To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

Newsy - Nowy Stadion?

TomekW - Pon Lut 03, 2014 21:44

pepe napisał/a:
czy mam rozumieć z Twojego posta, że Milan w Twojej opinii skazany jest na degrengoladę piłkarską i egzystencjonalną (oczywiście nie w skrajnym znaczeniu tego słowa)?

To zależy co przez to rozumiesz. Milan próbuje poprawić zyski ze stadionu i może to uczynić zarówno wykupując San Siro, jak i przenosząc się na nowy, własny obiekt. Jeśli zaś masz na myśli frekwencję, to na SS lepiej może być tylko w przypadku podniesienia poziomu sportowego, ale i tak stadion jest za duży na to, żeby zapełniać go zawsze bez względu na rywala. To można osiągnąć na mniejszym obiekcie, ale Łysym marzy się finał LM w Mediolanie, a do tego potrzeba odpowiednio dużej pojemności: Platini zapowiadał parę lat temu, że finały będą teraz organizowane tylko na największych obiektach (mówił o 70 tys.), więc takie Juve może się załapać góra na finał LE.

rossonero napisał/a:
Według mnie debata na ten temat w tym momencie nie ma sensu, gdyż Milanu po prostu nie stać ani na nowy stadion ani na wykup San Siro od miasta. I przy obecnym poziomie sportowym oraz sposobie zarządzania żaden pies z kulawą nogą (czytaj sponsor lub inwestor) nie zafunduje nam stadionu.

Ze znalezieniem inwestora to akurat nie powinno być takiego dużego problemu, bo nawet jeśli gramy teraz słabiej, to marka klubu jest dalszym ciągu bardzo mocna. Mamy też znajomości: już teraz sponsorują nas szejki czy Chińczycy, a przyjaźń Silvio z Putinem nie raz generowała plotki o wejściu Gazpromu do Milanu. Jeśli do tego w grę wchodziłaby nazwa stadionu, to pewnie ktoś by się znalazł. Zresztą nie zdziwiłbym się, gdyby Silvio postanowił sobie postawić pomnik za własną kasę, a wystarczy zerknąć w rankingi Forbesa, żeby zobaczyć, że gościa na to stać. Prawdziwym problemem jest włoskie prawo, które póki co skutecznie blokuje powstawanie nowych obiektów.

Renesco napisał/a:
Milan ma określony potencjał, który jest niewidoczny z powodu bardzo dużych zobowiązań wobec piłkarzy.

Zgadza się. Pisałem o tym w innym temacie. Wychodzą nam bokiem kominy płacowe.

STARY TIROWIEC napisał/a:
Różnica pomiędzy zyskiem ze starego SS a nowego stadionu, ktoś kiedyś podawał to kilka milionów rocznie (też chyba).

Nie wiem, jak byłoby na San Siro, ale Juventus po przenosinach na JS prawie potroił zyski ze stadionu.

rangiz - Pon Lut 03, 2014 22:08

Poprzednie dwa stadiony, na które przyszło sympatykom Juve przychodzić były paskudne, trybuny oddalone od boiska, nielubiany stadion kosmicznych rozmiarów jak na ich potencjał, a drugi to jak się nie mylę miejski, na którym gra Torino, gdzie frekwencja była na poziomie naszej ligi w czasach degrengolady piłkarskiej i grania w LE, również z łukami oddalonymi od płyty, tam składało się parę czynników, nie dziwi mnie wcale napływ turystów do Turynu wraz z wynikami i budową nowoczesnego obiektu.

Tych najwierniejszych wykruszają restrykcje i ceny, za nich przychodzi krawaciarz - konsument, który zapłaci podwójną stawkę, gdy wzrósł komfort i poziom sportowy naraz.
Juve miało pustki i na Delle Alpi i na Communale, pierwszy w ogóle nie nadawał się do piłki i przeciętny makaroniarz długo na takim nie wytrzyma, a drugi nie dość, że nie był ich, to był biedny w czasie piłkarskiej ... biedy i też kompletów nie mieli.

Połączenie kilku sprzyjających rzeczy naraz, a nie samo zbawienie w postaci stadionu, gdyby grali ostatnie lata tak jak my, to wcale by nie zapełniali nowej areny :)


70 tysięcy chodzące regularnie na jeden klub, w mieście derbowym, na czymś takim? No litości, chyba z wejściówkami po 1 euro :)


Na ten natomiast wchodzi 20-kilka tysi i w czasach, gdy Juventus podnosił się z kolan, też tłumy na obiekt zastępczy nie waliły drzwiami i oknami:


Na pierwszym można oglądać ale zawody biegaczy, lub żużel, ewentualnie szukać piłki przez lornetkę, drugi nieco lepszy ale nie wygeneruje odpowiedniego przychodu, tym bardziej, że nie należał do klubu, a mieścił niewiele więcej, niż połowa nowej areny, więc nie wiem jakby miał zarabiać.

Gandalf - Pon Lut 03, 2014 22:17

Jeśli chodzi o pojemność stadionu to dla mnie 40 tyś Juventusu to "kurnik". 55/60 tyś to dla mnie optymalna liczba.

A propo chyba nie po to inwestujemy w te całe skyboxy i resztę, żeby się z SS przeprowadzać(a na to pewnie idzie nie mała kasa). Zresztą nie wyobrażam sobie tego.

STARY TIROWIEC - Pon Lut 03, 2014 22:22

TomekW napisał/a:
Nie wiem, jak byłoby na San Siro, ale Juventus po przenosinach na JS prawie potroił zyski ze stadionu.

A wiesz może jakie to dokładnie kwoty są?

TomekW - Pon Lut 03, 2014 22:27

Przed przeprowadzką mieli 11.6 mln, a po przeprowadzce wskoczyli na 31.8 mln. Teraz mieli 38 mln.
Dla porównania: Milan kręcił się przez ostatnie kilka lat w granicach 30-35 mln, ale teraz spadliśmy na 26.4 mln.

STARY TIROWIEC - Pon Lut 03, 2014 22:36

Koszt stadionów:
http://www.sportfan.pl/ar...bsppodium-32203
Na obiekt 60-70 tyś. trzeba liczyć około 350-400 mln. Jeśli udałoby się podnieść zysk do 40 mln. to koszt zwróciłby się po 10 latach - co nie byłoby takim długim okresem.
Ale jednak uważam, że nie wyniesiemy się z SS :) .

VelenoRosso - Pon Lut 03, 2014 23:28

STARY TIROWIEC napisał/a:

Na obiekt 60-70 tyś. trzeba liczyć około 350-400 mln. Jeśli udałoby się podnieść zysk do 40 mln. to koszt zwróciłby się po 10 latach - co nie byłoby takim długim okresem.

jakas chinska ta matematyka
jesli teraz w chudszym sezonie wygenerujemy np25 baniek a na nowym zarobilibysmy 40 baniek to do przodu jestesmy 15 baniek.
wiec jak dla mnie stadion sie zwraca po 23-27 latach ^^
a wtedy bedzie juz przestarzaly...

rangiz - Pon Lut 03, 2014 23:30

Przy obecnym dołku sportowym i problemach kibicowskich, braku atmosfery tak w drużynie jak i na trybunach nie wierzę w jakąkolwiek większą frekwencję na nowym obiekcie, tym bardziej po podniesieniu cen. Pierwszy sezon, po otwarciu przy odpowiednich zniżkach może jeszcze tak, ale co dalej?

Juve dzieliło 20-kilku tysięczny, mały i brzydki obiekt razem z Torino i tutaj budowa nowego obiektu + budowa nowej drużyny odnoszą zamierzony skutek, nawet jakby chcieli to na poprzedni, niezbyt atrakcyjny obiekt nie mieliby gdzie tych ludzi wpuścić. Logiczne było tu zainwestowanie w nowy, większy obiekt, ale my musielibyśmy zredukować pojemność co najmniej o 30 000, jednocześnie nie przesadzając z cenami.

Jaki sens ma budowa czegoś nowego dla nas? Naprawdę nie wiem. Na spotkaniach, które ratują nam frekwencję i średnią z dochodów meczowych - derby, Juve, czy LM, wejdzie mniej ludzi, bo na pewno obiekt nie miałby więcej niż 45-50 tysi, a na pozostałych meczach nie można windować cen, bo pies z kulawą nogą na konający Milan nie przyjdzie. Zamiast 80 tysi na ligowych hitach + pucharach, będzie prawie połowa mniej, a na zwykłą ligową młóckę, pod warunkiem, ze nie przegną z cenami, zamiast 35 przyjdzie ze 40 tysiaków - tylko co z tego? Ten stadion się zwróci? Chyba wymiocinami :)

rossonero - Wto Lut 04, 2014 09:37

Własny stadion to nie tylko zyski z biletów. Możesz wynajmować powierzchnie pod trybunami oraz sprzedać prawa do nazwy stadionu. Taka Borussia Dortmund tylko za samą sprzedaż nazwy firmie Signal Iduna zarobiła 120mln euro, czyli prawie 1/3 szacowanych kosztów budowy.
rangiz - Wto Lut 04, 2014 10:29

W Turynie wszystkie argumenty były za, u nas nie ma żadnej gwarancji rentowności takiego przedsięwzięcia, a jak żydki z zarządu tego mieć nie będą, to tym bardziej nie ruszą tematu :)
TomekW - Wto Lut 04, 2014 17:09

Jeszcze dwie rzeczy, które mi jakoś umknęły wczoraj...

pepe napisał/a:
Mam wrażenie, że włoskie realia przerastają tamtejsze kluby na to, by znów być wielkimi. Mniejsza zamożność społeczeństwa, drakońskie ustawy antykibicowskie, prawo podatkowe, słaby poziom sportowy - to wszystko działa na minus.

Nie no, bez przesady. Ludzie nie przychodzą na stadion bo:
- mają mniej kasy niż kiedyś,
- czują się oszukani przez władze klubu,
- nie odpowiada im poziom prezentowany przez zespół.
Ustawy antykibicowskie są wymierzone w ultrasów, a ci przecież nadal najszczelniej wypełniają swoje sektory. Poważnie myślisz, że przeciętnego piknika obchodzi to, czy na curvie są flagi albo megafony? Jeśli nawet, to ma to marginalne znaczenie. Umieszczenie owych ustaw antykibicowskich pomiędzy poziomem sportowym a zamożnością społeczeństwa to mniej więcej to samo, co wpisanie w pozwie rozwodowym "mlaskał przy obiedzie" pomiędzy "bił" i "zdradzał" :P

SineCere napisał/a:
Jeśli zaś chodzi o Londyn, to jest to bardzo podzielone, pod względem kibicowskim, miasto. Wystarczy wspomnieć o tym, iż grają tam: Arsenal, Chelsea, Tottenham, West Ham, a także mniejsze, ale wciąż mające kibiców Crystal Palace, Charlton, Millwall, Leyton Orient, Brentford, Barnet oraz nielubiany chyba Queens Park Rangers. Także porównując potencjał miasta nie można zapominać o panujących tam podziałach. Nie da się obiektywnie zestawić pod tym względem możliwości dwóch klubów z różnych miast.

To ma znaczenie tylko do pewnego momentu. Prawda jest taka, że każdy klub ma swoich wiernych fanów, ale są też kibice sukcesu, którzy ciągną do wielkich zespołów. Wystarczy przeanalizować sobie dane dotyczące frekwencji w ostatnich sezonach, żeby zobaczyć, iż najwięcej ludzi w Londynie chodzi na Arsenal. Znalazłem dane z roku 2009 i wtedy mieli średnio 59839 kibiców na meczu, co daje frekwencję rzędu 99,0% (i niewykluczone, że średnią zepsuli im przyjezdni). Mieli też 40 tysięcy osób na liście oczekujących na możliwość nabycia karnetu (dziś - pięć lat później - na liście jest 45 tysięcy nazwisk). To chyba o czymś świadczy, prawda? Tym bardziej, że mówimy o klubie, który ostatnie trofeum zdobył w 2005, a mimo tego zapełnia 60-tysięczny obiekt. A Milan? Ile razy przekroczyliśmy 60 tysięcy w ostatnich sezonach? Sprawdziłem cztery ostatnie sezony i wyszło, że w lidze taką widownie mamy tylko na derbach i meczu z Juve. Do tego dochodzi pięć ostatnich meczów u siebie przy okazji ostatniego scudetto i rodzynek Napoli w zeszłym sezonie. W Lidze Mistrzów przekraczaliśmy 60 tysięcy przy wszystkich wizytach Realu i Barcelony oraz 1/8 finału z Arsenalem i Tottenhamem, a także w tym sezonie w decydującym spotkaniu z Ajaksem. Do tego faza grupowa 2 i 3 lata temu: Auxerre, Ajax, Pilzno i Borysów - wszystko wirtualna widownia, bo mieliśmy ponad 50k mini-karnetów, a to się wlicza do frekwencji nawet jeśli posiadacz abonamentu nie pojawi się na stadionie. Cztery ostatnie sezony to 93 mecze u siebie, z czego tylko 24 razy przekroczyliśmy 60 tysięcy... Jeśli podnieść poprzeczkę do 70 tysięcy, to tych meczów zostaje już tylko 13. Tylko dwa razy był komplet... Nie, nie mamy podjazdu do Arsenalu. I dopóki nie będziemy mieli, podnoszenie cen biletów będzie działać jedynie na szkodę. Niezależnie od tego, jak rozkłada się kibicowanie w Londynie :P

pepe - Wto Lut 04, 2014 20:19

TomekW napisał/a:
Umieszczenie owych ustaw antykibicowskich pomiędzy poziomem sportowym a zamożnością społeczeństwa to mniej więcej to samo, co wpisanie w pozwie rozwodowym "mlaskał przy obiedzie" pomiędzy "bił" i "zdradzał" :P


Przecież od tego najczęściej się zaczyna. Hehe. No jeszcze bym dodał - "bo firanka była krzywo powieszona". Tak więc ma to ogromne znaczenie :) .

Tak - mniejsza ilość ludzi na stadionach ma bezpośredni związek z ustawami antykibicowskimi w bardzo szerokim pojęciu, nie tylko chodzi o ultrasów. Ultrasi chodzą na stadiony do dziś. Ale do młynów i w ogóle na stadiony przychodziły też zwykłe janki zainteresowane przyjazdem wrogich kibiców. Jeśli tych kibiców nie ma, to po prostu zainteresowanie meczem małolatów i ogólnie pojętego marginesu spada do minimum. A procent młodzieży i tego marginesu na meczach będących widowiskiem z kibicami nielubianego klubu to wysoki odsetek wśród całej widowni w młynie, które najczęściej stanowią 1/4 całej widowni, a czasem i jeszcze więcej. No chyba, że we Włoszech jest inaczej niż w Polsce. U nas jest to ze sobą silnie skorelowane. I tam też - było.
Nie wiem dlaczego nie chcesz przyjąć tego do siebie. Włochy to kolebka kibolstwa - tam to się wszystko narodziło i tam to się nakręcało do niebotycznych rozmiarów. Dziś mecze Lecce-Bari świecą na stadionie pustkami, bo kibice przyjezdni nie mogą się pojawiać w swoich sektorach. Kiedyś przy tych meczach nawet w Serie C stadion pękał w szwach. I poziom piłkarski miał tu GUZIK do frekwencji. To samo było na wszystkich meczach tzw. kos i klubów nielubianych. Wyjeżdżanie z teorią o poziomie piłkarskim to jest dobre dla paru klubów, które zawsze były na topie. Ale spadek frekwencji widoczny jest w całej Italii, bez wyjątku (oprócz Juve z nowym stadionem - ale tu wątek wytłumaczył doskonale rangiz, bo poziom piłkarski nie miał w tym przypadku również żadnego znaczenia).

Szybki - Wto Lut 04, 2014 22:38

VelenoRosso napisał/a:
lord bass napisał/a:
San Siro jest przestarzałe już, nie ważne co byś był to i tak by odstawało od innych nowych stadionów.


w jakim sensie przestarzale?
boisko zle widac, czy jak? :hmm:

Chodzi o sam stan i funkcjonalność, popatrz na takie Santiago Bernabeu czy Old Trafford, pierwszy nieco młodszy a drugi starszy od San Siro a wyglądają jak nowiuśkie Merce wyjeżdżające z salonu, obiekty są ba bieżąco(!) modernizowane i usprawniane, w Madrycie dbają nawet o takie pierdoły jak wi-fi. Żeby mniej więcej ocenić stan San Siro nie trzeba jechać do Mediolanu, nawet podczas transmisji w necie/tv widać że stadion nie jest w dobrej kondycji - trybuny, wieże to wszystko wygląda staro i niezbyt zachęcająco. Skyboxy chyba też nie są w takiej ilości jak na najlepszych stadionach w Europie ale mogę się mylić.

Wokół San Siro jest dużo wolnej przestrzeni, gdyby naprawdę doszło do tego że Inter się wyniesie to tereny wokół stadionu można nieźle skomercjalizować. W Niemczech nawet takie Schalke stawia park koło stadionu, mają być tam jakieś centra handlowe, skwer, przeróżne zabawy i atrakcje dla dzieciaków i nie wiem czy nawet nie klubowe muzeum.

pepe - Śro Lut 05, 2014 09:20

Rossonero_ napisał/a:
Żeby mniej więcej ocenić stan San Siro nie trzeba jechać do Mediolanu, nawet podczas transmisji w necie/tv widać że stadion nie jest w dobrej kondycji - trybuny, wieże to wszystko wygląda staro i niezbyt zachęcająco.


Strzelam ile razy byłeś na meczu Milanu na San Siro. Zero.
Tak - transamisja w tv, a zwłaszcza w necie (mistrzostwo) rzeczywiście oddaje stan trybun. Jeszcze powiedz mi o co chodzi ci z wieżami :) ? Za niskie są? Zbyt masywne? Czy może widać na nich zacieki po padającym deszczu? Jezus, leżę i kwiczę.
Pojedź tam - przejdź się od strony choćby szpitala San Carlo leżącego na terenie dzielnicy San Siro. Zobaczysz, jak ten stadion góruje nad całą dzielnicą - jakie robi wrażenie na żywo. Nie oddadzą tego żadne zdjęcia, googlemaps itp. To wygląda MEGAzachęcająco, ale na własne oczy. A wejście na trybuny i pierwszy rzut oka na murawę to jest już kosmos. Nie odczuwasz zupełnie, że na meczu jest prawie 100 000 ludzi przy komplecie na trybunach. Obiekt jest świetnie skonstruowany. O tym jak wyglądają miejsca dla najważnieszych i najbogatszych osób nie ma co się rozpisywać, bo są superluksusowe.

Pośmigaj sobie po Italii, powchodź na tamte stadiony i zrozumiesz, że San Siro nie ma sobie równych pod względem funkcjonalności, stanu trybun itp. Jeszcze w Trieście mają świetny obiekt, tyle że niszczejący, bo zupełnie nie przystający na realia takiego klubu jak Triestina. Nie porównuj tego do MU, bo takie coś można robić tylko w obrębie danego kraju. Nie jest przypadkiem, że w Italii nikt nie buduje nowego stadionu. Pod tym względem to nawet Polska wyprzedza Italię o co dekadę. Już zostało o tym co nieco wyżej napisane.

Nie kumam tego waszego utyskiwania - co się wam w tym stadionie nie podoba? Wytłumaczcie proszę. Powtarzam - jedna jedyna przeszkoda w tym całym interesie, to jest prawo własności należące do miasta. Aaaaa, no i ten Inter :help: . Czyli już przeszkody są dwie. Ehhh, życie.

PS-wieże San Siro i wężowe zejścia pomeczowe to są kultowe sprawy. Surowy beton, zewnętrzna część stadionu, to niemal esencja niegdyś mocno niedocenianego nurtu architektonicznego, a dziś będącego fascynacją - brutalizmu. Człowiek czuje, że jest na prawdziwym stadionie, a nie w galerii handlowej, jak to niestety się daje odczuć na innych superhipermeganowoczesnych obiektach (całe szczęście w innych krajach, nie u makaronów).

rangiz - Śro Lut 05, 2014 09:38

Ile dokładnie miało San Siro przed rozbudową w latach 80'?
Trybuny były bliżej boiska, prawie jak w Anglii, nie było zbędnych trzecich kręgów trybun, taki stadion byłby na obecne czasy idealny :)

W każdym razie zakładka na głównej jest lekko nieaktualna, od paru lat goście nie siedzą już na parterze zielonej, a góra nie jest specjalną częścią otwieraną na derby, tylko klatką.

Venomik - Śro Lut 05, 2014 09:53

rangiz napisał/a:
Ile dokładnie miało San Siro przed rozbudową w latach 80'?

W latach 80-tych San Siro nie było rozbudowywane, ale odwrotnie - po tragedii na stadionie Heysel San Siro było jednym ze stadionów, który ucierpiał i na którym ograniczono ilość miejsc.

rangiz - Śro Lut 05, 2014 09:58

W 86 albo 87 musieli już ruszać z tak dużą przebudową, jak mieli zdążyć i powiększyć stadion na MŚ 90 :)
pepe - Śro Lut 05, 2014 11:13

Wbijasz na Wikipedię i wszystko masz:

1939 Powiększone trybuny i dodane miejsca w narożnikach. 55 000 widzów obejrzało mecz reprezentacji Włoch i Anglii (2:2).
1940 65 000 widzów na meczu Włochy – Niemcy.
1956 Znów przebudowa i powiększona pojemność stadionu – San Siro może pomieścić nawet 150 000 widzów. Otwarcie 25 kwietnia, w obecności 125 000 widzów Włosi pokonali Brazylię 3:0 (Bramki: Virgili 2, De Sordi).
1980 Nadanie stadionowi oficjalnego imienia Giuseppe Meazzy.
1985 Po tragedii na Heysel pojemność stadionu zredukowana do 90 000.
1987 Renowacja stadionu przed mistrzostwami świata 1990. Miasto przekazuje kwotę 30 milionów dolarów, jednak całkowity koszt okazał się dwukrotnie wyższy. Projektanci Ragazzi, Hoffner i Salvi nadają San Siro obecne cechy charakterystyczne – m.in. 11 betonowych kolumn o wysokości 50 metrów. Dach stadionu zostaje umieszczony na wysokości 60 metrów.
1990 Pojemność stadionu – 88 500 miejsc.
2002 400 miejsc dla dziennikarzy.
2003 Pojemność stadionu – 85 700 miejsc.
2011 80 018 widzów na derbowym spotkaniu Milanu z Interem.
2012 Wymiana murawy z całkowicie trawiastej na nawierzchnię naturalną z domieszką sztucznej murawy.

Venomik - Śro Lut 05, 2014 11:28

Na angielskiej jest lepsza tabelka:

Rok Pojemność
1926: 26,000
1939: 55,000
1955: 100,000
1956: 90,000
1988: 72,000
1990: 88,500
2002: 85,700
2003: 82,955
2008: 81,277

VelenoRosso - Śro Lut 05, 2014 12:10

Rossonero_ napisał/a:
Żeby mniej więcej ocenić stan San Siro nie trzeba jechać do Mediolanu, nawet podczas transmisji w necie/tv widać że stadion nie jest w dobrej kondycji - trybuny, wieże to wszystko wygląda staro i niezbyt zachęcająco.


Po tym zdaniu w zasadzie dyskusje mozna by zakonczyc, jak chesz sie wypowiadac na temat stadionu ktorego na oczy nie widziales?
Wieze wygladaja staro?
Dostojnie chyba chciales napisac ^^
Gdy pierwszy raz widzisz SS na zywo zapamietasz ten widok na cale zycie, potezne kolumny kilkadziesiat razy wieksze od ciebie, duza ciezka bryla stadionu, to budzi respekt.
Trybuny wygladaja staro?
Jak z tv widzisz ze trybuny stare?
Co w nich starego?

Venomik - Śro Lut 05, 2014 12:57

Ja na San Siro póki co nie byłem (może przy okazji w tym roku zwiedzę, bo wybieram się do Mediolanu) ale na włoskich forach troche jest marudzenia na temat stadionu jest (ale jednak stosunkowo mniej niż na Delle Alpi, co też wcale mnie nie dziwi).
VelenoRosso - Śro Lut 05, 2014 14:42

Venomik napisał/a:
ale na włoskich forach troche jest marudzenia na temat stadionu jest

Wlosi jak polacy, maja opanowana do perfekcji sztuke marudzenia na wszystko zawsze.
Latem za cieplo, zimna za zimno, jesienia za mgliscie, wiosna za mokro itd...

Venomik - Śro Lut 05, 2014 15:37

Da się zauważyć - dlatego też napisałem to w porównaniu do Delle Alpi, który najlepszym stadionem nie był - tego nikt nie ukrywa ;)
TomekW - Śro Lut 05, 2014 16:24

No cóż, pepe... Temat jest o nowym stadionie Milanu i dyskutowaliśmy o frekwencji na San Siro, więc siłą rzeczy mówiłem o czołowym klubie. To, co piszesz, jest oczywiście prawdą i znaczenie tychże ustaw prawdopodobnie jest o wiele większe w przypadku prowincjonalnych drużyn z niższych lig. Jednak w przypadku klubów z najwyższych klas rozgrywkowych jest znacznie więcej czynników wpływających na zmniejszenie frekwencji. Weźmy choćby to, że w dzisiejszych czasach praktycznie każdy mecz możesz obejrzeć w telewizji lub przez internet. Janki, o których wspomniałeś, też się zmieniły. Dla wielu ultraska była jedynym sposobem na zabicie wolnego czasu. Dziś mają inne rozrywki. My rzucaliśmy plecaki po szkole i cały dzień kopaliśmy gałę lub szwendaliśmy się po mieście. Dzisiejsza młodzież żyje w świecie fejsbuka i konsol. I mają gdzieś możliwość zobaczenia kibiców gości - przecież w tym czasie muszą zmienić status na fejsie, kliknąć parę razy "lubię to" albo przejść kolejny poziom... Swoją drogą mówisz, że trybuny pustoszeją, bo "spada zainteresowanie szeroko pojętego marginesu". Cóż, na Wyspach też były ustawy wymierzone w pewien margines i jakoś nie widać problemów z frekwencją ;)

Rossonero_ napisał/a:
popatrz na takie Santiago Bernabeu czy Old Trafford, pierwszy nieco młodszy a drugi starszy od San Siro a wyglądają jak nowiuśkie Merce wyjeżdżające z salonu, obiekty są ba bieżąco(!) modernizowane i usprawniane, w Madrycie dbają nawet o takie pierdoły jak wi-fi.

Byłem na San Siro, Santiago Bernabeu i Old Trafford. Nie było jakichś kolosalnych różnic na trybunach. Chociaż na streamach pewnie lepiej widać :D

Rossonero_ napisał/a:
nawet podczas transmisji w necie/tv widać że stadion nie jest w dobrej kondycji - trybuny, wieże to wszystko wygląda staro i niezbyt zachęcająco. Skyboxy chyba też nie są w takiej ilości jak na najlepszych stadionach w Europie ale mogę się mylić.

Prawda jest taka, że Milan ma (prawie) pełny stadion zaledwie na kilku meczach, więc trybuny będą w telewizji prezentować się gorzej niż na Bernabeu przy okazji gran derbi czy na Old Trafford. Skyboxy na San Siro zaczęły się pojawiać stosunkowo niedawno i wiadomo, że będą tworzone kolejne, więc są nowiuśkie i dopieszczone.

pepe napisał/a:
Pojedź tam - przejdź się od strony choćby szpitala San Carlo leżącego na terenie dzielnicy San Siro. Zobaczysz, jak ten stadion góruje nad całą dzielnicą - jakie robi wrażenie na żywo. Nie oddadzą tego żadne zdjęcia, googlemaps itp. To wygląda MEGAzachęcająco, ale na własne oczy.

Myślę, że każdy, kto miał przyjemność być na San Siro, potwierdzi Twoje słowa. Po prostu trzeba się o tym przekonać na własnej skórze. To coś jak z Pucharem Mistrzów, o którym Ancelotti powiedział, że "to najcenniejsze trofeum na świecie - nie zgodzi się tylko ten, kto nigdy go nie zdobył". Tak samo San Siro jest abstrakcją dla kogoś, kto na nim nie był.

pepe napisał/a:
A wejście na trybuny i pierwszy rzut oka na murawę to jest już kosmos. Nie odczuwasz zupełnie, że na meczu jest prawie 100 000 ludzi przy komplecie na trybunach. Obiekt jest świetnie skonstruowany.

Dodajmy jeszcze, że boisko jest widoczne z każdego sektora, a miejsca z tzw "ograniczoną widocznością" to te na pierwszym kręgu, gdzie drugi krąg zasłania widok na dach ;) Nie ma takich "kwiatków", jak słup, który "umilał" nam oglądanie meczu na Celtic Park: http://s10.postimg.org/e3tj8dqx5/celticpark.jpg

pepe napisał/a:
Powtarzam - jedna jedyna przeszkoda w tym całym interesie, to jest prawo własności należące do miasta. Aaaaa, no i ten Inter :help: . Czyli już przeszkody są dwie. Ehhh, życie.

Na dobrą sprawę, to Inter wcale nie jest przeszkodą. Jeśli zmieni się prawo odnośnie stadionów, to jeden z klubów prędzej czy później wyniesie się na swoja, a drugi wykupi San Siro. Do tego czasu Inter dokłada się przecież do kosztów dzierżawy i utrzymania. BTW: wiem, że pisałeś to ironicznie - tylko wtrącam myśl :P

pepe napisał/a:
Człowiek czuje, że jest na prawdziwym stadionie, a nie w galerii handlowej, jak to niestety się daje odczuć na innych superhipermeganowoczesnych obiektach

Dokładnie! San Siro wygląda jak stadion, a nie jakiś statek kosmiczny czy inne badziewie. Taki Ibrox Park można łatwo pomylić z dworcem kolejowym, a Bernabeu po planowanej przebudowie może wyglądać jak podświetlany kibel z opuszczoną deską ;)

Venomik napisał/a:
na włoskich forach troche jest marudzenia na temat stadionu jest

To zależy jeszcze na co marudzą. Prawda jest taka, że San Siro odstaje od zagranicznych obiektów pod pewnymi względami. Czytałem gdzieś jednak zapowiedzi odnośnie modernizacji i już wiadomo, że na SS pojawią się punkty gastronomiczne i wreszcie poprawią stan pomieszczeń sanitarnych. Poza tym nie ma się do czego doczepić. Reszta to zwykle narzekanie, o którym wspomniał VelenoRosso. Włosi skłonność do lamentowania wysysają z mlekiem matki ;)

pepe - Śro Lut 05, 2014 20:54

TomekW napisał/a:
na SS pojawią się punkty gastronomiczne i wreszcie poprawią stan pomieszczeń sanitarnych.


Czyli znikną w kiblach dziury w ziemi? A to jest takie klimatyczne, jak się leje nie do muszli, tylko zwykłej dziury w betonie :) . No i te obszczane na każdym piętrze schody jak się wychodzi z meczu. Rozmarzyłem się. :rotfl:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group