To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

Hyde park - Polityka

Sulej - Wto Kwi 16, 2019 17:15

Z mieszkania.
Jay-Jay Okocha - Wto Kwi 16, 2019 17:54

Powiedział, co wiedział. A raczej - czego nie wiedział...
Bubu - Wto Kwi 16, 2019 21:28

Zaiste. Dużo wniosła ta uwaga do tematu.
https://www.rmf24.pl/rapo...cyj,nId,2939359
Fajnie sobie Pan Broniarz z kolegami strzela w kolano. Z każdym dniem poparcie dla strajku w takiej formie spada.
https://twitter.com/MarcinPalade/status/1118227853521379328

rafal996 - Śro Kwi 17, 2019 00:11

Każdy strajk uciążliwy dla społeczeństwa z czasem musi tracić poparcie. Rząd doskonale to wie. Szczególnie przy tak przytłaczającej liczbie kłamstw z jego strony.
Sulej - Śro Kwi 17, 2019 09:59

Czyli owieczki Michalkiewicza zrzuciły się na jego mieszkanie. Brawo! Tyle lat nie potrafił tego ogarnąć aż wyciągnął rękę po cudze pieniądze. YES CANNONS SLOW MARKET
Jay-Jay Okocha - Śro Kwi 17, 2019 13:18

W fundacji Batorego zapewne niczego by mu nie brakło.

A może odniesiesz się do meritum? Nie spodziewam się, bo tacy jak Ty zwykle budzą się z ręką w nocniku, szydząc z tzw. 'teorii spiskowych', chociaż sam termin wymyślili ci, którzy te niby-spiski doprowadzają do skutku, a o czym dowiadujemy się po latach albo nie dowiadujemy się wcale. Rzeczywiście musisz trochę o służbach poczytać...

Sulej - Śro Kwi 17, 2019 13:27

A skąd wiesz, czy ja w tych służbach nie pracuję na przykład?

Nic o mnie nie wiesz ale już mnie szufladkujesz.

Michalkiewicz to pro-kapitalista czy dziad proszalny?

Co do filmiku - niech tę notatkę zamiesić to się całość przeczyta. Sam fakt tajnych rozmów to nic niezwykłego w dyplomacji. Z tej notatki nic nie wynika.

Jay-Jay Okocha - Śro Kwi 17, 2019 14:55

Ad 1. Z taką znajomością tematu i ogólnym podejściem do sprawy to mogliby Cię zatrudnić w - dajmy na to - Służbie Ochrony Szaletów.

Ad 2. Oceniam Cię po tym, co piszesz, a jeśli czasem piszesz pod wpływem rozmaitych substancji, to daj znać - będę brał na to poprawkę.

Ad 3. Już niejeden taki cwaniak był, bo mu się wydawało, że się ogromnych pieniędzy dorobił, a później miliony nie starczyły, żeby się na ulicy nie znaleźć. Nie mówię o przypadkach, gdy trafił tam z własnej winy.

Poza tym, nigdy nie słyszałeś takiego powiedzenia, że w Polsce uczciwie to się można jedynie garba dorobić, a dużych pieniędzy tylko do pewnego poziomu? Tylko znajomi króliczka i - rzecz wprost ujmując - złodzieje i bandyci śpią spokojnie.

Ad 4. Dla gościa, który nie ma, jak widać, zielonego pojęcie o temacie, to rzeczywiście nic nie wynika...

Sulej - Śro Kwi 17, 2019 15:01

1. Tego nie wiesz.
2. Twoje projekcje =/= racjonalna ocena.
3. Czyli co, socjalizm jedyną drogą, skoro dorobić się mogą tylko złodzieje? Duże pieniądze to mieszkanie własnościowe (zabezpieczenie swojego bytu) czy dla Ciebie zaczynają się od innego poziomu?
4. Widziałeś ten dokument? Czytałeś go? Wiesz skąd pochodzi? Zajmowałeś się kiedykolwiek analizą jakichkolwiek dokumentów?

Jay-Jay Okocha - Śro Kwi 17, 2019 15:23

1. Potraktuj więc to jako moją zaekranową opinię o Tobie w ramach konkretnego tematu

2. Jedynie racjonalna, rozumiem, to ta Twoja na swój temat

3. Mylisz pojęcia. Odpowiedz sobie na pytanie: czy musiałeś bądź zaprzeczasz, że kiedykolwiek będziesz prosił o pomoc ludzi, kiedy zostaniesz postawiony pod ścianą? A później przed swoim imieniem i nazwiskiem dopisz bądź nie wstęp pt. 'dziad proszalny'. Michalkiewicz dla Polski robi bardzo dużo, więc jałmużną bym tego nie nazywał.

4. Tak, Pan Stanisław przesłał mi go faksem od razu, jak się z nim zapoznał. Przeanalizowałem go z Bolkiem i stąd to wszystko. Włącz myślenie...

Jeszcze jeden materiał:

https://www.youtube.com/watch?v=DY9I9kH0oW8

Bubu - Śro Kwi 17, 2019 15:53

rafal996 napisał/a:
Każdy strajk uciążliwy dla społeczeństwa z czasem musi tracić poparcie. Rząd doskonale to wie. Szczególnie przy tak przytłaczającej liczbie kłamstw z jego strony.
Zwłaszcza po licznych popisach samych zainteresowanych.
Mnie najbardziej "dziwi" fakt, że protestują w okresie gdy dostają podwyżki. Co innego jakby ich nie było...
Rafale a jakie to są te liczne kłamstwa?

Sulej - Śro Kwi 17, 2019 16:18

1. Każdy ma swoje wizje.
2. Strawman fallacy.
3. A co z moim pytaniem?
4. Kiedy dojdziesz do tego, że filmiki z YT nie są żadnym dowodem ani argumentem w jakiejkolwiek debacie mającej na celu ustalenie stanu faktycznego?

rafal996 - Śro Kwi 17, 2019 16:59

Praktycznie wszystkie to kłamstwa lub półprawdy, jak np. to, że dostają podwyżki. No dostają. Po kilkanaście złotych na rękę, a w mediach to jest kilkanaście procent. I to liczone od pensji, której nikt nigdy nie dostał.
Bubu - Śro Kwi 17, 2019 17:32

rafal996 napisał/a:
No dostają. Po kilkanaście złotych na rękę,
A możesz to udowodnić? Bo poza podwyżką w 2017 nie jest to kilkanaście złotych i są to podwyżki rok w rok (a w tym dwukrotnie), o czym wielu może tylko pomarzyć.

Mówimy o NAJNIŻSZYM (średnie zdecydowanie wyższe) wynagrodzeniu na start, nie ma do tego wliczonej 13 pensji, wszystkich dodatków (wiadomo w jednych miastach wyższe w innych niższe).
Tabela powyżej nie ma 2019 roku a jest odpowiednio (MINIMALNIE)"
2538, 2611, 2965 i 3483.
Cytat:
Od 1 września 2019 r. wynagrodzenie zasadnicze ma wynieść dla: nauczyciela stażysty – 2 780 zł nauczyciela kontraktowego – 2 860 zł nauczyciela mianowanego – 3 248 zł nauczyciela dyplomowanego – 3 815 zł

+ jedne z najniższych albo najniższe pensum w UE. O urlopie nie wspominając.

rafal996 - Czw Kwi 18, 2019 10:29

Pisałem o tym tyle razy, że naprawdę już mi się nie chce, szczególnie że nie da się nikogo przekonać. I wcale się nie dziwię, bo to co podajesz, to są twarde dane. Natomiast ja mam wgląd w rzeczywiste wypłaty nauczycieli w moim mieście i z jakiegoś powodu to się rozmija z tymi danymi. Wytłumaczysz mi jak? Bo ja nie wiem.

Podwyżki dla nauczyciela na najwyższym stopniu stażu realnie rzadko wynoszą kilkadziesiąt, częściej kilkanaście złotych do ręki. No, ale nazywa się, że dostał podwyżkę, więc niech siedzi cicho.

Problemem jest jednak sama kwota podstawy. Nawet po tych podwyżkach od 1 września, to oznacza ok. 2000 zł do ręki na początku, a na ostatnim stopniu awansu ok. 2700 zł. I tu spotykam się z następną ścianą, bo jeśli ktoś twierdzi, że to są normalne pieniądze (po podwyżkach!) za tak odpowiedzialną pracę, to trudno w ogóle rozmawiać. To są wypłaty śmieszne, wręcz absurdalne. Oczekiwanie, że za takie pieniądze dostaniemy wysoką jakość pracy jest niedorzeczne.

I naprawdę tu nie ma NIC do rzeczy ani pensum, ani urlop. Które są kolejnymi manipulacjami, ale o tym później.

Zależność jest prosta. Jeśli jako państwo płacimy beznadziejne pieniądze w budżetówce, zawsze będą tam szły miernoty. I dostaniemy mierną jakość w policji, służbie zdrowia czy edukacji. Dokąd te zawody nie będą konkurencyjne względem wolnego rynku, to będziemy mieli tępych krawężników ciągnących łapówki ile wlezie, zmęczony i starzejący się personel medyczny, zmęczonych i olewających lekarzy, którzy ciągnąć trzy etaty żeby zarobić godnie, oraz słabych, wypalonych, niezaangażowanych nauczycieli. To jest proste i jasne jak słońce.

Na koniec dwie kwestie. Pensum i jego porównywanie z innymi krajami... gdzie są zupełnie inne systemy i inaczej się to przelicza. Sens zerowy, chyba że propagandowy. U nas jest nieadekwatny zapis o 18 godzinach, w innych krajach zalicza się do pensum pracę własną, która u nas jest nielimitowana. Wychodzi duża różnica. W rzeczywistości nie ma szans, żeby pracować dydaktycznie dużo więcej, niż w tym naszym zapisie. Takie są po prostu normy, takie są możliwości koncentracji człowieka i tego się nie przeskoczy.

Dlatego porównywanie, że inni to 8 godzin dziennie pracują jest bez sensu. Każdy zawód ma swoją specyfikę, każdy ma inne przepisy itd.

Oczywiście bez względu na to, powinno się dawno temu zmienić ten system i zbliżyć do wzorców zachodnich. Tak, żeby nie było 18 godzin zapisanych, żeby nauczyciel miał możliwość pracy na terenie szkoły, gdzie w godzinach pracy mógłby załatwić wszelkie sprawy biurowe i wszystko inne. Co też pozwoliłoby na wyeliminowanie prac domowych, bo dzieci tak jak w innych krajach mogłyby odrabiać je na terenie szkoły, pod okiem nauczyciela.

Ale do tego trzeba by było przeprowadzić PRAWDZIWĄ reformę. Przebudować i odchudzić program, zmniejszyć ilość lekcji, żeby pojawił się czas na pracę indywidualną, a także przebudować szkoły, zapewnić lokale itd. Tego żaden rząd nie zrobił i nawet nie planował.

Tu pośrednio dochodzimy do następnego kłamstwa - "nauczycieli jest zbyt dużo, a średnio mamy mało uczniów w klasie". Średnia tutaj jest fatalną miarą, bo miejsca gdzie nauczycieli względem liczby uczniów jest za dużo maskują prawdziwy problem większości szkół w miastach - znacznie przeładowane klasy i za mało nauczycieli. Przy 30 i więcej osobach w klasie nie da się efektywnie prowadzić zajęć.

A będzie jeszcze gorzej, bo nauczycieli coraz bardziej brakuje. Kolejna półprawda - młodzi nie mają dostępu do zawodu, wywalić starych, zatrudnić młodych! Tak, gdzieś na głębokiej prowincji, gdzie szaleje bezrobocie, praca w szkole może może być marzeniem - każda praca. Natomiast w miastach brakuje nauczycieli i to coraz bardziej dramatycznie. Są szkoły, gdzie zajęcia prowadzą nauczyciele innych przedmiotów, bo brakuje matematyków czy anglistów. I będzie brakować, bo wykształceni ludzie z dużymi umiejętnościami bez trudu znajdą pracę za trzy razy tyle, co oferuje im szkoła.

I nie ratuje tego wcale kwestia urlopu. Owszem, wychodzi parę dni więcej, niż u zwykłego pracownika. Jednocześnie nie istnieje coś takiego, jak wybór terminu urlopu. Chcesz pojechać na wakacje we wrześniu albo czerwcu? Zapomnij, do końca życia będziesz jeździć tylko od połowy lipca do połowy sierpnia, kiedy jest najdrożej. Chcesz wziąć sobie wolne i skoczyć na parę dni do rodziny w ciągu roku? Zapomnij, nauczyciel nie ma ani jednego dnia urlopu poza wakacjami i feriami. Są plusy i minusy.

Reasumując, za parę lat na emeryturę odejdzie duża część starzejącej się kadry. Na ich miejsce przyjdzie pewna ilość najsłabszych studentów, którzy nie potrafili znaleźć sobie lepszej pracy. Cała reszta wiedząc, że Biedronka na start daje w Warszawie 2300 zł na rękę, a oni dostaną 2000 zł PO PODWYŻCE... wiedząc, że wynajem mieszkania kosztuje 2000 zł miesięcznie, a oni po 20 latach mają szansę zarobić 2700 zł... będą spierniczać w podskokach jak najdalej od tej pracy.

I nie, to nie ma nic wspólnego z polityką ani z PiS. Każdy inny rząd tak samo robił i każdy jest winny tej sytuacji.

Adin - Czw Kwi 18, 2019 11:07

Pozbyłbym się karty nauczyciela i niech pracują wiecej, i zarabiają więcej. Nasze szkolnictwo nie poszło do przodu.

https://serwisy.gazetaprawna.pl/pit/galerie/848653,duze-zdjecie,8,karta-nauczyciela-urlopy-emerytury-przywileje.html

Gzikuu - Czw Kwi 18, 2019 11:23

rafal996, :brawo: :brawo: :brawo:

Dodałbym jeszcze, że śmieszna jest retoryka w stylu "nauczyciele pracują po 20-30 godzin tygodniowo". Raz, że duża część z nich (nie wszyscy) zostaje w szkołach na nadgodziny, bezpłatne oczywiście. Mowa tu o zajęciach dodatkowych teatralnych, muzycznych, recytatorskich, filmowych itp. Nikt im nie płaci za zostawanie z uczniami po godzinach. Praca nauczyciela nie kończy się też w szkole, ponieważ drugie tyle pracy przynosi się do domu - chodzi i sprawdziany, wypracowania, kartkówki. Uwierzcie, że mając kilka klas i wymóg wystawienia więcej niż przykładowo 10 ocen w semestrze, to sprawdzanie prac pochłania bardzo dużo czasu. Kwestia kolejna, to kontakt z rodzicami, bo ci nierzadko mają w zwyczaju dzwonić do nauczycieli i wypytywać się naprawdę dłuuuugo o postawę i oceny syna/córki i nieważne czy dzwonią o 16:00 czy o 21:00. Teraz pomnóżmy to przez ilość uczniów w każdej klasie. Niestety z biegiem czasu postawa rodziców stała się bardzo roszczeniowa i takie sytuacje, to już norma. Na tej właśnie podstawie pisanie, że "nauczyciele pracują 25 godzin w tygodniu" jest żałośnie śmieszne.

Żenujące są też komentarze w stylu "2000 złotych na rękę i drugie 2000 zł z korepetycji bez podatku". Jakoś średnio się to zgadza, bo godzina korepetycji kosztuje około 40-70 zł, więc żeby tyle wyjąć, to miesiąc musiałby trwać trochę dłużej niż 30 dni. ;)

Niestety manipulacja mediów prorządowych jest ogromna, ale nic dziwnego, ponieważ najlepszą metodą na ukrócenie strajku jest uzyskanie wobec niego niechęci społeczeństwa.

Adin - Czw Kwi 18, 2019 11:37

Gzikuu jeżeli im tak żle. Czemu nie domagają się systemu 8 h. Nie będą musieli sprawdzać kartkówek w domu, a jedynie pracy?. Obecny system szkolnictwa to relikt komunistyczny. Gdyby nauczyciele zrobili strajk pod koniec poprzedniego roku zapewne znalazłyby się pieniądze w budzecie. Tak to jest kolejna tuba polityczna. Budżet jest ustalony na ten rok. Nie jest tak, że Państwo Polskie wygra Lotto i ma pieniądze. Uwierz mi rozmawiam z rodzicami w pracy i oni pracują. Gdzie mają zostawić dzieci bez opiekuna?.
Gzikuu - Czw Kwi 18, 2019 11:43

Adin napisał/a:
Gzikuu jeżeli im tak żle. Czemu nie domagają się systemu 8 h. Nie będą musieli sprawdzać kartkówek w domu, a jedynie pracy?

Od reformy edukacji jest rząd, a nie nauczyciele. Ci ludzie chcą zarabiać więcej, a nie wymyślać przykładowe reformy i przedkładać je władzy do rozważenia. Taka inicjatywa musi dziać się odgórnie, a z nauczycielami i związkiem można ją co najwyżej skonsultować.

Adin napisał/a:
Budżet jest ustalony na ten rok. Nie jest tak, że Państwo Polskie wygra Lotto i ma pieniądze

Nauczyciele nie strajkują o NATYCHMIASTOWĄ podwyżkę, więc ta może równie dobrze może być wliczona w następny rok budżetowy. Zresztą pieniądze zawsze się znajdą, bo budżet państwa nigdy nie jest sztywny.

Jay-Jay Okocha - Czw Kwi 18, 2019 11:45

Widzę, że temat zastępczy i tu łyknięty, podczas gdy za tym parawanem 'maszyna' pcha poważne sprawy...
rafal996 - Czw Kwi 18, 2019 13:12

Czyli strajk jest już nie tylko inspirowany przez opozycje, ale jeszcze Żydów? ;)

Adin napisał/a:
Czemu nie domagają się systemu 8 h


Tu jest kilka odpowiedzi.

Pierwsza, najmniej fajna, to że związki zawodowe to jest mentalna komuna i akurat związkom zależy na zachowaniu status quo. A ponieważ nie da się zorganizować strajku bez związków, to ZNP tym dowodzi. Członkami ZNP wcale nie jest tak duża część nauczycieli, albo jeszcze inaczej - część jest, bo jest, ale się z nim nie identyfikuje.

Osobiście uważam, że ZNP to dramat i tragedia. Co jednak nie ma nic do rzeczy w kwestii słusznych postulatów.

Druga sprawa, to to co napisał Gzikuu - od reform systemowych jest rząd. Tu nawet prawo reguluje te kwestie, przepisy dotyczące sporów zbiorowych pozwalają strajkować tylko z postulatami dotyczącymi płac i chyba warunków socjalnych. Żadnych innych. Więc trudno się spodziewać jakichś propozycji zmian na tym etapie.

One by się mogły pojawić, gdyby rząd podjął sensowne rozmowy. Jednak rząd ignorował groźbę strajku przez wiele miesięcy, ignorował kiedy już się zaczął i ignoruje nadal, proponując "okrągły stół" dopiero po świętach. Bez sensu jest też rządowa propozycja zwiększenia pensum, bo to jest pudrowanie trupa, jakim jest ten system i niczego nie rozwiąże. Potrzebna jest duża, głęboka reforma systemowa. W obecnym systemie wprowadzenie 8 godzinnego dnia pracy jest technicznie niemożliwe na wielu płaszczyznach, od organizacji pracy aż do możliwości lokalowych.

Adin napisał/a:
Gdyby nauczyciele zrobili strajk pod koniec poprzedniego roku zapewne znalazłyby się pieniądze w budzecie. Tak to jest kolejna tuba polityczna. Budżet jest ustalony na ten rok. Nie jest tak, że Państwo Polskie wygra Lotto i ma pieniądze.


Niby tak, ale nie do końca. Strajk zapowiadany był dawno temu, w okolicach początku roku szkolnego. Był czas.

Druga sprawa, rząd jakoś bez problemu znajduje w środku roku pieniądze na przedwyborczy bonus dla emerytów i drugi przedwyborczy bonus dla rodziców. Nauczyciele to widzą. Tak jak i inne grupy zawodowe. Szykowany jest powoli strajk pracowników pomocy społecznej. Będą i następne. Rozdawanie pobudza apetyty. Co innego jak widać, że faktycznie nie ma.

Inna sprawa, to skąd te pieniądze. Trzynastka dla emerytów będzie z Funduszu Pracy, czyli bezpośrednio wszyscy pracownicy i pracodawcy się na nią zrzucą. A 500+ na pierwsze dziecko sfinansuje się z zajumanych 15% prowizji od środków z OFE przenoszonych do ZUS. Bo jak PO to robiła, to było skandaliczne złodziejstwo, a jak PiS to robi, to już wyłącznie dla naszego dobra ;)

Adin napisał/a:
Uwierz mi rozmawiam z rodzicami w pracy i oni pracują. Gdzie mają zostawić dzieci bez opiekuna?


Ja też jestem rodzicem i też mam problem. Ale tym bardziej jako rodzic popieram strajk, bo wolę żeby moje dzieci uczyli dobrze opłacani nauczyciele, a nie tacy, którzy kombinują na każdym kroku, jak tu wyjść na swoje.

Strajk, jeśli ma być skuteczny, musi być uciążliwy. Innego wyjścia nie ma. To samo robiły inne grupy zawodowe.

carlos - Czw Kwi 18, 2019 19:45

Gzikuu, rafal996, rozumiem, że temat dobrze znacie, bo ktoś z bliskich jest nauczycielem?

rafal996 napisał/a:
Druga sprawa, rząd jakoś bez problemu znajduje w środku roku pieniądze na przedwyborczy bonus dla emerytów i drugi przedwyborczy bonus dla rodziców. Nauczyciele to widzą. Tak jak i inne grupy zawodowe. Szykowany jest powoli strajk pracowników pomocy społecznej. Będą i następne. Rozdawanie pobudza apetyty. Co innego jak widać, że faktycznie nie ma.
To dla mnie jest główna przyczyna wyciągania ręki kolejnych grup zawodowych po więcej i więcej. Ktoś ogląda TVP i co słyszy? Nikt już nie kradnie Vatu, jest coraz lepiej, pieniędzy jest dużo, kupujemy F35, stać na 500+, emeryta+ a nawet krowę+. Pisałem już, że socjalizm nie jest dla mnie, zwłaszcza taki, który idzie za rękę z populizmem. Niedługo stanę się beneficjentem 500+, bo stwierdzono, że i pierwszemu dziecku się należy. Dlatego teraz czuję się upoważniony do tego, że wyciągając po to rękę, mogę głośno mówić, że coś durniejszego ciężko będzie wymyślić.

rafal996 napisał/a:
A 500+ na pierwsze dziecko sfinansuje się z zajumanych 15% prowizji od środków z OFE przenoszonych do ZUS. Bo jak PO to robiła, to było skandaliczne złodziejstwo, a jak PiS to robi, to już wyłącznie dla naszego dobra ;)
Akurat dziś spytałem o to kolegę z pracy. Odpowiedzi udzieliłeś dobre, bo Tusk ukradł, a teraz rozdajo.

rafal996 napisał/a:
ednocześnie nie istnieje coś takiego, jak wybór terminu urlopu. Chcesz pojechać na wakacje we wrześniu albo czerwcu? Zapomnij, do końca życia będziesz jeździć tylko od połowy lipca do połowy sierpnia, kiedy jest najdrożej. Chcesz wziąć sobie wolne i skoczyć na parę dni do rodziny w ciągu roku? Zapomnij, nauczyciel nie ma ani jednego dnia urlopu poza wakacjami i feriami. Są plusy i minusy.
Sorry, ale też jestem w takiej sytuacji. A nawet trochę gorszej, bo w październiku woła nas szef, każe wziąć długopisy i dyktuje co wpisać we wnioski urlopowe, tzn daty. A najśmieszniejsze jest to, że w maju może wezwać wszystkich znowu i podyktować nowe daty, więc o ile nie miałeś nic zarezerwowanego na sztywno (a np Last minute ciężko jest mieć wcześniej, nie?), no to sorry. I też nie mam dni w roku do wykorzystania według uznania, więc jak jest potrzeba, to trzeba stawać na głowie i kombinować.

Edit:
Adin napisał/a:
Uwierz mi rozmawiam z rodzicami w pracy i oni pracują. Gdzie mają zostawić dzieci bez opiekuna?.
A jest inna forma strajku, niż taka? Medycy nie mogą strajkować nigdy, bo pacjencji cierpią. Policjanci nie, bo złodzieje kradną. Strajk musi boleć. Dlatego górnicy przyjeżdżają do Warszawy, bo pod ziemią mogliby siedzieć i 10 lat.

Jay-Jay Okocha, nie zerkam w linki, ale mam świadomość, że się coś kręci. Wiele znaków na to wskazuje, niestety. Aż się zdziwiłem, że Polska nie poparła stanowiska USA o uznaniu Wzgórz Golan za terytorium Izraela. Co też przeszło bez echa, a znowu (po Kosowie) zachód dał znak innym, jak się załatwia takie sprawy. A załatwia się z pozycji siły.

Ale uważasz, że mamy obecnie na to jakikolwiek wpływ?

Bubu - Czw Kwi 18, 2019 20:10

rafal996 napisał/a:
Natomiast ja mam wgląd w rzeczywiste wypłaty nauczycieli w moim mieście i z jakiegoś powodu to się rozmija z tymi danymi. Wytłumaczysz mi jak? Bo ja nie wiem.
Heh, może używają "sprytnego" zabiegu i pokazują pasek po potrąceniach? Np jakiejś pożyczki czy coś. Bo nie ma możliwości aby dostawali mniej niż to co ustawowo zagwarantowane. No nie ma. PIT 11 i wszystko jasne.
rafal996 napisał/a:
I nie ratuje tego wcale kwestia urlopu. Owszem, wychodzi parę dni więcej, niż u zwykłego pracownika. Jednocześnie nie istnieje coś takiego, jak wybór terminu urlopu. Chcesz pojechać na wakacje we wrześniu albo czerwcu? Zapomnij, do końca życia będziesz jeździć tylko od połowy lipca do połowy sierpnia, kiedy jest najdrożej. Chcesz wziąć sobie wolne i skoczyć na parę dni do rodziny w ciągu roku? Zapomnij, nauczyciel nie ma ani jednego dnia urlopu poza wakacjami i feriami. Są plusy i minusy.
Odnośnie pogrubionego fragmentu, czy to nie Ty pisałeś coś o półprawdach i manipulacjach? :D Bo te "pare" dni to czasami jest 56 a minimalnie ( w placówkach nieferyjnych - ile takich jest?) to 35.
Tansze wczasy? Wydaje mi się, że zimą takie można znaleźć...
rafal996 napisał/a:
Cała reszta wiedząc, że Biedronka na start daje w Warszawie 2300 zł na rękę, a oni dostaną 2000 zł PO PODWYŻCE...

Dalej chcesz coś o manipulacjach? To własnie kolejnej użyłeś. Nie porównuj Warszawy do reszty kraju tam są inne stawki to raz. Średnio nauczyciel stażysta ma prawie 2200zł na rękę (czyli chyba możemy założyć, że w Warszawie ma więcej?) + liczne dodatki jakie ma budżetówka, o których wygodnie nie napisałeś.
Gzikuu napisał/a:
więc ta może równie dobrze może być wliczona w następny rok budżetowy.
Pan Broniarz nie lubi tego.
rafal996 napisał/a:
Bo jak PO to robiła, to było skandaliczne złodziejstwo, a jak PiS to robi, to już wyłącznie dla naszego dobra
No jak to robiła PO, "To są na pewno jakieś kwoty, które wynikają z różnych takich działań i nie chciałabym tutaj nikogo wprowadzać w błąd." Różnice widać gołym okiem. Bo tu ta kasa pójdzie do ludzi (inna kwestia czy jest to moralne czy nie) a tam poszła "siusiak" wie gdzie.
miszcz - Czw Kwi 18, 2019 20:54

Dla milionów ludzi nie jest to żaden temat zastępczy. Interesuje ich czy będzie się dało godnie żyć z pensji nauczyciela, a nie reparacje, odszkodowania dla Żydów, kto kogo mordował w Jedwabnem i czy obozy są polskie czy niemieckie.
carlos, praktycznie każdy ma w bliższej i dalszej rodzinie nauczyciela i na tej podstawie się wypowiadają.
Grafika wrzucona przez Bubu( o ile jest prawdziwa) powinna być powodem do wstydu, a nie argumentem politycznym.

Bubu napisał/a:
Bo nie ma możliwości aby dostawali mniej niż to co ustawowo zagwarantowane. No nie ma.

Strzelam, że nie wszyscy pracują na pełen etat.

Bubu - Czw Kwi 18, 2019 21:17

miszcz napisał/a:
Grafika wrzucona przez Bubu( o ile jest prawdziwa) powinna być powodem do wstydu, a nie argumentem politycznym.
To już pytanie do TVNu. Ale tak, to sa oficjalne dane o NAJNIŻSZEJ pensji, bez dodatków i innych korzyści przysługujących budżetówce. PIT 11 i wszystko jasne.
miszcz napisał/a:
Strzelam, że nie wszyscy pracują na pełen etat.
Tymbardziej jest to manipulacja ze strony jakiegos nauczyciela.
miszcz napisał/a:
a nie reparacje, odszkodowania dla Żydów, kto kogo mordował w Jedwabnem i czy obozy są polskie czy niemieckie.
Pod warunkiem, że za tymi tematami nie idą pieniądze (z polskich podatków) dla Państwa stworzonego w Palestynie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group