To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

Kibice - Milanello - wizyta

zino - Pią Wrz 07, 2012 16:29
Temat postu: Milanello - wizyta
Siemanko. Mam możliwość jutro (lub za tydzień w piątek) odwiedzić centrum Milanello. Czy jest ktoś obeznany w temacie, czy jest w ogóle sens jechać i szansa by zobaczyć jakieś treningi gierki, ewent zobaczyć coś ciekawego? Z tego co wiem od tubylców to np Inter ma w piątki otwarte treningi i mecze, na które jest dostęp dla kibiców. Co do naszych nie wiem...
Z góry dzięki za pomoc.

lord bass - Pią Wrz 07, 2012 21:38

Ja bym szedł za tydzień w piątek
zino - Czw Wrz 13, 2012 22:44

Pojechałem jednak dzisiaj i coś tam się udało :) popatrzyłem na trening Primavery (pierwszego zespołu niestety nie dało rady) a później pod bramą Milanello było oczekiwanie na wyjazd naszych asów. Udało się zrobić fotki m.in. z Montolivo, Ambrosinim, Nocerino czy Boatengiem, na którego przyszło czekać bardzo długo, ale był główną 'atrakcją' najbardziej wyczekiwaną. Udało się nawet zamienić kilka słów. Co ciekawe najdłużej autografy rozdawał i pozował do zdjęć w aucie (VW Golf ;) )... De Sciglio :) wcale nie zatrzymali się za to jedynie Mexes i Antonini, czym spowodowali spore niezadowolenie wśród zebranych tifosi. Furorę zrobił również Muntari wyjeżdżając swoim Lamborghini - głośnym niczym statek kosmiczny haha.
Pawko IRL - Pią Wrz 14, 2012 14:49

zino, wrzucaj fotki ;)
PoP - Nie Wrz 16, 2012 08:28

No no aż przyznam szczerze, troszkę Ci zazdroszczę ;)
zino - Pon Wrz 17, 2012 16:24

Wkrótce będzie drobna relacja i parę fotek :)
Pawko IRL - Sob Wrz 22, 2012 17:49

godnie :prayer: tylko te fotki mogły by być troszkę większe na głównej . pozdrowienia z nutką zazdrości :toast:
pan_lucas - Sob Wrz 22, 2012 18:01

no fotki za małe, ale reszta super
zychu9 - Sob Wrz 22, 2012 18:14

Mexes udowodnil ze ma kibicow w glebokim powazaniu... fajny tekst milo sie czytalo ;)
Qnen - Sob Wrz 22, 2012 21:22

Super zino, szczerze zazdroszczę :)
zychu9 - Śro Sty 28, 2015 09:23

Cytat:
Tygodniowy staż trenerski w wielkim klubie piłkarskim AC Milan zakończył właśnie trener Odry Opole Zbigniew Smółka. - Przygoda życia, prawdziwy kosmos - emocjonuje się trener niebiesko-czerwonych.

I nie ma mu się co dziwić, wszak włoski klub to team ze światowego topu. Drużyna siedem razy zdobyła Puchar Mistrzów (z czego trzy razy Ligę Mistrzów), 18 razy wygrała Serie A oraz pięciokrotnie zdobywała puchar kraju. Do tego obok argentyńskiego Boca Juniors jest najbardziej utytułowanym zespołem w historii na szczeblu międzynarodowym (18 oficjalnych trofeów). Jako jedyny klub w historii cztery razy wygrywał na szczeblu ponadkontynentalnym - trzy razy w Pucharze Interkontynentalnym i raz w Klubowych Mistrzostwach Świata.

Łukasz Baliński: Jak się pan znalazł w tak wielkim klubie?

Zbigniew Smółka: Partnerka mojego przyjaciela, która od 30 lat mieszka we Włoszech i jest dziennikarką, wypytywała o możliwość stażu dla mnie od dłuższego czasu, no i w końcu się udało. Było tym bardziej o to ciężko, że jak wynika z moich informacji, jestem jedynym polskim trenerem, który tam był i zobaczył wszystko.

To znaczy?

- Przebywaliśmy w Milanello, czyli olbrzymim ośrodku klubowym składającym się choćby z ośmiu pełnowymiarowych boisk, siłowni, gabinetów odnowy biologicznej i sali badań motorycznych. Każdy zawodnik ma swój pokój. A do tego to wszystko służy tylko dwóm drużynom: seniorom i primaverze, czyli ich młodzieżowemu zapleczu. Oglądałem wszystkie zajęcia obu ekip, jak również pracę z kontuzjowanymi zawodnikami itd. Tam pracuje kilku doktorów, 12 trenerów przy pierwszej drużynie, sześciu przy nastolatkach, kilku ogrodników, ochroniarzy. Oddalone 60 kilometrów od miasta, odseparowane, w lesie, cisza, spokój. Wszystkie treningi oglądałem i poruszałem w obecności ochroniarza. To piłkarskie centrum tętni życiem od rana do wieczora.

jak wrażenia?

- To przygoda życia. Czegoś takiego nie widziałem, a byłem na wielu stażach zagranicznych. To jest coś takiego, jak bym się chwalił, że latałem balonem, a nagle bym poleciał rakietą na księżyc. To niewiarygodne przeżycie. Tam jest kilku liderów reprezentacji krajów. Obserwowanie z boiska w treningu tak wybitnych piłkarzy daje niezwykle cenne doświadczenie. Ich gra, wyszkolenie techniczne, dyscyplina taktyczna, zaangażowanie jest takie, że trudno w to uwierzyć, gdy się nie zobaczy na własne oczy. Szkoda tylko, że mają teraz dołek jako drużyna.

Jak panu przypadła do gustu włoska piłka? Mówi się, że jej poziom jest coraz niższy.

- Może i kryzys finansowy doprowadził do tego, że dobrzy piłkarze opuszczają Włochy lub wybierają bogatsze ligi, ale jeżeli chodzi o taktykę, szczególnie grę obronną, to np. porównując ligę włoską do belgijskiej, holenderskiej czy niemieckiej, czyli tam, gdzie miałem okazję być na stażach, to Serie A je przerasta. Tam każdy szczegół musi być dopracowany, a jak piłkarze się nie stosują, to godzinę "na sucho" ćwiczą przesuwanie się na pozycjach, i tak przez kilka zajęć. Każdy trening jest nagrywany, analizowany przez sztab, jest mnóstwo indywidualnych rozmów, opisów, korekt. Podam też taki przykład: byłem choćby na meczu Interu Mediolan, o którym mówi się, że jest w kryzysie. A zespół ten miażdży rywali, gra wspaniale taktycznie, ale nie ma szczęścia.

Seniorów wiadomo, że nie ma co porównywać, a młodzież?

- Oglądałem wszystkie zajęcia drużyny do lat 19 prowadzone przez Cristiano Brocchiego [były piłkarz m.in. AC Milan i Interu - przyp. red.] i mówię to z pełną odpowiedzialnością, że sześciu tamtejszych chłopaków mogłoby grać w każdym klubie naszej ekstraklasy... może poza Legią Warszawa. To są przecież młodzieżowi reprezentanci Włoch.

Któryś zawodnik z młodej Odry poradziłby sobie w mediolańskiej primaverze?

- Powiem tak: nie wiem, czy któryś z reprezentantów Polski U-18 dostałby propozycję.

Coś z tego, co tam pan podejrzał, da radę przenieść na nasz grunt?

- Gdyby nie było takiej możliwości, tobym tam nie jechał. Wszystko mam zapisane i na pewno będę chciał przenieść konsekwencję taktyczną, przede wszystkim w grze defensywnej. Zaimponować może również niesłychanie płynna zmiana systemu w trakcie meczów, a nawet jednego spotkania, przejście do gry trzema obrońcami czy do gry pięcioma przy pozytywnym wyniku. To też da się przy odpowiedniej pracy wprowadzić. Tamtejsi piłkarze są tak wyszkoleni taktycznie, oswojeni z tym wszystkim, że naprawdę jest się czego uczyć, i mam nadzieję, że to też uda się u nas zaszczepić. Oni naprawdę mają podobne rzeczy, jeśli chodzi o treningi, szkolenie, robią takie same rzecz jak my... tylko że tam wszystko robią dwa razy szybciej.

Jakie najważniejsze wnioski z pobytu we Włoszech?

- W tamtejszym systemie nade wszystko liczy się drużyna. Wszystko jest jej podporządkowane. Ogromne znacznie ma też taktyka. Nawet największe gwiazdy muszą się podporządkować założeniom trenera. Podam taki przykład: po meczu z Atalantą Bergamo wydawało się, że Jimmy Menez grał kapitalnie, ale szkoleniowiec miał pretensje, że nie robił tego, czego od niego wymagano. To mi się podobało.

źródło sport.pl

rafal996 - Śro Sty 28, 2015 09:29

Ciekawe, kto to jest Jimmy Menez. Chyba nie oglądałem tego meczu ;)

Fajnie, że na kimś jeszcze Milan robi wrażenie. Szkoda, że tylko na gościach z Polski i to z głębokiego zaplecza poważnej piłki.

VelenoRosso - Śro Sty 28, 2015 14:14

fajno ze ladnie wygladamy na treningach, gdyby tak jeszcze dalo sie na boisku :P
Baresi87 - Śro Sty 28, 2015 15:34

VelenoRosso napisał/a:
fajno ze ladnie wygladamy na treningach, gdyby tak jeszcze dalo sie na boisku :P


Może porównał treningi w Opolu do tych z Mediolanu i mu tak wyszło, że super, ładnie, kosmos itp ;)

VelenoRosso - Śro Sty 28, 2015 17:34

no tak....perspektywa to podstawa :lol2:
selhaard - Pią Sty 30, 2015 13:00

:hmm:
to u nas dyscyplina taktyczna w defensywie jest... ćwiczona??? :rotfl: PADŁAM!

rafal996 - Pią Sty 30, 2015 13:55

Od dawna mówię, że to sabotaż. Wyuczona bezradność, to wszystko jest zaplanowane i wyćwiczone ;)
Yahoo323 - Śro Sty 13, 2016 08:17

To właśnie dziwi najbardziej, że takie kosmiczne tajemnice itd., a na boisku wygląda to miernie.

Ale podbijam z innego powodu - mam w planach Milan - Lazio i Milan Frosinone. Czy ktoś mógłby mi przybliżyć jak wygląda organizacja życia w Milanello, jeżeli chodzi o dostęp kibiców? Będę w Mediolanie za każdym razem po parę dni i chciałbym co nieco zobaczyć.

Talar - Śro Cze 29, 2016 17:31

Orientuje się ktoś czy żeby wejść pod koniec lipca na San Siro, obejrzeć muzeum, stadion, trzeba jakoś wcześniej kupić bilet przez internet, czy bez problemu z marszu się dostanę?
Yahoo323 - Czw Cze 30, 2016 06:17

Moim zdaniem bez najmniejszego problemu wejdziesz. Muzeum na San Siro jest jednak, oględnie rzecz ujmując, przeciętne:).
kazelot - Czw Cze 30, 2016 10:39

Talar napisał/a:
Orientuje się ktoś czy żeby wejść pod koniec lipca na San Siro, obejrzeć muzeum, stadion, trzeba jakoś wcześniej kupić bilet przez internet, czy bez problemu z marszu się dostanę?


Siema
wejdziesz bez problemu , bilet kupujesz pod stadionem . W szatni ( bo zakładam ze do tej drugiej nie wejdziesz :) na stadionie i w muzeum spedzasz tyle czasu ile chcesz .

Talar - Czw Cze 30, 2016 21:06

Dziękuję Panowie. Czytałem, że jak na taki klub to straszna bieda z tym muzeum, ale jakiś z ostatnich pucharów LM i Serie A powinienem zobaczyć?
Carlo - Pią Lip 01, 2016 13:27

Musisz koniecznie odwiedzić Casa Milan. Tam wszystko jest ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group