sztab nie zlekceważy tego, co się stało, nie powiedzą że wszystko jest cacy. Bo nie jest. Nie jesteśmy mistrzami, nie mamy dojrzałości, odporności, stabilności ani wystarczającej jakości, żeby liczyć na fart w takich meczach. Dopiero co pisaliśmy, że Milan dojrzewa, bo potrafi zabijać mecze z teoretycznie słabszymi, a teraz nagle akceptujemy męki i cud w 121 minucie?

Umówmy się - gdyby Milan stworzył sobie milion sytuacji, które jednak jakimś cudem nie wpadły, to bym był spokojniejszy. Ale Milan nie stworzył sobie za wiele i wcale nie przekonywał. W meczu z Bodo też nie było cudów. Dwa spotkania ligowe także nie porywały jakoś szczególnie. Owszem, jakiś poziom jest prezentowany. Ale nie wolno myśleć, że cała robota już jest zrobiona i jakoś to będzie. Kompromitacja była o krok i należy z tego wyciągnąć wnioski. Reakcja w niedzielę powinna być widoczna. Niech to będzie nawet 1:0, ale po meczu z absolutną kontrolą i kreatywnością w przodzie.

Mam po prostu flashbacki z poprzednich sezonów, kiedy były takie serie, gdzie dobrze punktowaliśmy, a gra nie zachwycała. I wiele osób mówiło, że liczą się wyniki, że styl przyjdzie, że ważne że się jakoś udaje. Lekceważyliśmy znaki, pompowaliśmy balonik, aż następowało bolesne spotkanie z ziemią.

Mało kto już chyba pamięta obawy oo syndrom drugiego sezonu u Piolego.

I tak, ja też doceniam jego pracę i uważam, że generalnie pokazuje dużą mądrość. Tym bardziej boję się to stracić.
Awatar użytkownika
mms
Milanista
Milanista
Posty: 392
Rejestracja: 17 kwie 2006, 16:05

Post autor: mms »

Dawno nie czułem tych dreszczy związanych z fazą play off w pucharach. Coś pięknego. I nie chodzi mi o samo widowisko, które stało na niskim poziomie i widać było, że nasi w nogach już mieli za dużo i w pełni to rozumiem. Kryzys po prostu przyszedł w złym meczu, ważne że jakimś cudem wygranym, a właściwie tych cudów było kilka. Karny w ostatnich sekundach meczu, podtrzymujący nadzieje i 3 przestrzelone karne, które mogły zapewnić Portugalczykom awans. Cieszę się, że takie spotkanie przytrafiło się przed zakończeniem mercato, bo jeśli nie wzmocnimy pozycji, które tego wymagają i wczoraj Maldini dostał to jak na tacy, to będzie to tylko i wyłącznie nasza wina.
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5422
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Post autor: rafal996 »

Aha, jeszcze jedno:
miszcz pisze:to są tak okropne mecze zawsze, bo można jedynie stracić, a zyskać niewiele. Całe te rozgrywki w sumie takie są, chyba że się zajdzie dalej niż 1/4. Oby ostatni taki sezon w LE
No nie wiem.

To gdzie byś widział Milan? W LM? Z obecnym poziomem?

Wiadomo, LE kojarzy się z ogórkami i meczami bez znaczenia. Ale czy na pewno? Za niecałe dwie godziny poznamy rywali grupowych. Jesteś w trzecim koszyku (!), podczas gdy w pierwszym są np. Tottenham, Bayer, Villarreal, Arsenal, w drugim Sociedad czy Leicester, nie licząc szeregu klubów z mniejszymi nazwami, które jednak - w przeciwieństwie do nas - regularnie grają w LM i LE w ostatnich sezonach. Możemy trafić do grupy z której bardzo trudno będzie wyjść. Serio to dla nas takie rozgrywki bez znaczenia?

Uważam całkowicie odwrotnie. Oczywiście LM dałaby nam większe pieniądze, ale pod względem sportowym nie powinniśmy tam w tym sezonie grać. LE wydaje się poziomem w sam raz dla Milanu i należy te rozgrywki potraktować poważnie. To realny test wartości drużyny i bezcenne doświadczenie dla tych młodych chłopaków.

Oczywiście, lepiej było osiągnąć to bez tych mozolnych trzech rund eliminacji. Ale z drugiej strony, faktycznie była to forma rozgrzewki przedsezonowej, która być może pomogła lepiej wejść w ligę.
Ostatnio zmieniony 02 paź 2020, 12:49 przez rafal996, łącznie zmieniany 2 razy.
Marco7
Milanista
Milanista
Posty: 857
Rejestracja: 09 gru 2004, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Marco7 »

Wiem, ¿e puchar i etap rozgrywek nie ten, ale uwa¿am, ze s³upki z tej bramki, na któr± by³y strzelane karne powinni¶my zabraæ ze sob± do Mediolanu i przechowywaæ na San Siro jak relikwie.

W kwestii Piolego, nie nazwê go mo¿e geniuszem, ale moim zdaniem personalnie nie mia³ wielkiego pola manewru i decyzje z perspektywy czasu podj±³ chyba s³uszne. Wobec absensji Ibry i Rebica w ataku naprawdê mieli¶my problem z zestawieniem linii. Zdecydowa³ siê na Maldiniego i patrz±c kogo mia³ do wyboru to chyba post±pi³ s³usznie. Leao czy to z uwagi na koronawirusa, czy wizyty w ojczy¼nie i przypadkowego spotkania kilku ziomków dos³ownie umiera³ na boisku, Colombo wypad³ blado, jeszcze gorzej ni¿ Maldini. By³ w zasadzie jeszcze Diaz, ale pozostawienie w odwodzie gracza ofensywnego, który móg³by rozruszaæ grê w drugiej fazie spotkania te¿ mia³o sens, bo z ofensywnych zawodników w odwodzie by³ jeszcze jedynie Krunic.
"History will be kind to me... for I intend to write it"
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3753
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

rafal996, to nie była ironia. Szczerze uważam, że Pioli wykazuje się mądrością w swoich wyborach i decyzjach. Mniej mądry trener wystawiłby od początku Colombo, tak jak chciała przecież gawiedź i oglądalibyśmy coś podobnego do jesieni 2019 z Piątkiem na szpicy. Jeszcze bardziej niemądry trener wystawiłby Leao i później płakał, że nie ma on kondycji na całe spotkanie. Są przecież nawet tacy trenerzy w Serie A :) Pioli wykazał się mądrością bo postawił na kogoś, kto umiał zastosować pressing w ataku. Wiedział, że posyła kogoś niegotowego do gry na tym poziomie, ale nie miał lepszego wyboru tak naprawdę.

Cała reszta o szczęściu to prawda, ale to też pokazuje, że w końcu przechylamy szalę szczęścia na swoją korzyść. Wielu ludzi pisało, że takie mecze jak z Bologną czy Crotone w końcu pokazują, że o to mamy duży klub, który od początku do końca kontroluje spotkanie i na spokoju wygrywa. A dla mnie taki mecz jak ten czy ze Spal w zeszłym sezonie też ten progres pokazują, duży klub, ale napotyka na trudności i koniec końców przechyla szalę na swoją stronę. Nie bez powodu zresztą zawsze pisałem, że ja ten "Nowy Milan" zauważyłem właśnie podczas spotkania ze Spal.

LE od zawsze uważam za miejsce niegodne dla Milanu i zdania nie zmieniam. Rankingi, współczynniki, punkty dla ligi, ogrywanie młodych piłkarzy na europejskim poziomie co 3 dni itd. To wszystko prawda, nie trzeba mi tego powtarzać. Nie zmienia to dla mnie faktu, że to rozgrywki, które nie powodują u mnie wielkich emocji. Ciarki i dreszcze powodują tylko te mecze przed którymi puszczają "kaszanke". W LE ekscytacje można czuć najwcześniej na poziomie 1/4 finału. Nie bez powodu zrezygnowaliśmy tak łatwo z tych rozgrywek rok temu, a Inter je olał już totalnie ciepłym moczem 2 sezony z rzędu, zanim przystąpili na poważnie do gry o Top 4.
Judge not lest ye be judged yourself
pandoktor
Milanista
Milanista
Posty: 1391
Rejestracja: 31 sie 2014, 20:09

Post autor: pandoktor »

Sporo racji jest w tym, co pisze Rafał.

Nie wiem, jak na przykład oceniać decyzję naszego trenera, że grał Maldini, a nie Colombo. Niby ten drugi był cały czas niewidoczny, ale to on zgrał piłkę głową w 120 minucie.

No i bardzo późna zmiana Kessiego na Sandro. Nie wiem, jak to tłumaczyć.

Natomiast to co różniło mecz wczoraj od tych w poprzednich sezonach, gdy wygrywaliśmy po słabej grze, to nastawienie. Różnica jest widoczna gołym okiem.

No i jednak musimy patrzeć na nieobecności. Właśnie policzyłem, że Ibra, Rebic i Leao zdybyli w zeszłym sezonie 29 z 68 bramek Milanu. Uwzględniając, że Ibra dołączył zimą, to pewnie z 50% wszystkich bramek. Tymczasem wczoraj 2 zawodników nie grało, a trzeci jest po sporej przerwie. Ofensywnie nie mogło to działać. A i tak strzeliliśmy 2 bramki (ok. łącznie z dogrywką). Nawiasem mówiąc, od 22 czerwca tylko raz (!) zdobyliśmy mniej niż 2 bramki.
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5422
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Post autor: rafal996 »

Ja tam myślę, że mecz o wyjście z grupy przeciwko np. Tottenhamowi mimo wszystko wywoła emocje, a i prestiżu trochę tam będzie. W sam raz na nasz poziom.

Nie jestem też pewien, że jesteśmy już na etapie Interu z zeszłego sezonu, kiedy byli jednym z faworytów rozgrywek LE. Myślę, że mimo wszystko nie. Zobaczymy na wiosnę, jeśli uda się wyjść z grupy.

Tak czy inaczej, LE to właściwe miejsce dla nas w tej chwili. Jeśli się ogrywać, to lepiej z rywalami mniej więcej w zasięgu, a wymagającymi - takich nie zabraknie. Jeśli się kompromitować i płacić frycowe, to też lepiej na zapleczu, gdzie mniej osób widzi, niż gdybyśmy zdobyli np. 2 punkty w grupie śmierci LM, losowani z ostatniego koszyka.
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 875
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Post autor: plakat33 »

miszczu, a moim zdaniem inaczej byśmy podchodzili do LE jakbyśmy mieli świadomość, że jesteśmy rozstawieni w grupie, musimy się przemęczyć z ogórkami i ich przejść nie walcząc przy tym o życie w każdym spotkaniu i nie drżąc do ostatniego meczu czy się to uda, a później mamy realną szansę na dojście nawet do finału po drodze wygrywając już z klasowymi lub w każdym razie z bardziej renomowanymi rywalami.

Nasz problem polega na tym, że na dzień dzisiejszy mamy większą szansę się skompromitować bo jesteśmy Milanem z nazwy i dysponujemy większym budżetem niż większość drużyn od wielu lat, a na boisku nie widać tego. Nam dostanie się do fazy grupowej, wyjście z niej i odpadnięcie szybkie nie daje ani chwały ani takiego zastrzyku finansowego jak np. Lechowi. Natomiast słaba gra wzbudza niesamowicie dużą frustrację.

Problem w tym, że w LM odczucia moglibyśmy mieć podobne, ponieważ żaden fun by to nie był jak byśmy w grupie oberwali dwa - trzy razy po 5-0 od jakiegoś Bayernu czy City, a na przystawkę nie potrafili wygrać z Lokomotivem i zajęli ostatnie miejsce z jakimś żenującym bilansem.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3753
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

rafal996 pisze:Nie jestem też pewien, że jesteśmy już na etapie Interu z zeszłego sezonu, kiedy byli jednym z faworytów rozgrywek LE.
Nie o ten sezon Interu mi chodziło w LE. Tylko ten co olali w grupie, a później zwolnili w lidze, by nie grać w eliminacjach.

plakat33,
Często czytam o tych batach w LM od największych drużyn. Inter ledwo awansując do LM, mając 1 pkt więcej od nas w lidze, żądnych takich druzgocących porażek nie ponosił. Ale to bez sensu dyskusja, bo dotyka hipotetycznej rzeczywistości. Zameldujemy się w LM, to zobaczymy jak wyjdzie.
To co wiem, to że LE nie powoduje takich emocji, w piłkarzach również. Sam Zlatan o tym mówił.
Judge not lest ye be judged yourself
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 875
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Post autor: plakat33 »

miszczu no właśnie chodzi o to że od kilku lat nasz poziom jest taki, że w tej LM zameldować się nie możemy i to jest chyba wystarczający argument. Oczywiście nie wiem co by było jakbyśmy w niej grali. Natomiast doskonale wiemy i pamiętamy jak nasza gra wyglądała na jesieni w ostatnich 3 latach i jeśli miałbym używać twoich argumentów to równie dobrze mogę napisać, że Piast Gliwice też by grał nieźle jak by tylko w tej LM się znalazł, bo znaleźliby w sobie motywację... Tylko że to jest bujda do kwadratu. Tudzież zdarzają się takie przypadki i też są one rzadkością i nie potwierdzają reguły. Dodatkowo przypomnij sobie jak nasz ostatni sezon wyglądał w LM, gdzie kadra była nieco lepsza... Dodatkowo porównywanie się do Interu jest zupełnie nie na miejscu i doskonale z tego zdajesz sobie sprawę ;)

A jeśli chodzi o Zlatana to masz rację. Tylko znowu porównywanie odczuć Zlatana, a młodzieńców, którzy g... w europejskim futbolu widzieli i osiągneli też jest nie na miejscu. I o ile Dunadalk może być dla kogoś poniżej godności to mistrz Szkocji, wicelider ligi francuskiej, wicemistrz Czech dla Hakanów, Romagnolich i innych poniżej być już nie powinien, ponieważ nic więcej od tych drużyn nie wygrali w życiu i motywacji zabraknąć im nie powinno. A jak do tej pory mozna było się przekonać to LM była nieosiągalna a LE to były za wysokie progi.

Dla mnie akurat mecze z tymi drużynami zapowiadają się niezwykle ciekawie i jest to nasz obecny poziom sportowy. Poza tym drużyny którym się nie udało zakwalifikować do LM i lądują w LE to w większości z grupy wychodzą. My ostatnim razem mieliśmy zderzenie ze ścianą pomimo tego, że grupę mieliśmy łatwą z drużynami, które były delikatnie mówiąc w przeciętnej formie.

Emocje oczywiście nie te, podobnie jak LE to nie dawny Puchar Uefa. Tylko nasz dzisiejszy Milan to również inna, dużo niższa półka i oby się nie okazało że LE to jest też zbyt luksusowe towarzystwo jak dla nas, a nie powinno.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3753
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

Ja to wszystko wiem i oczu sobie nie mydle. Dlatego piszę tylko o swoich odczuciach.
Grupa dziś wylosowana wygląda wiele lepiej niż dwie ostatnie i człowiek może faktycznie mieć wrażenie, że gra na jakimś europejskim poziomie, a nie kopie się z farmerami bez wizji jakiegoś wielkiego zysku z tego (sportowego, mentalnego, finansowego etc)
Także fajnie, że tak losowanie się udało i oby każdy przeciwnik sprawiał wrażenie poważnego, to może nawet kogoś takiego jak mnie spotkają jakieś emocje :ok:
Judge not lest ye be judged yourself
Awatar użytkownika
bogiel
Milanista
Milanista
Posty: 2548
Rejestracja: 19 lip 2003, 13:17

Post autor: bogiel »

To na co jestem zły, to że w ogóle musieliśmy grać te durne eliminacje. Po pierwsze, powinna grać je Roma, po drugie, to są tak okropne mecze zawsze, bo można jedynie stracić, a zyskać niewiele. Całe te rozgrywki w sumie takie są, chyba że się zajdzie dalej niż 1/4. Oby ostatni taki sezon w LE
Miszcz, Czemu miałaby grać Roma? Rzymianie zdobyli "magiczne" 70 pkt, a taki wynik zazwyczaj dawał 4-te miejsce.
Generalnie, uważam że Fonseca robi tam dobra robotę, Roma miał przecież 20 kilka kontuzji (źródło Dumanowski albo Guziak), a mimo to zdobycz punktowa i bilans bramkowy całkiem dobry.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3753
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

Chodzi o pewne epizody sędziowskie z ostatnich kolejek. W sumie było, minęło. Być może lepiej dla nas wyszło, bo to taki właśnie pre-season się zrobił. Tak czy inaczej, oby ostatni raz.
Judge not lest ye be judged yourself
ODPOWIEDZ