To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

Hyde park - Polityka

Bubu - Czw Sie 22, 2019 22:12

https://twitter.com/OzdobaJacek/status/1164471320375111680
POPiS się bawi 14 rok... I końca nie widać.

Venomik - Pią Sie 23, 2019 00:37

Tak z ciekawości Bubu - jaka dokładnie stała motywacja za tym aby to wrzucić?
kazelot - Pią Sie 23, 2019 07:41

Jay-Jay Okocha napisał/a:
'Bo wszyscy artyści, to prostytutki...'

https://www.youtube.com/watch?v=5bCQIquRECA


Już myślałem ze coś o autorze tych słów - Kaziku będzie, który to po ostatnich wydarzeniach przestał być ulubionym pieśniarzem Pisu :)

Bubu - Pią Sie 23, 2019 08:46

Venomik napisał/a:
Tak z ciekawości Bubu - jaka dokładnie stała motywacja za tym aby to wrzucić?
Taka, żeby pokazać jak POPiS się bawi z rodakami od x lat (co im się wyraźnie podoba mając na uwadze około 80% poparcia), co zresztą zostało napisane :)
I może troche żeby uzmysłowić "drugiej" stronie, że niektóre rzeczy dzieją się od lat a nie od czasu hejtu na sędziów :)

Venomik - Pią Sie 23, 2019 10:09

Mhm

Bo to jest generalnie ciekawe. Jest sobie afera. Nikt jej tutaj nie komentuje, nikt o niej nic nie pisze, kompletna cisza. I pierwsza osoba, która zabiera o niej głos, robi to w stylu 'A za PO to...'

I to jeszcze w taki sposób... przecież tego o czym pisze Onet nie można postawić obok 'A oni robili memy i linkowali do wyborczej'.

Marco7 - Pią Sie 23, 2019 16:57

Dokładnie tak.
Zaczynając od najogólniejszej kwestii: po raz kolejny słyszymy, że PO robiła tak samo, podczas gdy 4 lata temu politycy PiS utrzymywali, że są inni i wycierali sobie gęby gadkami o moralnej odnowie. Do jakiego stopnia trzeba więc nie mieć wstydu, żeby w ogóle próbować się tłumaczyć w ten sposób.

Przechodząc do bardziej szczegółowych kwestii, to mimo wszystko w przypadku zdjęcia z Tweeta można mieć większe wątpliwości co do autentyczności niż w przypadku obecnej afery. W dyskusjach "Kasty" Piebiak jest bardzo aktywną i czynną postacią. Na zdjęciu maila Kierwiński jest jedynie adresatem, a to mimo wszystko daje jakieś znaki zapytania, bo ja np. bez problemu jestem w stanie zebrać kilka adresów biur poselskich i w mailu do nich podsumować nasze wspólne ustalenia odnośnie zamachu na papieża. Albo JFK.

Wreszcie, schodząc jeszcze szczebel niżej, to przyjmując, że ten mail z tweetera jest autentyczny, to wciąż mamy kolosalną różnicę w porównaniu farmą trolli a la Ministerstwo Sprawiedliwości.

Tweet udowadniałby stosowanie przez PO brudnej, ale niestety popularnej w światowej polityce praktyki. Tyle tylko, że w żadnym punkcie nie łamiącej prawa. Tymczasem lista potencjalnych zarzutów prokuratorskich jest przy praktykach Ministerstwa Sprawiedliwości bardzo długa. Wysyłanie wulgarnych kartek do Gersdorf to nękanie. Rozsyłanie do znajomych Markiewicza niepotwierdzonych informacji o jego kochankach czy zlecanych aborcjach to oszczerstwo. Przekazywanie adresów mailowych osób z iustiti to złamanie ustawy o ochronie danych osobowych. No, a na deser mamy jeszcze zapewnianie dokonującego tych przestępstw o bezkarności ("Za czynienie dobra nie wsadzamy"). I robi to nie kto inny jak wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości (sic!)

Bubu - Pią Sie 23, 2019 19:22

Marco7 napisał/a:
Zaczynając od najogólniejszej kwestii: po raz kolejny słyszymy, że PO robiła tak samo, podczas gdy 4 lata temu politycy PiS utrzymywali, że są inni i wycierali sobie gęby gadkami o moralnej odnowie. Do jakiego stopnia trzeba więc nie mieć wstydu, żeby w ogóle próbować się tłumaczyć w ten sposób.

Jak ktoś się interesuje tematami politycznymi to wie, że pogrubiony fragment to kompletna bzdura. To są ludzie w 90% tacy sami.
Marco7 napisał/a:
to wciąż mamy kolosalną różnicę w porównaniu farmą trolli a la Ministerstwo Sprawiedliwości.
Ta Emi to jest ta farma?
Największą farma w internecie to jest chyba Sok z Buraka i ludzie co to tworzą. Tam dopiero muszą iść spore pieniądze.
Tu wyszła ciemna strona polityki i brudy ze strony PiS, zaraz Kura zacznie wyciągać coś na PO i ta do wyborów i kolejnych PO na PiS, PiS na PO a że jedni i drudzy mają mnóstwo za pazurami to będzie się to ciągnęło i ciągnęło (takie kopanie po kostkach, bo nie wyżej żeby ktoś komuś czasami nie zaszkodził). A jak widać po sondażach, takie sprawy jeszcze długo nie przekonają wyborców PiS do zmiany preferencji wyborczej.
p.s zdjęcie bez związku.
https://pbs.twimg.com/media/ECqyQSiXYAEkUmE?format=jpg&name=4096x4096

Marco7 - Pią Sie 23, 2019 20:12

Bubu napisał/a:
Ta Emi to jest ta farma?

NIe ta farma to m. in. trzech członków nowego KRS, dwóch członków izby dyscyplinarnej, pracownicy ministerstwa sprawiedliwości.
Cytat:
Największą farma w internecie to jest chyba Sok z Buraka i ludzie co to tworzą. Tam dopiero muszą iść spore pieniądze.

Nadal chyba nie rozumiesz sedna problemu. Nawet jakby na ten sok z buraka szły miliardy, to mogę być tylko oburzony jako obywatel, że pieniądze z subwencji są wydawane na takie bzdury. Ale to ma się nijak do poważnych zarzutów kryminalnych jakie powinny być konsekwencją tych urywków rozmów, które poznaliśmy.[/quote]

miszcz - Pią Sie 23, 2019 20:37

Ja mam pytanie. Czy za rządów PIS skazano jakiegoś polityka PO za coś co popełnili w czasie ich rządów? Jakiś Trybunał Stanu? I czy analogiczna sytuacja miała miejsce za rządów PO?
Bubu dobrze tutaj zwrócił uwagę, że
Bubu napisał/a:
To są ludzie w 90% tacy sami.

Giertych też na odchodne w 2007 roku rzucił ostatnią mądrą uwagę na ten temat.
Dlatego odpowiedź na powyższe pytania brzmi: NIE
Była sytuacja, że mieli za czasów PO okazję udupić bodajże Kamińskiego i co się stało? Na tajnym posiedzeniu sejmu większość zagłosowała na NIE.

Szkoda, że Kukiz rozmienił się na drobne i jakakolwiek zmiana systemu to mrzonka. Oj pójdzie w kolejnych wyborach taki soczysty nieważny głos. :)

Marco7 - Pią Sie 23, 2019 22:34

miszcz napisał/a:
Była sytuacja, że mieli za czasów PO okazję udupić bodajże Kamińskiego i co się stało? Na tajnym posiedzeniu sejmu większość zagłosowała na NIE.

Wydaje mi się, że to był Ziobro i część posłów PO na czele z Kopacz nie przyszło na obrady przez co wniosek o TS nie uzyskał wymaganej większości. Zaraz potem dziennikarze dorwali Kopacz, która się przechadzała na spacerze nad morzem.

miszcz napisał/a:
Szkoda, że Kukiz rozmienił się na drobne i jakakolwiek zmiana systemu to mrzonka. Oj pójdzie w kolejnych wyborach taki soczysty nieważny głos. :)

Nie chcę moralizować, ale przyznam, że nie rozumiem takiego podejścia. Bo niby komu robimy na złość nie idąc na wybory, albo oddając nieważny głos? Bo na pewno nie politykom. Oni leją zazwyczaj na wszystkich obywateli, ale tych co nie głosują to już szczególnie mają w poważaniu. Ja wychodzę z założenia, że zawsze warto dokonać wyboru, nawet jeśli jest to wybór mniejszego zła. Wiem, że to często frustrujące, ale lepsze to, niż gdy ktoś dokonuje wyboru za Ciebie...

Jay-Jay Okocha - Pią Sie 23, 2019 23:35

A najmniejsze zło (choć ja na ten moment osobiście nie postrzegam tego za zło) to Konfederacja. Cała reszta już była i najzwyczajniej się sk....ła.
Venomik - Pią Sie 23, 2019 23:47

Bubu napisał/a:
Jak ktoś się interesuje tematami politycznymi to wie, że pogrubiony fragment to kompletna bzdura. To są ludzie w 90% tacy sami.

Heh, można powiedzieć teraz, z perpsektywy czasu, że był wykorzystywany populistyczny argument do wygrania wyborów (dobra zmiana), to teraz będzie popuistyczna odpowiedź rozczarowanych osób (to żadna dobra zmiana).
Fakt, te nadzieje były naiwne. Chociaż prawdę mówiąc ja się trochę na to łapałem. PiS jest (wydawał się być?) mocno skonsolidowaną partią w której Kaczyński zapanuje i pewnych cech PO tutaj nie będzie.
Ale to już temat na inną dyskusję.

Ale co do dalszej części wypowiedzi to jednak zgadzam się w większości z Marco7. Bo Ty sprowadzasz wszystko do hejtu i farm. A to uproszczenie, które zabija wszystko najważniejsze.
Bo jednak umówmy się - jeśli korzystamy w większej ilości z internetu to chyba każdy z nas może jakoś oszacować jego siłę. Byłoby absurdalne uważać, że politycy z tej siły korzystać nie będą.
Ba - strona w którą poszedł internet jest aż stworzona do tego, aby mocno wpływać na polityczne wojny.
Weźmy mnie. Nie czytam komentarzy na żadnych portalach typu onet, wp, interia. Nie śledzę nikogo na twitterze. Nie śledzę niczego politycznego na FB. Jeśli ktokolwiek z moich znajomych wrzuca cokolwiek politycznie populistycznego to przestałem obserwować co wrzuca. Na tematy polityczne w sieci rozmawiam co najwyżej w miejscach, gdzie jest bardzo mało osób (jak tutaj).
Ale jestem użytkownikiem wykopu. I tu nie ma zmiłuj. Tam jest prawdziwa kopalnia politycznych troli. Tam potrzeba często naprawdę sporo wysiłku aby przejść przez polityczny wątek.

Do czego zmierzam. Nie mam złudzeń co do istnienia farm troli. Nie mam złudzeń co do istnienia kont tworzonych i utrzymywanych wyłącznie do politycznych wojenek.
Dlatego nie ruszała mnie sytuacja, gdzie przy konflitkach PiS vs ktokolwiek pojwiały się screeny, gdzie konta twitterowe niby to zwykłych osób wrzycały dokładnie te same historyjki o koledze, który wraca do Polski, o synie sąsiadki, który przez ucierpiał przez strajk nauczycieli, itp.
Tak samo jak nie rusza mnie screen wrzucony przez Bubu odnośnie tworzenia memów i linkowania do wpisów wyborczej. Ten sam pułap.

ALE
Moment w którym wychodzimy poza internet i wiceminister sprawiedliwości udostępnia domowy adres sędziego to nagle wyskakujemy daleko poza dopuszczalną skalę. I to naprawdę daleko.
To udostępnianie adresu jest dla mnie ogromnym problemem, bo to jednocześnie proszenie się o tragedię (zwłaszcza gdy tworzymy oszczerstwa wobec tego sędziego), jak i jednocześnie dla samej osoby musi być ciężkie - świadomość, że osoba poświęcająca czas, energię i pieniądze aby pisać oszczestwa i dyskredytować konkretną osobę ma jej dane adresowe.
My sobie możemy teraz komentować z świadomością, że to opłacany trol. Ale otrzymując anonimy na adres domowy nie wiesz czy to oplacany trol czy jakiś człowiek, który może zrobić krzywdę Tobie czy Twojej rodzinie.

Albo mówiac inaczej. Gdyby ktoś po dyskusji ze mną wrzucił do sieci takiego mema


to bym się roześmiał.
Ale gdyby ktoś wrzucił mi takiego mema do skrzynki pocztowej... to już kompletnie inna bajka.

Jay-Jay Okocha - Sob Sie 24, 2019 00:40

Czyli co - obóz 'płomiennych dzierżawców monopolu na patriotyzm' (PiS) przebił w lewych chwytach 'obóz zdrady i zaprzaństwa' (PO)? Gdzie my jesteśmy? Czyżby ten jeden medal nie był już tak jawny, gdy popatrzymy na jego awers i rewers? Przecież to zakrawa na jakąś schizofrenię.
rafal996 - Sob Sie 24, 2019 01:37

A Konfederacja tworzy memy, czy nie?
carlos - Sob Sie 24, 2019 08:01

Marco7 napisał/a:
ta farma to m. in. trzech członków nowego KRS, dwóch członków izby dyscyplinarnej, pracownicy ministerstwa sprawiedliwości.
I to jest coś zupełnie nowego, do niedawna wręcz - dla mnie - niewyobrażalnego.
Marco7 napisał/a:
Bo niby komu robimy na złość nie idąc na wybory, albo oddając nieważny głos? Bo na pewno nie politykom. Oni leją zazwyczaj na wszystkich obywateli, ale tych co nie głosują to już szczególnie mają w poważaniu. Ja wychodzę z założenia, że zawsze warto dokonać wyboru, nawet jeśli jest to wybór mniejszego zła. Wiem, że to często frustrujące, ale lepsze to, niż gdy ktoś dokonuje wyboru za Ciebie...
Ja mam już wprawę w oddawaniu nieważnych głosów, ale masz rację - to głupie. Dorosłem i teraz wiem, że jako dojrzały człowiek nie pojawię się w miejscu, gdzie głosuje się na niepoważnych ludzi. Mniejsze zło? Sapkowski to opisał w "Wiedźminie", jako coś, co nie istnieje. Zło to zło, a rozmiar (co dobrze wiemy) to kwestia interpretacji.
I ja wiem, że w idealnym świecie tak być nie powinno, bo powinienem iść i zagłosować. Powinienem mieć na kogo zagłosować. A skoro nie widzę szansy na to, że cokolwiek się zmieni.. No cóż, wolę być bierny.

Jay-Jay Okocha - Sob Sie 24, 2019 11:58

Dorosłeś? Ale chyba jedynie do tego, żeby nie iść w ogóle do lokalu wyborczego. I pewnie też wiekowo. Co do reszty - a zwłaszcza po takim wpisie - mam wątpliwości.

A teoria dot. 'mniejszego zła' iście idiotyczna. I żadne podpieranie się rzekomymi autorytetami tego nie zmieni. W świecie, w którym mało co jest zero-jedynkowe, co rusz trzeba dokonywać podobnych wyborów, często pomagając sobie niwelowaniem rozmaitych ryzyk.

MK92 - Sob Sie 24, 2019 12:55

carlos napisał/a:
Ja mam już wprawę w oddawaniu nieważnych głosów, ale masz rację - to głupie.

Raz w życiu oddałem nieważny głos podczas drugiej tury wyborów na burmistrza jesienią 2014 roku, gdy działy się pamiętne cuda nad urną ;) Ale serio, wpisałem wtedy sobie trzecią kratkę z dopiskiem: "wybór między dżumą a cholerą", bo i taki on rzeczywiście w mojej rodzinnej mieścinie był. Cwaniak rywalizował z cwaniaczką. We wszelkiego rodzaju wyborach ogólnopolskich głosuję zgodnie ze swoimi przekonaniami, ale chodzę na te wybory bardziej kierowany instynktem stadnym niż wiarą w demokrację. Bo czymże jest ta demokracja w gruncie rzeczy? Otóż zwykłym teatrzykiem, reżyserowanym przez tych, którzy od lat mają władzę i pieniądze.

Marco7 - Sob Sie 24, 2019 17:10

carlos napisał/a:
Ja mam już wprawę w oddawaniu nieważnych głosów, ale masz rację - to głupie. Dorosłem i teraz wiem, że jako dojrzały człowiek nie pojawię się w miejscu, gdzie głosuje się na niepoważnych ludzi. Mniejsze zło? Sapkowski to opisał w "Wiedźminie", jako coś, co nie istnieje. Zło to zło, a rozmiar (co dobrze wiemy) to kwestia interpretacji.
I ja wiem, że w idealnym świecie tak być nie powinno, bo powinienem iść i zagłosować. Powinienem mieć na kogo zagłosować. A skoro nie widzę szansy na to, że cokolwiek się zmieni.. No cóż, wolę być bierny.

Z jednej strony potrafię zrozumieć takie podejście, bo sam przed wielu laty, wchodząc w dorosłość uważałem, że ten korowód świń zmieniających się przy korycie mnie nie dotyczy i cały te cyrk do niczego nie jest mi potrzebny. Dopiero pojawienie się na scenie obecnej partii rządzącej zmieniło moje podejście uświadamiając mi, że jednak w kontekście przyszłości tego kraju to kto rządzi może mieć dalekosiężne skutki.
I tu jest właśnie ta druga strona, bo obecnie uważam takie podejście za błędne, a i z argumentacją niestety w żaden sposób nie mogę się zgodzić.

Owszem zło to zło, ale jak najbardziej można je gradować, tak samo jak można stopniować dobro. I tak samo w obu przypadkach to jak ocenimy rozmiar jest kwestią interpretacji czy też subiektywnej opinii. Przecież nawet jakby wszystkie partie polityczne były "fajne" musiałbyś wybrać najfajniejszą. Czy to nie byłoby już kwestią Twojej subiektywnej opinii? Jak wybierasz na co przeznaczysz 1% podatku też pewnie masz w głowie kilka potencjalnych szczytnych celów, ale ostatecznie przeznaczasz go na ten, który Twoim i być może tylko Twoim zdaniem jest najlepszy?

Bubu - Sob Sie 24, 2019 19:11

Marco7 napisał/a:
Dopiero pojawienie się na scenie obecnej partii rządzącej zmieniło moje podejście uświadamiając mi, że jednak w kontekście przyszłości tego kraju to kto rządzi może mieć dalekosiężne skutki.
Ta partia pojawiła się na scenie w 2001 roku.
Mamy 4 rok ich rządów i jakieś skutki już powinniśmy odczuwać, prawda? Można by teraz sypać cytatami członków opozycyjnych partii którzy twierdzili, że ten czy inny pomysł to katastrofa dla budżetu, że deficyt sięgnie 100 miliardów, że wszystko padnie, że pieniędzy nie ma itd itp
A tu kończy się pierwsza kadencja, zarobki w góre, bezrobocia brak (akurat pisiory mało się do tego przyczyniły ale taka sytuacja jest) socjal dużo większy niż za poprzedników, a budżet nie dość że się nie zawalił to chyba notuje najniższy wzrost zadłużenia od lat?

Jay-Jay Okocha - Sob Sie 24, 2019 19:36

Bubu, w stosunku do PKB. Zadłużenie cały czas rośnie i maleć nie będzie dopóty, dopóki nie wprowadzi się prostej zasady (proponowanej już na początku lat 90-tych przez UPR z Korwinem i Michalkiewiczem na czele) dot. uchwalania budżetu bez deficytu. Takie niby proste, a jednak jakoś niby nie do zrobienia. Oczywiście, że do zrobienia, ale w momencie, gdy będą nami rządzić Polacy, dbający o polską rację stanu, a nie polskojęzyczni głównie Żydzi. A wierz mi, że staną na głowie, żeby do tego nie dopuścić, bo z dłużnika masz niewolnika, więc zrobią wszystko, by nadal Polska zadłużała się w ich bankach. I jeszcze jedno - jakie 100 mld, o czym Ty mówisz? Nasz oficjalny dług to ponad bilion zł, a ukryty to ze cztery razy tyle dodatkowo...
bogiel - Sob Sie 24, 2019 20:19

Bubu napisał/a:
A tu kończy się pierwsza kadencja, zarobki w góre, bezrobocia brak akurat pisiory mało się do tego przyczyniły ale taka sytuacja jest)

Bezrobocie...
Tu politycy maja fajne pole do manipulowania, mówienia połprawdy.
W tym momencie jest 900 tys bezrobotnych - 5,3%
Wyjechało na emigracje 2,5 mln Polaków - 14,7%

14,7% + 5,3% = 20%
20% - tyle Polaków nie chce albo nie może znaleźć pracy w Polsce. Naprawdę nie wiem czym politycy się chwalą. Zarówno ci obecnie rządzący jak i koalicja PO-PSL.


Jay-Jay Okocha, Bubu pisał o deficycie a nie o długu publicznym.

Jay-Jay Okocha - Sob Sie 24, 2019 20:51

Dzięki, bogiel, bo rzeczywiście zapędziłem się z tym deficytem i stąd przepraszam Bubu.

Natomiast co do Twoich wyliczeń, to - choć w zamiar Twój taki nie wierzę - manipulacja. Przecież nie możesz tak sobie swobodnie dodawać. Bo ani nie wiesz, czy ci, którzy wyjechali nie pracują teraz za granicą, a tym bardziej, że zostając w Polsce by teraz nie pracowali. Jestem za zmieceniem PiSu, ale jakoś się im tak ułożyło, że jest rynek pracownika i te Twoje wyliczenia się nie obronią, bo robota od ręki najzwyczajniej jest. To jest, oczywiście, rozważanie na długie godziny, ale nie zmienia to faktu, że obecny obóz stworzył ludziom pozór dobrobytu, za który oczywiście trzeba będzie zapłacić.

Bubu - Sob Sie 24, 2019 21:45

bogiel napisał/a:
W tym momencie jest 900 tys bezrobotnych - 5,3%
Wyjechało na emigracje 2,5 mln Polaków - 14,7%
14,7% + 5,3% = 20%

Obecnie nie pracuje tylko ten kto nie chce albo nie może. Pracy jest bez liku, do znalezienia z dnia na dzien. Ludzie wyjechali głównie na samym początku kiedy była taka możliwość. Od pewnego czasu liczba jest mniej więcej taka sama, część wyjeżdza część wraca.
Jay-Jay Okocha, dług rośnie to oczywiste, ale nawiązywałem do przewidywań super ekonomistów opozycji.

Marco7 - Sob Sie 24, 2019 23:50

Bubu napisał/a:
Mamy 4 rok ich rządów i jakieś skutki już powinniśmy odczuwać, prawda? Można by teraz sypać cytatami członków opozycyjnych partii którzy twierdzili, że ten czy inny pomysł to katastrofa dla budżetu, że deficyt sięgnie 100 miliardów, że wszystko padnie, że pieniędzy nie ma itd itp
A tu kończy się pierwsza kadencja, zarobki w góre, bezrobocia brak (akurat pisiory mało się do tego przyczyniły ale taka sytuacja jest) socjal dużo większy niż za poprzedników, a budżet nie :minigun: dość że się nie zawalił to chyba notuje najniższy wzrost zadłużenia od lat?

Cytat:
Jay-Jay Okocha, dług rośnie to oczywiste, ale nawiązywałem do przewidywań super ekonomistów opozycji.

Bubu, naprawdę nie rozumiesz, że jedziemy po bandzie do pierwszego spowolnienia w gospodarce? Jesteś w stanie wytłumaczyć co w tym jest oczywistego, ze przy 5,1% wzroście PKB i 6% bezrobociu wciąż mamy deficyt budżetowy? Co Twoim zdaniem będzie, gdy gospodarka spowolni do 2% wzrostu, nie mówiąc już o ewentualnej recesji? Czy zwróciłeś może uwagę, że mimo zapowiedzi przedwyborczych wiele podatków wzrosło? Ot taki podatek bankowy przyniósł 4,5 mld PLN, które społeczeństwo odczuło w oprocentowaniu lokat i kredytów?

Mogę się jedynie przyłączyć swą skromną osobą do tych wszystkich ekonomicznych autorytetów, którzy twierdzą, że polityka PiS to katastrofa dla gospodarki i budżetu. Na pewno trzeba przyznać, że PiS ma sporo szczęścia, bo zarówno w poprzedniej kadencji (2005-2007), jak i w obecnej (2015-2019) trafił na dobrą koniunkturę gospodarczą. Do tego jeszcze napływ Ukraińców wsparł zarówno gospodarkę jak i budżet, bo blisko pół miliona z nich jest ubezpieczonych w ZUS i ogranicza deficyt FUS. Ale wszystko co dobre się kończy. Mogę się z Tobą założyć, ze jeżeli PiS wygra wybory czeka nas np zniesienie limitu na składki ZUS. 15% "opłata"" przekształceniowa za nasze środki w OFE to też przecież jest zwykła kradzież. Ale nawet to nas nie uratuje jeśli światowa gospodarka dalej będzie spowalniać (a jednym z głównych winowajców jest tak hołubiony przez PiS Trump). Niemcy w drugim kwartale miały już PKB na poziomie -0,1% Q/Q i jeśli tam się nie poprawi lada moment to odczujemy.

W każdym razie nie pisz proszę, ze zapowiadana była katastrofa, a tu się nic nie wydarzyło, bo Grecja też przez wiele lat potrafiła żyć jakby jutra miało nie być, a koniec był jaki był. A my idziemy dokładnie tą samą ścieżką.

carlos - Nie Sie 25, 2019 11:45

Jay-Jay Okocha napisał/a:
Dorosłeś? Ale chyba jedynie do tego, żeby nie iść w ogóle do lokalu wyborczego.
Tak, właśnie do tego, bo przestałem się łudzić, że nieważny głos cokolwiek zmieni, gdyż:
- zostaniesz uznany za głupka, który nie umie poradzić sobie z kartą do głosowania
- albo za głupka, który uważa, że ten manifest kogokolwiek poruszy.
Jay-Jay Okocha napisał/a:
A teoria dot. 'mniejszego zła' iście idiotyczna. I żadne podpieranie się rzekomymi autorytetami tego nie zmieni. W świecie, w którym mało co jest zero-jedynkowe, co rusz trzeba dokonywać podobnych wyborów, często pomagając sobie niwelowaniem rozmaitych ryzyk.
Sapkowski to nie jest autorytet, tylko autor znany z pisania cyklu fantasy. Bez podparcia się cytatem z jego twórczości mogę więc uznać, że Ty popełniasz większy błąd głosując na konfederację, niż ja olewając wybory. Oddawanie głosu na Korwina (który nigdy nic nie wygrał i nie nie znaczył poza internetowym życiem Gimnazjalistów i Licealistów), to jak obstawianie w wyścigu konia, który nie ma szans na zwycięstwo, ale jest z fajnej stadniny.

Marco7 napisał/a:
Z jednej strony potrafię zrozumieć takie podejście, bo sam przed wielu laty, wchodząc w dorosłość uważałem, że ten korowód świń zmieniających się przy korycie mnie nie dotyczy i cały te cyrk do niczego nie jest mi potrzebny. Dopiero pojawienie się na scenie obecnej partii rządzącej zmieniło moje podejście uświadamiając mi, że jednak w kontekście przyszłości tego kraju to kto rządzi może mieć dalekosiężne skutki.
PIS to żadna nowość i chyba to jedyna większa partia, na którą nigdy nie głosowałem szukając jakiejś alternatywy. I to się nie zmieni, bo mojego głosu nie dostanie. Ale czy muszę w tym przypadku zaszczycać swoim głosem tą naszą śmieszną opozycję? A że nie ma jakiejś normalnej partii lewicowej, która by mi odpowiadała, to wolę nie marnować czasu i długopisu, na mazanie kartki.

Marco7 napisał/a:
Owszem zło to zło, ale jak najbardziej można je gradować, tak samo jak można stopniować dobro. I tak samo w obu przypadkach to jak ocenimy rozmiar jest kwestią interpretacji czy też subiektywnej opinii. Przecież nawet jakby wszystkie partie polityczne były "fajne" musiałbyś wybrać najfajniejszą. Czy to nie byłoby już kwestią Twojej subiektywnej opinii? Jak wybierasz na co przeznaczysz 1% podatku też pewnie masz w głowie kilka potencjalnych szczytnych celów, ale ostatecznie przeznaczasz go na ten, który Twoim i być może tylko Twoim zdaniem jest najlepszy?
No wiesz, ja rozumiem piękno tkwiące w podejściu Geralta, ale mam świadomość tego, że to tylko na kartach powieści tak fajnie to wygląda. Szukałem sobie partii ostatnio, zerkałem na scenę polityczną i teraz - nie ma dla mnie nic.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group