Witamy na odświeżonej wersji forum ACMilan.PL!

Ze względów bezpieczeństwa wszyscy użytkownicy muszą zresetować swoje hasło przed pierwszą wizytą na nowym forum.
Aby to zrobić, proszę wybrać opcję "Nie pamiętam hasła" i uruchomić procedurę resetowania hasła.
Link resetujący zostanie wysłany na adres email przypisany do Twojego konta na naszym forum.
Prosimy o cierpliwość: może upłynąć kilka minut, zanim mail pojawi się w Twojej skrzynce odbiorczej.
Istnieje też ryzyko, że Twoje filtry przeniosą maila z linkiem resetującym do folderu Spam.

W razie problemów z dostępem do forum prosimy o kontakt z redakcją za pomocą formularza "Kontakt z nami".

Dziękujemy,
Redakcja ACMilan.PL

MLB

Komentarze, opinie, wyniki z dyscyplin innych niż piłka kopana.

Moderator: Grupa Trzymająca Władzę

Awatar użytkownika
cortess
Milanista
Milanista
Posty: 627
Rejestracja: 26 cze 2006, 12:56
Lokalizacja: sprzed monitora

MLB

Post autor: cortess »

Trzy pozostałe najważniejsze ligi sportowe USA już swoje tematy mają, więc czas na 4 z nich - baseball. Akurat się złożyło, że zaczęły się playoffy, więc timing dobry. Za dzieciaka się grało, bo u nas w mieście było to niezwykle popularne, teraz pozostało oglądanie najlepszych późną nocą w amerykańskiej TV. Osobiście jestem fanem Cubsów, Metsów i podobnie jak w przypadku NBA jedynej drużyny z Kanady - Toronto Blue Jays.

Przechodząc do obecnego sezonu. Dzikie karty do playoffów wygrały drużyny Kansas City Royals (zwycięstwo z Oakland Athletic po 12 zmianach) oraz San Francisco Giants (pokonało Pittsburgh Pirates). W obecnie trwającej rundzie postseasonu pary i sytuacja wygląda tak (gra do 3 zwycięstw): w AL 2 zwycięstwa w 2 pierwszych pojedynkach, na wyjazdach, oba w 11 zmianach, odnieśli zawodnicy z Kansas City (nad LA Angels) oraz w 2 parze także 2 wygrane, tyle że na własnym boisku Baltimore Orioles nad Detroit Tigers. W NL dzisiaj (tj. 04.10.) dopiero 2-gie mecze, a w pierwszych minimalne zwycięstwa odnosili goście - wicemistrzowie z St.Louis Cardinals w LA z Dodgersami (czyli rewanż za zeszłoroczne mistrzostwo NL na razie nie wychodzi zespołowi z Kalifornii) oraz Giants nad Washington Nationals.

A Wy, lubicie baseball? Oglądacie? Macie ulubione drużyny, zawodników? Jakie macie przewidywania na tegoroczne World Series? Ja kciuki będę trzymał na Royals, natomiast głowa podpowiada, że będzie to ktoś z NL - St. Louis (WS2011, wice 2013) lub SF (WS2010 i WS2012).

[UPDATE] Wyniki drugich spotkań w NL: Dodgersi wygrali u siebie z St. Louis i doprowadzili do remisu 1:1 w serii, natomiast San Francisco wygrało na wyjeździe 18 zmianowy (!) pojedynek z Nationals i jest o jedno zwycięstwo od awansu do finału NL.
Ostatnio zmieniony 05 paź 2014, 11:38 przez cortess, łącznie zmieniany 1 raz.
SineCere
Milanista
Milanista
Posty: 1361
Rejestracja: 21 cze 2012, 14:53
Lokalizacja: Otwock

Post autor: SineCere »

cortess pisze: Za dzieciaka się grało, bo u nas w mieście było to niezwykle popularne, teraz pozostało oglądanie najlepszych późną nocą w amerykańskiej TV.
Jeśli mogę zapytać: w jakim mieście się wychowywałeś?
"Jeśli nie marzysz, to jesteś głupi"
Awatar użytkownika
lord bass
Milanista
Milanista
Posty: 2856
Rejestracja: 26 gru 2009, 9:41
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: lord bass »

cortess,

U nas łatwiej kupić kij niż piłkę :)
LEGIA WARSZAWA
Awatar użytkownika
cortess
Milanista
Milanista
Posty: 627
Rejestracja: 26 cze 2006, 12:56
Lokalizacja: sprzed monitora

Post autor: cortess »

SineCere pisze:
cortess pisze: Za dzieciaka się grało, bo u nas w mieście było to niezwykle popularne, teraz pozostało oglądanie najlepszych późną nocą w amerykańskiej TV.
Jeśli mogę zapytać: w jakim mieście się wychowywałeś?
To powinno odpowiedzieć na pytania tego typu: skąd, dlaczego, itp.
jarles
Milanista
Milanista
Posty: 1307
Rejestracja: 26 gru 2005, 17:26
Lokalizacja: Jasło/Kraków

Post autor: jarles »

W sumie przez przypadek trafiłem na temat, którego istnienia tutaj się nie spodziewałem. Pewnie ruchu wielkiego nie będzie, bo sprawa raczej niszowa, ale ze swojej strony mogę zapewnić, że w miarę możliwości będę się udzielał i chwała Ci za to, że go założyłeś.

Sam za gówniarza, równolegle z piłką, z sukcesami grałem w Polsce w baseball i Twoje Kutno na baseballowej mapie Polski nie jest mi obce.

Co do MLB, to muszę powiedzieć, że śledzę na bieżąco od kilku dobrych sezonów i również, zwłaszcza w weekendy, gdy mecze są o rozsądnej dla nas porze, staram się coś oglądnąć za darmo na oficjalnej stronie. Poza tym, w tym sezonie wyczaiłem stronę z praktycznie niezawodnymi streamami na żywo i do tej pory mnie nie zawodzi. Byłem w Nowym Jorku dwa razy i jakoś tak od tamtej pory kibicuję przede wszystkim NY Yankees. Ale, szczerze mówiąc, lubię jeszcze Detroit Tigers, Toronto Blue Jays czy Boston. W tym sezonie duże wrażenie zrobiło na mnie Oakland i Baltimore, z czego szkoda mi tych pierwszych, bo - gdyby nie odejście Cespedesa w takcie sezonu - pewnie grali by dalej.
Tu sei tutta la mia vita
Awatar użytkownika
cortess
Milanista
Milanista
Posty: 627
Rejestracja: 26 cze 2006, 12:56
Lokalizacja: sprzed monitora

Post autor: cortess »

Znamy już pierwszą drużynę, która wystąpi w tegorocznym World Series. Niesamowite playoffy rozegrali zawodnicy Kansas City Royals i to oni powalczą w finale 2014. Najpierw wygrana dzika karta z Oakland, potem 3:0 z Anaheim, teraz 4:0(!) z Baltimore. Obojętnie z kim się zmierzą w ostatnich pojedynkach - będę trzymał kciuki. A z kim się zmierzą? Może dzisiaj się okazać, że będą to San Francisco Giants - prowadzą 3:1 w serii z St. Louis, grają u siebie + na pitchu mają dzisiaj Bumgarnera, który w pierwszym meczu tych drużyn narzucał świetnie.
jarles
Milanista
Milanista
Posty: 1307
Rejestracja: 26 gru 2005, 17:26
Lokalizacja: Jasło/Kraków

Post autor: jarles »

Co, jak co, ale po sezonie zasadniczym była by to chyba ostatnia para, jaką bym wytypował do gry w World Series. A już samo Kansas i ich przejście jak burza do dalszych faz mocno zaskakuje. Z tej racji to im będę kibicował.
Tu sei tutta la mia vita
Awatar użytkownika
cortess
Milanista
Milanista
Posty: 627
Rejestracja: 26 cze 2006, 12:56
Lokalizacja: sprzed monitora

Post autor: cortess »

Obrazek

Może taki krótki wstęp do finału World Series 2014? Tak więc, w finałowym starciu o mistrzostwo MLB w obecnym sezonie zmierzą się mistrz American League - KANSAS CITY ROYALS oraz mistrz National League - SAN FRANCISCO GIANTS.

Terminarz:
21,22.10. - SF @ KC
24,25,26.10. - KC @ SF
28,29.10. - SF @ KC
*do 4 zwycięstw, więc mecze nr 5,6,7 tylko jeśli zajdzie taka potrzeba
**wszystkie mecze o godzinie 8PM (w PL - 02.00 w nocy dnia następnego)

Krótko o finalistach:

Obrazek
KANSAS CITY ROYALS
mistrzowie MLB - World Series 1985
mistrzowie AL 1980, 1985 i 2014
ciekawostki:
*w 2014 awansowali do postseasonu po raz pierwszy od 29 lat!
*... i póki co nie przegrali w nim jeszcze ani jednego spotkania.

Obrazek
SAN FRANCISCO GIANTS
mistrzowie MLB - World Series 1905, 1921, 1922, 1933, 1954, 2010, 2012
mistrzowie NL 1888, 1889, 1904, 1905, 1911, 1912, 1913, 1917, 1921, 1922, 1923, 1924, 1933, 1936, 1937, 1951, 1954, 1962, 1989, 2002, 2010, 2012, 2014
ciekawostki:
*jeśli spojrzymy na ostatnie sezony to SF regularnie co 2 lata występuje w WS (i wygrywa wyraźnie) - w 2010 wygrało z Texas Rangers 4-1, w 2012 z Detroit Tigers 4-0, w 2014 znowu będą mieli swoją szansę...
jarles
Milanista
Milanista
Posty: 1307
Rejestracja: 26 gru 2005, 17:26
Lokalizacja: Jasło/Kraków

Post autor: jarles »

No i mamy 1-1. Niestety. nie miałem możliwości oglądnąć żadnego ze spotkań.
Tu sei tutta la mia vita
Awatar użytkownika
cortess
Milanista
Milanista
Posty: 627
Rejestracja: 26 cze 2006, 12:56
Lokalizacja: sprzed monitora

Post autor: cortess »

Po wczorajszym spotkaniu stan rywalizacji to 3-2 dla San Francisco Giants. Rywalizacja wraca teraz do Kansas City (i tam na pewno się zakończy) i już jutro SF będzie miało okazję zdobyć tytuł.

Oglądałem tylko 2 ze spotkań, oba wygrane przez SF przy narzucającym Bumgarnerze (#1 i #5, kolejno wygrane 7:1 i 5:0 przez Giants). Ze oficjalki ligi wynika, że w 6 i ew. 7 pojedynku narzucać będą dla SF - Peavy i Hudson, co ciekawe obaj narzucali już w tym finale w tych przegranych przez Giantsów pojedynkach... Osobiście wierzę w mecz nr 7, ale Royalsom będzie ciężko mimo przewagi boiska...

[EDIT]
W meczu #6 aż nie wierzyłem w to co widziałem. Praktycznie po 3 zmianie było po meczu. Ściskam teraz kciuki za Royalsów w decydującym starciu.
jarles
Milanista
Milanista
Posty: 1307
Rejestracja: 26 gru 2005, 17:26
Lokalizacja: Jasło/Kraków

Post autor: jarles »

I po wszystkim;) Sprawdziły się Twoje przewidywania, oparte na wcześniejszych prawidłowościach, cortess. San Francisco 3 raz co drugi rok z rzędu wygrywa. Absolutnie nie spodziewałem się takiego obrotu spraw w tym roku. Szacunek dla KC za fenomenalny wręcz wynik i walkę absolutnie do samego końca. No nic przyjdzie nam czekać do kwietnia...
Tu sei tutta la mia vita
Awatar użytkownika
cortess
Milanista
Milanista
Posty: 627
Rejestracja: 26 cze 2006, 12:56
Lokalizacja: sprzed monitora

Post autor: cortess »

Tegoroczne World Series najlepsze od lat (może to z 2011 było porównywalne pod względem emocji). Nie można było praktycznie nic przewidzieć przed samymi spotkaniami. Już w pierwszym starciu faworytem byli gospodarze z KC po wspaniałych poprzednich rundach, ale zmierzyli się z fenomenalnym Madisonem Bumgarnerem i polegli wysoko 1:7. Po #1, a przed meczem #2 mówiono, że może to być jednak łatwy finał (jak poprzednie) dla SF i co się stało? Royals najpierw wyrównali serię, a potem wygrali na wyjeździe. Znowu doszły głosy, że KC jest fenomenalne i da radę - bach - dwie wysokie wygrane, shutout Bumgarnera i SF prowadziło 3-2 przed ostatecznymi spotkaniami w Kansas City. Mieli wygrać i skończyć w 6 grach, ale niesieni prze publikę gospodarze zniszczyli ich w zaledwie kilku zmianach (ostatecznie 10:0). Znowu parcie na KC, ale w meczu #7 jak SF tylko wypracowało sobie minimalną przewagę wpuściło rzeźnika Bumgarnera, który mimo że zmęczony dał im kolejny triumf w lidze. MVP oczywiście mógł być tylko jeden. Z ciekawostek, oprócz regularności Giantsów: komentator na FOXie podał, że SF jest pierwszym od 1979 (bodajże, jeśli dobrze zapamiętałem) zespołem, który w 7-meczowej serii, wygrał decydujące spotkanie na wyjeździe. Teraz pozostaje nam czekać na kolejny sezon, zadowalając się innymi głównymi ligami - NHL, NBA i NFL.
jarles
Milanista
Milanista
Posty: 1307
Rejestracja: 26 gru 2005, 17:26
Lokalizacja: Jasło/Kraków

Post autor: jarles »

I popatrz się...Bumgarner kluczową postacią sukcesu, a ogólnie nikt by go wcześniej nie śmiał zestawiać Kershawem, Felixem, Cueto czy Salem.
Tu sei tutta la mia vita
Awatar użytkownika
Szybki
Milanista
Milanista
Posty: 1850
Rejestracja: 20 gru 2009, 20:33
Lokalizacja: Górny Śląsk

Post autor: Szybki »

Kto ogólnie rozdaje karty w Baseballu? chyba Jankesi są najpotężniejsi co? kiedyś za szczyla jeszcze mnie ciągnęło do amerykańskich sportów ale teraz już prawie nie sprawdzam żadnych newsów poza piłką nożną i trochę koszykówką (choć tutaj chce się poprawić :P ). Szkoda że przegapiłem tegoroczne finały, obejrzałbym sobie przynajmniej jedno starcie.
Ostatnio zmieniony 04 lis 2014, 20:12 przez Szybki, łącznie zmieniany 1 raz.
#10 Rui Costa per sempre!
Awatar użytkownika
cortess
Milanista
Milanista
Posty: 627
Rejestracja: 26 cze 2006, 12:56
Lokalizacja: sprzed monitora

Post autor: cortess »

Rossonero_ pisze:Kto ogólnie rozdaje karty w Baseballu? chyba Jankesi są najpotężniejsi co?
Zależy jaki zakres czasu weźmiemy pod uwagę, obecny sezon (a właściwie postseason) masz opisany w temacie, ostatnie 5 lat czy ostatnie 15 (od sezonu 2000). Największe marki jak wspomniani Yankees, Red Sox (akurat bieżący sezon ogromna niespodzianka in minus - obrońca tytuły zajął ostatnie miejsce w swojej dywizji) czy Cardinals z reguły zawsze się liczą. Trochę statystyk?

Ostatnie 15 sezonów (2000-2014):
*NY Yankees na 15 sezonów 12 razy weszli do Postseasonu (Playoff) - w tym 2 mistrzostwa+ 2 finały
*St. Louis Cardinals 11 wejść/15 - 2x Mistrz + 2x Finał
*Boston Red Sox 7/15 - 3x Mistrz
*San Francisco Giants 6/15 - 3x Mistrz + 1x Finał
*Anaheim Angels 7/15 - 1x Mistrz
*Philadelphia Phillies 5/15 - 1x Mistrz + 1x Finał
*Detroit Tigers 5/15 - 2x Finał
*Texas Rangers 2/15 - 2x Finał
reszta to pojedyncze wyskoki...

Warte odnotowania są drużyny, które w XXIw wchodziły do Postseasonu więcej niż 5 razy natomiast nigdy nie doszły do World Series, są to: Atlanta Braves (8/15), Oakland Athletics (7/15), LA Dodgers i Minnesota Twins (po 6 razy). Ciekawostka: tylko jedna drużyna przez ostatnie 15 lat nie weszła do PS ani razu! Oczywiście moja ulubiona... Toronto Blue Jays.

Ostatnie 5 lat:
*SF Giants - 3 razy w PS / 3x Mistrz
*STL Cardinals - 4x PS / 1x Mistrz + 1x Finał
*Texas Rangers - 2x PS / 2x Finał
Tylko te 3 ekipy grały więcej niż raz w WS w ostatnich 5 sezonach. Gwoli uzupełnienia możemy dodać Boston - 1 awans do PS - 1 występ w WS - 1x Mistrz.

Żaden z zespołów nie awansował w ostatnich 5 sezonach 5 razy do Postseasonu. Najwięcej 4 wspomniani Cardinalsi oraz również 4 - Detroit Tigers (1x Finał). Odnotujmy postawę "Jankesów" żeby nie było - na 5 sezonów - 3 awansy do PS - ani razu w WS i dodajmy, że te 2 sezony w których ich zabrakło w PS to dwa ostatnie 2013 i 2014...

Teraz każdy może sobie wyciągnąć wnioski "kto rozdaje karty" w MLB... Mam nadzieję, że sytuacja rozjaśniona...
jarles
Milanista
Milanista
Posty: 1307
Rejestracja: 26 gru 2005, 17:26
Lokalizacja: Jasło/Kraków

Post autor: jarles »

I ruszył kolejny sezon MLB...

Na papierze najmocniejsze wydają mi się być drużyny z Bostonu, Seattle, Waszyngtonu, Toronto, Detroit oraz obaj reprezentanci Los Angeles. Namieszać może ponownie Kansas, a i San Diego, przy dobrej defensywie i wzmocnieniach, jest w stanie zabrać miejsce w play-offach takiemu SF (LAD powinni w cuglach wygrać swoją dywizję).

O ile zespoły Bostonu, Toronto, Detroit czy LAA ofensywnie powinny być zabójcze, o tyle górę w ostatecznym rozrachunku - jak to zwykle bywa - i tak pewnie wezmą atuty defensywne. Tutaj, przy dużej sile ofensywnej, jedynie Detroit zdaje się być równie mocne defensywnie. Dodgersów też stać na poprawienie średniej punktów na mecz, bo w obronie będą mocni.

Z kolei Mariners, Padres, Nationals i Royals w zwalczaniu przeciwnika z pewnością będą korzystać głównie ze swoich pitcherów i świetnie zorganizowanej gry w polu. Ciekawi mnie postawa zwłaszcza tych pierwszych, bo oprócz walorów defensywnych, daję głowę, że ofensywnie przekroczą śmiało średnią 4,25 punktu na mecz. Sprowadzenie Nelsona Cruza z Baltimore na razie okazuje się być strzałem w dziesiątkę. Jeśli Cano dostosuje się do jego poziomu to mogą być nie do zatrzymania.

Poza tym, jak to zwykle, spoglądam na Yankeesów i wyczyny koksiarza Rodrigueza;) Interesuje mnie również, ile straci SF na stracie Sandovala, a Oakland Donaldsona oraz Cespedesa jeszcze w tamtym sezonie.

Edit: Zapomniałem jeszcze o Cardinalsach - widzę ich podobnie jak Dodgersów
Tu sei tutta la mia vita
Awatar użytkownika
cortess
Milanista
Milanista
Posty: 627
Rejestracja: 26 cze 2006, 12:56
Lokalizacja: sprzed monitora

Post autor: cortess »

Ostatnio obejrzałem kilka spotkań, trochę podpatrzyłem co się działo w pierwszej połowie sezonu (bo zwykle mam tak, że na MLB się budzę w wakacje i potem na PO) i jestem póki co niesamowicie usatysfakcjonowany jak idzie w tym roku "moim" zespołom. Toronto w ostatnich meczach miażdży i już prowadzi na wschodzie AL, bo Jankesi złapali zadyszkę. Zadziwiająco słabiutko w tej dywizji Boston (i dobrze bo nie lubię). W centralnej KC pokazują, że zeszły sezon to nie przypadek, trochę dziwi natomiast jak łatwo niekiedy przychodzą porażki ekipie z Detroit. W WAL mam nadzieję, że Angels powalczą z Houston do końca, liczyłem na nieco lepszy sezon Marinersów. W NL mój kolejny faworyt - Mets pięknie sobie radzą na wschodzie, choć wszyscy pewnie widzieli tutaj kandydata #1 do wyjścia w ekipie z Waszyngtonu. W centralnej chyba wszystko jasne, powiedział bym nawet, że Cardinals powoli się mogą szykować do gry o tytuł, mój brat pewno w ekstazie, a ja za to pod wrażeniem cyferek kolejnych ulubieńców - Cubsów, szkoda, że ta dywizja tak silna, ale może się uda jeszcze ten Pittsburgh ścignąć, a nawet jeśli nie to mam nadzieję, że ani Nationals ani Giants nagle nie wpadną w jakiś ultra dobry streak, bo jest szansa na chociaż WC dla Chicago... A propo Giants - zgodnie z przewidywaniami przedsezonowymi mistrzowie mają ciężki orzech z Dodgersami, niby jeszcze może się to zmienić, ale jak SF do postseasonu nie wejdą to nikogo nie zdziwi.
Saremo una squadra di diavoli. I nostri colori saranno il rosso come il fuoco e il nero come la paura che incuteremo agli avversari! [Herbert Kilpin (16.12.1899)]
jarles
Milanista
Milanista
Posty: 1307
Rejestracja: 26 gru 2005, 17:26
Lokalizacja: Jasło/Kraków

Post autor: jarles »

Trochę przełomowy sezon w układzie sił, zdaje mnie się. Któż by przypuszczał, że takie
Houston z zespołu oddającego najwięcej punktów w ostatnich sezonach przerodzi się w poważnego kandydata do tytułu, dokupując przy tym w międzyczasie dodatkowe atuty? Absolutnym zaskoczeniem jest dla mnie postawa CHC, Minnesoty i Mets'ów. Dokładam do tego nadzwtczaj wydajną ofensywę i defensywę NYY. In minus zdecydowanie Detroit i Boston. Nie dość, że defensywnie mamy do czynienia z nieoczekiwanym blamażem, to i ofensywnie nie nadrabiają, choć maja do tego predyspozycje. Toronto jest wciąż zagadką, która potencjalnie jest w stanie skruszyć wszystko. Najlepsza ofensywna, po czerwcowych transferach już nie tylko statystycznie, ale i defensywnie zadbano w ostatnim "okienku" o wizję na przyszłość. Cóż, oglądamy dalej i zobaczymy, co czas pokaże...
Tu sei tutta la mia vita
Awatar użytkownika
cortess
Milanista
Milanista
Posty: 627
Rejestracja: 26 cze 2006, 12:56
Lokalizacja: sprzed monitora

Post autor: cortess »

Został równo miesiąc do końca sezonu regularnego. Na pewno ciekawie będzie do końca na wschodzie AL (walka o mistrzostwo dywizji pomiędzy Toronto i NYY) jak i na zachodzie gdzie plany LAA pokrzyżowało najpierw Houston, a teraz do walki o postseason włączyła się inna drużyna z Teksasu i myślę, że wszystko tu powinno się rozegrać właśnie między Astros i Rangers. W NL nadal dobra forma Mets, trochę osabli Cubsi, czego ogromnie żałuje, ale będę trzymał kciuki. Natomiast najlepsze rzeczy odwala się w dywizji zachodniej gdzie SF już miało na widelcu Dodgersów i potem znowu wszystko się odwróciło (6 porażek z rzędu Giants). Oj będzie się jeszcze działo...
Saremo una squadra di diavoli. I nostri colori saranno il rosso come il fuoco e il nero come la paura che incuteremo agli avversari! [Herbert Kilpin (16.12.1899)]
jarles
Milanista
Milanista
Posty: 1307
Rejestracja: 26 gru 2005, 17:26
Lokalizacja: Jasło/Kraków

Post autor: jarles »

Oj, bardzo ciekawie się w tym sezonie dzieje. Sporo niespodzianek zarówno pozytywnych, jak i tych "in minus". Szkoda jedynie, że w National League już tak niewiele drużyn walczy o coś. Zupełnie inaczej sprawy się mają w AL - tutaj o przysłowiową "pietruszkę" gra już tylko drużyna z Oakland, podczas gdy KC spokojnie może rotować składem i przygotowywać się do fazy play-off. Pozostała "trzynastka" będzie się bić najpewniej do samego końca. Toronto wydaje się być zbyt mocne dla Yankesów w obliczu kontuzji Teixeiry, ale wierzę, że nowojorczycy WC osiągną i obędzie się bez baraży. Coś mi się zdaje, że LAA "rzutem na taśmę" przeskoczy Houston czy nawet Texas, który dość niespodziewanie odpalił. Chyba to powrót Mike'a Napoli dał im takiego kopa. Reszta stawki to dla mnie zagadka.
Tu sei tutta la mia vita
Awatar użytkownika
cortess
Milanista
Milanista
Posty: 627
Rejestracja: 26 cze 2006, 12:56
Lokalizacja: sprzed monitora

Post autor: cortess »

Niby ciekawie to wygląda, ale coś czuje, że wszystkich rozczaruje właśnie to, że praktycznie za wiele do końca już się nie zmieni.

W AL ciasno, ale w postseasonie wydaje mi się zagra Toronto, KC, Texas + moim zdaniem NYY z dziką kartą, bo trafi pewno Astros lub Angels (a jeszcze parę dni temu myślałem, że Minnesota zamiesza). Ważne będzie jak będą się te zespoły rozstawiać w ostatnich 2-3 pojedynkach, bo najlepszy zespół niby gra z wild'em, tyle że tam będzie ryzyko trafienia NYY. Wydaje mi się, że łatwiejszą przeprawą dla Blue Jays czy Royals może być gra z Rangersami niż z zespołem z Nowego Jorku.

W NL poziom rzeczywiście słabiutki. Takie najgorsze w AL Oakland i tak ma lepszy bilans niż 6 ekip z Narodowej. Na szczycie za to STL już pewne dalszej gry i spokojnie zmierza po mistrza NL. Mets i Dodgers powinny dać radę i wykorzystując słabość przeciwników w swoich dywizjach awansować. Cały czas łeb w łeb za plecami Cardinals ekipy z Pittsburgha i Chicago, i to raczej one bezpośrednio zmierzą się w WC. I podobnie jak w AL mistrz nie będzie miał łatwiej (a przypuszczalnie powinien). W ciemno jeszcze przed końcem regularnego sezonu mogę założyć, że na koniec w World Series zagra drużyna z centralnej NL, bo i NYM i LAD wygadają gorzej niż te najlepsze 3 ekipy z dywizji centralnej.

[EDIT]No i Dodgers bezpośrednimi pojedynkami wyeliminowało mistrzów zeszłego sezonu z dalszej gry. W AL nadal wszystko w grze i weekend zapowiada się niesamowity, zwłaszcza że bezpośredni zainteresowani zagrają między sobą 4x Angels@Rangers. Minnesota szans jeszcze nie straciła, ale kończyć będzie z Royalsami, więc sukcesu nie wróżę. W ramach uzupełnienia Yankees kończą trzema spotkaniami w Baltimore, a Houston w Arizonie. Jestem ciekaw jak się to ułoży, będę się starał spotkania Aniołów w Teksasie obejrzeć.

[EDIT 2]W sumie mógłbym dać nowy wpis, ale skoro i tak tylko zainteresowani, których policzyć można na palcach jednej ręki tu zaglądają to nie ma sensu (jak ktoś wejdzie w temat to i tak chyba sprawdza co ostatnio było pisane).

Zakończył się sezon regularny. Tak oto wygląda drabinka World Series:
Obrazek

W moim idealnym rozdaniu padły by takie rozwiązania: w WC wygrana Chicago i obojętnie kogo NYY/HOU, bo i tak w ALDS odpadną z KC. W NLDS wygrane Cubsów i Metsów. KC w ALCS zmierzyłoby się z Toronto i przegrało. I tak naprawdę w tym miejscu już mi obojętnie kto w finale WS zagrałby przeciwko Blue Jays, bo lubię i NYM, i CHC.

(UPDATE) Wyraźne zwycięstwa Houston Astros i Chicago Cubs w meczach o "dziką kartę", czyli jednak przewaga własnego boiska na nic się zdała, wygrali silniejsi.

(UPDATE 2) Cóż za piękny postseason! Czyżby wszystko miało się ułożyć tak jak zaplanowałem? Jupi!
Saremo una squadra di diavoli. I nostri colori saranno il rosso come il fuoco e il nero come la paura che incuteremo agli avversari! [Herbert Kilpin (16.12.1899)]
jarles
Milanista
Milanista
Posty: 1307
Rejestracja: 26 gru 2005, 17:26
Lokalizacja: Jasło/Kraków

Post autor: jarles »

Obsada World Series moim zdaniem mocno zaskakująca. To jak NYM rozwinęli skrzydła jest wręcz nie do uwierzenia. znowu potwierdziło się, że defensywa przede wszystkim. Nawet zabójcze ofensywnie Toronto nie dało rady. Coś czuję, że finał rozstrzygnie się w 7 starciach.
Tu sei tutta la mia vita
Awatar użytkownika
cortess
Milanista
Milanista
Posty: 627
Rejestracja: 26 cze 2006, 12:56
Lokalizacja: sprzed monitora

Post autor: cortess »

No i zaczęło się... 14 zmian potrzebowało Kansas City aby pokonać zespół z Nowego Jorku w pierwszym meczu finałowym 5:4.

Rok temu ściskałem kciuki za KC, ale świetny Bumgarner dał mistrzostwo SF. Tym razem jestem przeciwko Royals - oglądam mecz w mojej pomarańczowej koszulce Metsów i mam nadzieję, że w spotkaniu #2 deGrom pokaże moc i przed serią 3 gier w NY będzie 1:1.

(EDIT) Za niecałe 2 godziny mecz #5 i wszystko może się skończyć, bo KC prowadzi już 3-1 w World Series.
Saremo una squadra di diavoli. I nostri colori saranno il rosso come il fuoco e il nero come la paura che incuteremo agli avversari! [Herbert Kilpin (16.12.1899)]
jarles
Milanista
Milanista
Posty: 1307
Rejestracja: 26 gru 2005, 17:26
Lokalizacja: Jasło/Kraków

Post autor: jarles »

NEW YORK METS!!! I kto by pomyślał...

Kompletnie nie moja bajka na ten sezon, A TY, cortess, oglądałeś cokolwiek? Co to się podziało?
Tu sei tutta la mia vita
Awatar użytkownika
cortess
Milanista
Milanista
Posty: 627
Rejestracja: 26 cze 2006, 12:56
Lokalizacja: sprzed monitora

Post autor: cortess »

Ale co "NEW YORK METS!!!"??? Przecie Kansas wygrało...

Najlepszy dowcip: oglądałem ostatni mecz, jak wychodziłem do pracy rano to była 9 zmiana i Mets prowadzili 2:0. Ja głupi się cieszyłem, że będzie mecz #6, wracam do chaty, odpalam stronkę MLB a tam KC świętują zwycięstwo w WS2015... Ale zwała... :wall2:

Niestety też za dużo w tym roku finału nie obejrzałem - w sumie w większości mecz #1 i #5 (bez dodatkowych inningów) i końcówkę #2, i z tego co widziałem to sorry ale Metsi byli gorsi, no i sam poziom WS też słabszy niż rok temu (wydaje mi się że i Royals gdy przegrywało z Giants było mocniejszym zespołem niż teraz).
Saremo una squadra di diavoli. I nostri colori saranno il rosso come il fuoco e il nero come la paura che incuteremo agli avversari! [Herbert Kilpin (16.12.1899)]
ODPOWIEDZ